News
RECENZJA: CZY WARTO PÓJŚĆ NA FILM „JESTEŚ BOGIEM”?
Chciałem podejść krytycznie do tego filmu, przypierdolić się do czegoś, taki już jestem, nie akceptuję rzeczy nie idealnych. Wrażenia? Mieszane.
Na plus na pewno można zaliczyć grę aktorską, która była naprawdę dobra. Ruchy, gesty, mimika, dobieranie słów, głos odtwórcy roli Magika czyli to wszystko, co Rahim z Fokusem mocno chwalili a w co nie wierzyłem. Zwracałem uwagę na każdy, najmniejszy szczególik. Ubrania były dokładnie tymi, które znałem z setek zdjęć czy filmików z Paktofoniką w roli głównej.
Postać Magika, którą wykreował Marcin Kowalczyk, pozwalała na chwilę zapomnieć jak naprawdę wyglądał Ś.p. Magik. Podczas oglądania tego obrazu polecam zwrócić uwagę na samochód Gustawa (przed i po wydaniu Kinematografii) oraz na monitorng w M1, który wg mnie przedstawia zagubienie i niemoc Magika.
Co na minus? To, że film jest fabularyzowany. Komuś, kto nie zna historii Paktofoniki nie będzie to przeszkadzało, mnie jednak trochę to irytowało. Niektóre momenty mocno mijały się z prawdą. Myślę, że postać Magika została pokazana tylko z jednej strony (tej bardziej widowiskowej, medialne, chwytliwej). Gdybym nie znał Magika z czasów Kalibra to wziąłbym go za szaleńca. Jest to oczywiście po części prawdą, ale niestety brakuje scen, które pokazywałyby też normalne momenty z życia zespołu, nawet jeśli nie miały one wpływu na jego losy.
To czego się najbardziej bałem, stało się chyba jedną z najlepszych rzeczy w tym filmie – gra na emocjach. Po tym jak się dowiedziałem, że to film twórców sali samobójców byłem lekko mówiąc… zły. Uważam, że to najgorszy film w polskiej kinematografii zaraz obok Kac Wawa, jednak w tym wypadku gra na emocjach zadziałała, wróciły mi wszystkie wspomnienia z dzieciństwa jak biegałem z pierwszymi nagraniami Paktofoniki i Kalibra, wszystkie szczeniackie rozmyślania znów do mnie przyszły.
Traktuje ten film bardzo osobiście. Nie ujmując moim rodzicom, wychował mnie Kaliber i Paktofonika. W pewnym momencie nabrałem dystansu do tej całej otoczki wokół Magika. Ba! Potrafiłem się nawet śmiać ze skoku, wszystkich memów i róznych grafik związanych z tą postacią, nie zapominając i nie ujmując Magikowi jego zasług.
Podsumowując: „Jesteś Bogiem” to ważny film dla naszej kultury. Jest to film na którego premierze pojawiły sie największe gwiazdy rodzimego showbiznesu. Jest to hisotria, którą na języki wzięli wszyscy, od szkolnej sprzątaczki, po biznesmena… mówiąc ogólnie cała Polska. O Paktofonice mówi się teraz w telewizyjnych reklamach, nawet wieczorne „Wiadomości” TVP1 poświeciły filmowi kilka minut (btw. Tylko po co ta wypowiedź Dioxa?).
Dla osób, które nie znają historii Paktofoniki, polecam przed pójściem do kina się z nią zapoznać, aby nie przesiąknąć niektórymi fałszywymi informacjami. Czy warto pójść do kina? Warto, bo jest to jednocześnie dobry film i ciekawa historia. Film nazwałbym kamieniem milowym polskiej kinematografii Hip-Hopowej. Bo jest to pierwszy obraz poświęcony muzyce Hip-Hopowej, czego niestety nie można powiedzieć o Blokersach p. Latkowskiego, który pokazał wywód społeczny a nie film o muzyce.
//Towar
News
MATA2040 – potrójna płyta Maty trafiła na Spotify, a tam numer z Fryderykiem Chopinem
33 kawałki od Młodego Matczaka.
Mata nie kazał fanom długo czekać po swoim show na PGE Narodowym. W nocy z piątku na sobotę na Spotify pojawiło się „MATA2040” – potrójny album złożony z 33 kawałków.
Mata z 33 kawałkami
Warszawski raper poleciał grubo. Każda z trzech części dostała po 11 numerów, co razem daje 33 tracki – liczba, która przewija się przy Macie praktycznie od początku jego kariery i jest jego znakiem rozpoznawczym. Po koncercie na Narodowym dostaliśmy więc nie pojedynczy strzał, a cały pakiet, którego się spodziewaliśmy po akcji pod Złotymi Tarasami.

Fryderyk Chopin na płycie Maty
Już pierwszy numer pokazuje, że Mata dalej lubi mieszać światy, które mało kto by ze sobą połączył. Album otwiera „PROLOG” z udziałem… Fryderyka Chopina. Raper wykorzystał motyw z „Etiudy Rewolucyjnej”, jednego z najbardziej emocjonalnych i ciężkich utworów polskiego kompozytora.
Samplowany utwór Chopina powstał po informacji o upadku powstania listopadowego i przejęciu Warszawy przez Rosjan. W kompozycji słychać wściekłość, żal i patriotyczne emocje — i właśnie na takim fundamencie Mata zaczyna swoją nową erę.
„MATA2040” wygląda jak jeden z najbardziej rozbudowanych projektów w dyskografii rapera. 33 kawałki, trzy płyty i masa odniesień sprawiają, że jest co rozkminiać.
Mata – „MATA2040” – tracklista
Płyta 1
- PROLOG ft. Fryderyk Chopin
- BĘDĘ PREZYDENTEM 🙂
- BRAKUJE MI MATY
- skepta
- HATERS GONNA HATE
- sorry, taki jestem ;(
- CELEBRITY CRUSH
- G33 ft. GOMBAO 33
- hiszpańska inkwizycja
- DEMBÉLÉ
- ursynów
Płyta 2
- intro
- up! up! up!
- pierwszy bit z paki
- To tylko wiosna ft. Maryla Rodowicz
- Po burzy zawsze wyjdzie słońce
- nienawidzę kiedy milczysz
- ROCKSTAR / RASTA
- Lloret de Mar
- NIENAWIDZĘ BYĆ W KLUBIE ft. GOMBAO33, Wyguś, Tadeo, Szczepan
- Dzieciaki na przystankach
- DZIĘKUJĘ.
Płyta 3
- MC
- JESTEM POJ384NY
- PATOPROHIBICJA (28.01.2022) ft. FUNDACJA 420
- MŁODY PADEREWSKI
- 2 IZOTEKI
- </3
- 🙁
- wystarczy kropla
- 🙂
- W KLUBIE (pilot – 18.03.2021)
- 5 malin
News
Oki i Quebonafide pocałowali się na koncercie Maty na Narodowym
Pierwszy taki moment w polskim rapie.
Mata zrobił wielkie show na PGE Narodowym, ale jedna sytuacja z trybun była największym side questem podczas całego wydarzenia. Kiss cam wyłapała Okiego i Quebonafide, a raperzy w to poszli.
Podczas piątkowego koncertu Maty kamera krążąca po publiczności zatrzymała się na duecie, którego mało kto spodziewał się zobaczyć razem na trybunach, bo wszyscy myśleli, że raczej pojawią się na scenie. Quebonafide i Oki siedzieli obok siebie na, a kiedy pojawili się na ekranie w ramach popularnej zabawy kiss cam, długo się nie zastanawiali.
Raperzy wymienili pocałunek, co wywołało gigantyczną reakcję fanów zgromadzonych na Narodowym. Najbardziej wymowna była jednak reakcja Krętacza z Ciechanowa, bo na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech i widać było, że cała sytuacja mocno go rozbawiła.
Było to oczywiście typowym koncertowym żartem i elementem zabawy z publicznością. Chociaż nie zaszkodzi przytoczyć tutaj wersów Borysa:
„Nie przeszkadza mi chłopak z chłopakiem. I nie jestem z lewej czy prawej. Po prostu za miłość nikt nie powinien płacić płaczem”
Bambi pojawiła się w kwietniowym wydaniu „Forbes Woman” i oprócz muzyki sporo mówiła o pieniądzach oraz kulisach współprac reklamowych. Raperka przyznała, że największy ambasadorski deal w jej karierze przekroczył kwotę 2 milionów złotych.
– Największa współpraca ambasadorska, którą podpisałam, była na ponad 2 mln zł. I nie była to współpraca z Adidasem – wyznała.
Bambi dała też do zrozumienia, że dziś dużo bardziej pilnuje własnych interesów niż na początku kariery. Jak sama przyznała, wcześniej nie brała udziału we wszystkich rozmowach dotyczących kontraktów i decyzji biznesowych. Teraz chce mieć pełną kontrolę nad tym, co dzieje się wokół jej nazwiska.
– Wcześniej nie uczestniczyłam we wszystkich rozmowach. Teraz to się zmienia, chcę wiedzieć dokładnie, co się dzieje, i być w procesie negocjacji. Oczywiście pierwszy jest menedżer, ale już nic o mnie beze mnie. Dorosłam do tego, żeby nie tylko tworzyć muzykę, ale też decydować o wszystkim, w czym biorę udział – powiedziała raperka.
Liczby, które padają w wywiadzie, pokazują tylko, jak wielką siłę marketingową ma dziś jedna z najgłośniejszych postaci młodego rapu w Polsce.
Sokół, Kukon i Amen Hewra połączyli siły i robią zamieszanie. Tajemniczy projekt SKOK wyszedł z cienia razem z pierwszym singlem „Timetravel”.
Plotki krążyły od dawna, w sieci pojawiały się dziwne teasery i ukryte sygnały, ale dopiero teraz wszystko stało się jasne. SKOK tworzą Sokół, Kukon i Amen Hewra, a pierwszy numer „Timetravel” poleciał na bicie Magiery.
Największą uwagę zwraca jednak sama otoczka projektu. Raperzy nie pokazują swoich twarzy, a w materiałach promocyjnych zamiast głów pojawiają się emotikony. raperzy postawili na enigmatyczny rollout albumu.
Pełny album SKOK.SKAM ma ukazać się 26 czerwca.

Superprodukcję z Romanem Wilhelmim, Krzysztofem Kolbergerem i Ewą Sałacką, po prawie 40 latach od premiery, można znów oglądać na dużym ekranie, w nowej wersji z autorską narracją Łony. Raper z czułością i humorem prowadzi widzów przez jedną z najbardziej osobliwych produkcji w historii polskiego kina.
„Klątwa Doliny Węży” opowiada historię wojskowego Bernarda Travena i naukowca Jana Tarnasa, którzy lecą do Wietnamu, by odnaleźć Dolinę Węży, gdzie według tajemniczego manuskryptu ma znajdować się artefakt dający władzę na światem…
Kultowy film Marka Piestraka balansujący między niezamierzoną groteską a szczerym rozmachem kina przygodowego, zyskuje nowy wymiar dzięki błyskotliwemu komentarzowi Łony, odkrywającemu w niej więcej znacznie więcej niż tylko powód do kinofilskiego żartu. To seans jednocześnie ironiczny i pełen sympatii – filmowa podróż przez dzieło, które przez lata obrosło legendą wśród widzów.
Premierowo „Klątwa Doliny Węży” z autorską narracją Łony została pokazana w listopadzie 2025 roku na Festiwalu Korelacje, w ramach którego dzieła polskiej kinematografii prezentowane są w nowatorskiej formule – fabułom towarzyszy komentarz stworzony przez zaproszonych do projektu mistrzów i mistrzynie słowa.
– Podczas pierwszej projekcji publiczność bawiła się doskonale od pierwszych minut – oklaski były już przy napisach początkowych. Po seansie widziałem same uśmiechnięte twarze i mnóstwo pozytywnej energii. Głosy, że to najlepsze, co ktoś ostatnio oglądał, wcale nie były odosobnione. Łona opowiedział ten film w sposób niezwykle inteligentny, zabawny i błyskotliwy. Uważam, że to rozrywka na bardzo wysokim poziomie – mówi Piotr Krzykwa, dyrektor Festiwalu Korelacje
– Ten film ma po prostu właściwe proporcje: nostalgicznego patrzenia wstecz, świetnych aktorów, produkcyjnego rozmachu – z jednej strony, z drugiej zaś niecodziennych efektów specjalnych i uroczych ułomności. No i klimat, tego się nie da podrobić – podkreśla Łona.
Łona (Adam Zieliński) – rocznik 1982, szczeciński raper, który przez 20 lat działał na muzycznym rynku w duecie z Webberem, wydając w tym czasie 6 albumów. Ostatnie długogrające albumy Łony i Webbera: „Cztery i pół” i „Nawiasem mówiąc” uzyskały status Złotych Płyt. W 2023 roku ukazała się jego płyta pt. TAXI. stworzona wspólnie z Andrzejem Koniecznym i Kacprem Krupą, nagrodzona m. in. trzema Fryderykami (album roku hip-hop, projekt artystyczny roku, teledysk roku) oraz dwiema nagrodami Popkiller (album roku, raper roku). W 2017 roku Rada Języka Polskiego uhonorowała go tytułem „Młody Ambasador Polszczyzny”. W 2020 wraz z Webberem otrzymali od Prezydenta Miasta Szczecina tytuł honorowych ambasadorów Szczecina, a w 2024 r. – Paszport Polityki przyznawany przez czytelników tego tygodnika. Łona jest także prawnikiem praktykującym w jednej ze szczecińskich kancelarii.
-
News4 dni temuDzigi wrzucił zdjęcie Enzo bez kominiarki
-
News3 dni temuRaper, którego dojeżdżał seryjny morderca, zagrał policjanta w „Ukrytej prawdzie”
-
News3 dni temuDawid Obserwator powtarza ruchy Soboty. Znalazł nowego wybawiciela?
-
News1 dzień temuSokół, Kukon i Amen Hewra stworzyli supergrupę – SKOK
-
News3 dni temuMajor SPZ prawie jak Vanilla Ice – szczeciński raper zmienił wygląd
-
News2 dni temuMata okłamał fanów – zero wyjaśnień o nowej dacie premiery płyty. Obraził się, bo nie wyprzedał Narodowego?
-
News2 dni temuPudzianowski robi konkurencję Bajorsonowi i Sentino
-
News2 dni temuOliwka Brazil spotkała się z ex, którego zdissowała numerem „Clown”