Sprawdź nas też tutaj

Felieton

Streaming zgarnia wszystko i „Vanillahajs” po raz piąty |FELIETON

Opublikowany

 

Patrzcie gałgany jak Vanilliowy Jaco promuje i sprzedaje płytę.

Tede po raz kolejny zaśmiał się wszystkim prosto w twarz, a chyba inaczej tego nazwać nie można, jeżeli raper wydaje swoją "Vanillahajs" chyba po raz… piąty.

 

"Vanillahajs" po raz piąty.

Jeżeli podliczymy sobie wszystkie numery, jakie przewinęły się na krążkach "Vanillahajs", to wychodzi, że Tede zażartował sobie także drugi raz. W jaki sposób? Przy większości płyt TDF-a głównym i największym zarzutem było to, że krążki są zbyt obszerne, rozwlekłe, niespójne, a dobre numery przeplatane są nijakimi lub po prostu słabymi, co niby miało ulec zmianie przy 19-trackowej "Vanilli". No, ale jak sobie policzymy 19 numerów z podstawowej wersji, 3 z preorderu, 13 z Premium i jeszcze kolejne 3, które pojawiły się po dotłoczeniu "EP" ("100k Na Insta", "Ostatnia Noc Remix" i "Patologia Deluxe"), to wychodzi łącznie 38 kawałków. Mając prawie 40 tracków nagranych na album w bardziej skrajnych przypadkach można byłoby rozłożyć na 4 albumy i wydawać co 2 lata. W tych trochę mniej skrajnych wyszłyby pewnie 3 płyty i to już brzmi całkiem sensownie dla niektórych.

 

–  "Vanillahajs" podstawowa – 19 kawałków,
–  "Vanillahajs" z preorderu – 19 + 3 kawałki,
–  "Vanillahajs" Edycja Premium – 19 + 13 kawałków,
–  druga wersja "Vanillahajs" Edycja Premium – 19 + 13 + 3 kawałki,
–  "Vinyllahajs".

 

Tak sobie myślę, że Tede to chyba jedyny Polak, który promuje swoje albumy w jakiś bardziej oryginalny sposób niż kilkoma nic nie wnoszącymi klipami, pięcioma newsami na stronach, logiem portalu nadrukowanym z tyłu pudełka i wywiadami z tysiącem oglądających, w których prowadzący pyta o to samo, co wcześniejszy. To taka delikatna wskazówka i sugestia dla tych, co narzekają na słabe odbiory płyt.

 

Streaming zgarnia wszystko.

Jeżeli Waszym hobby było kolekcjonowanie płyt, a do orgazmu doprowadzał Was proces składający się z pójścia do galerii handlowej, odwiedzenia Empiku, zakupienia fizycznego nośnika, a potem podziwianie tego artefaktu na półce w pokoju, to przygotujcie się, że już niedługo zaczniecie być masowo nazywani "oldskulowcami". Tak, tak, powiedzmy to sobie po raz kolejny – płyta CD stanie się niebawem historią, tak jak spotkało to inne nośniki muzyczne, czyli winyl i kasetę. Oczywiście można krzyczeć i protestować, że nie ma się czym przejmować, że CD to jednak z nami zostanie, ale niestety fakty są zupełnie inne i trwający rok dobitnie nas o tym uświadamia.

 

Kanye West po premierze swojego "The Life Of Pablo" ogłosił, że album będzie dostępny tylko i wyłącznie w streamingu. Nie będzie żadnego fizyka, żadnego winyla, żadnej płyty dla kolekcjonerów, nic z tych rzeczy. W zasadzie to w ogóle tej płyty nie kupicie. Oczywiście, Pana Westa można uznać za oszołoma, przygłupa i tak dalej, ale jak się po kilku kolejnych miesiącach okazało, trend przemawia raczej na jego korzyść, a i sam krążek trafił przecież na pierwsze miejsce na liście Billboardu nie sprzedając się w gruncie rzeczy w ani jednym egzemplarzu. Można?

 

100 milionów 300 tysięcy sprzedanych albumów w ciągu pół roku wygląda całkiem imponująco, prawda? Na pierwszy rzut oka tak właśnie jest, ale jeżeli porównamy to tylko z rokiem wcześniejszym, to okazuje się, że wówczas sprzedaż w analogicznym okresie była aż o prawie 14% wyższa! Mimo tego, znacznego i wyraźnego przecież, spadku sam rynek i tak zyskał sporo dzięki streamingowi prawie 2 miliardy dolarów, co stanowi około 9%. Przemysł muzyczny zyskuje, zyskują także użytkownicy serwisów udostępniających muzykę, bo za kilka – kilkanaście złotych mają niemal nieograniczony dostęp do przeogromnej ilości kawałków z każdego miejsca, w którym się aktualnie znajdują.

 

Powyższe liczby mogą raczej wywołać lekki strach na twarzach wielu artystów. Nie wszystkich oczywiście, bo Ci żyjący głównie z koncertów i pobocznych biznesów, najczęściej odzieżowych, powinni raczej w miarę płynnie przemknąć przez te spore zmiany w biznesie, ale Ci, dla których sprzedaż fizycznych nośników ma znaczenie opierające się na zasadzie "być albo nie być", mogą niebawem obudzić się z ręką w nocniku.

 

Ale jeżeli spojrzymy na to z drugiej strony, to można się zastanawiać, czy streaming nie przyszedł czasem na pomoc artystom, którym pieniądze uciekały przez ogromną skalę piractwa. Zauważyłem to sam wśród swojego otoczenia – wielu znajomych mających przez długi czas głęboko w poważaniu kupno całych albumów, zainteresowało się ofertą Spotify bądź TIDAL i obecnie regularnie z nich korzystają, płacąc przy tym bez problemu abonament. A skąd pieniądze dla artystów? Oczywiście z abonamentu.

 

Powiedzmy sobie jednak szczerze – kwoty, które trafiają do twórców z tytułu ilości odtworzeń ich numerów to jest jakiś dramat. Jakiś czas temu, screen otrzymanej faktury, na swojego facebooka udostępnił muzyk Tomasz Lipiński, która wyraźnie pokazuje, że za dokładnie 15 673 odsłony otrzymał on porażającą kwotę 2,25 złotych, natomiast artystka Zoe Keating za 72 tysiące odtworzeń zgarnęła 282 dolary. Kompozytor Armen Chakmakian, nominowany niegdyś do Grammy za 14 tysięcy odtworzeń otrzymał 4 dolary 20 centów i tak się chłop wkurwił, że machnął ręką na te bycie artystą i zajął się robieniem muzyki do reklam.

 

Najwięcej pieniędzy z odtworzeń, zgarniają oczywiście wytwórnie. Zaskoczenie to żadne, w końcu tak samo jest w przypadku płyt leżących na Empikowych półkach. Artyści niechętnie przyznają się jaki procent z naklejonej na opakowaniu ceny kilkudziesięciu złotych trafia na ich konta, jednak jeśli już się komuś zbierze na szczerość, to stawki można zamknąć w widełkach od kilkudziesięciu groszy do maksymalnie kilku złotych. Spotify z kolei za jedno odtworzenie płaci od 0,0005 do 0,0084 dolara (w przybliżeniu), co dzielone jest następnie pomiędzy labele i twórców, a wygląda to mniej więcej w ten sposób:

 

– 46% zgarnia wytwórnia,
–  10% przypada autorom tekstów i wydawcom,
–  7% może sobie wziąc dany artysta,
–  a z pozostałej kwoty opłacane są podatki i obsługa serwisów.

 

Bardziej przedsiębiorczy osobnik piszący swoje teksty, produkujący swoją muzykę i do tego wydający się sam zgarnie oczywiście najwięcej, ale i tak wysokość stawek nadal pozostawia wiele do życzenia. Czy będzie się to w jakiś sposób zmieniać? Najprawdopodobniej tak, w końcu serwisy streamingowe to raczej świeża sprawa, a i liczba ich użytkowników stale rośnie. A skoro rośnie, to oznacza więcej pieniędzy z abonamentu i wpływów z reklam. Najbardziej znane Spotify jak na razie zostawia konkurencję w tyle mając 30 milionów subskrybentów, natomiast drugie miejsce z 11 milionami korzystających zajmuje Apple Music. "Zaledwie" 3 miliony użytkowników udało się zgromadzić TIDAL-owi, ale warto przy tym wziąć pod uwagę fakt, że ponad połowę przyciągnął w tym roku sam Kanye West, który nastraszył wszystkich dookoła, że poza platformę Jaya-Z, jego nowy album nigdzie się nie pojawi.

 

Wzbraniający się przed naliczaniem zebranych wyświetleń polscy raperzy niedługo powinni już zmienić zdanie, jeśli dotrze do nich, że płyty za jakiś czas kompletnie przestaną się sprzedawać. Protestować oczywiście można, ale tłumaczenie w wywiadach swojej dezaprobaty dla cyfryzacji zaczyna brzmieć kuriozalnie, bo wynika to chyba z błogiej nieświadomości delikwenta co się wokół niego w biznesie muzycznym dzieje. Heroiczne i chwalebne niewliczanie do ilości sprzedanych płyt wyświetleń i odtworzeń powinno zniknąć gdzieś maksymalnie dwie płyty później. Półki w sklepach muzycznych zaczną się niebezpiecznie kurczyć, co już zaobserowować można w Stanach, gdzie sieć sklepów Walmart zmniejszyła ilość stoisk z płytami aż o 40%! Ilość prezentowanych pozycji z 3500 spadła do 2100. A o tym, że Walmart nie jest byle popierdółką niech świadczy fakt, że w 2013 roku poprzez tę sieć sprzedane zostały płyty o wartości 600 milionów dolarów, a ogólny ich udział w rynku wyniósł około 10%.

 

W Polsce nadal sporą siłę stanowią nośniki fizyczne, które stanowią prawie 77% rynku muzycznego, jednak już w tej chwili można zaobserować spadek w porównaniu z ubiegłymi latami, co oczywiście przekałada się na nic innego, jak na wzrost poziomu sprzedaży cyfrowej i udziału streamingu. I rósł będzie nadal. W bardzo szybkim tempie.

fot. Cyfrowastolica.pl

 
31 komentarzy

31
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
TESTOVIRONnr1

TEDE TO ŚMIEĆ KTÓRY WEPCHAŁ GIMBOM 1 PŁYTĘ 3 RAZY

diaz

CHODZILEM z JACEM DO PODSTAWUWKI PAMIETAM JAKI TO BYL BANAN I FRAJER

WTF?

^ Od zawsze mial ten sam zjebany wyraz twarzy? XDDDDDDDDDDDD
Pozdrawiam

Rudy Blok Ekipa

BARDZO DOBRZE WSZYSTKIE PŁYTY POWINNY BYĆ WYDAWANE CO NAJMNIEJ PO 5 RAZY CZEKAM NA 5-KROTONY NAKŁAD SZEFA RRX KNT I POMIDORA

GRUBAAAAAAAS

TEDE KRÓL PL RAPU, PROPSY

zdcgvxcb

Ten koleś, który pisał powyższy artykuł jest kurwa grafomanem i słabo, na prawdę słabo, pisze po polsku. BEKA. Przeczytałem dwa zdania i nara.

ObozowyKapo

U CIEBIE W DOWODZIE…
IMIĘ: FRAJER
NAZWISKO: CHUJEK

CO ZA CIUL…10 RAZY SPRZEDAŁ JEDNĄ I TĄ SAMĄ PŁYTĘ, A ZJEBY GENETYCZNE WYDAŁY NA TO CHUJOSTWO KWIT NA KTÓRY STARZY CIĘŻKO TYRAJĄ! SKANDAL!

chujztym

i chuj. ma na siebie pomysł, a ty kurwo ulotek nie potrafisz rozdać

ObozowyKapo

OKRADANIE NAIWNYCH GIMBÓW BEZ WŁASNYCH POGLĄDÓW NAZYWASZ POMYSŁEM NA SIEBIE? XD
ZAMKNIJ MORDĘ STULEJO UMYSŁOWA.

Matrix

Nikt nikomu nie kazał kupić drugi raz tej samej płyty. Zrobił Edycję Premium bo nakład się skończył. A platynę dostał przed wydaniem EP.

Basemsynu

obozowe kapsko naiwny to byles ty jak uwierzyles ze po zrobieniu z ciebie pisuaru na weekend w gejowskim klubie nie bedziesz musial lekcji odrabiac przez nastepny tydz he

tdfnwj

CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM KURWIU, SPRZEDA 5 RAZY TĄ SAMĄ PLYTĘ, KTORĄ GDYBY PODZIELIL WYDAWAŁBY POJEDYNCZO PRZEZ 4 LATA MINIMUM
40 KAWALKOW PIECHOTĄ NIE CHODZI

Esende

CZEKAM NA HEJTY O.IMPOTENCIE, BRAKU RODZINY I STACZANIU EIE, JESTESCIE ORGINALNI I NIE POWTARZALNI W TEKSTACH JAK WASI ARTYSCI, PROPS JACKU [img]https://s3.amazonaws.com/rapgenius/1376399364_tede-690×425.jpg[/img]

ObozowyKapo

ZA TO DŻAK PRZEGRANIECKI JEST TAKIM PŁODNYM ARTYSTĄ, ŻE MUSI JEDNĄ PŁYTĘ OPYCHAĆ KILKA RAZY
xD

808

Za to ty masz tak bujne zycie towarzyskie że musisz codziennie zostawic po sobie kilkadziesiąt chujkowatych komentarzy 😉 Ja ide dzisiaj na miasto spotkac sie z prawdziwymi ludźmi a ty :)?

AUGUST II MOCNY

A NIE JEST PŁODNY? W SUMIE W RAMACH TEJ PŁYTY NAGRAŁ 38 KAWAŁKÓW, KURT ROLSON I ELLIMINATI PO OKOŁO 30. DOLICZMY DO TEGO PŁYTĘ Z DIOXEM, ELLIMINATICKET, KURORT ROLSON, JAKIEŚ GOŚCINNE FEATY, NOWEGO BUHHA I WYCHODZI CI W 3 LATA WIĘCEJ NIŻ NIEJEDEN RAPER OD 1999

ObozowyKapo

JAKOŚĆ > ILOŚĆ

Basemsynu

teraz juz wiadomo dlaczego wybrales dwoch poteznych afroamerykanow ze zmutowanymi czarnymi kutangami zamiast garstki chinczykow z zoltymi pinezkami

tdfnwj

OBOZOWY DALNIE NIE MIESZAJ W TO GUSTU, PRZEZ 4 LATA ZROBIŁ WIĘCEJ NIŻ KTOKOLWIEK W PL

WTF?

„ORYGINALNI” TY KURWA POLSKI CZARNUCHU POPIERDALAJACY W CIUSZKACH PROSTO I PLNY

chochlik

Wiesz co bym zrobil gdybym spotkal tego grubego gimba na ulicy? Splunal bym mu w twarz. Frajer podnieca sie ze zagral koncert w Poznaniu po 10 latach od beefu z Peja i to jeszcze zorganizowany przez urzad miasta Poznan. Tego debila powinno sie wysadzic w powietrze

eloeloeloeloe

Siema, jestem nowy na glamrapie. Moi ulubieni wykonawcy to Massey, Królik Underwood i Buczer.

Pozdrawiam

Basemsynu

siema jak sobie dosiegniesz do mordy i wstawisz fotke to bedziesz cos tu znaczyl jak obozowe kapsko.. on ma juz 9ego dana w temacie- skacze na swoim chuju i konczy w ryju a to wszystko bez trzymanki

j

Wartosciowy tekst na glamrapie. wow.
…tylko komentarze jak zwykle w alternatywnym swiecie

dqwdqw

NIE CHCE MI SIE TEGO CZYTAC I GOWNO MNIE TEN WIEPRZ OBCHODZI.

ddd

kurde jestem daleki od hejtu, ale z tym facetem jest coś nie tak

Definicja pener

Jeszcze rok temu nic nie miałem do wieprza, ale to co ta gruba kurwa w ostatnim czasie odpierdala przechodzi ludzkie pojęcia. 40 lat na karku a gość się jara tym że zagrał w Poznaniu koncert, mało tego uważa że to sukces. Nie wspominając już o pierdoleniu co 10min że się odkuł. Pikej go zjada, elo

XDD

Jebac kapo cwela

Hahahahasstagowiec

Dla mnie ogólnie beka jak was czytam bo napierdalac każdy umie ze „Wieprz sie wybił na gimbach” kur&€a 70 % was jest tymi jebany gimbami udającymi kogoś innego w internatach …. #bekaaaa , chciałbym tylko zobaczyć jak któryś z was laiki osiągnie to co Tedas #szanuje

bezkolan

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=RdW8QRPupi8[/youtube]

Popularne