News
Rick Ross mówi, że zarobił na nowej płycie przed jej wydaniem. „Branża się zmieniła”
Fani mu nie wierzą.
Rick Ross przekonuje, że nie musi stresować się wynikami sprzedaży „Set In Stone”. Według rapera pieniądze za projekt trafiły na jego konto jeszcze przed oficjalną premierą płyty.
Rozay nie przejmuje się sprzedażą
Już 17 lipca do słuchaczy trafi nowy album Ricka Rossa zatytułowany „Set In Stone”. Dla rapera będzie to ważny sprawdzian, bo w ostatnich latach wokół jego osoby nie brakowało dyskusji. Sporo emocji wywołało jego zaangażowanie w konflikt Drake’a z Kendrickiem Lamarem, a później internet szeroko komentował nagrania z jego zwykłego lotu rejsowego. Część fanów uznała wtedy, że jego wizerunek milionera nie do końca pokrywa się z rzeczywistością.
Mimo tego Rozay sprawia wrażenie człowieka, który nie zamierza przejmować się opiniami ani przewidywaniami dotyczącymi pierwszego tygodnia sprzedaży.
Rick Ross: „Pieniądze dostałem przed premierą”
Na Instagramie raper opowiedział o tym, jak z jego perspektywy wygląda dziś muzyczny biznes. Jak twierdzi, finansowo jest już zabezpieczony i wynik albumu nie ma wpływu na jego wynagrodzenie.
– Zapłacono mi jeszcze zanim album trafił do sprzedaży. Branża się zmieniła. Sprzedaję płyty od 20 lat. Wiecie, czym się zajmuję. Rozay dostał swoje. Modlę się, żebyście też byli opłacani jeszcze przed premierą albumu, bo to właśnie jego stworzenie jest całą pracą.
Rick Ross speaks out ahead of his upcoming album "Set In Stone," claiming that he's already been paid before it even drops 👀
"I'm already paid before the album come out… The industry has changed."
"I've sold records, n***a, for the last 20 years. You know what I do. Not just… pic.twitter.com/Vpo06ZRxaJ— HotNewHipHop (@HotNewHipHop) July 6, 2026
Fani tego nie kupują
Pod wpisami dominuje sceptycyzm. Wielu użytkowników uznało, że Rick Ross próbuje przygotować fanów na słabszy wynik sprzedażowy.
Jeden z komentujących napisał: – Próbuje się zabezpieczyć, bo zaraz zaliczy klapę i będzie wyglądał jak idiota.
Inny dodał: – Najśmieszniejsze jest to, że nikt by się z niego nie śmiał, gdyby przez ostatnie dwa lata zachowywał się normalnie.
Pojawił się również komentarz: – Gość próbuje wyprzedzić narrację o tym, jak niską sprzedaż zaraz osiągnie.
„Set In Stone” przed trudnym sprawdzianem
Cała branża mierzy się dziś z problemem coraz trudniejszego zdobywania wysokich wyników sprzedaży w pierwszym tygodniu. Ogromna liczba premier i walka o uwagę słuchaczy sprawiają, że nawet uznani artyści nie mają łatwego zadania.
Czy „Set In Stone” zaskoczy wynikami, okaże się już kilka dni po premierze. Sam Rick Ross daje jednak do zrozumienia, że dla niego najważniejszy etap tego projektu zakończył się jeszcze przed jego oficjalnym wydaniem.
Ye konsekwentnie rozbudowuje swój koncertowy kalendarz. Raper potwierdził właśnie kolejny stadionowy występ, tym razem w Kazachstanie.
Kanye West ma za sobą koncerty w Albanii i amerykańskim San Antonio, ale to dopiero początek jego planów na najbliższe miesiące. Raper poinformował, że 14 sierpnia wystąpi na stadionie Almaty Central Stadium w Ałmatach, największym mieście Kazachstanu.
W mediach społecznościowych pojawiły się głosy sugerujące możliwe problemy organizacyjne związane z terminem wydarzenia. Na ten moment nie ma jednak żadnych oficjalnych informacji potwierdzających takie doniesienia.
YE
— Kurrco (@Kurrco) July 17, 2026
LIVE CONCERT
ALMATY, KAZAKHSTAN 🇰🇿
AUGUST 14TH 🚨 pic.twitter.com/j6i4z6za16
Hiszpania i Portugalia na trasie Ye
Przed koncertem w Kazachstanie Kanye West odwiedzi jeszcze Europę. 30 lipca ma pojawić się w Madrycie, a 7 sierpnia zaplanowano jego występ w Portugalii.
Na tym lista się nie kończy. Pod koniec sierpnia Ye ma zagrać w Nowym Orleanie, natomiast 3 i 4 września wróci do rodzinnego Chicago na dwa kolejne koncerty. Artysta w ostatnich tygodniach ogłasza nowe daty praktycznie z dnia na dzień, dlatego niewykluczone, że wkrótce pojawią się następne przystanki trasy na 2026 rok i kolejne miesiące.
Na razie bilety na koncert w Kazachstanie nie trafiły jeszcze do sprzedaży. Fani mogą natomiast zapisać się na listę oczekujących za pośrednictwem strony Yeezy.
News
Rick Ross obrywa za rzekome naśladowanie Kendricka Lamara
„Nie marnujcie swojego czasu na tę płytę”.
Rick Ross miał wrócić z mocnym materiałem, ale pierwsze reakcje słuchaczy są dalekie od entuzjazmu. Najwięcej krytyki spadło na utwór „Porsche GT3”, w którym fani dopatrzyli się naśladowania Kendricka Lamara.
Jeszcze kilka miesięcy temu Rick Ross bez litości oceniał album „Iceman” Drake’a. Raper stwierdził wtedy, że jego znajomi po przesłuchaniu projektu stracili godzinę życia. Dziś wielu internautów odbija te słowa właśnie w jego stronę.
Po długiej kampanii promocyjnej Ross w końcu wypuścił album „Set In Stone”, jednak pierwsze opinie sugerują, że krążek nie dorównuje poziomem jego wcześniejszym wydawnictwom.
Fani wytykają inspirację Kendrickiem Lamarem
Największe emocje wzbudził kawałek „Porsche GT3”. To właśnie w nim część słuchaczy usłyszała flow przypominające Kendricka Lamara. Inni z kolei twierdzą, że Ross brzmi bardziej jak Future, a niektórzy doszukują się nawet podobieństw do stylu Drake’a z numeru „Jumpman”.
– Flow Ricka Rossa jest fatalne na tych świetnych bitach. Nawet nie marnujcie na to swojego czasu – czytamy w komentarzach.
– Ten album Ricka Rossa może być najgorszą płytą, jaką słyszałem od mainstreamowego rapera w ciągu ostatnich trzech lat. Serio. Rywalizuje o ten tytuł tylko z ostatnim projektem Wayne’a – dorzucił inny.
he saw future competing for the worst song of the year award and wanted in https://t.co/tSTuj38LI0
— s∅up (@Soupakuo) July 17, 2026
Gwiazdorska lista gości nie uratowała płyty?
Na „Set In Stone” znalazło się 19 utworów i imponująca lista gości. Na albumie pojawili się między innymi Don Toliver, T.I., French Montana, Max B, BigXThaPlug, Kodak Black, Yung Miami, Gucci Mane oraz Leon Thomas.
Mimo tak mocnej obsady pierwsze reakcje fanów pozostają chłodne. Teraz pozostaje czekać na wyniki sprzedaży z pierwszego tygodnia, które pokażą, czy krytyka przełoży się również na zainteresowanie albumem.
News
Sentino obrzucony jajkami i butelkami w Gdańsku. Koncert przerwano
„Rzucali w niego wszystkim, co mieli pod ręką”.
Sentino nie zabawił długo na scenie w Gdańsku. Występ zakończył się po niespełna dwóch numerach, gdy w jego stronę zaczęły lecieć jajka i butelki. Według relacji świadków raper miał nawet dostać butelką w głowę.
Jajka, butelki i przerwany koncert Sentino
Piątkowy wieczór, 17 lipca, miał być historyczny dla fanów Sentino. Raper po raz pierwszy pojawił się na Scrapie przy ulicy Malarzy w Gdańsku, jednak zamiast muzyki i dobrej zabawy publiczność zapamięta latające jajka w kierunku rapera.
Już na początku koncertu część uczestników zaczęła rzucać w stronę rapera jajkami oraz butelkami. Ochrona próbowała ratować sytuację, rozkładając parasolki, które miały zatrzymać lecące przedmioty. To jednak nie wystarczyło, bo z każdą chwilą robiło się coraz bardziej niebezpiecznie.
Raper dostał butelką w głowę?
– Podobno dostał butelką w głowę. To po tym ostatecznie zawinął się ze sceny – mówi w rozmowie z GlamRap.pl osoba, która była na wydarzeniu.
Według świadków Sentino zakończył występ po niespełna dwóch kawałkach i opuścił scenę, nie mając możliwości kontynuowania koncertu w takich warunkach.
– Grupka ludzi z jednej strony sceny zaczęła rzucać jajkami, butelkami i wszystkim co miała pod ręką. – dodał uczestnik koncertu.
Co ciekawe, wydarzenie miało ograniczenie wiekowe 18+. Oznacza to, że za rzucanie jajkami i butelkami odpowiadali dorośli uczestnicy koncertu, a nie przypadkowa grupa nastolatków.
News
Córki Diddy’ego stają w jego obronie. „Mamy najlepszego tatę na świecie”
Bliźniaczki nie odcinają się od rapera.
