Sprawdź nas też tutaj

ranking

PODSUMOWANIE 2015 W POLSKIM RAPIE: TOP 10 PŁYT

Opublikowany

 

Kondycyjnie ostatnie 12 miesięcy to niespecjalnie dobry okres. Patrząc przez pryzmat 2010/2011/2012 to dosyć kiepski czas. Jednak po 2014 roku, który był chyba najgorszym rokiem w polskim rapie, widzimy tendencję zwyżkową.

Bez zbędnych wywodów. Na dobry początek 10 albumów, które w 2015 roku można uznać za najciekawsze.

 

Czarny koń: Quebonafide – Ezoteryka

Mam dużo sprzecznych odczuć związanych z albumem. Powodów upatruję w tym, że premiera była przesuwana, znaczna część płyty już wcześniej latała na youtubku, a  nowe numery po prostu nie zachwyciły. Po wydaniu zagryzło tylko „Vanilla Sky”. Mimo to grzechem byłoby nie wyróżnienie tego albumu na tle roku. Przypomnijcie sobie co narobił „Hype”, jak emocjonalny jest „Tarot”, jak zróżnicowany album jest klimatycznie i muzycznie. Od „Kyrie Eleison” po „Trip”. Chyba nic więcej mówić nie muszę.

 

10. Leh – Podwórka pytają kiedy płyta

Pierwszy debiutant od czasów Hukosa, którego słucham – taki follow up (śmiech). Lehu rozpierdala system i nie ważne czy nawija „aż doroooooosłość dogoni mą meeetrykę”, czy wbija się chamsko z „Bruce Bannerem”, albo punchlajnuje jak zły w „Wojciechu Mannie”. Ten skurczybyk ma luz na mikrofonie, bystre obserwacje, poczucie stylu, a  legalny debiut tylko to potwierdził. W końcu został doceniony.

 

09. Kartky – Fuego Infinito

Maszyna do robienia rapu, a za nią pracowity 2015 rok. Z dwóch, a w zasadzie trzech propozycji, wybieram ostatnią. „Fuego Infinito” ujmuje żywiołowością i trochę odbija od gusłowo-mrocznych klimatów „Shadowplay”. Jest bardziej pomysłowo, zdecydowanie przystępniej niż na poprzednich albumach, rzekłbym „mainstreamowo” – takiego Kartkiego można odpalić zdecydowanie częściej . Do zobaczenia na Tour Of The Year 2!

 

08. VNM – Klaud Nine

Nowe albumy VNM’a co raz mniej zaczynają mi się podobać – jednak zawsze lądują w podsumowaniach roku. Tym razem narratorski koncept chyba spodobał mi się najbardziej. O Klaud Nine można powiedzieć dużo dobrego – jak prowadzony jest „Skalpel”, co wyszło z syntezy Tomka z Szafrańską, jak technicznym wyjadaczem jest ciągle V.  Znajdzie się też parę mankamentów. Przede wszystkim dużo przekombinowanej formy i niepotrzebnych śpiewanych partii. Zdecydowanie wolę gdy trzaska „Linie” niż gdy nawija „REM”. Przyznam, że niesmak pozostał.

 

07. Białas – Rehab

Pisząc recenzje nawet przez myśl mi nie przeszło, że „Rehab” wrzucę do podsumowania roku… Białas z każdym odsłuchem zyskuje w moich oczach. Zmiana wytwórni, zmiana klimatu muzycznego, zmiana tematyki – dużo tego wszystkiego. Myślę, że duża jest w tym wszystkim zasługa Deemza, który wysmażył  zajebistą, okołocloudową produkcję. Odnośnie Białasa dalej podtrzymuje, że można było zrobić to lepiej i że „Rehab” jest odrobinę nierówny. Dlatego tylko siódme miejsce.

