News
Ruskiefajki atakowana za ksywkę: „Nie jestem Rosjanką”
Raperka wydała oświadczenie.
Wojenne działania Władimira Putina na Ukrainie odbijają się nie tylko na zwykłych obywatelach Rosji, ale również na wszystkim, co z nią jest związane. Kuriozalne zarzuty o wspieranie reżimu dotknęły także polską raperkę, która nosi pseudonim Ruskiefajki.
Oświadczenie Ruskiefajki
– Cześć, chciałabym wystosować oświadczenie w związku z moim pseudonimem artystycznym i odnieść się do całej sprawy. Mimo, że moja sytuacja to chyba żaden problem w porównaniu do tej panującej, chciałabym zdementować oszczerstwa rzucane w moją stronę, nieprawdziwe plotki. Posiadam bliskie mi osoby na terenie konfliktu wojennego i przeżywam to każdego dnia. Pomagam, wpłacam i staram się z całego serca wspierać naród ukraiński. – napisała raperka, która zmieniła swój avatar na Instagramie na ukraińską flagę.
„Nie popieram żadnych działań Putina”
– Nie jestem Rosjanką, nie mam nic wspólnego z Rosją poza moim pseudonimem, który jak mówię od zawsze dotyczy zabawnych wspomnień z młodzieńczych lat. Nie popieram żadnych działań Putina, jestem sercem z Ukrainą i znajdującymi się tam przyjaciółmi. Co do zarzutów dotyczących tego, że nie ma mnie na tej oficjalnej liście artystów, którzy pomagają – zwyczajnie nie miałam pojęcia o jej istnieniu, myślę jednak, że nieważne gdzie te pieniądze wpłacam, a sam gest. Jest mi dziś ciężko – nie tylko przez wojnę, która przeraża mnie i boli, ale także przez to, że muszę się tłumaczyć z takich rzeczy. Nie wiem jeszcze, co zrobię w kwestii pseudonimu, bo jest to podbramkowa sytuacja i ciężka decyzja, ale chciałam tu po prostu o tym powiedzieć. Dziękuję – dodała.
Floral Bugs wspiera raperkę
W komentarzach pod oświadczeniem raperki pojawił się wpis Floral Bugsa, który prywatnie jest jej życiowym partnerem: – Ja jako osoba będąca obecnie najbliżej Oli mogę tylko dodać, że są to słowa od serca i szczere. Codziennie śledzimy sytuacje na Ukrainie i staramy się pomoc tak jak to tylko możliwe, ta tragedia dotknęła wiele bliskich nam osób i jesteśmy ostatnimi osobami, które podpisałyby się pod zbrodniarzem wojennym Putinem. – skomentował.
WdoWa komentuje
W komentarzach udzieliła się również WdoWa: – Tylko kretyn mógł powiązać pseudonim artystyczny z aktualną sytuacją i próbować Cię wmanewrowywać w jakieś przekonania. Trzymaj się. – napisała warszawska raperka.
Skąd ksywa Ruskiefajki?
W jednym z wywiadów, którego raperka udzieliła w tym roku, podzieliła się ona genezą powstania swojego pseudonimu Ruskiefajki. – To śmieszna historia. Powstała, gdy miałam 16 czy 17 lat – wtedy to dopiero byłam skandalistką (śmiech). Gdyby ludzie wiedzieli, co wtedy robiłam, toby się za głowę złapali (śmiech). No cóż, byłam zbuntowaną nastolatką, udzielającą się już na Instagramie, i musiałam wymyślić sobie pseudonim dla tych, którzy czytali mnie w Internecie. Kiedy chodziłam do liceum, w szkole była taka kanciapa szatniarza, który był stary, ślepy i palił rosyjskie papierosy. I ja i moja ówczesna dziewczyna, obecnie przyjaciółka, podkradałyśmy mu te papierosy, o czym on oczywiście nie wiedział. Kradłyśmy fajki i paliłyśmy na boisku. Któregoś dnia powiedziałam: Tyle palę tych ruskich fajek, że zostanę Ruskiefajki. – ujawniła raperka w rozmowie z muzyczne.info.