19-letnie córki Diddy’ego, Jessie i D’Lila, nie odcinają się od ojca mimo procesu, wyroku i nagrania, na którym zaatakował Cassie. Bliźniaczki twierdzą, że raper jest świetnym tatą, wspiera ich karierę i pracuje nad sobą dla rodziny.
Diddy może być dziś oceniany przez pryzmat głośnych oskarżeń, procesu oraz relacji z byłymi partnerkami, ale jego córki pokazują zupełnie inną stronę tej historii. Jessie i D’Lila Combs w rozmowie z „Entertainment Tonight” mocno stanęły za ojcem, nazywając go „wspaniałym” tatą.
19-latki przyznały, że często rozmawiają z przebywającym w więzieniu muzykiem. Według ich słów Diddy jest obecnie „skupiony na tym, by stać się lepszym człowiekiem dla swojej rodziny”.
Bliźniaczki zapewniają, że Diddy mocno wspiera ich zawodowe plany. Regularnie zwracają się do niego po rady dotyczące biznesu oraz dalszego kierunku kariery. Jessie i D’Lila chcą również mocniej wejść w modeling. W ten sposób planują podążać śladami swojej zmarłej matki, modelki Kim Porter.
Dziewczyny odrzucają przy tym łatkę dzieci, które dostały wszystko dzięki znanemu ojcu. Przekonują, że pracują na własne nazwisko jak inni i nie oczekują, że sukces zostanie im podany na tacy.
News
Oferta za 1 mln dolarów: impreza z 50 Centem i lot śmigłowcem na finał FIFA 2026
Finał mistrzostw świata w wersji premium.
Weekend finału piłkarskich mistrzostw świata można przeżyć w iście gwiazdorskim stylu, ale trzeba przygotować astronomiczną kwotę. Do sprzedaży trafił ekskluzywny pakiet za milion dolarów, w którym jedną z głównych atrakcji jest impreza z 50 Centem.
Milion dolarów za sportowy weekend
Firma Medium Rare przygotowała ofertę dla najbardziej zamożnych fanów futbolu. Cena wynosi dokładnie milion dolarów, a w zamian kupujący wraz z dziewięcioma znajomymi otrzyma dostęp do szeregu luksusowych atrakcji związanych z finałem mistrzostw świata.
Jednym z najgłośniejszych punktów programu jest sobotnia impreza Sports Illustrated S.I. Beyond The Pitch w nowojorskim Cipriani Wall Street. Gospodarzami wydarzenia będą 50 Cent oraz Diplo, którzy zadbają o klimat na dzień przed wielkim finałem.
VIP na finał i przelot śmigłowcem
Na tym jednak lista atrakcji się nie kończy. W pakiecie znajdują się także cztery ekskluzywne bilety VIP na finał mistrzostw świata na MetLife Stadium.
Podróż na stadion również ma wyglądać wyjątkowo. Zamiast stać w korkach, uczestnicy polecą śmigłowcem z Manhattanu do New Jersey.
Restauracja, NBA i impreza Super Bowl
Organizatorzy dorzucają również stolik dla czterech osób w jednej z najbardziej obleganych restauracji Nowego Jorku, 4 Charles Prime Rib.
To wciąż nie wszystko. Nabywca pakietu otrzyma również wejściówki za kulisy nagrania podcastu gwiazd New York Knicks, Jalena Brunsona i Josha Harta, które odbędzie się jesienią. W bonusie znalazł się także stolik VIP na przyszłorocznej imprezie Sports Illustrated organizowanej przy okazji Super Bowl w Los Angeles.
Alternatywa dla zwykłych biletów
Oczywiście wejściówki na finał można kupić bezpośrednio przez FIFA za znacznie niższą kwotę. Ta oferta jest jednak skierowana do osób, które chcą zamienić sportowe wydarzenie w luksusowy weekend pełen ekskluzywnych atrakcji i imprez z udziałem światowych gwiazd.
-
News21 godzin temuSentino obrzucony jajkami i butelkami w Gdańsku. Koncert przerwano
-
News4 dni temuAli G wrócił. Nowy film i prowokacja zakończona interwencją policji
-
News2 dni temuDramat Sokoła – SKOK nie wszedł na OLiS
-
News4 dni temuKazior zagadał do policjantki, czy zna jego numer o młodych policjantkach
-
News3 dni temuKoncert Edzia trzy razy tańszy niż występ Modelek. Poznaliśmy stawkę rapera
-
News3 dni temuMajor SPZ: „Każdy dobry chłopak powinien mieć 5 lat odsiedziane”
-
News3 dni temuSkandaliczne sceny na marszu, w którym szedł Karat z Napalm Grupy
-
News4 dni temuWujek Samo Zło supportuje autora szokującej wypowiedzi o Ukrainie