 

06. W.E.N.A. – Monochromy

Wrócił staro szkolny Wudoe. Ilość zarzutów po „Nowej ziemi” była nieskończona – że wygrywanie życia, że płyta monotematyczna, że „Dalekie zbliżenia” lepsze, że po wyjściu na legal już tylko regres… Wydał „Monochromy” i wszyscy ucichli. Uderzył z rapowym zacięciem, z pomysłem na treść, też z pomysłem na wydanie. Z dwóch propozycji (projekt z Sariusem i Voskovymi) zdecydowanie wybieram tę. Po za tym Kuban featuring roku zaliczył. Spróbuj!

 

05. Taco Hemingway – Umowa o dzieło

2015 oficjalnie mianowany rokiem Epek. O Taco już mogliście przeczytać w "Transferach" i "Odkryciach" dlatego tutaj napiszę tylko, że jeżeli Hemingway podpisał na wydanie albumu umowę o dzieło, to to dzieło rozpierdoliło Internet.

 

04. Guzior – yllom

Narkopsychodeliczny styl – jak to ładnie nazwał Marcin Flint – idealnie usiadł. Guzior to w moich oczach taka wypadkowa Knapa i Deysa, czyli z jednej strony totalny wyjebkowicz, z drugiej mocno sypane punchliny i nieco dalsze odloty. Ja to kupuję i nieważne czy w postaci „Clinta Eastwooda”, czy „Dingy Alleya”. Poza tym cieszy fakt, że Wrocław zbiera coraz więcej charakterystycznych postaci i istnieje na rapowej mapie Polski. Maaati to przechuj jest nadal. Czekanko na nowe rzeczy. 

 

03. donGURALesko – Magnum Ignotum

Podium zaczynamy od „Magnum Ignotum”. Gdy już sądziłem, że Gural będzie robił gimnazjalne gówno pokroju Al-Bundiego, on wrócił z pierdolnięciem. Interesująco, w przystępnej formie i treści dla przeciętnego słuchacza z nawiązaniami do sztuki, literatury. Bardzo miłe zaskoczenie. Też w bardziej klasycznym wydaniu niż ostatnie produkcje. „Magnum Ignotum” to idealna płyta na tę porę. Jakoś niespecjalnie katuję, ale doceniam. Piątka Gural!

 

02. Dwa Sławy – Ludzie Sztosy

Helllll yeah, cóż to był za rok dla Sławów. Gdyby ktoś dokładnie 12 miesięcy temu powiedział, że nagle nakręci się taki hype na ich muzykę to bym w życiu nie uwierzył. Sam nie byłem jakimś psychofanem ich stylu za czasów „Nie wiem, nie orientuje się”, ale progres jaki wykonali jest niebotyczny i obecnie bacznie śledzę ich poczynania. Po za tym zmiana klimatu muzycznego dla mnie in plus. Z fanatycznych kręgów ślizgu, prosto w mainstream. „Ludzie sztosy” zamknęliby rok już w styczniu gdyby nie…

 

01.  Bonsoul – Lepiej nie pytać

Na półmetku roku pisałem, że 2015 to bieda, że słabe płyty, że Bonson z Soulpetem pozamiatali. Rok się skończył i niewiele z moich opinii się zdewaluowało. Na pewno nie ta, że Bonson z Soulpetem zamietli. Nie wiem czy najpierw chwalić Bonsona za formę i krwiste wersy, czy Soulpete’a za pętle i bębny. Ten pierwszy w końcu przestał emanować smutkiem. Ten drugi zaczął dogadywać się z tym pierwszym o niebo lepiej niż za czasów „Lepiej się witać”. „Lepiej nie pytać” to życiówki, puchliny, follow-upy w najlepszym wydaniu. Projekt roku. Pozdro Bons!

 

ranking

Sprzedaż płyt w Polsce: Gural dużo wyżej od Maty

Kilka rapowych nowości w zestawieniu.

Opublikowany

 

Przez

gural mata

W najnowszym notowaniu listy OLiS znalazło się kilka rapowych nowości. Doszło też do sytuacji, której się nie spodziewaliśmy – Donguralesko wyprzedził Matę.

Nowy krążek Maty „#MATA2040” zadebiutował na liście dopiero na 6. pozycji. Kilka oczek wyżej, na pierwszym miejscu znalazł się album Gurala „Stromo”, który podobne miejsce zajął w przypadku sprzedaży samych wydań fizycznych. Natomiast na liście albumów w streamingu najwyżej uplasował się krążek Majki, Major SPZ „Nie dla wszystkich”.

Dziesiątkę najlepiej sprzedających się płyt (streaming+fizycznie) zamknął „Iceman” Drake’a, który bije rekordy popularności w Stanach.

TOP 10 OLiS (15-21.05.2026)

  1. Donguralesko – STROMO – nowość!
  2. Taco Hemingway – LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY
  3. Bardal, rów babicze – HARD COCK
  4. Majki, Major SPZ – Nie dla wszystkich
  5. Michael Jackson – Thriller
  6. Mata – #MATA2040 – nowość!
  7. Daria ze Śląska – Halo. Co jest grane? – nowość!
  8. White 2115, VVSimon, Palar – CALIFORNIA LOVE EP
  9. Kaśka Sochacka – Ta druga na Bis
  10. Drake – ICEMAN – nowość!

Czytaj dalej

ranking

Mata wyprzedził Quebonafide i Taco Hemingwaya. Ranking stadionowego rapu w sieci

Kto robi największy ruch w sieci przy koncertach na PGE Narodowym?

Opublikowany

 

mata
fot. Michał Murawski

Mata okazał się liderem zestawienia IMM dotyczącego internetowego zaangażowania wokół stadionowych koncertów polskich raperów. Jego materiały wygenerowały ok. 2,45 mln interakcji, zostawiając za sobą Quebonafide i Taco Hemingwaya.

Mata na pierwszym miejscu

Rap stadionowy to już nie tylko sprzedane bilety, pełne trybuny i wielkie sceny. Dzisiaj równie ważne jest to, co dzieje się po koncercie w sieci, bo TikTok, Instagram i relacje fanów potrafią nieść wydarzenie dalej niż standardowa promocja.

Z danych zebranych przez IMM wynika, że największy internetowy ruch wygenerował Mata. Materiały dotyczące jego koncertów zebrały ok. 2,45 mln interakcji, czyli komentarzy, reakcji i udostępnień w social mediach.

Drugie miejsce zajął Quebonafide z wynikiem 1,94 mln interakcji przy okazji zeszłorocznych koncertów. Podium zamknął Taco Hemingway, który osiągnął 1,53 mln interakcji.

Fani przejęli promocję

Stadionowy koncert w 2026 roku żyje w dwóch światach. Pierwszy to ten pod sceną, drugi to feedy, stories i krótkie filmiki, które następnego dnia zalewają social media. IMM zwraca uwagę, że właśnie TikTok i Instagram mają tutaj gigantyczne znaczenie.

– Wysoki udział TikToka i Instagrama w strukturze zaangażowania wynika bezpośrednio z profilu demograficznego odbiorców współczesnego rapu. Koncerty na stadionie to wydarzenia o dużym potencjale wizualnym, co sprzyja tworzeniu krótkich form wideo i relacji na żywo. Użytkownicy tych platform nie tylko informowali o swojej obecności na koncertach, ale przede wszystkim masowo dzielili się fragmentami występów nagrywanymi bezpośrednio pod sceną. W ten sposób fani sami przejęli rolę głównych promotorów wydarzenia w sieci – wskazuje Tomasz Lubieniecki, Kierownik Działu Raportów Medialnych w IMM.

Social media Maty były dodatkowym boostem

Różnice między wynikami można tłumaczyć nie tylko popularnością samych raperów, ale też tym, jak funkcjonują ich kanały. Quebonafide i Taco Hemingway nie prowadzą ich regularnie, nie karmią fanów codziennymi update’ami, a nowe wpisy pojawiają się raczej okazjonalnie.

Mata jest w tym dużo bardziej obecny. Według IMM same jego wpisy na Instagramie w analizowanym okresie zebrały ok. 346 tys. interakcji. To spory pakiet dodatkowego ruchu, który mógł przełożyć się na finalny wynik całej akcji wokół koncertu.

Duże znaczenie miała też obsada koncertu. Goście specjalni, którzy pojawili się z Matą na scenie podczas majowego występu, chętniej niż w przypadku konkurencji wrzucali materiały ze swoich wejść na własne profile.

Taco niżej, ale z historycznym statusem

Trzecie miejsce Taco Hemingwaya nie oznacza słabego wyniku. Wręcz przeciwnie, 1,53 mln interakcji to nadal ogromna liczba, ale przy jego pozycji trzeba patrzeć szerzej niż tylko na świeże statystyki z jednego okresu.

Taco ma już za sobą mocną stadionową historię. Wcześniej wystąpił na warszawskim stadionie razem z Dawidem Podsiadło, a w 2024 roku zagrał swój pierwszy w pełni solowy koncert na PGE Narodowym. Wyprzedał obiekt, zgromadził ponad 60 tys. fanów i zapisał się jako pierwszy polski raper, który zrobił to samodzielnie.

Przez to jego dwudniowy koncert w maju 2026 roku nie miał już dla internautów takiego efektu świeżości. To mogło sprawić, że dyskusja w sieci była mniej dynamiczna.

*Analiza IMM objęła polskojęzyczne social media i skupiła się na zaangażowaniu odbiorców, czyli reakcjach, komentarzach oraz udostępnieniach. Badany był okres dwudniowych występów, dzień przed nimi oraz dzień po nich. Stan interakcji podano na godz. 9:00, 26 maja 2026 roku.

Czytaj dalej

ranking

Eminem chętniej grany w polskim radiu od Pezeta, a Kuban od Sobla

Podsumowanie 2025 w polskich radiostacjach.

Opublikowany

 

Przez

pezet eminem

Rok 2025 w polskim radiu należał do Dawida Podsiadły, ale w rapowej stawce najwięcej szumu zrobił Kuban. Ranking ZPAV pokazuje też zaskakujący obraz sceny – Eminem był puszczany częściej niż Pezet.

Związek Producentów Audio Video opublikował coroczne podsumowanie OLiA Artyści, czyli zestawienie wykonawców najczęściej obecnych w radiowym eterze. Liderem rankingu został Dawid Podsiadło z wynikiem ponad 44 tysięcy emisji. Za nim znaleźli się Damiano David i Oskar Cyms, a wysoko zameldowali się też Lady Gaga oraz Daria Zawiałow.

W TOP 5 polskich artystów radiowych w 2025 roku znaleźli się

  1. Dawid Podsiadło (1. miejsce w zestawieniu ogólnym)
  2. Oskar Cyms (3. miejsce)
  3. Daria Zawiałow (5. miejsce)
  4. Sylwia Grzeszczak (8. miejsce)
  5. sanah (10. miejsce)

Najwyżej spośród raperów uplasował się Kuban, który zakończył rok na 13. miejscu całego zestawienia. To pokazuje, że jego numery regularnie krążyły po mainstreamowych stacjach i nie były jedynie chwilowym przebłyskiem.

Za Kubanem znalazł się Sobel na 25. miejscu, który od dawna balansuje między radiowym popem a rapowym klimatem. Niżej wylądował Pitbull, a dopiero za nim pojawili się Eminem i Pezet. Szczególnie ten fragment rankingu może wywołać dyskusje wśród fanów, bo legenda z Detroit wykręciła lepszy wynik w polskich rozgłośniach niż jeden z największych graczy rodzimego rapu.

Raperzy w polskim radiu w 2025 roku

  • 13. Kuban
  • 25. Sobel
  • 29. Pitbull
  • 46. Eminem
  • 49. Pezet

ZPAV zwraca uwagę, że polscy artyści coraz mocniej trzymają pozycję w radiu. W Top 10 całego zestawienia znalazło się aż pięciu rodzimych wykonawców, co ma pokazywać, że słuchacze częściej wracają do lokalnych nazwisk, a nie tylko pojedynczych viralowych numerów.

OLIA – Najczęściej odtwarzani artyści w radiu w 2025 – TOP 50

  1. Dawid Podsiadło
  2. Damiano David
  3. Oskar Cyms
  4. Lady Gaga
  5. Daria Zawiałow
  6. Ed Sheeran
  7. David Guetta
  8. Sylwia Grzeszczak
  9. Shouse
  10. sanah
  11. Calvin Harris
  12. Dua Lipa
  13. Kuban
  14. Dawid Kwiatkowski
  15. Alex Warren
  16. Igo
  17. Michael Jackson
  18. Benson Boone
  19. Rihanna
  20. Roxette
  21. Wiktor Dyduła
  22. Katy Perry
  23. Wiktoria Kida, Księga Żywiołów
  24. Queen
  25. Sobel
  26. Ava Max
  27. sombr
  28. Taylor Swift
  29. Pitbull
  30. Margaret
  31. P!nk
  32. Enrique Iglesias
  33. Coldplay
  34. Mosimann
  35. Roxie
  36. Lola Young
  37. Alan Walker, MEEK
  38. Kygo
  39. Carla Fernandes
  40. Bon Jovi
  41. Bruno Mars
  42. Britney Spears
  43. Swedish House Mafia
  44. Imagine Dragons
  45. Lady Pank
  46. Eminem
  47. Teddy Swims
  48. Felix Jaehn
  49. Pezet
  50. Tina Turner

Czytaj dalej

ranking

Najlepsi tekściarze w rapie. Opublikowano listę, która podzieliła fanów

Brak Drake’a i Eminema, a są Babyface i Bad Bunny.

Opublikowany

 

jayz

„The New York Times” opublikował zestawienie 30 najlepszych żyjących amerykańskich songwriterów, oparte na głosach ponad 250 insiderów i sześciu krytyków. Na liście pojawili się Jay-Z, Kendrick Lamar czy Young Thug, ale brakuje kilku głośnych ksywek.

„The New York Times” wrzucił do sieci ranking 30 najlepszych żyjących autorów piosenek w USA. Lista powstała na bazie głosów ponad 250 osób z branży oraz sześciu krytyków.

W przypadku Jay-Z redakcja cofnęła się do „Reasonable Doubt”, nazywając ten album „jednym z najlepszych debiutów w historii, niezależnie od gatunku” i podkreślając, że to „dowód jego błyskotliwych umiejętności jako stylisty i narratora”. Doceniono też konstrukcję jego wersów – „złożone układy rymów”, które są „gęste, pełne gier słownych oraz podwójnych i potrójnych znaczeń”.

Autorzy rankingu zwrócili uwagę, że styl Jay-Z z czasem przeszedł wyraźną ewolucję. Przy „4:44” raper pokazał bardziej osobistą stronę – projekt został opisany jako „znacznie bardziej bezpośredni niż wszystko, co nagrał wcześniej”. Płyta dotykała m.in. kryzysów w relacji z Beyoncé oraz jego własnych problemów.

Young Thug został przedstawiony jako ktoś, kto wyłamuje się ze schematów. Według NYT to „poststrukturalny dysydent”, który „rozbija normy gatunku” dzięki „w pełni improwizowanemu podejściu do budowy utworów”. Z kolei Kendrick Lamar zgarnął propsy za łączenie różnych stylistyk – w singlu „i” według redakcji słychać „pop, rock, soul, funk, crunk, kościelny klimat z ulicznych zgromadzeń, bounce oraz quiet storm”.

Na liście pojawili się też m.in. OutKast, Missy Elliott, Babyface, Bad Bunny czy The-Dream. Problem w tym, że nie wszystkich to przekonało.

Gdy zestawienie zaczęło krążyć po X, wielu fanów zaczęło wytykać brak konkretnych nazwisk. Najczęściej przewijał się Drake, mimo że jako Kanadyjczyk formalnie nie łapie się do kategorii. W komentarzach pojawiły się też inne ksywki. – Brak Drake’a, brak PND, brak Brysona Tillera, brak Swae Lee, brak Future’a, brak J. Cole’a. Żyjemy w erze mediów, gdzie jeśli nie odróżniasz opłaconej propagandy od prawdziwego dziennikarstwa, to jesteś skończony – napisał jeden z użytkowników.

Inny dorzucił: – Brak Eminema i Drake’a? Dwóch z pięciu najlepszych raperów w historii nie ma na liście, a jest Babyface i Missy Elliott.

Dyskusja trwa i raczej szybko nie ucichnie, bo każdy ma swoją własną listę i swoje własne kryteria.

30 najlepszych żyjących amerykańskich tekściarzy

  • Jay-Z
  • Young Thug
  • Kendrick Lamar
  • OutKast
  • Missy Elliott
  • Mariah Carey
  • The-Dream
  • Bad Bunny
  • Babyface
  • Stevie Wonder
  • Nile Rodgers
  • Jimmy Jam & Terry Lewis
  • Smokey Robinson
  • Lionel Richie
  • Taylor Swift
  • Lana Del Rey
  • Dolly Parton
  • Bob Dylan
  • Bruce Springsteen
  • Paul Simon
  • Carole King
  • Willie Nelson
  • Diane Warren
  • Fiona Apple
  • Lucinda Williams
  • Romeo Santos
  • Valerie Simpson
  • Brian & Eddie Holland
  • Stephin Merritt
  • Josh Osborne, Brandy Clark & Shane McAnally

Czytaj dalej

ranking

Drake, Eminem, Kanye. Ranking największych raperów Spotify ostatnich 20 lat

Kto naprawdę robi liczby?

Opublikowany

 

drake eminem kanye west

Spotify świętuje 20-lecie i odsłania konkretny raport: lista najczęściej streamowanych artystów w historii platformy. W rapie nie ma zaskoczeń na szczycie – rządzi Drake, a za nim ustawiają się Eminem, Kanye West i reszta.

Drake na tronie streamingu

Jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości, kto naprawdę kontroluje streamingową grę, to Spotify właśnie zamknęło temat. Drake zgarnia pierwsze miejsce i robi to z ogromnym zapasem. Kanadyjczyk od lat trzyma rękę na pulsie, a jego katalog to playlistowy cheat code.

W 2026 roku przekroczył już 5 miliardów streamów na samej platformie. To wynik, który mówi sam za siebie. Hity jak „One Dance”, „God’s Plan”, „Passionfruit” czy „Hotline Bling” wciąż kręcą liczby i nie schodzą z rotacji.

Stara gwardia nadal w grze

Drugie miejsce dla Eminema to dowód, że legacy dalej robi liczby. Klasyki takie jak „Lose Yourself”, „Without Me” czy „Till I Collapse” dalej żyją swoim życiem i regularnie wpadają na playlisty młodszych słuchaczy.

Podium zamyka Kanye West, czyli Ye. Jego katalog to mieszanka klasyki i eksperymentu, ale liczby się zgadzają. „Stronger”, „Heartless” czy „Gold Digger” dalej mają globalny zasięg.

Nowa szkoła i middle generation

Tuż za podium czai się Travis Scott, a dalej mamy Kendricka Lamara, Future’a i Juice WRLD. Każdy z nich dorzucił swoje do globalnej dominacji rapu w streamingu.

To miks różnych stylów – od trapowych hymnów po bardziej introspekcyjne rzeczy. Każdy z nich ma gigantyczny wpływ na to, co dziś leci w słuchawkach.

Najpopularniejsi artyści na Spotify w ostatnich 20 latach
Najpopularniejsi artyści na Spotify w ostatnich 20 latach

Spotify: liczby, które pokazują prawdę

Platforma podkreśla, że to nie jest ranking z kapelusza, tylko twarde dane zbierane przez lata:

– To ostateczne spojrzenie na to, czego naprawdę słuchał świat od momentu startu Spotify. Oparte na latach odsłuchów setek milionów fanów, te listy pokazują muzykę i historie, które nie tylko przebiły się, ale zostały, stając się częścią codziennego życia na całym świecie.”

TOP 7 najczęściej streamowanych raperów w historii Spotify

  1. Drake
  2. Eminem
  3. Kanye West
  4. Travis Scott
  5. Kendrick Lamar
  6. Future
  7. Juice WRLD

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: