News
Pomidor, Bosski i Popek – reprezentanci Firmy razem w numerze, a obok nich Waszka G
Zaskakująca kooperacja zwiastująca płytę Pomidora.
Mieszkający od wielu lat poza granicami kraju Pomidor szykuje się do premiery solowej płyty "Uliczny dom wariatów”. Poznaliśmy już wszystkie szczegóły na temat krążka: datę premiery, tracklistę, gości i okładkę, a teraz także kolejny singiel.
Kawałek "Dość" to zaskakująca kooperacja Pomidora, Popka i Bosskiego. Reprezentanci Firmy po wielu latach znów łączą siły. Intrygująca jest też obecność Waszki G – rapera, który wiele lat temu zasłynął w sieci numerem "Życie ostre jak maczeta".
Album "Uliczny dom wariatów" trafi do sklepów 17 listopada.
News
Paula i Mei o stylu „baddie” na przykładzie Fagaty: „Hodujecie pokolenie dziewczyn bez mózgu i honoru”
Mei przyznała, że sama kiedyś taka była.
Raperka Paula skrytykowała trend „baddie” w polskim rapie, uderzając w sposób, w jaki część raperek buduje swoją popularność w sieci. Wtóruje jej Mei, która przyznał, że sama kiedyś podobnie się zachowywała.
W emocjonalnym wpisie raperka nazwała to zjawisko „publicznym castingiem na to, która bardziej się zeszmaci za kilka lajków” i zarzuciła, że promuje ono brak wartości oraz sprowadzanie kobiet do roli „mięsa dla napaleńców”. Podkreśla, że młode odbiorczynie widzą prosty mechanizm: im więcej kontrowersji i seksualizacji, tym większy rozgłos.
Paula alarmuje, że taki przekaz „hoduje pokolenie dziewczyn bez mózgu i honoru”, które zaczyna wierzyć, że sukces zależy wyłącznie od wyglądu i odważnych zdjęć, a nie od talentu czy charakteru. Jej zdaniem prowadzi to do sytuacji, w której „im mniej godności, tym więcej lajków”.
Na koniec kieruje też słowa do rodziców, ostrzegając, że internet i takie wzorce stają się dla młodych dziewczyn nowym „elementarzem”, jeśli nie dostaną one wcześniej solidnych wartości i granic.
Do jej wpisu odniosła się raperka Mei:
– Młode dziewczyny, zwłaszcza te z ogromnymi kompleksami próbują nadrobić brak poczucia własnej wartości kryjąc się za maską wyuzdanych sucz – wiem to, bo byłam jedną z nich. I fakt, że przez lata, na własne życzenie dorabiają się mało chlubnej etykietki jest najmniejszym problemem – kombo zaczyna się wtedy, kiedy trzeba to wszystko przepracować, żeby stać się lepszą wersją siebie, żeby stać się naprawdę szczęśliwą sobą w prawdziwym świecie. Nie idziecie tą drogą, wiem z autopsji – to nic dobrego – napisała.
News
Bambi nie ogoliła się na łyso, ale Łatwogang poczęstował ją ostrymi sosami
Bambi ogłosiła, że pojawi się na płycie z dissami na raka.
Łatwogang zebrał już blisko 2.8 mln zł dla fundacji Cancer Fighters. Na jego streamie pojawiła się we wtorek wieczorem Bambi, która ogłosiła, że dogra się do płyty.
Bambi ogoliła swojego producenta.
Łatwogang od kilku dni prowadzi ekstremalny stream, podczas którego słucha na okrągło dissu na raka w wykonaniu Bedoesa 2115 i Mai. Co chwila na miejscu pojawiają się kolejni goście, a wczoraj wieczorem pojawiła się też Bambi.
Raperka nie ogoliła się na łyso (jak Bedoes czy chłopaki z Brokies), ale zafundowała nową fryzurę swojemu producentowi Francisowi, który przystał na propozycję i po chwili był już łysy.
Bambi zdissuje raka
Bedoes zapowiedział, że zamierza nagrać z innymi artystami całą płytę z dissami na raka. Kiedy o tym mówił, wspomniał, że jest dziewczynka, która jest fanką Bambi. Podczas streamu raperka odniosła się do tego, informując, że dogra się do krążka.
– Chcę oficjalnie powiedzieć, że dołączę się do projektu. Słyszałam od Borysa, że jedna dziewczynka bardzo chce nagrać ze mną numer, co jest dla mnie wspaniałe i jest mi niezmiernie miło. Na pewno to się wydarzy i wjedziemy razem do studia – powiedziała.
Raperka testowała ostre sosy
Łatwogang poczęstował wczoraj swoich gości ostrymi sosami, które chętnie testowała też Bambi. Ponadto raperka ujawniła snippet nowego kawałka z okazji wybicia 2.6 mln zł z donejtów.
News
Rozpoczęły się zdjęcia do filmu dokumentalnego „E.L.I.T.A”. Powstaje opowieść o 25 latach Elity Kaliskiej
„Chcemy pokazać nie tylko historię zespołu, ale także to, jak wyglądało dorastanie z hip-hopem z dala od stolicy”.
Rozpoczęły się zdjęcia do filmu dokumentalnego „E.L.I.T.A”, który opowie historię 25 lat działalności jednego z najbardziej kontrowersyjnych składów hip-hopowych początku lat dwutysięcznych – Elity Kaliskiej.
Pierwsze ujęcia zrealizowano w miejscu szczególnym dla historii zespołu – w Gminnym Ośrodku Kultury w Opatówku. To właśnie tam, przed laty, Elita Kaliska po raz pierwszy zaprezentowała się publicznie. Powrót do tego miejsca ma wymiar symboliczny i stanowi początek filmowej podróży przez ćwierć wieku działalności grupy.
Dokument „E.L.I.T.A” ma pokazać nie tylko historię zespołu, ale również przemiany polskiej sceny hip-hopowej oraz realia, w których rodziła się i rozwijała muzyka tworzona poza największymi ośrodkami. Twórcy zapowiadają, że będzie to opowieść o pasji, determinacji, przyjaźni i konsekwencji w realizowaniu własnej drogi przez 25 lat.
Za realizację filmu odpowiadają studenci z Wrocławia. Reżyserem dokumentu jest Michał Suchorzewski. Film powstaje jako suplement do fabularnej produkcji „O co tu chodzi – historia oparta na wersach” w reżyserii Marcina Huzara. W filmie fabularnym wystąpi plejada gwiazd polskiego kina, a dokument ma stanowić uzupełnienie tej historii, pokazując jej autentyczne źródła i ludzi, którzy tworzyli ją od początku.
W „E.L.I.T.A” nie zabraknie rozmów z osobami, które przez lata współpracowały z członkami Elity Kaliskiej. Przed kamerą pojawią się dziennikarze, artyści, społecznicy i osoby związane z kulturą. Część zdjęć powstawać będzie za oceanem, gdzie o współpracy z kaliskim składem opowiedzą znani raperzy amerykańscy. Wspomnienia mają stworzyć wielowymiarowy obraz grupy, która przez lata pozostawała wierna własnemu stylowi i środowisku, z którego się wywodzi.
Twórcy podkreślają, że film nie będzie wyłącznie historią muzyczną. Dokument ma pokazać również ludzi stojących za zespołem – ich codzienność, doświadczenia i drogę od pierwszych występów do powrotu na scenę po 25 latach.
Zdjęcia do filmu będą realizowane w kolejnych miesiącach w różnych miejscach związanych z historią Elity Kaliskiej. Premiera dokumentu planowana jest po zakończeniu prac nad filmem fabularnym „O co tu chodzi – historia oparta na wersach”, czyli pierwszej ekranizacji wersów opartych na utworze „O co tu chodzi?!”
– Chcemy pokazać nie tylko historię zespołu, ale także to, jak wyglądało dorastanie z hip-hopem z dala od stolicy i imprezek ze śmietanką oraz jak przez lata można pozostać wiernym swoim wartościom – zapowiadają twórcy projektu.
Film „E.L.I.T.A” ma być nie tylko dokumentem o zespole, ale również zapisem ważnego fragmentu historii lokalnej kultury i pokolenia, które wychowało się na polskim rapie.
Warto też wspomnieć, że po premierze płyty „25” zespół wydał singiel „Mamy tylko siebie” z gościnnym udziałem Peel Motyff, co zapowiada kolejne projekty składu.
News
Drake „Iceman” – premiera 15 maja. Streamer dostał „kanapkę hajsu” za ujawnienie daty
Lodowy rollout wymknął się spod kontroli.
Data premiery albumu „Iceman” przestała być tajemnicą po tym, jak fan dobrał się do zawartości lodowej instalacji w Toronto. Album ma trafić na streamingi 15 maja.
Lodowy rollout wymknął się spod kontroli
Pomysł był prosty i efektowny: ogromna bryła lodu w Toronto, a w środku ukryta data premiery nowego albumu. Drake dawał wcześniej sygnały, że wszystko wyjdzie na jaw dopiero wtedy, gdy instalacja się roztopi, czyli za kilkanaście dni. Słuchacze jednak nie lubią czekać.
Wystarczyło kilka godzin od ogłoszenia, żeby na miejsce zaczęli zjeżdżać ludzie z narzędziami. Młoty, kilofy, nawet palniki. Fani chcieli przyspieszyć proces i dorwać się do środka przed wszystkimi, rozpalając nawet na miejscu ognisko.
Drake gifts over 1000 subs to Twitch streamer “bigmonraph” who is currently at the site of Drake’s ICEMAN block. pic.twitter.com/K9FUjtiBED
— FearBuck (@FearedBuck) April 20, 2026
Streamer Kiskhka zgarnął wszystko
Finalnie to streamer Kishka zgarnął główną nagrodę. To on wydobył niebieską torbę ukrytą w lodzie i znalazł w niej konkretną informację. Data premiery „Icemana” to 15 maja.
Na tym się nie skończyło. Kishka odpalił kamerę i ruszył pod posiadłość Drake’a w Toronto, gdzie pokazał znalezisko. Drake podarował mu za to trochę gotówki. Z relacji streamera wynika, że dostał on „kanapkę hajsu” od rapera.

Co było w środku
W torbie znalazło się coś więcej niż tylko data premiery. Było tam zdjęcie białej koszulki z napisem „2026 will be my year” oraz rozmazane selfie Drake’a.
Nie wiadomo też, czy w lodzie są ukryte kolejne rzeczy. Niektórzy mówią, że mogą być ukryte informacje o featuringach na płycie.
Poniżej wideo:
Naukowcy vs bryła lodu Drake’a
Do całej sytuacji odniósł się profesor Valentin Crépel z University of Toronto. W rozmowie z Pitchforkiem tłumaczył, że niszczenie struktury faktycznie przyspiesza topnienie.
– Nie tylko usuwa lód bezpośrednio, liczony w kilogramach, ale też zwiększa chropowatość powierzchni, co wzmacnia zarówno pochłanianie ciepła słonecznego, jak i wymianę cieplną z powietrzem – wyjaśnił.
Dodał też, że stopienie całości wymagałoby około 70 gigadżuli energii i bez ingerencji konstrukcja mogłaby stać nawet dwa tygodnie.
News
Hipokryzja Sikorskiego w sprawie Kanye Westa. Zapomniał o słynnej rozmowie z 2024 roku?
Podwójne standardy.
Blokada koncertu Kanye Westa to jeden z najbardziej emocjonujących tematów ostatnich tygodni w social mediach. Czy twarde stanowisko rządu jest w stanie wpłynąć na jego notowania, zwłaszcza wśród najmłodszych grup wiekowych?
Niedoszły występ amerykańskiej gwiazdy w Chorzowie wjechał na najwyższy szczebel hierarchii spraw i doczekaliśmy się interwencji ministrów z „obozu demokratycznego”. Jednak ich jednolite stanowisko nie wszystkim przypadło do gustu i łatwo można dostrzec ogrom głosów, które piętnują hipokryzję decydentów. Wśród najczęściej powtarzanych argumentów pojawia się wątek podwójnych standardów i relatywizacja ludobójstwa w Strefie Gazy. Choć trzeba uczciwie przyznać, że przedstawiciele PiS nie różnią się pod tym względem ani trochę i to jedna z nielicznych spraw, gdzie mówią oni wspólnym językiem.
❗PATRYK JAKI PO STRONIE lZRAELA❗
— WolnośćTV (@WolnoscTV) October 10, 2025
– Solidaryzuje się Pan z Sikorskim, który nie chce nazwać tego co się dzieje w Strefie Gazy ludobójstwem?
– Jeżeli tak uważa, to rzeczywiście tak jest 🤡 pic.twitter.com/oPU0tQGLlQ
– Miejsce faszytów jest we więzieniu – rzucił na koniec poniedziałkowego przemówienia Radosław Sikorski, ale chyba zapomniał o słynnej rozmowie z 2024 roku, gdy rosyjscy pranksterzy, Wowan i Leksus, wkręcili go, podając się za byłego prezydenta Ukrainy, Petra Poroszenko. Sikorski płaszczył się przed nim, choć przecież Poroszenko zasłynął z incydentów natury historycznej, gdy np. fotografował się na tle loga Totenkopfu, czy przywdziewał kurtkę z himmlerowskim symbolem „czarnego słońca”. Były prezydent Ukrainy stał się obiektem krytyki m.in. księdza Isakowicza-Zaleskiego, który nie przepalił ciśnienia po jednej z jego przemów.
– Jednak w żaden sposób nie można zaakceptować ewidentnego kłamstwa, a zwłaszcza gloryfikacji zbrodniarzy wojennych, odpowiedzialnych za ludobójstwo Polaków i Żydów oraz obywateli wielu krajów Europy Środkowo-Wschodniej – pisał o Poroszence na łamach Onetu w 2016 roku.
Na ujawnionej we wrześniu 2024 rozmowie nie słychać, żeby Sikorski choć zwrócił uwagę Poroszence na temat nazistowskich skandali wizerunkowych z jego udziałem. Minister nie poniósł również żadnej odpowiedzialności za kompromitującą wpadkę, której wcześniej doświadczył też m.in. Andrzej Duda.
-
News3 dni temuOnet potwierdza doniesienia GlamRapu: Dawidzior znów za kratami
-
News2 dni temuPeja nie wytrzymał ciśnienia. Wbił Tedemu szpilę w Atlas Arenie
-
News3 dni temu„Baddie era” Young Leosi skomentowana przez Dodę
-
News3 dni temuTo nie Jedkęr jako pierwszy połączył rap i disco-polo. Pionierzy pojawili się wcześniej
-
News3 dni temuŁatwogang słucha „dissu na raka” przez 9 dni, a Bedoes robi tatuaż
-
News2 dni temuSikorski: „Kanye West do Polski nie wjedzie”
-
News3 dni temuTaco Hemingway wykonał nakaz GIF-u i usunął nazwę leku z utworu
-
News2 dni temuOrganizatorzy koncertu Kanye Westa w Polsce wydali drugie oświadczenie