Sprawdź nas też tutaj

ranking

Przegląd rapowych płyt z USA 2017 – ranking (miejsca 16-13)

Opublikowany

 

gg-54756856.png

Druga część podsumowania amerykańskiej sceny w 2017 roku i omówienie poszczególnych albumów.

Kolejne dwanaście miesięcy już za nami, a dla namiętnych słuchaczy wszelakiej muzyki oznacza to kolejne dziesiątki czy też może i nawet setki wydanych krążków. Teraz wypadałoby zebrać do kupy to, co się przesłuchało, albo jak się czegoś względnie ciekawego nie przesłuchało, to przesłuchać i nadrobić te całkiem przyjemne zaległości. Tylko pytanie, czy to się tak w ogóle da wszystko podsumować? I w jaki sposób to zrobić, skoro mamy tyle różnych gustów muzycznych? Dużo łatwiejsze podsumowania mają do zrobienia dziennikarze sportowi – wystarczy policzyć bramki, asysty, kluczowe podania, odbiory, parady i może kartki jeszcze i proszę bardzo – można szybko wybrać najlepszego napastnika i pomocnika. W muzyce liczby mogą co najwyżej pomóc w ocenie popularności i komercyjnego potencjału, bo wartość artystyczna to już kwestia dyskusyjna niemożliwa do zmierzenia żadną liczbową skalą. Odnoszę wrażenie, że w obecnych czasach takie podsumowanie to raczej prezentacja gustu oceniającego, bo i sam z tego topu odrzuciłem niemałą liczbę albumów, które ktoś inny mógłby spokojnie w tej dwudziestce umieścić.

 

No, ale cóż – skoro koniec roku, to wypada jakieś podsumowanie zrobić, tak więc już nie przedłużając – zapraszam do czytania i oczywiście mniej lub bardziej wyrafinowanego wyrażania swojego zdania.

 

16. Gucci Mane – „Mr. Davis” / „DropTopWop”

Druga młodość, którą zyskał po ostatecznym wyjściu z więzienia Gucci Mane trwa w najlepsze. Co prawda nie jest może wiodącą postacią maintstreamu, ale powiedzieć, że trafił w opowiedni dla siebie czas, to jak nie powiedzieć nic. Trapowe brzmienie, które Guwop uprawiał niemal od początków swojej przygody z muzyką pięknie ewoluowało i rozwinęło się w taki sposób, że od jakiegoś czasu króluje gdzie tylko może. A Gucci? Gucci robi swoje, nadal nagrywa przynajmniej kilka projektów rocznie nie zwracając uwagi na to w jakich ilościach te krążki się sprzedają i w jaki sposób się przyjmują. To, co tworzy skierowane jest tak naprawdę do prawdziwych jego fanów, którzy rozumieją, że dostają co kilka miesięcy kilkanaście nowych numerów, których słucha się do czasu wyjścia kolejnej porcji muzyki i potem się już do niej nie wraca, bądź wraca bardzo rzadko. Cóż, domyślam się, że na żadnym innym podsumowaniu, ani jeden z tegorocznych krążków rapera się nie znajdzie, ale nic nie poradzę, że fanem muzyki Guwopa jestem i mam do niego sporą słabość. A „Mr. Davis” i „DropTopWop” uważam za najlepsze z tych, które od rapera dostaliśmy.

 

15. N.E.R.D. – „No One Ever Really Dies”

Lata mijają, trenda ulegają zmianie, na scenie co chwilę dokonują się masowe przetasowania ksywek, ale Pharrella zdaje się to w ogóle nie dotyczyć. Rok w rok producent dostarcza podkładków z najwyższej możliwej półki i obdarowuje nimi nadal topowe nazwiska z muzycznego biznesu. W tym roku oprócz, tradycyjnie, kilku produkcji dla znanych kolegów po fachu, przyszła pora na projekty bardziej czasochłonne – soundtrack do „Despicable Me 3” i – nareszcie – album grupy N.E.R.D. Nareszcie, bo wcześniejszy album ekipy Pharrella trafił do nas 7 lat temu, a i przecież ostatnie solo producenta do przesadnie najmłodszych nie należy. Czy warto było więc czekać? Pytanie oczywiście retoryczne, bo muzyka, którą chłopaki nam przygotowali jest dopieszczona zarówno pod względem samego pomysłu, jak i jego wykonania i brzmi po prostu światowo. Wszystko bangla tu jak trzeba, nie ma monotonii, a zaproszeni goście (no, może poza Guccim i Wale’em) wnoszą tu od siebie coś, co jeszcze bardziej sprawia, że warto ten krążek mieć na swoim odtwarzaczu.

 

14. 2 Chainz – „Pretty Girls Like Trap Music”

Odnoszę wrażenie, że to najmniej hitowa i singlowa ze wszystkich płyt 2 Chainza, bo próżno tu szukać tak nośnych numerów jak „No Lie, „Birthday Song”, „I Love Dem Strippers” z legalnego debiutu po zmianie ksywki, czy „Feds Watching”, „I Do It” i „Netflix” z sequelu, a mimo tego najnowszego albumu Dwóch Łańcuchów słuchało mi się chyba najprzyjemniej ze wszystkich jego projektów. Jest tak jakby bardziej spójnie i bardziej przemyślanie. I wychodzi na to, że było to bardzo dobre posunięcie, bo i krążek zebrał sporo pozytywnych opinii zarówno od słuchaczy jak i recenzentów, a i udało się jeszcze przy okazji zgarnąć złotą płytę, co po platynowym „Based On A T.R.U. Story” było przerwaniem pięcioletniej posuchy. No i ten cudowny numer „Good Drank”, ach.

 

13. 21 Savage, Offset & Metro Boomin – „Without Warning”

Czy trzeba zachęcać do sprawdzenia albumu, który nagrywają wspólnie trzy gorące postacie w rapgrze? No raczej, że nie trzeba. Tytani pracy, bo tak chyba można mówić o 21 Savage, wypuszczającego wcześniej „Issa Album”, Offsecie królującym przez niemal cały rok z Migosami i Metro Boomin, który wypuścił pewnie więcej swoich bitów w 2017 roku niż tacy The Returners przez całe życie. I mimo tego, na „Without Warning” nie słychać ani przez sekundę zmęczenia materiału czy braku zajawki z samego faktu nagrywania nowej muzyki. Cała trójka dobrała się świetnie – jednostajny, psychodeliczny wokal 21 Savage, uzupełnia świetnie połamany wokal Offseta, a produkcje Metro… to po prostu produkcje Metro. Wiadomo chyba czego można się spodziewać i dlaczego to będzie dobre. Zastanawiałem się, czy czasem nie umieścić zamiast tego krążka, solówki 21 Savage, ale jednak na dłuższą metę, „Without Warning” słucha się nieco przyjemniej, głównie ze względu na udział członka Migosów.

 

Następna część niebawem.

 
8 komentarzy

8
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
ZWYKLY CHOP SZARY

[img]https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_jLRWhudyUBXYWxyudRn4m1NtG5JRgA6T.jpg[/img]

hej ho

W zeszłym roku statystyki przedstawiały iż na cele dobroczynne Owsiak przekazał że zbiórki 15 % na Woodstock 45% zebranych pieniędzy na działalność polityczną dofinansowanie Nowoczesnej i Platformy 20 % oraz 20 % na cele prywatne. Smutne, lecz prawdziwe.

Ali-Bali

Podaj zrodlo

Kendick Lamar

Fałszywe dane

60 % na próby wskrzeszenia Hitlera, 40 % na wydobywanie uranu na sprzedaż Czeczenom

testament_ft
dirtysouth

Fakt. Trzeba przyznać, że nowy album 2 Chainza to dobry materiał.

cydży

TYLKO 13,14 I 16. MISTRZOWIE.EJ POLACZKI TO JEST RAP.

SELECT * FROM

Without Warning 13? pewnie Revival w top10 XDDDD

Popularne