Sprawdź nas też tutaj

News

To nie są ćwiczenia – Bedoes otworzy siłownię w Warszawie

Raper z Bydgoszczy ujawnił swój nowy biznes.

Opublikowany

 

bedoes

Nie od dzisiaj wiadomo, że polscy raperzy nie ograniczają się wyłącznie do działań stricte muzycznych. Wielu z nich posiada własne lokale gastronomiczne i współprace z olbrzymimi koncernami. W weekend Bedoes podzielił się pomysłem na jego nadchodzący biznes.

– Razem z Igorem Kwiatkowskim (@zigoremtrening) otwieramy siłownię w Warszawie. Szukamy lokalu Bliska Wola / Centrum. Znasz coś? Masz ofertę? Chcesz współpracować? Odezwij się na: bezzbednegopierdolenia@gmail.com. Na serio – napisał szef 2115.

Choć charakter maila, na który należy wysyłać propozycje, wydaje się prześmiewczy, Bedoes wydaje się poważnie podchodzić do wspomnianej deklaracji. Warto wspomnieć, że Borys już wielokrotnie udostępniał nagrania z treningów z oznaczonym przez niego Igorem, więc panowie z pewnością mieli okazję przedyskutować zasady działania wspólnego biznesu.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

 
Kliknij i skomentuj
Subscribe
Powiadom o

News

Miły ATZ zobaczył nazwę swojego trzeciego albumu… na kamieniu

Historia prawdziwa.

Opublikowany

 

Różne są źródła inspiracji – od książek czy filmów, przez naturę, na niesamowitych sytuacjach w życiu kończąc. Krótką refleksją na temat swojego najnowszego albumu podzielił się w mediach społecznościowych reprezentant gnieźnieńskiej sceny – Miły ATZ.

Po dwóch latach przerwy od solowych numerów, z nowym albumem wróci Miły ATZ. Będzie to jego trzeci krążek, zamykający trylogię rozpoczętą przez Czarny Swing. Chociaż w międzyczasie artysta nie próżnował (tworząc chociażby „Backlog EP” w składzie Świętego Bassu), fani Miłosza musieli zaopatrzyć się w duże pokłady cierpliwości. Już w poniedziałek premierę będzie miał tytułowy numer – „Acid moro”.

Przy okazji wypuszczenia teasera, raper podzielił się historią kryjącą się za tytułem nowego materiału:

– Jakieś 3 lata po premierze Czarnego Swingu szedłem z kolegą Kamilem do schroniska przy Dolinie Pięciu Stawów w polskich Tatrach i zobaczyłem nazwę mojego trzeciego albumu na kamieniu. Dzień po gali Fryderyków, gdzie wyróżniony został Roller (przemiłe). Nie planuję spi**dalać z tego świata, jednakże domykam trylogię w stylu Acid Moro, pizgając bragga (i w sumie robię o tym storytelling). Już 4.03 w waszych diwajsach objawi się młodzieniec gotowy do lirycznych podsumowań.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Liber napisał Sylwii Grzeszczak tekst o rozstaniu po tym, gdy ją rzucił

Absurdalna sytuacja.

Opublikowany

 

„Motyle” Sylwii Grzeszczak to jeden z najpopularniejszych utworów tego roku na YouTube. Piosenka wykręciła już ponad 8 milionów wyświetleń i ciągle śrubuje wynik. Autorem słów „Motyli”, w których piosenkarka wraca do zakończenia kilkuletniego związku, jest Liber. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż według doniesień medialnych to właśnie on zainicjował proces rozwodowy i zostawił Grzeszczak.

– Czy to stracony czas? Tego nie powiem o Tobie nigdy. Spotkam Cię w tylu snach, choć poranki przywitam z kimś innym – słyszymy z ust piosenkarki. Tak naprawdę Liber pisał to o samym sobie i włożył jej ten tekst do ust po bolesnym rozstaniu, które zszokowało fanów muzycznej pary. Mimo iż do niego doszło, oboje nadal ze sobą współpracują i można ich zobaczyć wspólnie na scenie. Była para pozostała w przyjacielskich relacjach i nadal współpracuje estradowo.

Według ekspertów od mowy ciała to Grzeszczak bardziej przeżyła decyzję o zakończeniu związku. Miały o tym świadczyć jej reakcje w trakcie festiwalu sopockiego, gdzie oboje pojawili się razem na scenie. Sytuacja, kiedy były partner pisze teksty o nieszczęśliwej miłości porzuconej przez niego kobiecie, nie zdarzają się często. Jednak pocieszające dla Grzeszczak jest to, że kolabo spotkało się z pozytywnym feedbackiem słuchaczy.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Tede się odrodził i został promotorem gali Clout MMA 4

Kawałek rapera pojawił się w oficjalnym trailerze gali.

Opublikowany

 

tede clout mma

Tede jest nie tylko współprowadzącym konferencję, ale został również promotorem gali Clout MMA 4. Specjalnie na tę okazję raper nagrał kawałek „Fenix”.

Dwa lata temu federacja Fame MMA zakontraktowała Sariusa, który w trailerze 15. odsłony gali zaprezentował swój numer. Teraz podobny ruch wykonała federacja Clout MMA angażując w promocję gali innego rapera – Tedego. Kilka tygodni temu Tede był współprowadzącym konferencję, a teraz pojawił się w oficjalnym trailerze, prezentując także przygotowany na tę okazję numer „Fenix”.

– Odradzam się, jestem Fenixem (..). Dalej po swoje idę, strzepują tylko popiół ze skrzydeł – nawija TDF.

Czwarta odsłona gali odbędzie się 9 marca w łódzkiej Atlas Arenie.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Popek znów zaczął promować Gromdę. Kacper HTA miał rację

Za chwilę o aferze zoofilskiej nikt nie będzie pamiętał.

Opublikowany

 

Przez

popek

Kacper HTA nie wierzył, że afera zoofilska zakończy karierę Popka. I miał rację. Raper znów zaczął promować galę Gromdy i kwestią czasu jest, jak znów pojawi się publicznie.

Kilka dni temu Popek odezwał się po raz pierwszy od wybuchu afery z psami. Poinformował, że wciąż walczy i ponownie wszystkich przeprosił. Jego fani wsparli go jak tylko mogli, a pod jego wpisem pojawiło się mnóstwo pozytywnych komentarzy. Informowaliśmy wtedy, że Popek szykuje się do powrotu, a pozytywne wpisy słuchaczy tylko go do tego zmobilizują. Tak też się stało.

Godzinę temu Popek zareklamował dzisiejszą galę Gromdy, z której po wybuchu afery został usunięty.

– Zawsze walka do końca. Brakuje mi tej adrenaliny, dlatego dzisiaj nie ma inne opcji jak zobaczyć galę Gromdy. Same sk***iele i dobrzy goście. Jeszcze tam wrócę – napisał raper.

Trudno wyobrazić sobie, że tego typu wpis jest spontaniczny. Musiał on powstać w porozumieniu z włodarzami federacji. Kolejny raz sprawdzają się tu słowa Kacpra HTA, który nie wierzył, że kariera Popka zostanie pogrzebana. – Myślę, że za parę miesięcy Popek znów będzie aktywnym uczestnikiem celebryckiego świata. Smutne czasy nam nastały – napisał Kacper tuż po tym, jak wybuchła afera z owczarkami, a wszyscy wieścili koniec kariery Popusia.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Krzy Krzysztof stracił pracę w Kanale Sportowym

Raper nie poprowadzi już „KS Poranku”.

Opublikowany

 

Przez

krzy krzysztof kanał sportowy

Krzy Krzysztof nie jest już pracownikiem Kanału Sportowego. Hypeman Quebonafide stracił pracę w porannym programie w powodu zakończenia jego emisji.

W 2023 roku Kanał Sportowy ruszył z porannym programem „KS Poranek”. Później do osób współprowadzących program dołączył Krzy Krzysztof. Po kilku miesiącach raper został zwolniony wraz ze wszystkimi innymi prowadzącymi. Ma to związek z zakończeniem emisji porannego programu.

– Współpraca z wami to była czysta przyjemność! – poinformował Kanał Sportowy.

Od 1 marca zamiast „KS Poranku” Kanał Sportowy będzie emitował „Tylko Sport”, w którym omawiane będą najważniejsze wydarzenia dnia w sporcie..


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

ScHoolboy Q z albumem „Blue Lips”

„W branży odhaczyłem wszystkie punkty, które były do odhaczenia”.

Opublikowany

 

Przez

ScHoolboy Q

Szósty album rapera to rodzaj płyty, którą może stworzyć tylko osoba, która do perfekcji opanowała swoje umiejętności – i która dokładnie wie, co chce powiedzieć.

Gdybyście pomyśleli, że ScHoolboy Q postanowił osiąść na laurach, byłoby Wam to wybaczone. Jego piąty album, wydany w 2019 roku „CrasH Talk” – trzecie wydawnictwo z rzędu, które zadebiutowało w Top 3 Billboard 200 – podsumował dekadę dominacji w gronie raperów z południowo-centralnej części Stanów. Odznaczenia złote i platynowe, pięć nominacji do Grammy i reputacja jednego z najbardziej kreatywnych oraz wpływowych artystów hip-hopowych w Los Angeles – jednak coś się nie zgadzało. Tuż przed wybuchem pandemii Covid-19, raper mówił: – Przestałem czuć się jako ja. Zrobiłem wiele i osiągnąłem tyle w branży, odhaczyłem wszystkie punkty, które były do odhaczenia. Wygrałem, ale nie czułem prawdziwej satysfakcji.

„Blue Lips”, szósty album Q, dotyka tego niekomfortowego uczucia i pozwala artyście zredefiniować jego sukces na własnych zasadach.

Z jednej strony, Q mówi, że „Blue Lips” opowiada o zaniemówieniu – materiał powstawał w okresie refleksji, który na początku dawał więcej pytań niż odpowiedzi. Tytułowy kolor również miał wpływ na tematykę: smutek, ale też bezkres niebieskiego nieba. Jednak przede wszystkim, Q na nowym albumie skupił się na motywie pokonywania przeciwności losu. – Czasami było ciężko ciągnąć to wszystko dalej. Zdarzało mi się poddawać. Ale po dniu lub dwóch wracałem – wspomina ScHoolboy Q.

Ta intuicja, by przystanąć na chwilę refleksji, wykuła się wcześnie. Swoje dzieciństwo Q spędził z mamą na 51st Street w Los Angeles. Miasto w tym czasie wciąż było targane wojnami gangów oraz protestami, które wybuchły po werdyktach Rodney King w 1992. Nieustanne starcia powiązane z dekadami nadzoru policyjnego stworzyły niepewne środowisko. Gdy raper o tym opowiada, słychać, że było to zarówno przekleństwo, jak i błogosławieństwo: – Człowiek potrzebuje trochę wstrząsających przeżyć w życiu. To gówno było potrzebne. Dlatego teraz jestem w miejscu, w którym jestem. Na przykład, gdy zobaczę, gdy kobiecie dzieje się krzywda, reaguję. Nie będę małym tchórzem.

W momencie zakończenia nagrań było już jasne, że Q ma do zaoferowania znacznie więcej niż reporterski niemalże zapis doświadczeń z okresu młodości. Jego obecność na nagraniach jest totalna: potrafi warczeć i przecinać bity niczym najostrzejszy nóż, by potem zwinnie wślizgnąć się do kieszeni subtelnym motywem, który umknąłby prawie każdemu innemu raperowi. Praktycznie każdy jego utwór to porywający zastrzyk energii.

W okolicach 20. urodzin, Q związał się zawodowo z Top Dawg Entertainment. Kolektyw nie tylko pomógł rozkręcić jego karierę, ale także stał się jedną z najważniejszych kreatywnych sił w latach 2010s w rapie. W gronie, w którym znaleźli się Jay Rock, Ab-Soul czy Kendrick Lamar, Q z praktycznie całkowitej anonimowości na szczyt łańcucha pokarmowego. I zasłużenie: debiut „Setbacks” z 2011 krążył po blogosferze niczym Tekst Święty. Album mieszał nieokiełznaną agresję z często szokującą eksploracją samego siebie, tworząc odurzającą mieszaninę. Narodziła się gwiazda, a jej blask nie blaknie od ponad dekady.

Po „Habits & Contradictions” (2012), „Oxymoron” (2014) i „Blank Face” (2016) i po tym, gdy stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów pokolenia, Q znalazł się w momencie, w którym musiał skonfrontować się z pustką. Nie pomogły miesiące lockdownu, aż do momentu, kiedy przymusowa izolacja okazałą się zbawieniem. Jak opowiada Q: – Po tym, gdy osiągnąłem tak wiele, gapiłem się w lustro i przyznałem sam przed sobą, że wciąż potrzebuję pomocy – mentalnej i fizycznej.

Artysta próbował terapii, ale zauważył, że głównym efektem, jaki daje, było użalanie się nad sobą. Postanowił więc pogrzebać jeszcze mocniej, porządkując traumatyczne doświadczenia, decydując, jakie nauki może z nich wyciągnąć, które go ukształtowały, a które może całkowicie odpuścić. Czas na refleksję doprowadził do kilku frustrujących wniosków, a dla ludzi z zewnątrz wnioski te mogły okazać się czasem niezakwalifikowanego szczęścia. Wspominając drugą połowę lat 2010, Q przyznaje: – Robiłem większość rzeczy dla hajsu. I to gówno nic nie znaczyło, bo po prostu później wszystko wydawałem.

Premiera „CrasH Talk” zmieniła wszystko. Praca nad samym sobą sprawiła, że Q stał się bardziej zrównoważony – w wielu wymiarach: – Przestałem prokrastynować tak mocno. Moje psy znowu mnie pokochały. Relacja z żoną wróciła na właściwe tory.

Przypomina to cytat z Flauberta: „Bądź systematyczny i uporządkowany w życiu, abyś mógł być agresywny i oryginalny w swojej pracy”. Odnaleziony na nowo spokój ducha u Q zaowocował albumem, który jest bezlitosny i radykalny. Kolejne warstwy i światopogląd „Blue Lips” mają swoje źródło w filmach blaxploitation, które Q nałogowo oglądał podczas pracy nad albumem. Ciepłe instrumentale posiekane w nowe, zwinne sposoby, w duchu wykorzystywania wszystkich zasobów dostępnych pod ręką. – Twórcy blaxploitation potrafili zrobić te filmy, kiedy nie mogli nawet marzyć o pójściu do szkoły filmowej czy coś takiego. Zrobili to wszystko, nie mając praktycznie niczego.

„Blue Lips” jest niezwykle precyzyjne, ekonomiczne wręcz. Q przyznaje, że jest szczególnie dumny z hooków. Wydawnictwo daje nowe emocje i barwy, wszystko bez ostrzeżenia i bez przydługich wstępów. To rodzaj płyty, którą może stworzyć tylko osoba, która do perfekcji opanowała swoje umiejętności – i która dokładnie wie, co chce powiedzieć. ScHoolboy Q chce przekazać słuchaczom, by skupili się na tym, co widać na horyzoncie: – Cokolwiek wydarzyło się w przeszłości, nie jest teraźniejszością. Nie mogę tego naprawić. Ale mogę naprawić dziś i jutro.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2024.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)