Sprawdź nas też tutaj

Felieton

Przegląd aktualnej sceny freestyle’owej |PRZEGLĄD

Opublikowany

 

Za nami już niemal 6 miesięcy obecnego roku i wiele świetnych wolnostylowych bitew. Z kolei przed nami jeszcze dwie największe tegoroczne imprezy i mnóstwo do wygrania. Sprawdźmy więc, kto – bazując na dotychczasowych występach w roku 2016 – będzie przystępował do nich w roli faworyta.

Po bardzo emocjonującym i burzliwym finale WBW 2015, mającym miejsce tuż później WBS-ie oraz kozacko kończącej rok Bitwie o Stocznie przyszedł czas na nową kartę w polskim freestyle’u. Zaczęło się kolejnych 12 miesięcy wolnostylowych bitew, wymyślania co raz to nowych punchline’ów, wszczynania afer i co najważniejsze walki o zwycięstwa oraz tytuły w całej wolnostylowej Polsce.

 

Rok 2016 rozpoczął się od mającej miejsce w Kłodzku Bitwy o Hajs, na której to rządzili nieco bardziej wiekowi i doświadczeni freestyle’owcy, Tymin oraz Peus. Ten pierwszy wygrał całą imprezę, a drugi odpadł po rewelecajnym półfinale z Boberem, w którym to przed przegraną dogrywką- jak przyznaje nawet jego przeciwnik- miał jednak sporą przewagę i w szczególności w pierwszy wejściu pokazał kosmiczną formę. W tej kozacko rozpoczynającej rok bitwie wystąpili także inni przedstawiciele młodego pokolenia tacy jak Ryba, Toczek czy Murzyn, a najdalej zaszedł ten pierwszy, ulegając dopiero Tyminowi po półfinałowej dogrywce.

Kolejną większą tegoroczną imprezą była rozegrana w lutym Bitwa o Świdnicę, w której to przy akompaniamencie żywych instrumentów królował Milu, rozpoczynając swoją świetną passę na battle’owej scenie. Z dobrej strony pokazali się wówczas również finalista Doro, a także po raz kolejny Bober, któremu to udało się zająć trzecią pozycję.

 

Następnie, już w marcu mieliśmy kolejną petardę, jaką była Bitwa o Konin. Znajdującysię w rewelacyjnej formie Milu był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem tej imprezy i zwyciężył po finale z niemal równie dobrze radzącym sobie w tym roku Boberem. Z kolei w walce o 3 pozycję wystąpili stylowi gracze- Babinci i Pueblos a górą był ten pierwszy. Z Bitwy o Konin prócz rewelacyjnej dyspozycji zwycięzcy zapamiętamy też z pewnością kozackie wejście Bobera podczas trzyosobowej dogrywki z Rybą i Jędrzejem.

Tuż po imprezie w Koninie freestyle’owcy zawitali do Gniezna. Tam role się odwróciły, a najlepszy dzień wcześniej Milu musiał uznać wyższość Bobera. Mogło się wówczas wydawać, że to ci dwaj panowie zdominują obecny rok na scenie freestyle’owej.

 

Jednak już pierwszego kwietnia w Chrzanowie zwycięstwo przypadło komu innemu. Peus udanie zrewanżował się za porażkę w Kłodzku Boberowi, a w walce o triumf pokonał startującego w tym roku regularnie na bitwach i radzącego sobie całkiem nieźle Pueblosa. Z kolei Bober wygrał walkę o 3 miejsce, w której to pokonał świetnie dysponowanego w kolejnych miesiącach tego roku Toczka.


A już dzień po imprezie w Chrzanowie mogliśmy zobaczyć jak na razie najlepszą wolnostylową imprezę w roku 2016. Bitwa o Trójmiasto to był prawdziwy rozpierdol. Rozstawieni zostali Bośniak, Edzio, Milu, Bober, Czeski, Przemek, Babinci oraz Yowee, a niespodziewanie zwyciężył zdecydowanie najlepszy nie tylko w elimkach, ale i całej bitwie Kaz. W Trójmieście nie obyło siębez sporych zaskoczeń- w pierwszej walce odpadligłówni faworyci, Milu oraz Edzio, a legenda gdańskie sceny, Bośniak, który doszedł aż do półfinału zapowiedział zakończenie freestyle’owej kariery. Za niespodziankę nie można było za to uznać świetnej postawy Bobera oraz Toczka, którzy to spotkali się w półfinale i po raz kolejny zwyciężył zawodnik z Bielska.

Początek kwietnia kojarzony musi być również z buntem freestyle’owców i odwołaniem Bitwy 2 vs 2 w ramach WBW 2016. W jej miejsce odbyła się rozgrywana w tej samej formule Bitwa o Honor, a w niej triumfowali Kenny oraz Toczek. Z tej imprezy zapamiętamy z kolei dużo wesołego, pijanego freestyle’u, spory chaos organizacyjny- czyli krótko mówiąc, hip hop w swojej najczystszej postaci.

 

Powoli zbliżamy się już do końca tego trochę przydługiego opisu dotychczasowych zmagań na scenie freestyle’owej w roku 2016. Stosunkowo niedawno odbyła się także wygrana przez bardzo aktywnego i znajdującego się w tym roku w świetnej dyspozycji Peusa Bitwa o Bielsko, na której to z dobrej strony pokazało się sporo mniej znanych graczy, a nieco zawiedli występujący w roli gospodarzy Pueblos oraz Bober (ten pierwszy zaprezentował się świetnie, lecz odpadł już w pierwszej walce). Z kolei ledwie przed paroma tygodniami rozegrane zostały kozacko obsadzone Bitwy o Koziołki i o Ciechanów.

 

Na nich królowali notujący sporą zwyżkę formy Toczek, a także traktujący freestyle’u już raczej jako formę zabawy stylowy łódzki gracz, Oset. W obu bitwach zapewnili nam oni świetne starcia finałowe i podzielili się triumfami- w Poznaniu zwyciężył Oset, a w Ciechanowie górą był reprezentujący WLW, Toczek.

Na koniec części czysto opisowej warto jeszcze zaznaczyć, że w tym roku odbyły się również imprezy z cyklu Ligi Mistrzów Ceremonii WBW, lecz z wielu różnych przyczyn zostały one po pewnym czasie przerwane. W rozegranych w ramach tego cyklu bitwach triumfowali między innymi Milan, Toczek oraz Babinci.

 

Jak widzicie, dotychczas w roku 2016 na scenie freestyle’owej działo się naprawdę mnóstwo ciekawych rzeczy. Odbyło się sporo kozackich imprez, które wcale nie obfitowały jedynie w denne punchline’y o pannach, pisane pociski i awantury o werdykty. A najlepsze, że to, co już za nami to dopiero przedsmak tego, co wydarzy się w najbliższych miesiącach.

 

Już 18 czerwca odbędzie się długo wyczekiwana Bitwa o Pitos II, na której to organizujący imprezę Duże Pe, rozstawił takich graczy jak Kaz, Milu, Filipek, Pejter, Szyderca, Edzio oraz wracający na freestyle’ową scenę po długiej przerwie 3-6 oraz


zwycięzca WBW 2009 Flint. Pamiętając zeszłoroczny event, możemy byćpewnie,żezbliżająca się bitwa będzie najlepszą z dotychczas rozegrancyh w 2016 roku. Musimy mieć też na uwadzę, że być może odbędzie się na niej pojedynek mających beef Flinta i Filipka, a powrót na scenę wolnostylową legendy sprzed lat, Trzy sześcia zapowiada się przecież więcej niż pasjonująco.

 

Z rozstawionymi zawodnikami z pewnością zaciekle powalczą najlepsi MC’s z elimek. Wielu wierzy, że po raz kolejny na przyjazd do Warszawy skusi się rewelacyjny przed rokiem Feranzo, a ja mam z kolei cichą nadzieję na przybycie będącego ostatnio w kozackiej dyspozycji reprezentanta starej gwardii Peusa, wciąż pokazującego zajebistą stylówkę Oseta, a może nawet i na odwiedzenie stolicy przez mniej aktywnego w minionych miesiącach Mentora.

Prócz nich na Pitosie prawie na pewno nie zabraknie mogącego być nieco rozczarowanym brakiem rozstawienia Bobera, jego strarszego i lepiej rapującego kolegi z Bielska, Pueblosa, notującego znaczką zwyżkę formy po WBW 2015 Babinciego, a także reprezentujących WLW Ryby, Jędrzeja i chyba przede wszystkim będącego ostatnio w mega dyspozycji Toczka. Wcale bym się nie zdziwił, jeśli któryś z ośmiu zawodników, którym uda się przebrnąć przez elimki, okazał się prawdziwym czarnym koniem, a może nawet i zwycięzcą nadchodzącej imprezy. Szczególne nadzieje myślę, że można wiązać z występem Bobera, a także Toczka.

 

Po Bitwie o Pitos najlepsi freestyle’owcy będą mieli parę miesięcy na doszlifowanie formy przed startującym pod koniec września WBW 2016. Do tego czasu jeszcze wiele się może zmienić, więc chyba nie ma sensu bawić się dziś w przewidywania, kto może zostać nowym posiadaczem pasa. Zresztą wcale nie jest pewne, że mistrzowski pas zmieni właściciele, gdyż całkiem prawdopodobne, że zbierający ostatnio falę hejtów za linijki o Włodim Edzio spróbuje zwyciężyć w WBW po raz trzeci z rzędu.

 

Jedno jest pewne- na zbliżającej się wielkimi krokami Bitwie o Pitos zobaczymy konfrontację najlepszych obecnie freestyle’owców młodego pokolenia z nieco starszymi i bardziej utytułowanymi zawodnikami, a już parę miesięcy później na WBW 2016 młodzi zawalczą w swoim gronie o miano najlepszego wolnostylowca w Polsce. Obie teimprezy zapowiadają się więcej niż ciekawie, próżno szukać ich murowanego faworyta, a ich mega wysoki poziom na swoją własną odpowiedzialność mogę sam wam zagwarantować.

 

W polskim freestyle’u dzieje się ostatnio wiele dobrego i naprawdę warto być tego naocznym świadkiem. Stay tuned!

 
12 komentarzy

12
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
SynekKurwaJaka18

Aktualna scena freestaylowa: RIP.

ALL WE HAD TO DO, WAS FOLLOW THE DAMN TRAIN, CJ.
ALL WE HAD TO DO, WAS FOLLOW THE DAMN TRAIN, CJ.
ALL WE HAD TO DO, WAS FOLLOW THE DAMN TRAIN, CJ.
ALL WE HAD TO DO, WAS FOLLOW THE DAMN TRAIN, CJ.

Kredens

FILIPEK: WY BARANY JEBANE!
PUBLIKA: ŁOOOOOOOOOOOO
FILIPEK: BANDA SPEDALONYCH GIMBÓW!
PUBLIKA: OJAAAAAAA ROZJEBAŁ…
FILIPEK: SZCZAM NA WAS!
PUBLIKA: ŁOOOO! FILIPEK! FILIPEK! FILIPEK!
Tak to wyglada, wiem bylem. Stalem przy barze i pilem z zazenowanym Jedrzejem.
[img]https://www.newsweek.pl/g/i.aspx/680/0/newsweek/635597962028737813.jpg[/img]

wackktojest

Tede, który mimo „wielkiej” kariery do dziś mieszka w 40m mieszkaniu, które dostał od rodziców śmieje się z mieszkańców wsi, przez które przejeżdża, choć on ani żaden z jego kompanów nawet nie mają co marzyć o takim domu jakie mijają po drodze. Tede, który sam przyznaje, że nie zawsze przykładał się do płyt, wiele zawdzięcza fuksowi, ma czelność śmiać się z ludzi, którzy na to co mają zapracowali sami. Sam zawsze jeździ używanymi samochodami, lansował się przy 10letnim BMW- wielu raperów mających więcej, mimo że nie ukrywają, że żyją z rapu nie chwali się tym co ma (lans używanym mercem, czy BMW to jak szpanować pięciozłotówką), a wyśmiewa ludzi, którzy często przewyższają go kulturą, majątkiem, wykształceniem, wiedzą, a przede wszystkim zapracowali uczciwie na to co mają.
Argumenty gość użył dobre, nie da się podważyć, że Jacuś wychodzi na buraka i hipokrytę
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=bU8jORsRnnU[/youtube]
Tede tyle pieprzy o równości, o tym, ze jako raper jest postrzegany przez pryzmat niesprawiedliwych opinii, a ocenia ludzi na podstawie ich miejsca zamieszkania…. Trzeba być naprawdę ograniczonym… rasiści oceniają przez kolor skóry, a ten przez miejsce zamieszkania… a w wywiadach pieprzy jaki on tolerancyjny. Co taki wielki raper robi na takich drogach? Gdyby osiągnął sukces na miarę swojego ego miałby własny samolot, a on po dziurach…. małporzepak_stan_umysłu_tede
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=evMaRg8G1jk[/youtube]

olosolo

pod ilu postami jeszcze to wrzucisz piździelcu?

Guts

Ja pierdole czemu zawsze tu panuje takie spierdolenie umysłowe na tym Glamrapie, kurwa komenty mają chuja wspólnego z rapem tylko jakieś zjebane pasty o każdym ruchu Tedasa albo Chuja Allena , ogarnijcie się gimby zanim będzie za późno.

Bomba w góre

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=vuaUr4fnXYk[/youtube]

No powaga

FILIPEK KOZAK NA BITWIE O HAJS W KLODZKU DOSTAL LISCIA OD GIMBA „ZA GWIAZDORZENIE” TO STANAL Z BOKU I NIE WIEDZIAL CO MA ROBIC. A CO BYLOBY DOPIERO JAKBY ZAJEBAL MU TAKI NP. FLINT BEKA
BYLEM WIDZIALEM

PIZDYBEZSZKOŁY

COS NAJEBANE OSTATNIO TEGO WBW, PRZELEWIKI PŁYNĄ WIDZE KORPO-KURWY W GLAMRAPIE

miras x

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=pFmIgVJcEoU[/youtube]

WACK HUNTER

THIS IS FREESTYLE EDZIO TO JEBANA CIOTA, POMAGIER TAUA LICZE ZE ODPADNIE W ELIMINAVJACH ON MYSLI ZE NIE BEDA GO HEJTOWAC BO PROMUJE RELIGIE ALE PRAWDA JEST TAKA ZE MOZE TYLKO POTRZYMAC MI TACKE POD BRODĄ JAK BEDE WPIERDALAŁ PIERWSZA KOMUNIE BO TO POZER I PIZDA A TE CALE BOZON OZON POWINI WYJEBAC W POWIETRZE

[img]https://i.giphy.com/2gGqnJcuNWVS8.gif[/img]

Twój Stary12

Pitos 2 Rozjebany Filipek wygrał kurwy !!!!!!

gvlvxy

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=AX3PUIBdI3g[/youtube]

Popularne