Sprawdź nas też tutaj

News

Poznaliśmy autorów zdjęć i ilustracji do książki „To nie jest hip-hop. Rozmowy II”

Książka ukaże się we wrześniu.

Opublikowany

 

Dwa tygodnie po starcie przedsprzedaży drugiej części książki „To nie jest hip-hop. Rozmowy” ujawnieni zostali autorzy zdjęć oraz ilustracji. Czytelnicy wiedzą już, że za komplet fotografii odpowiada Ania Bystrowska (ma na swoim koncie m.in. teledyski dla Taco Hemingwaya czy Otsochodzi), natomiast oprawa graficzna jest dziełem Jacka Rudzkiego Znajomego Grafika (twórca wielu projektów m.in. dla Asfalt Records).

Ania Bystrowska jest fotografką i reżyserką. Ukończyła Instytut Twórczej Fotografii w Opavie oraz ASP w Warszawie. Reżyserowała teledyski dla Taco Hemingwaya, Otsochodzi czy Flirtini. Przez ostatnie dziesięć lat zrealizowała wiele projektów artystycznych i komercyjnych, współpracując z wytwórniami muzycznymi, magazynami drukowanymi i digitalowymi, wieloma markami, agencjami kreatywnymi oraz instytucjami kultury i sztuki.

Jacek Rudzki Znajomy Grafik jest projektantem graficznym i ilustratorem. Projektuje identyfikacje wizualne, plakaty, publikacje, okładki płyt i wszystko pomiędzy. Współpracował m.in. z Asfalt Records czy Forin Studio. Absolwent studiów artystycznych na Kingston University w Londynie.

Wraz z ogłoszeniem wszystkich autorów „To nie jest hip-hop. Rozmowy II” udostępnione zostały krótkie nagrania, na których Jacek Baliński, Bartek Strowski, Ania Bystrowska oraz Jacek Rudzki opowiadają, jaka była ich rola przy projekcie i dlaczego warto sięgnąć po publikację.

Rozmówcy, którzy wzięli udział w „To nie jest hip-hop. Rozmowy II”, będą ujawniani pojedynczo w każdy wtorek i środę, począwszy od 25 czerwca. Ostatnia osoba zostanie zaprezentowana 28 sierpnia. Autorzy książki zapewniają, że fani będą mile zaskoczeni nadchodzącymi ogłoszeniami.

Wydana równie atrakcyjnie jak pierwsza część kontynuacja książki jest dostępna w przedsprzedaży w różnych wariantach. Na stronie wydawnictwa No Dayz Off można zamówić zarówno samą książkę (lub wersję e-book), jak również limitowany ekskluzywny zestaw oraz obie publikacje w promocyjnej cenie. Należy podkreślić, że cena „To nie jest hip-hop. Rozmowy II” jest niższa niż w przypadku zeszłorocznego wydawnictwa.

Premiera książki zaplanowana jest na 27 września 2019 roku.

 

News

Oskarżenia pod adresem prezesa ZAiKS-u. „Rozebrany do naga nie chciał wypuścić mnie z mieszkania”

„Zostałam zniszczona jako członek tej organizacji”.

Opublikowany

 

Przez

miłosz bembinow

Dominika Barabas uderzyła w prezesa ZAiKS-u Miłosza Bembinowa. Artystka w rozmowie z Kanałem Zero opowiedziała o mobbingu, manipulacji i sytuacjach, które miały przekraczać granice relacji zawodowej.

Piosenkarka i multiinstrumentalistka zdradziła, że po dołączeniu do Stowarzyszenia Autorów ZAiKS w 2017 roku zaczęła dostawać od Miłosza Bembinowa propozycje, które z czasem miały coraz mniej wspólnego z działalnością organizacji. Jak twierdzi, początkowo widziała w nim doświadczonego działacza, który miał pomóc jej odnaleźć się w formalnościach i funkcjonowaniu w strukturach ZAiKS-u.

Z czasem – według relacji Barabas – relacja zaczęła przesuwać się w stronę prywatną. Artystka opisała sytuacje, w których granice miały być regularnie przesuwane, a kontakty zawodowe zamieniały się w coś, czego kompletnie się nie spodziewała.

– Zostałam zniszczona jako członek tej organizacji i całkowicie zdewastowana jako człowiek – powiedziała w rozmowie z Waldemarem Stankiewiczem.

Wokalistka twierdzi również, że ze strony prezesa ZAiKS-u pojawiały się zachowania i gesty o charakterze seksualnym. – Granice są naciągane, konsekwentnie przesuwane nie w tę stronę zawodową, w którą powinny być, tylko w jakiś zupełnie obcy mi rewir – mówiła Barabas. – Pijany w sztok powiedział: nie wypuszczę cię z mieszkania. Jest rozebrany do naga i tego samego wymaga od ciebie – dodała.

Na ten moment Miłosz Bembinow publicznie nie odniósł się szerzej do zarzutów przedstawionych przez artystkę.

Czytaj dalej

News

Taco Hemingway poszukiwany przez fundację

Chodzi o małą fankę rapera.

Opublikowany

 

Przez

taco hemingway

Fundacja Mam Marzenie ruszyła z akcją, żeby dotrzeć do Taco Hemingwaya. Wszystko dla Milenki, której największym marzeniem jest spotkanie z jednym z najpopularniejszych raperów w kraju.

Fundacja Mam Marzenie wrzuciła do sieci apel, bo próbuje skontaktować się z Taco Hemingwayem, żeby spełnić marzenie Milenki. To młoda fanka rapera, która chciałaby spotkać swojego idola.

W poście fundacja poprosiła internautów o masowe oznaczanie rapera i udostępnianie wpisu dalej. – Największym marzeniem Milenki jest spotkanie z jej ukochanym raperem – Taco Hemingwayem. Bardzo chcemy pomóc jej spełnić to wyjątkowe marzenie!” – napisała fundacja.

Organizacja przekazała też, że każda osoba posiadająca kontakt do rapera lub jego otoczenia może pomóc w całej akcji. W komentarzach szybko pojawiły się setki oznaczeń i wiadomości od ludzi, którzy próbują nagłośnić sprawę.

Czytaj dalej

News

Fagata i Doda będą torturować w klipie faceta. Stawka to 1800 zł

Wyciekło ogłoszenie do klipu.

Opublikowany

 

Przez

fagata doda

Doda i Fagata szykują wspólny numer, a do sieci wyciekł casting do teledysku. Z opisu wynika, że w klipie zobaczymy sceny torturowania faceta przyłapanego na zdradzie, a za udział można zgarnąć 1800 zł.

Produkcja szuka mężczyzny w wieku 25-40 lat, który wpisuje się w stereotyp bogatego „playboya”. Ma być atrakcyjny, zadbany, pewny siebie i wyglądać jak typ, któremu luksus oraz zainteresowanie kobiet nie są obce.

Najciekawiej robi się jednak przy samym opisie roli. Według informacji z castingu bohater klipu zostaje nakryty przez Dodę i Fagatę na zdradzie, a później przechodzi przez serię brutalnych scen. Twórcy podkreślają, że kluczowa będzie mimika i pokazanie przemiany od gościa pewnego siebie do totalnie rozbitego typa.

Stawka za udział w nagraniach wynosi 1800 zł za dzień zdjęciowy. Czy to dużo, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że czyjś wizerunek zostanie już na zawsze w sieci w kontekście zdrady? Tą wątpliwe.

Czytaj dalej

News

Jay-Z i Eminem motywowali Obamę przed walką o Biały Dom

Barack Obama ujawnił kulisy kampanii.

Opublikowany

 

barack obama eminem

Barack Obama wrócił wspomnieniami do kampanii prezydenckiej i zdradził, jakie numery pomagały mu przed debatami. Były prezydent USA regularnie słuchał Jay-Z i Eminema.

Barack Obama opublikował na łamach Rolling Stone osobisty tekst, w którym opisał kulisy swojej pierwszej kampanii prezydenckiej. Jednym z ciekawszych wątków okazała się muzyka, która towarzyszyła mu tuż przed debatami wyborczymi. Jak się okazuje, w kluczowych momentach przyszły prezydent USA sięgał po rapowe klasyki.

Obama przyznał, że przed każdym dużym starciem odkładał notatki sztabu i przez około pół godziny słuchał muzyki. Początkowo stawiał na jazz – słuchał między innymi „Freddie Freeloader” Milesa Davisa oraz „My Favorite Things” Johna Coltrane’a. Z czasem jednak to hip-hop zaczął działać na niego najmocniej.

– Kilka numerów o walce z przeciwnościami i postawieniu wszystkiego na jedną kartę – „My 1st Song” Jay-Z i „Lose Yourself” Eminema – zawsze było na playliście. Może dlatego, że pasowały do mojego ówczesnego statusu underdoga – napisał Obama.

Były prezydent opisał też momenty, kiedy siedział samotnie z tyłu SUV-a Secret Service i w drodze na debatę słuchał muzyki na słuchawkach.

– Siedząc sam z tyłu SUV-a Secret Service w drodze na miejsce debaty i kiwając głową do bitu, czułem, jak cały przepych, ceremonia i sztuczność mojego otoczenia po prostu znikają – wspominał.

Obama nie ukrywa, że z czasem zrobił się wręcz przesądny, jeśli chodzi o swoje rytuały w dni debat. Oprócz muzyki obowiązkowy był trening i zawsze ten sam zestaw na kolację.

Hip-hop odegrał zresztą sporą rolę w całej kampanii Obamy w 2008 roku. Wielu artystów otwarcie wspierało go publicznie, a wśród nich byli między innymi Jay-Z, Young Jeezy czy will.i.am. Ten ostatni mocno angażował się w promocję kampanii, a Young Jeezy nagrał nawet numer „My President”, który szybko stał się jednym z symboli tamtego okresu.

Czytaj dalej

News

Zbuku o ukrywaniu się Chady przed policją. „2 tygodnie w mieszkaniu studentów”

Finałem tej historii była staranowana kapliczka.

Opublikowany

 

chada policja
fot. KPP Żywiec

Chada przez wiele miesięcy był poszukiwany listem gończym, a do sieci wrzucał numery wyśmiewające bezradność policji. Teraz Zbuku w rozmowie z Kanałem Zero opowiedział, jak wyglądało ukrywanie się Chady w studenckim mieszkaniu w Opolu.

List gończy za Chadą i staranowana kapliczka

W 2014 roku za Chadą wystawiono list gończy po tym, jak nie wrócił z przepustki do zakładu karnego w Brzegu, gdzie odsiadywał wyrok za pobicie. Kilka miesięcy później raper wrzucił numer „Szukajcie aż znajdziecie”, w którym wbijał szpilki policji, która nie potrafiła go znaleźć.

Finał tej historii przyszedł w lutym 2015 roku. Chada został zatrzymany w Łodygowicach pod Żywcem po policyjnym pościgu. Według relacji służb nie zatrzymał się do kontroli, a podczas ucieczki staranował przydrożną kapliczkę. Policjanci twierdzili też, że podczas zatrzymania próbował podać fałszywe dane i posługiwał się paszportem kolegi.

O pościgu za raperem informowała nawet telewizja

Chada wprowadził się do mieszkania studentów

Po latach do całej sytuacji wrócił Zbuku, który w Kanale Zero opowiedział, jak wyglądały kulisy ukrywania się rapera. Jak przyznał, sam był wtedy świeżo po przeprowadzce i tymczasowo mieszkał ze znajomymi na studenckim lokum.

– Ja wtedy często zmieniałem mieszkanie, nie odzyskiwałem kaucji, kończyłem studia i nie było sensu szukać czegoś nowego, więc wprowadziłem się do ziomków. Czterech chłopaków, mieszkanie studenckie. Zapytałem czy mogę do nich na kanapę, dosłownie na 2 tygodnie.
Po tygodniu dzwoni Tomek, że akurat jest w Opolu i czy byśmy się nie złapali. No i złapaliśmy się, a ja zapytałem się chłopaków czy może przyjść i tak dalej. Tomek tam przyszedł na dwa dni, a został dwa tygodnie – podczas ukrywania się – wspomina raper.

Wizytacja u Tomka ludzi z całej Polski

Z relacji Zbuka wynika, że sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. Do mieszkania praktycznie non stop ktoś wpadał, a dwóch współlokatorów miało w końcu dosyć całego zamieszania.

– Przez ten dom przewinęło się wtedy pół Opola. Ludzie z całej Polski, to dosłownie była wizytacja u Tomka. Pamiętam, że dwóch chłopaków się wtedy wyprowadziło i powiedzieli, że jak to się skończy, żeby do nich zadzwonić, bo oni już nie dają rady. Tam było mało snu na tym mieszkaniu (…) A my tam cały czas się ukrywaliśmy, wtedy go szukały służby – opowiada.

fot. KPP Żywiec
fot. KPP Żywiec

Gmina chciała odzyskać od Chady pieniądze za kapliczkę

Temat kapliczki, w którą uderzył Chada podczas pościgu jest znany, ale jego dalszy ciąg już dużo mniej. Gmina Łodygowice z własnych środków wyremontowała kapliczkę i informowała wtedy, że będzie starała się o zwrot kosztów od Chady. Miało to być nawet 10 tys. zł.

Kapliczka, w którą podczas ucieczki wjechał raper / fot. UG Łodygowice

Niejasna śmierć Chady

Raper zmarł 18 marca 2018 roku w wieku 39 lat. Kilka dni przed odejściem raper miał wyskoczyć z trzeciego piętra budynku w Mysłowicach, przez co doznał poważnego urazu kręgosłupa. Po całym zajściu trafił do szpitala psychiatrycznego w Rybniku, gdzie zmarł na izbie przyjęć 18 marca 2018 roku.

Oficjalną przyczyną śmierci było nagłe zatrzymanie akcji serca, ale okoliczności jego śmierci do dziś budzą sporo wątpliwości.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: