News
RAPERZY WYPOWIADAJĄ SIĘ O ACTA
Dzisiaj w nocy polskiego czasu Jadwiga Rodowicz, polski ambasador w Japonii podpisała, za zgodą premiera Donalda Tuska, porozumienie ACTA. Na szczęście to dopiero początek drogi ustawodawczej. Jako, że ACTA ingeruje w prawa obywatelskie, co z takim uporem neguje rząd, ACTA musi przejść drogę tak zwanej dużej ratyfikacji. Wymaga ona najpierw zgody parlamentu wyrażonej w ustawie, a następnie zgody prezydenta.
Poniżej możecie przeczytać jak na sprawę wprowadzenia ACTA zapatrują się poszczególni raperzy.
HANS (52 DĘBIEC):
Ludzie ochłońcie z tym ACTA.. Wszystkie „reżimowe” media nagle stały się antysystemowe?! Nie! Trąbią w kółko o tym, wywołując histerie i zamieszanie. Wszędzie sprzeczne informacje, jedne autorytety za, inni przeciw, nikt do końca nie wie co to jest, (kto czytał pełen tekst porozumienia ACTA??), wszystko po to by zafundować ogłupiałemu społeczeństwu jeszcze większy mętlik w głowie. Otępiałymi łatwiej zarządzać, skołowanego łatwiej oszukać.
„Tak, to jest siła nocnych koszmarów, wyczaruj koszmar, a potem na nim zarób. Kiedy się boisz, zapłacisz każdą cenę, oni to wiedzą, dlatego jesteś celem”.., że tak nieskromnie zacytuję sam siebie…
Gdy lud głodny, pensje 1500 brutto, a benzyna po 6 zł czas na igrzyska, już w starożytnym Rzymie wiedzieli jak to się robi. Niech się „ciemna masa” zabawi i zapomni, niech się ekscytuje „gorącym tematem”…
…a nade wszystko niech światła jupiterów i obiektywy kamer będą z dala. „Z dala od nas rządzących”…
To kolejna zasłona dymna. Podobnie jak rozwolnienie społeczne „walki o krzyż”. Tępe barany miały rozrywkę i spektakl wzajemnej nienawiści wśród polaków. „Dziel i rządź – Divide et impera”… no bo poza Rzymem, także w Macedonii wiedzieli jak to się robi… I kiedy studenci szczali na znicze, a emeryci rejtanowsko rozdzierali szaty w obronie symboliki, media dmuchały ten pusty balon przez pół roku. Co wtedy działo się za kulisami? Warto by prześledzić. Napewno podniesiono stawkę VAT i jakoś nie poświęcono temu wiele czasu na antenie…
Nikt nie dostrzega analogii? Znów – niemal o niczym innym się nie mówi. Znów – wszystkie media jak jeden mąż podchwyciły temat. Jarosław Kaczyński miesza dodatkowo i chce referentum w sprawie ACTA..?? Toż to kolejne miesiące, kolejne TEMATY ZASTĘPCZE! I kolejne miesiące nikt nie spojrzy im na ręce…
Co przez ten czas będzie się działo na tylnich fotelach i w zamkniętych gabinetach? Warto pomyśleć. Nie dajmy się bezkrytycznie pogonić w owczym pędzie gimnazjalistów z zaklejonymi taśmą ustami, z transparentami i hasełkami. Warto obserwować uważnie. Czytać między wierszami. Warto szukać alernatywnych źródeł informacji. Czyż nie od tego jest internet? Nie tego bronicie? A co można się dowiedzieć na temat tego co JUŻ się stało? Internet to ambasada wolności, więc szukajmy głębiej nie zadowalając się mainstream’owymi spreparowanymi informacjami w pigułce! Warto zerknąć choćby na te dwa krótkie artykuły, znalezione (a jakże!) w internecie, w komentarzach autorsta nieznajomego „Mk”
https://niezalezna.pl/22374-mane-tekel-fares
https://bezdekretu.blogspot.com/2012/01/kto-zastawia-sieci. html
Polecam też dokument BBC o zarządzaniu państwem poprzez kryzys „Power of nightmares”
Nie chcę powtarzać słyszanych zewsząd informacji i tylko dlatego że każdy tak mówi uznać to za prawdę.
Takie jest moje zdanie na ten temat. Być może błedne.
W końcu, nie twierdzę że mam rację. Nakłaniam tylko do samodzielnego myślenia.
I ograniczonego zaufania.
Tyle ode mnie na temat.”
źródło: FB Hansa
GURAL:
„Zamieszanie wokol umowy zwanej ACTA odzwierciedla wielowymiarowosc problemu zmiany standardow wymiany informacji i postepujacej cyfryzacji kontaktow miedzyludzkich. Z jednej strony istnieje potrzeba zapanowania nad brakiem poszanowania praw autorskich tworcow, czy wykonawcow, z drugiej zas realne ryzyko cenzury i „skracania smyczy” w relacjach wladzy i spoleczenstwa. Odzwierciedla rowniez bezmyslny trend zamiany wszystkiego na towar i przeliczania kazdej aktywnosci kulturalnej na pieniadze, co dehumanizuje relacje miedzyludzkie.
Samemu bedac autorem, czesto jestem poszkodowany poprzez dzialania piratow – zlodziei mojej tworczosci. Wole jednak sile lagodnej perswazji i mozolnego przekonywania, ze warto inwestowac w kulture, niz karanie, nakaz i przymus, ktorym jestem zasadniczo przeciwny. W tym swietle wolny internet staje sie wartoscia nadrzedna wobec zysku partykularnych grup interesow. Obawiam sie ze sposob wprowadzania zapisow ACTA, swiadczy o nieczystych intencjach jego autorow. W demokratycznym panstwie prawa jest po prostu nie do przyjecia.
Rzekome konsultacje spoleczne (z tymi ktorzy i tak sie zgadzaja) byly tylko zaslona dymna dla proby przejecia kolejnego kawalka tortu przez miedzynarodowe koncerny nastawione na zysk w mysl idei „cel uswieca srodki”. Pokazuje rowniez arogancje wladzy i postepujaca „putinizacje” ekipy rzadzacej, co jest chyba oznaka odrealnienia klasy politycznej. Na szczescie – jak sie okazuje – spoleczenstwo obywatelskie w Polsce ma sie coraz lepiej i ostro reaguje na tego typu proby. W mojej opinii jesli rzad nie ugnie sie pod presja opinii publicznej i nie podejmie krokow zmierzajacych do czytelnej modyfikacji zapisow ACTA i uczciwej konsultacji spolecznej, bedzie to powod do bardzo powaznego niepokoju.”
źródło: Glamrap
DONIU:
„I tak oto Anonimowi ucierają nosa rządowym informatykom. Szum trwa. I bardzo dobrze. Inaczej nieświadomi jak baranki mielibyśmy (być może będziemy mieli) wlepiony syf ustawowy narzucony w dodatku przez UE. Ale jest też druga strona medalu. Wielu z buntujących się myli pojęcia, co jest niestety smutne. Jeśli zrzynasz płyty z sieci a nie kupujesz mp3 ani płyt, to niestety kradniesz. Tak po prostu. Nie ma słów zamiennych.
A dlatego że trwa to od początku netu w Polsce (pamiętam start – 🙂 weszło to w krew i trudno się odzwyczaić, to przykre ale prawdziwe. Po wgłębieniu się w zapisy proponowanych zmian – monitoring moich danych itp, upierdalanie isp, ograniczanie pewnych swobód – widzę pieprzony kataklizm po prostu. Napiszę krótko. Pierdolę Acta, ale chcę lepszej ochrony praw artystów! I chcę aby z nami ktoś to konsultował a nie pochopnie podejmował decyzje!
Jak dla mnie ten rząd przepierdolił sobie u najważniejszej grupy w kraju. Z netem nie wygracie. Zwłaszcza przy urnach. Dowożenie busami seniorów nie pomoże. Tak jak miało miejsce pospolite ruszenie by bronić się niegdyś przed kaczyzmem, tak za krótki bądź co bądź czas będzie obrona przed donaldyzmem. Tak się posypać. Szok.”
źrodło: FB Donia
WUWUNIO:
„Tak na prawdę to na cały szum związany z ACTA mam szczerze wyjebane. Wszelkie protesty, akcje i inne pierdoły są bezcelowe bo prędzej czy później to i tak wejdzie. Jak nie ACTA to coś innego. Koncerny zarabiają miliardy dolarów rocznie na muzyce, filmach, grach, pornosach i innych pierdołach. Nikt jednak nie zastanawia się nad tym, że tak naprawdę gdyby nie piractwo zarabiały by kilkakrotnie więcej. To jest tak duża kupa forsy, że prędzej czy później coś wymyślić muszą by piractwo ukrócić.
Mi generalnie tak jak jest teraz odpowiada i tak według mnie powinno pozostać. Nie dziwie się tym, że ci którzy tracą wielki szmal kombinują jak mogą by temu zaprzestać bo nikt nie chce być okradany. Jeśli ktoś notorycznie okradałby nam dom, staralibyśmy się go jak najlepiej zabezpieczyć. Nie dziwię się też tym którzy ściągają kilka filmów miesięcznie z torrentów i słuchają muzyki w mp3. Jednakże – co ma być to będzie, żaden protest nie powstrzyma tutaj nikogo.
Nie wiem jak skutecznie walczyć z piractwem, ale to nie jest kurwa mój problem. Trzeba się zastanowić nad tym, czy ukrócenie piractwa internetowego nie sprawi że do łask wróci handel płytkami na bazarkach. Z drugiej strony uważam, że z każdą formą „kontrolowania” Internetu przez kogokolwiek społeczność sieciowa sobie szybko i sprawnie poradzi.Reasumując uważam, że cały hype wokół tego ACTA – SRACTA jest sztucznie podkręcany. Zablokowanie kilku stron i posty na facebooku niczego nie zmienią. Lepiej cierpliwie czekać i obserwować rozwój wydarzeń.
Apel do całej gimbazy w komentarzach: „Tibia nie zostanie zablokowana!”.”
źródło: Glamrap
STASIAK (2CZTERY7):
„No i wielki błąd, zabieram dopiero głos ponieważ nie zapoznałem się jeszcze do końca z tym wszystkim co zawiera ACTA ale … nie powinno być podpisywane bez konsultacji społecznych coś co wzbudza aż takie poruszenie i oburzenie. Rząd reprezentuje obywateli, a nie siebie, a obywatele wyraźnie zasugerowali swój sprzeciw. Ktoś się chyba mocno pogubił, a ja jako obywatel, wyborca, mocno się zawiodłem.
Polacy to lubią, Polacy mają w tym doświadczenie więc podejrzewam, że Polacy wyjdą na ulicę i nawet nie wypada być z tego powodu zdziwionym Panie Premierze.”
źródło: FB Stasiaka
SOKÓŁ:
„Odnośnie ACTA: Jestem za mało zorientowany, żeby wyrażać wiążącą opinię publicznie, ale spróbuję, skoro tak wiele osób o to pyta. Sposób negocjowania tego prawa był zupełnie niedemokratyczny, negocjacje były tajne, jedynymi przedstawicielami poza rzadowymi byli ludzie z Amerykańskich korporacji, którzy mi automatycznie kojarzą się w większości ze złem, bo wiem jak wygląda logika i system korporacyjny, nie ufam im jak psom. Ale z delikatną satysfakcją patrzy się na fakt, że 90% ludzi krzyczących przeciwko ACTA, to zwykłe dzieci, które nic z tego nie kumają, nie mają pojęcia o prawie autorskim i trzęsą dupą przed tym, że nie będą mogli nagle kraść z sieci terabajtów cudzej ciężkiej pracy.
Jestem zdecydowanie za walką z piractwem internetowym, bo nie ma żadnej różnicy czy produkuję samochody czy muzykę. I w jedno i w drugie inwestuje sie czas, pieniadze i ciężką pracę wielu ludzi. Nie podoba mi się zatem ta ewidentna niesprawiedliwość, że jakby ktoś okradł salon samochodowy, to od razu była by gruba afera, tymczasem na całym świecie codziennie miliardy osób kradną muzykę i nikogo to nie obchodzi. Jeśli producent samochodów chce komuś podarować samochód za darmo w celach promocyjnych to to robi. Jeśli ja chcę udostępnić moje kawałki na YouTube to też to robię, ale nikt nie ma prawa zabierać mi ich bez pytania tłumacząc debilizmami na poziomie podstawówki, ze to „promocja” dla artystów. Oczywiście dostrzegam wiele pozytywnych aspektów łatwego dostepu (nawet nielegalnego) do całej płytoteki świata, ale to tak jakby tłumaczyć, że dzięki tym ukradzionym z salonu samochodom ktoś zdążył na egzamin i jest mądrzejszy, zawiózł kogoś do szpitala i uratował mu życie, albo mógł się rozwijać, czy nawet nauczyć prowadzić.
Idiotyczne tłumaczenie? No właśnie. Nie może być tak, że nie ma nad tym żadnej prawnej kontroli. Jak jakiś samochód staje się popularny, to jego twórcy stają się milionerami. Jak moje kawałki stają sie popularne, to mogę mieć nadzieję, że jakaś grupa osób wykaże się szacunkiem dla mojej pracy i kupi płytę, co pozwoli mi zarobić cztery średnie krajowe. To żart. I całe tłumaczenie, że dzięki temu ludzie przychodzą na koncerty i ja na tym zarabiam to kolejny farmazon wtłaczany małolatom do głów przez ich cwanych równieśników, albo właścicieli stron, które na tym wszystkim zarabiają. Bo ludzie pozostają nieświadomi tego, że piractwo w sieci to również ogromny biznes. Reklamowy, abonamentowy i transferowy. Myślicie, że jesteście tacy cwani? Jesteście w większości tylko pionkami w ogromnej grze o ogromne pieniądze. A wykonawcy powinni zarabiać i na płytach i na koncertach, bo to zupełnie dwie oddzielne czynności. Znowy posługując się metaforą motoryzacyjną, możnaby powiedzieć, że ukradłem samochód, ale przecież daję zarobić sprzedawcom benzyny. Wracając do ACTA, nie mam czasu na wczystywanie się w te zapisy. Sam często korzystam z Wikipedii i w pierwszym momencie gotów byłem ślepo poprzeć ich protest, mimo mojego nastawienia do piractwa. Ale to nie takie proste. Przecież Wikipedia też łamie prawa autorskie, zamieszczając żywcem przepisane hasła z Encyklopedii przygotowywanych za ciężkie pieniadze, w mega cieżkiej pracy przez zespoły naukowców.
Wikipedia, YouTube, Wrzuta, Facebook, to wszytko tylko narzędzia „społecznościowe”, które zawsze naruszając czyjeś prawa autorskie tłumaczą się (poniekąd słusznie), że oni udostępnili tylko technologię i platformę wymiany myśli i dzieł, stworzoną absolutnie i wyłacznie w celu pomocy ludziom, którzy chcą pokazać lub powiedzieć coś innym. Zawsze twierdzą, że to użytkownicy wrzucają treści które nie są ich własnością łamiąc prawo. Niby racja. Czyli, mamy to rozumieć tak, że możemy podsumować cytatem z Chady, który stał się jednocześnie tytułem kawałka ZIP Składu na nowy Prosto Mixtape Kebs – „W sumie ten świat jest piękny, tylko ludzie to kurwy”?
Regulacja prawa autorskiego – TAK. ACTA, w obecnej formie, a przede wszystkim w taki sposób negocjowana, bez udziału przedstawicieli niezależnych organizacji i twórców – NIE.”
źródło: FB Sokoła
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Adin Ross ujawnił kulisy próby doprowadzenia do bokserskiej walki między DJ Akademiksem a Lil Baby. Pomysł był głośny, ale sprawa rozbiła się o pieniądze – ogromne pieniądze.
Iskra zapalna pojawiła się miesiąc temu, gdy asystent Lil Baby’ego, K-Rich, miał rzekomo spoliczkować DJ Akademiksa. Sam zainteresowany zaprzeczył i publicznie odpalił się na livestreamie, wyzywając rapera do bezpośredniej konfrontacji.
– Zniknąłeś, a potem wysłałeś swojego asystenta. Mogę się z tobą bić w każdej chwili. Jesteś chudy jak patyk, ćpun i idiota – rzucił, podkreślając, że wielokrotnie próbował się z nim spotkać twarzą w twarz.
Do gry wszedł streamer Adin Ross, który na jednym ze streamów zdradził, że obóz Lil Baby’ego wcale nie zamknął drzwi przed walką. Warunek był jeden: odpowiednia gaża.
– Powiedział wprost, że jest gotów walczyć z Akademiksem za właściwy hajs. Dosłownie: zrobię to za odpowiednie pieniądze – relacjonował Ross i przyznał, że szukał kogoś, kto pomógłby spiąć taki deal.
Entuzjazm szybko opadł. Ross przyznał, że oczekiwania finansowe rapera kompletnie zabiły temat. – Myślałem, że da się to zrobić, ale 30-40 milionów dolarów to dla mnie w tym momencie nieosiągalne – powiedział w nagraniu krążącym w sieci.
Streamer dodał wprost, że nie jest w stanie zapłacić takiej kwoty, nawet jeśli sam pomysł uważał za atrakcyjny. – Nie mogę tego zrobić. Gdybym miał te pieniądze, zapłaciłbym. Po prostu mam wrażenie, że Lil Baby nie chce wchodzić w ten internetowy cyrk i się z tym cyckać – podsumował.
Na dziś wszystko wskazuje na to, że medialna walka DJ Akademiksa kontra Lil Baby’ego zostanie tylko w sieci, a nie na ringu.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Kendrick Lamar pobił rekord. Fat Joe ujawnił, jak zareagował Jay-Z
K.Dot ma o dwie statuetki Grammy więcej od Jay-Z.
Kendrick Lamar przeszedł do historii Grammy, zostawiając za sobą Jay-Z. Rekord padł podczas 68. gali, a według Fat Joe – Hov miał osobiście pogratulować młodszemu koledze.
W miniony weekend Kendrick Lamar został najbardziej utytułowanym raperem w historii Grammy. Artysta z Compton ma już 27 statuetek, czyli o dwie więcej niż dotychczasowy lider zestawienia, Jay-Z, który zatrzymał się na 25 nagrodach. Kendrick był faworytem jeszcze przed galą i dokładnie tak się stało. Jay-Z objął rekord w 2025 roku po wyprzedzeniu Kanye Westa dzięki kredytowi autorskiemu przy albumie „COWBOY CARTER” Beyoncé.
Mimo utraty pozycji lidera Jay-Z miał zareagować bez cienia urażonej dumy. Tak przynajmniej twierdzi Fat Joe, który w rozmowie z Vibe Magazine powiedział:
– Słyszałem, że Jay-Z mu pogratulował.
Sam Fat Joe również dorzucił swoje „gratulacje”, które wybrzmiały dwuznacznie.
– Zaczęli rozdawać Grammy młodym. Kiedy my wchodziliśmy do gry, Flavor Flav mówił: ‘Kogo obchodzą jakieś cholerne Grammy’. Bo nam ich nie dawali. Więc… po prostu wiedz… gratulacje Kendrick Lamar – powiedział, okraszając wypowiedź wymowną miną. Problem w tym, że Kendrick ma 38 lat i 20 lat stażu w branży, z czego około 15 lat w mainstreamie.
Użytkownicy X zarzucili Joe podwójne standardy i protekcjonalny ton w stosunku do K.Dota.
Fat Joe congratulates Kendrick Lamar on beating Jay-Z’s #grammy record for rapper with the most trophies.
— VIBE Magazine (@VibeMagazine) February 5, 2026
“I heard Jay-Z congratulated him… you know, they just started giving young guys Grammys, when we was coming up… they wasn’t giving it to us.” pic.twitter.com/M47aHxppPI
Niezależnie od tonu gratulacji, fakty są niepodważalne. Kendrick Lamar zgarnął pięć nagród z dziewięciu nominacji, zgarnął komplet w kategoriach rapowych i dorzucił Record of the Year za „luther”. Rekord pobity, dominacja potwierdzona.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Bonus RPK i wycieczka do Grande Connection. „Chował się w Lublinie”
„Byliśmy u niego pod blokiem”.
Bonus RPK wytoczył wszystkie działa przeciwko Grande Connection. Znalazł go, odwiedził jego osiedle, nagrał pod blokiem klip „Trafiony, zatopiony” i rozmawiał z ludźmi, którzy mieli z nim siedzieć pod jedną celą.
– Jeszcze trzy tygodnie temu, wszyscy myśleli, że chłop jest na Grenlandii. Okazuje się, że cały czas był schowany w Lublinie w tym bloku na parterze. Nigdzie nie wychodził i wszystko za niego załatwiała dziewczyna, a on sobie montował filmiki i manipulował ludzi. Więcej rzeczy wam odkryję niebawem, ale póki co, cieszmy się tą piękną chwilą. Dotarliśmy do niego pod dom i dla mnie to niesamowita historia – mówi we vlogu Bonus.
– Byliśmy u niego pod blokiem. Przej*baliśmy go pod jego własnymi oknami. Jest to dla mnie symboliczny moment i cieszę się, że doszło to do skutku – dodaje.
Grande Connection na razie milczy i nie komentuje działań Bonusa.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Po sześciu latach JWP/BC wracają z pełnoprawnym albumem. Nowa płyta jest już gotowa, a jej premiera została zaplanowana na pierwszy kwartał tego roku.
Ostatni wspólny krążek JWP/BC „Koledzy” ukazał się w 2020 roku i od tamtej pory skład działał głównie na innych frontach. Ero, Siwers, Kosi, Łajzol i DJ Falcon1 publikowali pojedyncze numery i rozwijali solowe projekty oraz współprace poza ekipą. To jednak nie oznaczało przerwy w pracy nad wspólnym materiałem.
Kulisy tych działań ujawnili Łajzol i DJ Falcon1 w rozmowie z Eldo na antenie Czwórki. Jak przyznali, materiał na nowy album zbierany był przez kilka ostatnich lat m.in. podczas wyjazdowych sesji na Mazurach oraz w Juracie. Produkcyjnie płyta opiera się głównie na wewnętrznych siłach ekipy – bity przygotowali Siwers, Szczur i Falcon1, ale pojawi się też jeden producent spoza składu, czyli Qzyn.
W trakcie rozmowy padła również zapowiedź gościa, którego obecność ma wyraźnie zaznaczyć się na płycie. Według zapowiedzi będzie to „mocny featuring” warszawskiej ekipy, z którą JWP jeszcze nigdy wcześniej nie nagrywali.
JWP/BC potwierdzili, że nowy album ukaże się… „miesiąc przed kwietniem”. Czy będzie to faktycznie marzec, czas pokaże.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Takiej ekipy trudno byłoby się spodziewać, a jednak. Sentino , Fagata i Diho pojawią się razem na jednej scenie.
Fagata jest przez jednych traktowana jak trędowata, a inni chętnie pokazują się w jej towarzystwie. Do tych drugich należą Sentino i Diho, którzy razem z influencerką zagrają na jednej imprezie.
6 czerwca w Emilianowie na Emi Festiwalu pojawi się skład: Sentino, Fagata i Diho. Ta pierwsza dwójka pojawi się też razem wcześniej, bo w maju pod Warszawą – zagrają w Wildze, gdzie będzie im towarzyszyć też Slowez, ale już bez Diho.

Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News2 dni temuGrande Connection nie ma łatwo – tagi na bloku i kartki od sąsiadów na klatce
-
News3 dni temuPolski Youtuber Chati nie żyje – tworzył content rapowy
-
teledysk1 dzień temuBonus RPK przyjechał pod blok Grande Connection i nagrał klip
-
News1 dzień temuBonus RPK i wycieczka do Grande Connection. „Chował się w Lublinie”
-
News3 dni temuQuebonafide namówił Grzegorza Krychowiaka do gry w jego zespole, ale nie na długo
-
News4 dni temuKali o Bedoesie: „Ten gość jest potrzebny”. Szef 2115 odpowiada
-
News2 dni temuKali: „Ja się nie szczepię. Dzieci też nie szczepiłem”
-
teledysk3 dni temuSamochód pod kolor zegarka? Tax Free z „Raffles”