News
RADZIAS ZWYCIĘZCĄ PIERWSZEJ EDYCJI RED BULL KONTROWERSY
W przystankach eliminacyjnych Red Bull KontroWersy zmierzyło się ze sobą łącznie 41 freestyle’owców.
W czwartek 25 maja odbył się finał bitew freestyle’owych Red Bull KontroWersy. Improwizatorzy z całej Polski przyjechali do Białegostoku aby zaprezentować swoje umiejętności i powalczyć o zwycięstwo w pierwszej edycji zawodów. W ostatecznym starciu zmierzyli się Adam Bilu Bilik, Kacper Q-Key Kukawka, Gabriel Biały Białorucki oraz Radosław Radzias Kamiński. Po zaciętych walkach na słowa zwycięzcą został Radzias.
– Jestem w euforii, ale trochę jeszcze do mnie nie dotarło to zwycięstwo. Na pewno największą radość sprawia mi to, że będę mógł zrealizować profesjonalny materiał w studiu. – komentował Radzias chwilę po finale, w którym walczył przeciwko Adamowi Bilu Bilikowi. – To była bardzo wyrównana walka, uważam, że Bilu jest bardzo dobrym zawodnikiem – mówił Radzias o swoim przeciwniku. Nagrodą dla zwycięzcy pierwszej edycji zawodów Red Bull KontroWersy są 24 godziny w profesjonalnym studiu nagraniowym.
– Adrenalina napędzała i działa na naszą korzyść. Radzias jest świetnym zawodnikiem, a mi nie pozostaje nic innego, jak cały czas się szkolić i iść do przodu. – mówił Adam Bilik, który zajął drugie miejsce w ogólnopolskim finale. Pomimo przegranej Bilu czuł się zadowolony i zapewnił – Dopiero zaczynam, jeszcze nie pokazałem swojego potencjału!
W przystankach eliminacyjnych Red Bull KontroWersy zmierzyło się ze sobą łącznie 41 freestyle’owców. Kwalilifikacje odbyły się w 3 miastach podczas lokalnych juwenaliów: we Wrocławiu, w Warszawie
i Białymstoku. W ścisłym finale udział wzięło 4 utalentowanych freestyle’owców: Bilu czyli Adam Bilik – zwycięzca pierwszych kwalifikacji, które odbyły się 12 maja we Wrocławiu, Biały czyli Gabriel Białorucki – najlepszy freestyle’owiec z warszawskich eliminacji, Radosław Radzias Kamiński – zwycięzca białostockiego przystanku oraz Kacper Q-Key Kukawka, który wygrał bitwę o ostatnie miejsce w ogólnopolskim finale.
Radzias był zdecydowanym liderem finałowego starcia – Myślałem, że trudno będzie przebić warszawskie eliminacje, ale przyjechałem do Białegostoku, a tu pojawił się Radzias i pozamiatał wszystkich przeciwników. Finał był kosmiczny. – mówił juror Radek Szyszko z Prosto. – Biorąc pod uwagę ostatnie eliminacje – poziom finału nie zawiódł. – komentował Szymon EsDwa Kubas, drugi sędzia.
Za oprawę muzyczną całego wydarzenia odpowiadała DJ Lazy One. Licznie zgromadzona publiczność pod główną sceną Juwenaliów Politechniki Białostockiej entuzjastycznie reagowała na występy wszystkich zawodników, a zagrzewał ich do tego prowadzący imprezę, Filip Rudanacja Antonowicz. – Niesamowity klimat, juwenalia to największe święto studentów, takie Boże Narodzenie w w środku lata, dobrze być jednym z elementów tych wspaniałych świąt. W Białymstoku masa uśmiechniętych ludzi stworzyła niezwykłą atmosferę. – podsumował finał prowadzący.
Trzecim sędzią była legenda polskiego freestyle’u, Te-Tris który podkreślał udany start zawodów – Mamy za sobą pierwszą edycję Red Bull KontroWersy, która pokazała i udowodniła, że freestyle może ciągle być czymś świeżym i dającym mnóstwo satysfakcji, zarówno startującym, jak i organizatorom. Kilka nowatorskich pomysłów okazało się strzałem w przysłowiową dychę i sprawiło , że byliśmy świadkami narodzin nowej imprezy, która ma ogromny potencjał. Wierzę, że jest to dopiero wstęp do kolejnych odsłon, które przyniosą nam jeszcze więcej emocji.– podsumował Te-Tris.
News
Dave Blunts, który nagrał z Matą, zwrócił okładką na problem chorobliwej otyłości
Raper pokazuje brutalną prawdę o swojej wadze.
Dave Blunts zapowiedział premierę nowego albumu „I’ll Believe It When I See It”, który trafi do słuchaczy 17 lipca. Największe emocje wzbudziła jednak okładka wydawnictwa, na której raper w wymowny sposób pokazuje skutki swojej chorobliwej otyłości.
Amerykański raper, którego waga przekracza 200 kilogramów, zdecydował się na bardzo odważny przekaz. Na okładce widać, jak odchyla spodnie i trzyma w dłoni lusterko. To właśnie tylko w taki sposób jest w stanie zobaczyć swoje przyrodzenie. Grafika zwraca uwagę na problem, z którym mierzy się wiele osób cierpiących na skrajną otyłość.
To nie pierwszy raz, gdy o Dave’ie Bluntsie jest głośno również w Polsce. Kilka miesięcy temu spotkał się on w studiu z Matą. Raperzy nagrali wspólny numer, a Blunts nie szczędził Polakowi pochwał.
– Ten gość jest z Polski, jest kozakiem – mówił.
News
„Tamagotchi” Quebonafide i Taco z kolejnym gigantycznym rekordem
Numer ten ukazał się 8 lat temu.
„Tamagotchi” właśnie dobiło do 100 milionów odtworzeń na Spotify. To pierwszy numer Taco Hemingwaya z takim wynikiem i dopiero drugi w dorobku Quebonafide, który przebił tę granicę.
Hit, który od lat uchodzi za jeden z najważniejszych numerów w historii nowej fali polskiego rapu, osiągnął kolejny imponujący wynik. „Tamagotchi” przekroczyło właśnie barierę 100 milionów streamów na Spotify.
Dla Taco Hemingwaya to pierwszy utwór w karierze, który osiągnął taki rezultat na tej platformie. W przypadku Quebonafide jest to drugi kawałek, któremu udało się wejść do elitarnego grona utworów ze 100 milionami odtworzeń.
To jednak nie koniec rekordów. Teledysk do „Tamagotchi” również od lat cieszy się gigantycznym zainteresowaniem. Klip został wyświetlony na YouTube już ponad 134 miliony razy, potwierdzając status jednego z najbardziej kultowych utworów w historii polskiego rapu.
Prawdopodobnie nie tak wyobrażał sobie końcówkę czerwca Sokół. Raper od kilkunastu dni musi się mierzyć z podśmiechujkami, które wywołał występ z Dawidem Podsiadło i rozczarowującym odbiorem SKOK’u. Narrotor wystąpił natomiast na koncercie rocznicowym Molesty i została po tym pamiątka na socialach.
Czy taktyka Sokoła, polegająca na próbie przeczekania zaczepki Tedego w ciszy, przyniesie oczekiwane efekty? Coraz więcej znaków na niebie i ziemi wskazuje, że niekoniecznie. Pewnie gdyby założyciel Prosto tworzył w innym kanonie muzycznym, słuchaczom byłoby łatwiej zaakceptować nieodniesienie w żaden sposób do publicznej szpili. W przeszłości podobny błąd popełnił Bilon w starciu z Legendarnym Afrojaxem i wszyscy wiedzą, jak się to dla niego skończyło.
Sokół pojawił się w weekend z Jędkerem u boku Molesty. ZIP nie popełnił już gdańskiego błędu i nie zaufał prompterowemu dobrodziejstwu, pewnie lecąc z głowy swoją zwrotkę. Jako ciekawostkę można dodać, że muzycznym gościem na tej imprezie był również Tede, więc niewykluczone, że obaj raperzy się przecięli na backstage’u.
Fotka Narratora z tego wydarzenia pojawiła się na instagramowym profilu Kaktusa.
News
Malik Montana zaniepokoił fanów. „Nigdy nie widziałem czegoś takiego”
Czy raper ma problemy zdrowotne?
Malik Montana znalazł się w centrum dyskusji po jednym z ostatnich koncertów. Użytkownicy X zaczęli analizować jego nienaturalną sylwetkę.
Wielu użytkowników zwróciło uwagę na sposób, w jaki porusza się raper. Część osób stwierdziła, że jego kręgosłup wygląda nienaturalnie, a inni zaczęli spekulować, z czego może to wynikać.
– Klasyczna lordoza i zespół przeciążeniowy odcinka L5-S1 kręgosłupa, za kilka lat to będzie bardzo bolało – wiem co mówię – napisał jeden z komentujących. Lordoza to fizjologiczne wygięcie kręgosłupa w stronę brzuszną (ku przodowi), występujące w odcinku szyjnym i lędźwiowym.
Pod nagraniem pojawiły się też kolejne komentarze użytkowników, którzy zaczęli dyskutować o treningach Malika:
- „Przecinałem się z nim czasami na siłce, robił tylko typowy zestaw dyskotekowy, nóg nigdy nie dotykał XD”.
- „Sam się chwali że nie robi dołu, widać xd kopnąłbyś go raz to by mu kolana wypadły”.
- „Tak to jest jak na sterydach ćwiczy się zestaw dyskotykowy Czyli łapy klata i nic poza tym, mieśni pleców to tam pewnie nie ma wcale”.
Nigdy nie widziałem czegoś takiego XD
— TotalnyChampion 😎👊 (@TotalnyChampion) July 1, 2026
Co to za postura pic.twitter.com/bmCzEr06K5
News
25 lat od premiery płyty Waco „Świeży materiał”. Gorzka refleksja producenta, który wyjechał z Polski za pracą
„Możliwe, że nie dokonałem właściwego wyboru”.
Mija 25 lat od premiery jedynego albumu Waco „Świeży materiał”, który ukazał się nakładem Prosto. Z tej okazji producent opublikował osobisty wpis, w którym przyznał, że po latach żałuje zaniedbania zarówno sportu, jak i muzyki.
29 czerwca 2001 roku na rynku pojawił się „Świeży materiał” – jedyny producencki album Waco. Krążek wydany przez Prosto zapisał się na kartach polskiego hip-hopu, a w tym roku świętuje swoje ćwierćwiecze.
Z okazji rocznicy producent postanowił wrócić pamięcią do tamtego okresu i podzielił się z fanami szczerymi przemyśleniami.
– To ja w wieku 20-21 lat coraz bardziej świadomy tego co i jak chcę zrobić muzycznie. Nie lubię tych rocznic, bo obrazują one, że czas to tylko mgnienie, zbiór wspomnień i upływa nieubłaganie szybko. Dla tych co czasami komentują, że na stare lata, że mi odbiło z tymi ćwiczeniami mogę tylko dodać, że do wieku 28 lat pomagałem ojcu prowadzić siłownię i pracowałem jako instruktor poza tym zawsze uwielbiałem rywalizacji sportową i samodoskonalenie. Szkoda że zaniedbałem sport w późniejszym wieku podobnie jak sprawy muzyczne. Możliwe, że nie dokonałem właściwego wyboru.
Dziś Waco mieszka w Szwajcarii, gdzie wyjechał niedawno do pracy.
-
News2 dni temuWilku WDZ opowiedział, jak po autograf podszedł do niego policjant
-
News4 dni temuSokół dostał gotowe wersy do dissu na Tedego. Zechce je wykorzystać?
-
News2 dni temu„Od lat 90-tych wiadomo, że Sokół nie umie rapować”
-
News2 dni temuVienio oddał zasilacz Tedemu po 30 latach
-
News3 dni temuSokół zmiażdżony przez fanów. Jego nowa płyta to niewypał?
-
News16 godzin temu25 lat od premiery płyty Waco „Świeży materiał”. Gorzka refleksja producenta, który wyjechał z Polski za pracą
-
News3 dni temuSłoń przerwał koncert i zwrócił się do 10-latka pod sceną
-
News2 dni temuPih: „Ukraina to wroga dla nas nacja”. Raper zabrał głos po słowach Zełenskiego