Sprawdź nas też tutaj

News

Susz CBD – wszystko co musicie wiedzieć na jego temat

Legalny i coraz popularniejszy w Polsce.

Opublikowany

 

W Polsce jest coraz bardziej powszechny i dostępny nie tylko w sprzedaży internetowej, ale także w automatach, sklepach stacjonarnych, a nawet w małych sklepach osiedlowych. Susz CBD w ciągu ostatnich lat podbił serca konsumentów i wciąż zyskuje na popularności.  Więcej o właściwościach, stosowaniu suszu CBD i nie tylko dowiecie się z tego artykułu.

Czym jest susz CBD?

Wyjaśnienie czym jest susz CBD, należy poprzedzić zdefiniowaniem tego czym jest CBD. To nic innego jak kannabidiol – związek organiczny występujący w roślinach konopi. CBD to tak naprawdę jeden z ponad 80 kannabinoidów i 500 związków naturalnie w nich zawartych.

Kannabidiol CBD, co potwierdza szereg badań naukowych, ma właściwości prozdrowotne. Nie ma jednak właściwości psychoaktywnych, które posiada izomer THC. W efekcie susz CBD otrzymywany jest z roślin konopi siewnych, które są bogate właśnie w CBD i mają naprawdę znikomą zawartość THC, bo na poziomie nie przekraczającym 0,2 proc.

Tak niski poziom psychoaktywnego THC sprawia, że susz CBD jest zupełnie legalnym w Polsce produktem, który można kupować i posiadać. Poza tym produkcja suszu CBD nad Wisłą jest dopuszczalna przez prawo po otrzymaniu odpowiednich zezwoleń.

Susz CBD, a marihuana

Znikoma zawartość THC sprawia, że susz CBD absolutnie nie ma nic wspólnego z konopiami indyjskimi. Nie jest to ani marihuana medyczna, ani marihuana używana do celów rekreacyjnych. Medyczna marihuana produkowana jest z konopi indyjskich i jest bogata zarówno w THC jak również w CBD. Poza tym marihuana do celów leczniczych jest dostępna wyłącznie na receptę, z kolei przy zakupie suszu CBD recepta nie jest potrzebna.

Niezależnie od tego susz CBD ma właściwości prozdrowotne. Stosowanie go działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie.

Działanie i stosowanie

Chociaż susz CBD do złudzenia przypomina topy marihuany to jak już wspominaliśmy nie ma z nią nic wspólnego. Zioło CBD pozyskiwane jest z roślin konopi siewnych, a nie indyjskich, przez co nie ma właściwości psychoaktywnych. Efekt? Po suszu CBD nie odczujemy takiego haju jak po zapaleniu marihuany.

Niezależnie od tego susz CBD działa bardzo relaksująco i uspokajająco. Oprócz właściwości prozdrowotnych może się okazać skuteczny w walce za nałogami, między innymi paleniem papierosów. Wielu użytkowników suszu potwierdza, że stosowanie go poprzez waporyzację pozwoliło im zerwać z nikotyną.

I w tym momencie przechodzimy do kwestii stosowania suszu CBD. Waporyzacja to oczywiście jeden ze sposobów używania tego legalnego w Polsce zioła. Można je oczywiście palić, jak również stosować jako przyprawę do potraw lub po prostu robić napary. Wszystko zależy od gustów i upodobań konsumentów.

Susz CBD, a kontrola policji

Przez to, że susz CBD do złudzenia przypomina marihuanę możemy się narazić na bezpodstawny konflikt z prawe. Co zrobić wówczas, gdy zostaniemy zatrzymani przez policjantów? Aby uniknąć niepotrzebnych nieprzyjemności warto wiedzieć o kilku kwestiach.

Jeśli z opakowania suszu nie została zerwana plomba, to odpowiedzialność będzie ponosi sprzedawca. Również można powołać się na sprzedawcę, gdy opakowanie jest już otwarte – wówczas warto mieć przy sobie dowód zakupu, który okażemy policjantom. Oprócz tego sprawdzeni i renomowani dystrybutorzy suszu CBD oferują dostarczenie kopii badań laboratoryjnych.

Zakup suszu CBD

Wspominaliśmy już na wstępie, że susz konopny CBD jest w Polsce coraz bardziej popularny i dostępny nie tylko w sklepach internetowych. Oferta tego typu legalnych produktów jest naprawdę bogata i dostępna nawet w małych osiedlowych sklepach.

Decydując się jednak na zakup suszu CBD warto wybierać produkty od sprawdzonych producentów i dystrybutorów najlepiej wyłącznie w oryginalnych opakowaniach, ponieważ polski rynek zalany jest suszem niewiadomego pochodzenia i średniej jakości, zarówno w smaku, jak i w działaniu.

Namawiamy więc na spróbowanie oryginalnego suszu premium od Black Diamonds CBD, który z pewnością jest jednym z najlepszych produktów na rynku.

*artykuł sponsorowany

 

News

Dr. Dre broni AI w muzyce i sam już z niego korzysta

„Problem mają ludzie, którzy mają trudności z tworzeniem”.

Opublikowany

 

Dr. Dre nie uważa sztucznej inteligencji za zagrożenie dla muzyki i przekonuje, że problem z AI mają przede wszystkim osoby, którym brakuje kreatywności.

Sztuczna inteligencja coraz mocniej wchodzi do muzyki, a kolejne eksperymenty z wokalami, bitami i całymi numerami wywołują ostre dyskusje wśród słuchaczy. Dr. Dre stoi jednak po stronie tych, którzy widzą w AI przede wszystkim kolejne narzędzie dla artystów.

Legendarny producent oraz Jimmy Iovine poruszyli ten temat podczas rozmowy z „The New York Times”. Zapytani, czy rozwój sztucznej inteligencji może stanowić zagrożenie dla muzyki, obaj odrzucili taki scenariusz.

Iovine stwierdził, że nie widzi tutaj większych minusów. Współzałożyciel Interscope przyznał, że przy pomocy AI może powstawać kiepska muzyka, ale jego zdaniem nie jest to nic nowego. Jednocześnie uważa, że utalentowani twórcy będą w stanie wykorzystać technologię do robienia lepszych rzeczy.

Według niego część niechęci do AI wynika również z fatalnej komunikacji firm technologicznych z odbiorcami.

„Problem mają ludzie, którzy mają trudności z tworzeniem”

Jeszcze mocniej wypowiedział się Dr. Dre. Producent „The Chronic” nie tylko nie traktuje AI jak przeciwnika, ale sam już sprawdza jego możliwości.

– Nie postrzegam AI w muzyce jako zagrożenia. Jedynymi ludźmi, którzy widzą w tym zagrożenie, są ci, którzy mają problemy z tworzeniem.

Dre porównał obecny opór wobec sztucznej inteligencji do reakcji, jakie przed laty mogły wywoływać automaty perkusyjne czy syntezatory.

– Kilka dni temu rozmawiałem z kilkoma osobami. Byli przeciwni AI, a ja na to: 'Okej, brzmicie jak ludzie, którzy byliby przeciwni automatowi perkusyjnemu, kiedy ten się pojawił’. Albo syntezatorom, prawda? To nowe narzędzie dla kreatywności. Niektórzy boją się uczyć nowych rzeczy. Ja to przyjmuję. Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć, co z tego wyniknie.

Dre już korzysta ze sztucznej inteligencji

Co istotne, szef Aftermath nie mówi wyłącznie o teorii. Potwierdził, że sam korzysta z AI „jako narzędzia, żeby zobaczyć, co zrobi z tym, co właśnie stworzyłem”.

Zgodził się też z Iovine’em, który uważa, że w branży działa sporo „ukrytych producentów AI”. Chodzi o twórców korzystających ze sztucznej inteligencji, ale niechętnych do publicznego przyznawania się do tego.

Czytaj dalej

News

Kaktus wsparł proukraińskiego aktora w trudnym momencie

Gwiazdor spotkał się z wyjątkowo nieprzychylnym feedbackiem.

Opublikowany

 

kaktus

Nastawienie Polaków wobec masowej migracji z Ukrainy zmieniło się dość mocno na przestrzeni ostatnich kilku lat. Przekonał się o tym aktor Antoni Pawlicki, zmasakrowany komentarzami na Instagramie, któremu z pomocą ruszył Kaktus, często pokazujący się w towarzystwie raperów i pomagający promować ich twórczość.

24 sierpnia to jeden z najważniejszych dni w roku dla sympatyków „obozu demokratycznego” i wszelkiej maści ojkofobów, zafascynowanych narracją „Gazety Wyborczej” i TVN24. Tegoroczne obchody święta niepodległości Ukrainy zgrały się w czasie z ogłoszeniem przez Zełeńskiego ukraińskiego Panteonu Narodowego. Czy zobaczymy w nim zaraz ludobójców naszych przodków i hitlerowskich kolaborantów, z gloryfikacji których słynie ten kraj? – Tylko Ukraińcy będą decydowali o tym, kto jest dla nas bohaterem – przekazał prezydent naszych wschodnich sąsiadów. Tym samym Ukraina jest jedynym państwem na świecie, gdzie zdjęcia zbrodniarzy z nazistowskimi emblematami można zobaczyć np. idąc do knajpy.

W Polsce mamy silny rozdźwięk między agitacją mediów głównego nurtu i elit, według których powinniśmy milcząco akceptować wszelkie patologie jak wyżej i nastawieniem zwykłych Polaków, którzy przekonali się co znaczy określenie „sowiecka mentalność”. Rykoszetem dostał przez to aktor Antoni Pawlicki, gdy zachęcał do świętowania niepodległości Ukrainy na Instagramie. Gwiazdor spotkał się z wyjątkowo nieprzychylnym feedbackiem, gdzie zarzucono mu m.in. milczenie o fali śmiertelnych lub zagrażających życiu ataków z ostatnich tygodni. Pawlickiemu otuchy dodał natomiast Kaktus, nie pozostawiając wątpliwości, gdzie lokuje swoją sympatię. Wśród uczestników skoordynowanej prokijowskiej akcji znaleźli się również m.in. Maja Ostaszewska, znana z agitacji na rzecz wpuszczania imigrantów, szturmujących granicę z Białorusią w 2021 roku i Mateusz Damięcki, który zasłynął z publikacji postów z hasztagiem #ZatrzymajFaszyzm 11 listopada.

Czytaj dalej

News

Jechał 11 godzin na Hip Hop Kemp. „Teren festiwalu nie był w ogóle przygotowany”

„Hip Hop Scam”.

Opublikowany

 

Przez

hip hop kemp

Niemiecki raper Bast przejechał 11 godzin na Hip-Hop Kemp, a na miejscu zobaczył teren kompletnie nieprzygotowany na imprezę tej skali.

Powrót Hip-Hop Kempu zakończył się potężną klapą. Festiwal został odwołany zaledwie dzień przed planowanym startem, kiedy część uczestników była już na miejscu, a inni znajdowali się w drodze. Wśród nich był niemiecki raper Bast, który po wszystkim określił wydarzenie mianem „Hip Hop Scamu”.

Bast zdradził, że razem z dużą ekipą ruszył na festiwal dzień wcześniej. Wynajętym busem jechali aż 11 godzin. Co więcej, grupa z własnej kieszeni zorganizowała stoisko ze sceną i nagłośnieniem.

– Przyjechaliśmy dużą grupą dzień wcześniej, pokonując 11-godzinną trasę wynajętym busem. Wszyscy zrzuciliśmy się, żeby przygotować na miejscu stoisko ze sceną, nagłośnieniem i całą resztą. Główną rolę odegrali @spica.sven, Jens, Turner, @koolchriz i @willstreetstudio. Dzięki za zaangażowanie!

Po dotarciu na miejsce szybko okazało się jednak, że rzeczywistość mocno odbiega od tego, czego można było oczekiwać po festiwalu tej wielkości. Zdaniem rapera teren nie był nawet w przybliżeniu gotowy na przyjęcie tak dużej liczby uczestników.

– Szybko stało się jasne, że teren festiwalu nie był nawet w najmniejszym stopniu przygotowany na wydarzenie tej skali. Międzynarodowe freestyle’owe cyphery były naprawdę kozackie, ale rozczarowanie i tak jest ogromne, bo ten weekend miał o wiele większy potencjał.

Mimo całego chaosu Bast znalazł jeden pozytyw – freestyle’owe cyphery z udziałem ludzi z różnych krajów. Całą sytuację podsumował jednak gorzko, zwracając uwagę również na burzę, która przeszła nad terenem imprezy.

– Teraz przynajmniej można powiedzieć, że było historycznie… Ostatecznie można się cieszyć, że nikt nie został ranny, szczególnie podczas burzy.

Czytaj dalej

News

Lil Pump: „Kocham Putina. Niech go Bóg błogosławi”

Lil Pump oszalał po koncercie w Moskwie.

Opublikowany

 

lil pump putin

Lil Pump zagrał 22 sierpnia duży solowy koncert w Moskwie, a po występie chyba oszalał, bo otwarcie zadeklarował sympatię do Władimira Putina.

Lil Pump kocha Putina

Lil Pump ponownie pojawił się w Rosji, ale tym razem nie tylko jego koncert przyciągnął uwagę. Amerykański raper wystąpił w sobotę 22 sierpnia w moskiewskim VK Stadium, gdzie zagrał swój pierwszy tak duży solowy show w tym kraju.

Po występie raper powiedział, co sądzi o rosyjskim prezydencie. – Kocham Putina. Niech Bóg błogosławi Putina – powiedział raper.

W obecnej sytuacji geopolitycznej takie słowa padające z ust znanego amerykańskiego rapera wywołują ogromne emocje. Z naszej perspektywy możemy napisać tylko, że Lil Pump oszalał.

Lil Pump i Rosja

Wizyta w Moskwie nie była pierwszym kontaktem Lil Pumpa z Rosją. Raper pojawiał się tam już wcześniej i publicznie okazywał sympatię do kraju oraz jego kultury.

Według RIA Novosti występ w VK Stadium był jego największym dotychczasowym solowym koncertem w Rosji. Pump stał się przy tym jednym z najbardziej rozpoznawalnych zachodnich artystów, którzy nadal decydują się na koncertowanie w tym kraju mimo wojny na Ukrainie.

Warto przypomnieć, że w Rosji niedługo zagra także Kanye West, ale z najnowszych informacji wynika, że nie dojdzie do jego spotkania z Putinem.

Czytaj dalej

News

Kreml: „Putin nie spotka się z Kanye Westem”

Ye wyprzedał w Rosji wielki stadion.

Opublikowany

 

kanye west

Kanye West szykuje dwa wielkie koncerty w Rosji, ale Kreml jasno daje do zrozumienia, że spotkania rapera z Władimirem Putinem nie ma w planach.

Kanye West ma jesienią pojawić się w Rosji. Przy okazji nadchodzącej wizyty rapera padło pytanie, czy jeden z najbardziej kontrowersyjnych artystów z USA mógłby spotkać się z Władimirem Putinem.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow szybko uciął te spekulacje. – To nie jest nasz temat. To nie jest Mosconcert, tylko administracja prezydenta – powiedział dziennikarzom.

Na ten moment nic więc nie wskazuje na to, aby pobyt Ye w Rosji miał obejmować spotkanie z rosyjskim prezydentem.

Ye zagra na stadionie w Petersburgu

Kanye ma wystąpić 10 i 11 października na Gazprom Arenie w Petersburgu, która może pomieścić około 70 tysięcy osób. Tym samym będzie jednym z największych zachodnich artystów muzycznych, którzy zagrali w Rosji od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku.

Zainteresowanie koncertami jest potężne. Wejściówki kosztowały od 9 do 160 tysięcy rubli, czyli około 386-6896 zł, a bilety miały rozejść się w ciągu kilku godzin.

Rosyjski polityk: „Niech Kanye śpiewa rosyjskie utwory”

Co ciekawe, nawet w Rosji wizyta Ye nie wszystkim siedzi. Konserwatywny deputowany Witalij Miłonow zaproponował wcześniej, żeby podczas pobytu w kraju Kanye wykonał tradycyjne rosyjskie utwory.

Polityk stwierdził, że być może dzięki temu raper skończy ze swoimi „obrzydliwymi wybrykami” i stanie się „normalnym człowiekiem”.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: