News
TEDE & SIR MICH „PÓŁ ŻYCIA NA ŻYWO” – ODSŁUCH

Wytwórnia Wielkie Joł prezentuje wersję studyjną wyjątkowego koncertu Tede i Sir Mich „Pół Życia Na Żywo”.
Pół Życia Na Żywo to przekrój twórczości Tedego od pierwszego oficjalnie wydanego kawałka, aż po dzień dzisiejszy. Utwory nie prezentowane dotychczas na żywo, a także te znane z koncertów w nowych, często zaskakujących aranżacjach przygotowanych przez Sir Micha specjalnie na tę okazję. Gościnnie występują między innymi Grzegorz Skawiński, Waldemar i Adam Tkaczyk, czyli prawie cały zespół Kombii, a także wokalistki – Setka, Patricia Kazadi i Sylvia Grzeszna oraz kwartet smyczkowy Con Le Corde.
21 kwietnia 2017 album oficjalnie trafił na półki sklepowe w dwóch wersjach. Pierwsza to sama płyta audio zawierająca studyjną wersję koncertu, a druga to audio i DVD, czyli opakowanie zawierające zarówno film jak i muzykę.
News
Pierwsza polska edycja Red Bull 64 Bars Live za nami – zapis transmisji
Liczne niespodzianki i spektakularna pirotechnika.
24 października projekt Red Bull 64 Bars Live po raz pierwszy przeniósł surowe wersy ze studia na scenę, zamieniając TAURON Arenę Kraków w przestrzeń pełnowymiarowego rapowego show. Liczne niespodzianki, w tym spektakularna pirotechnika, wjazdy artystów na scenę windą, klasyczne instrumenty i chór stworzyły oprawę dla występów Szpaka, Białasa, Aviego, Palucha, Kukona, Kaza Bałagane, Tomba, Young Igiego, Vkiego, Zippy’ego Ogara i Kubiego Producenta. Nie zabrakło też niespodziewanych gości – Otsochodzi i Oskara83 – oraz specjalnych aranżacji dobrze znanych utworów.
Od mobilnego studia do sceny TAURON Areny Kraków
Wydarzenie Red Bull 64 Bars Live rozpoczęło się od występu zwycięzców Red Bull 64 Bars Challenge. Seboeasy, Matiorzel i Kazek przeszli drogę od mobilnego studia do wielkiej sceny, zdobywając możliwość zaprezentowania swoich umiejętności przed wielotysięczną publicznością TAURON Areny Kraków. Każdy z nich został wyłoniony w inny sposób: Seboeasy został wybrany przez Tomba, Matiorzel przez ekipę Red Bulla, a Kazek zwyciężył w głosowaniu internautów.
Po koncertach zwycięzców Red Bull 64 Bars Challenge wystartował główny show, który połączył występy w formule 64 wersów z popularnymi utworami artystów i specjalnymi aranżacjami. Charakterystycznym elementem wydarzenia były dynamiczne wejścia artystów, którzy pojawiali się na scenie, wyjeżdżając na niej windą. Całość dopełniały dopracowana oprawa wizualna i efekty pirotechniczne, podkreślające wyjątkowość każdej części widowiska.

64 wersy, znane numery i nowe aranżacje
W Krakowie spotkały się różne style i pokolenia polskiego rapu. Zippy Ogar, Tomb i Vkie zaprezentowali swoje 64 wersy, a następnie sięgnęli po utwory z własnego repertuaru. W przypadku Vkiego nie zabrakło „Bierz to na wolno” i „Barbary”, której wykonanie wzbogaciły dźwięki saksofonu. Zippy Ogar zagrał „Karma Cashback” i „Delulu”, a Tomb zaprezentował kawałek „Polski Cassidy”.
Paluch i Young Igi dołożyli do programu własne 64 wersy oraz numery dobrze znane słuchaczom. W secie Palucha znalazły się „Bez Strachu”, „Peeling” i „Szaman”, natomiast Young Igi wykonał „Bestię”, „100 w serii” i „MVP”, w którym, ku zaskoczeniu publiczności, dołączył do niego Otsochodzi, znany z oryginalnego wykonania tego kawałka.

Później scenę przejął Białas. Raper wykonał m.in. kawałki „Zosia”, „W Imię Ojca Trapu” i „Grill u Gawrona” – i to w towarzystwie zespołu. Potem w TAURON Arenie pojawili się także Kaz Bałagane i Kukon. Pierwszy zaprezentował m.in. „Trendsettera” i „Kulig”. W „Multisporcie” do Kaz Bałagane dołączył niezapowiedziany wcześniej Oskar83. Drugi z artystów wykonał natomiast utwory „Hooligan Mercy”, „Ogrody Po Blantach” oraz „Parasol”.
Następnie sceną zawładnął Kubi Producent, który tego wieczoru łączył rolę gospodarza i producenta muzycznego wydarzenia z występem na żywo. W jego secie znalazły się m.in. „Młody Manson”, „Koszt bycia boss” i „Woda Księżycowa”, wzbogacona o gitarowe partie. Gdy wybrzmiał „Delfin”, w powietrze wzniosły się „delfinowe” balony. Obecność Kubiego spinała muzyczną koncepcję całego show, którego poszczególne występy tworzyły elementy jednego widowiska.

Po secie Kubiego przed publicznością zaprezentował się Avi. Raper wykonał „Małego Księcia”, „Kawior” oraz „Nieskończoność”, która zabrzmiała w towarzystwie kwartetu smyczkowego i dętego. Instrumentalne rozszerzenie rapowego występu nadało utworowi nowy wymiar i podkreśliło, że koncertowa odsłona projektu nie ogranicza się do odtworzenia internetowej formuły na większej scenie.
Wieczór zwieńczył Szpaku, dla którego występ podczas Red Bull 64 Bars Live był jedynym koncertem w 2026 roku. Artysta zamknął show mocnym setem, nawiązującym do jego tegorocznej metamorfozy. Nie zabrakło chóru upiorów, symbolicznego stroju wilka, pirotechnicznych efektów i wielkich emocji. W ostatnim utworze – „Plaster”, pojawiło się też konfetti.

Red Bull 64 Bars Live – również do obejrzenia online
Red Bull 64 Bars Live można było śledzić także poza TAURON Areną Kraków. Główna część wydarzenia była transmitowana na żywo na YouTube, dzięki czemu fani rapu z całej Polski mogli oglądać występy w czasie rzeczywistym. Kto nie mógł być na miejscu lub przegapił transmisję, nadal może wrócić do wydarzenia online. Nagranie jest dostępne na kanale Red Bull Wersy na YouTube.
Red Bull 64 Bars to globalny format, który narodził się w 2015 roku w Red Bull Studios w Auckland z inicjatywy nowozelandzkiego rapera Davida Dallasa. Polska seria online zadebiutowała w 2024 roku, a krakowskie wydarzenie po raz pierwszy przeniosło ją w Polsce na pełnowymiarową scenę. Hasło „Ze studia na scenę. Tylko surowe wersy” nabrało dzięki temu nowego znaczenia – od mobilnego studia i dedykowanej budki po rapowe widowisko z pirotechniką, nowymi aranżacjami i publicznością w TAURON Arenie.
News
Enzo wyprowadził na scenę swojego adwokata i kazał fanom zaśpiewać mu „Sto lat”
Starszy mężczyzna był nieco onieśmielony całą sytuacją.
Podczas koncertu Eastern Block Klan w Łodzi Enzo zaprosił na scenę swojego adwokata i namówił całą publikę do odśpiewania mu „Sto lat”.
Do nietypowej sytuacji doszło w łódzkim klubie Scenografia. W trakcie koncertu Eastern Block Klan Enzo postanowił przedstawić fanom swojego mecenasa. Raper wyprowadził na scenę starszego mężczyznę, który… obchodził niedawno urodziny.
– To jest mój mecenas, mój adwokat Maciej i miał urodziny. Chciałbym, żeby każdy mojemu adwokatowi zaśpiewał „Sto lat” – powiedział Enzo do zgromadzonej publiczności.
Mecenas Maciej wyglądał na nieco onieśmielonego całą sytuacją. W końcu niecodziennie adwokat staje przed publiką na rapowym koncercie, żeby odbierać urodzinowe życzenia od fanów swojego klienta.
Na zakończenie prawnik przybił witę z raperami i zszedł ze sceny. Takich urodzin raczej szybko nie zapomni.
Vkie poprosił kilkanaście tysięcy fanów w krakowskiej Tauron Arenie, żeby zaświecili latarki dla jego babci. Reakcja publiczności zaskoczyła nawet samego rapera.
Podczas sobotniego Red Bull 64 Bars Live w Krakowie Vkie zaliczył największy koncert w swojej dotychczasowej karierze. W pewnym momencie raper postanowił zrobić coś specjalnego dla swojej babci i poprosił całą Tauron Arenę o wyciągnięcie telefonów.
– Kraków, zróbcie to dla mnie, to mój największy koncert. Jeśli nie dla mnie, to dla mojej babci, żebym miał jej jutro co pokazać – powiedział ze sceny.
Fani spełnili jego prośbę. Kilkanaście tysięcy osób uniosło telefony z włączonymi latarkami, a trybuny i płyta Tauron Areny rozświetliły się tysiącami świateł.
Sam Vkie chyba nie spodziewał się takiego widoku. Kiedy zobaczył, jak publiczność odpowiedziała na jego apel, przez chwilę wyglądał na kompletnie zaskoczonego. Z jego ust padło tylko krótkie:
– O k*rwa.
I tak babcia Vkiego dostała od krakowskiej publiczności wyjątkowy prezent. Raper będzie miał jej co pokazać.
News
Drake skończył 40 lat. Dla rapera zagrali Backstreet Boys
Na imprezie rozdawano milion dolarów i torebki Chanel.
Drake urządził w Nowym Jorku imprezę na 400 osób, podczas której wystąpili Backstreet Boys, rozdawano luksusowe torebki i można było wygrać nawet milion dolarów.
W piątek 23 października kanadyjski raper świętował 40. urodziny w ekskluzywnym Casa Cipriani na Manhattanie. Na miejscu pojawiło się około 400 przyjaciół i członków rodziny artysty, a organizatorzy przygotowali atrakcje, których próżno szukać na zwykłych urodzinach.
Największą niespodzianką wieczoru był występ Backstreet Boys. Legendarny boysband pojawił się na scenie i zaprosił jubilata do wspólnego wykonania swojego hitu z 1999 roku – „I Want It That Way”.
Nie był to pierwszy raz, kiedy Drake śpiewał z amerykańską grupą. W 2022 roku dołączył do Backstreet Boys podczas koncertu w Toronto w ramach trasy DNA Tour. Nazwał wtedy „I Want It That Way” „jedną z najlepszych piosenek wszech czasów”. Przy okazji wspominał, jak jedna z dziewczyn zaprosiła go do tańca właśnie przy tym numerze.
Na nowojorskiej imprezie nie oszczędzano na niczym. Goście otrzymywali luksusowe torebki marek Chanel i Hermès, a podczas specjalnego teleturnieju rozdawano nagrody pieniężne sięgające nawet miliona dolarów.
– Dzisiejszy wieczór nie jest o trasie koncertowej, premierze albumu ani o masie teledysków, które nakręciliśmy. Chodzi o to, że żyjemy i że nadal jesteśmy przy życiu – powiedział raper.
Drake and the Backstreet Boys perform “I Want It That Way” at his 40th birthday celebration 🎉 https://t.co/Wil5vP9ww8
— Complex Music (@ComplexMusic) October 24, 2026
Do urodzinowych prezentów doszły także kolejne osiągnięcia muzyczne. 23 października amerykańska organizacja RIAA przyznała Drake’owi 30 nowych certyfikatów. Tym samym Kanadyjczyk został pierwszym artystą w historii, który przekroczył 350 milionów certyfikowanych jednostek sprzedaży w USA.
Na jego koncie znalazło się również rekordowe 18 diamentowych wyróżnień, a wydany pięć miesięcy wcześniej „Iceman” uzyskał status platynowej płyty.
News
Kronkel Dom o mafii w niemieckim rapie. „Chcieli ode mnie haracz. Najpierw 20%, potem 40%”
„Miałem kosę z największym klanem arabskim w Niemczech”.
Kronkel Dom ujawnił kulisy niemieckiej sceny rapowej, opowiadając o haraczach, arabskich klanach, brutalnych pobiciach i konflikcie z gangsterami.
Niemiecki rap pod kontrolą mafii?
W podcaście Capcore, prowadzonym przez Dzikiego i Nafasa, gościł Kronkel Dom. Raper opowiedział o ciemnej stronie niemieckiego rap-biznesu, w którym – jak twierdzi – wielkie pieniądze, uliczni artyści i zorganizowana przestępczość od lat idą ze sobą w parze.
Według Kronkela 100% ulicznych graczy w Niemczech ma powiązania z potężnymi arabskimi klanami lub Hells Angels. Raper przedstawił mechanizm, w którym gangsterzy najpierw pomagają młodym wykonawcom, udostępniając im luksusowe samochody do teledysków i zapewniając kontakty. Kiedy jednak artysta zaczyna zarabiać poważne pieniądze, pojawia się żądanie procentu od jego dochodów.
„Chcieli ode mnie haracz. Najpierw 20%, potem 40%”
Kronkel przekonuje, że sam znalazł się na celowniku jednego z największych arabskich klanów w Niemczech. Gangsterzy mieli zażądać od niego najpierw 20%, a później aż 40% zarobków. Raper nie zgodził się na takie warunki, co miało rozpocząć wieloletni konflikt.
– Miałem kosę z największym klanem arabskim w Niemczech. Chcieli ode mnie haracz. Najpierw 20%, potem 40%. Powiem wprost, w Niemczech jest tak: jeśli jesteś w jakikolwiek sposób związany z ulicą, czy coś kiedyś robiłeś na tej ulicy, czy nawijasz tylko o tej ulicy – automatycznie mordo masz już przyklejonego kogoś do nogi.
Brutalne pobicie i dwa tygodnie w szpitalu
Raper przywołał również historię z 2016 roku, kiedy jego numer „Kokaina” zdobył ogromną popularność. Wraz z sukcesem miały pojawić się problemy z ludźmi kontrolującymi uliczny biznes.
– U mnie było to tak, że w 2016 roku napisałem numer „Kokaina”, wyj*bało to na całą Europę, wszystkie rekordy to pobiło. I się zaczęło. W Dortmundzie masz 3 wielkie klany arabskie i mamy „Hells Angels”. I zawsze ktoś kogoś trzyma, do kogoś musisz iść. I „Miami” był wtedy taki głupi, że on nie potrafił powiedzieć „nie” i ze wszystkimi się zaklepał. Doszło do takiej sytuacji, że byliśmy w studio i dzwoni telefon do Yacine’a właśnie, że taki piłkarz z Borussi, Emre Mohr, zaprasza cię do domu, żebyś się z nim poznał, w PlayStation pograł itd. I pojechał ze swoim bratem na te spotkanie, wychodzą z fury, idą przez ulicę a tam trzy fury na nich. Jedna ich potrąciła. Wyskoczyli i zaczęli ich napi*rdalać. Ponad 2 tygodnie w szpitalu leżał. Srogo dostał. I to się jeszcze na tym długo nie skończyło.
Relacja rapera przedstawia niemiecką scenę uliczną jako środowisko, w którym za odmowę płacenia haraczu można zapłacić utratą kontraktów, koncertów, a nawet zdrowia.
-
News2 dni temuPopek odpowiada Marcie, która doprowadziła do usunięcia jego klipu
-
News3 dni temuPolska fanka Queen doprowadziła do usunięcia viralowego klipu Popka
-
News4 dni temuFrancuz Mordo lansuje się na tle płonącej barykady we Francji
-
News14 godzin temuSzpaku zamienia się w wilka. Ukryty przekaz na Red Bull 64 Bars w sprawie albumu „Polska Muzyka”
-
News4 dni temuWojewódzki zakpił ze znajomości Kizo z Karolem Nawrockim
-
News22 godziny temuSokół straci dostęp do portalu, na którym promował ostatni album?
-
News3 dni temu„Mata chciał kupić Natalisę”. Trueman ujawnia, dlaczego raperka odmówiła
-
News3 dni temuMalik Montana nagrał z Julią Wieniawą. Na scenie wręczył jej kilkaset róż