Federacja Fame opublikowała film z bójki Josefa Bratana i Taazy’ego, do której doszło po walce streamera z Alberto na początku kwietnia.
Pojedynek Alberto z Taazym na Fame 25 zakończył się skandalem. W trakcie walki do klatki wbiegł Josef Bratan, który rzucił się na streamera. W efekcie jego brat został zdyskwalifikowany, a walkę wygrał Taazy.
Okazuje się, że Josef mu nie odpuścił, bo chwilę później na zapleczu złapał się z Taazym i doszło między nimi do poważnych rękoczynów. – To jest parówa, na gołe pięści ze szmatą – powiedział tuż po akcji raper z zakrwawionymi ustami. – Aparatem o usta uderzyłem – dodał.
Dopiero teraz federacja Fame opublikowała wideo z tego zdarzenia, które trafiło do filmu „Dzień z zawodnikiem” z udziałem rapera.
Poniżej wideo:
News
6ix9ine ujawnił, że stawka za wywiad z nim spadła o 35 tys. dolarów
„Nie możesz być chciwy przez całe życie”.
DJ Vlad jest aktualnie w środku głośnego konfliktu z Boosie Badazzem i Aries Spearsem. W sam środek tej dramy wszedł 6ix9ine, który ujawnił, ile naprawdę dostaje gotówki za wywiady.
Od kilku tygodni w sieci trwa przepychanka dotycząca pieniędzy za rozmowy publikowane przez DJ Vlad. Boosie i Aries Spears od dawna należeli do najbardziej oglądanych gości platformy, ale obaj zaczęli domagać się wyższych stawek. Vlad tłumaczył, że obecne wynagrodzenie jest adekwatne, jednak żadna ze stron nie chciała odpuścić.
Efekt? Wszystko wskazuje na to, że współpraca VladTV z Boosie i Spears’em właśnie się rozsypała. Atmosfera zrobiła się tak napięta, że do całej sytuacji postanowił dorzucić swoje trzy grosze 6ix9ine.
W pierwszej części nowego wywiadu dla VladTV raper przyznał, że sam zgodził się na ogromne obniżenie swojej stawki. Według jego słów wcześniej inkasował 50 tysięcy dolarów za występ, ale obecnie bierze 15 tysięcy.
– Obciąłem swoją stawkę o 35 tysięcy dolarów. Nie możesz być chciwy przez całe życie. Musisz rozumieć biznesową stronę tego wszystkiego. Finalnie i tak dostajesz pieniądze za gadanie – powiedział 6ix9ine.
6ix9ine reveals that his pay was dropped from $50K to $15K to do his 2nd VladTV interview despite his numbers doing great and calls out Boosie & others to be more grateful for their pay 😮💰👀
“I took a 35K paycut… You can’t be greedy all your life. You gotta understand the… pic.twitter.com/1szQOZX1VK— Slime🐍 (@ItsKingSlime) May 6, 2026
Wielu fanów odczytało to jako wyraźną szpilkę wbitą w Boosiego i Ariesa Spearsa. Dla samego Vlada to też mocny argument w negocjacjach, bo chwilę później podkreślał w social mediach, że wywiady z 6ix9ine’em generują największe liczby na całym kanale, mimo że raper zarabia mniej niż inni goście.
News
Dr. Dre i Kendrick Lamar wbili łopatę pod budowę nowej szkoły w Compton
„To największy inwestor z Compton”.
Kendrick Lamar i Dr. Dre wrócili do szkoły, do której sami kiedyś chodzili. Legendy Zachodniego Wybrzeża pojawiły się w Compton na ceremonii rozpoczęcia budowy nowego budynku dla ponad tysiąca uczniów.
W czwartek 7 maja obaj artyści wpadli do Centennial High School w Compton w Kalifornii. To właśnie tam odbyła się oficjalna ceremonia wbicia pierwszej łopaty pod nową część szkoły. Na miejscu pojawili się też między innymi Will.i.am oraz Maxine Waters.
Dr. Dre podczas przemówienia zażartował, że do szkoły chodził „czasem”. Producent spędził tam pierwszy rok nauki w 1979 roku, zanim przeniósł się do innej szkoły i finalnie rzucił edukację.
Współzałożyciel Death Row Records podkreślił też, jak ważne w jego życiu było rodzinne Compton. – Dzisiaj nie chodzi tylko o nowy budynek. To nowa obietnica spełniona wobec miasta, które mnie stworzyło. I tyle – powiedział Dre.
Lokalni działacze i przedstawiciele rady szkolnej nie kryli wdzięczności wobec artystów za ich wpływ na kulturę i wsparcie dla społeczności. Micah Ali, przewodniczący rady szkolnej, mocno wychwalał Dre podczas swojego wystąpienia.
– Artysta, innowator, przedsiębiorca, globalna gwiazda rozrywki. Ale sprawdźcie to – to największy inwestor z Compton. Kiedy zapytałem go, czy wpadnie na tę uroczystość, od razu się zgodził. Bez zawahania. Powiedziałem też: „Załatwimy Kendricka Lamara”. I było zrobione. Pokazujemy młodym ludziom, co można osiągnąć dzięki ich dziedzictwu – mówił Ali.
Nowy budynek szkoły ma zostać ukończony w 2029 roku. Obiekt będzie mógł pomieścić ponad tysiąc uczniów.
Taco Hemingway przez całą karierę skrzętnie unika wywiadów, których właściwie nie daje. Wygląda to trochę tak, że boi się, że jego wizerunek tylko na tym ucierpi i chce mieć wszystko pod kontrolą. I ma, bo 1-minutowy wywiad z raperem ukazał się, ale kanałami wytwórni 2020.
„Niekomercyjność ma swoją wartość komercyjną” – rapował Pih w „Rosyjskiej ruletce”. Hasło idealnie pasujące do Taco Hemingwaya, który uchodzi za najmniej medialnego rapera w kraju i to na tym częściowo buduje od lat swój wizerunek. To wygodne mieć pełną kontrolę nad przekazem i unikać sytuacji, gdzie ktoś dopyta o niewygodne tematy.
Brak wywiadów i brak medialności prowokuje też pytania, czy raper po prostu nie obawia się, że podczas dłuższej rozmowy wizerunek wykreowany w numerach nie zacznie się sypać. To, że Wąsacz chce mieć wszystko pod kontrolą świadczy chociażby jego nowy „wywiad”, który trwa dokładnie 1 minutę i 7 sekund. Ukazał się na socialach labelu 2020, którego współzałożycielem jest Taco.
Wszystko pod kontrolą, żeby nie palnąć jakiejś głupoty.
Dokładnie za tydzień Mata zagra na stadionie Narodowym. Raper ujawnił merch, który towarzyszy jego dwóm koncertom w stolicy.
15 maja odbędzie się finał trasy halowej „#MATA2040”. Młody Matczak zagra 15 maja na PGE Narodowym w Warszawie. Tego dnia wybrzmią jego najlepsze kawałki. Dzień później odbędzie się drugi koncert – zupełnie inny – z premierowymi numerami, które trafią na jego nadchodzący album „#MATA2040”.
Na tydzień przed koncertami, raper ujawnił merch, który będzie można kupić na stadionie. Są to wyłącznie t-shirty z nadrukowanymi zdjęciami Maty. Ceny są nieznane.








-
News3 dni temuTede podał dalej film o Mesie „Najbardziej odklejony raper w Polsce”
-
News2 dni temuLil Narcyz – 23-letni polski comedy-raper i yotuber nie żyje
-
News3 dni temuHanior popełnia błąd językowy, który obszernie zdefiniował Sokół
-
News3 dni temuDawid Obserwator zgłosił skutecznie fanpage innego rapera, który robił o nim memy
-
News3 dni temuWażka G zwrócił się do posła PiSu, który został usunięty z partii
-
News2 dni temuYoung Leosia zdała prawo jazdy i została nagrana przez fankę podczas egzaminu
-
News2 dni temuKoszulki z hołdem dla Pono, a zysk dla jego córki. Czy przesadzili z ceną?
-
News3 dni temuKalwi i Remi odrzucili wielomilionową propozycję za swój katalog. „To za mało”