Sprawdź nas też tutaj

Recenzja

Wac Toja „Turboboost” – recenzja

Wyścig po autostradzie życia.

Opublikowany

 

Po niezwykle udanym wydawniczym debiucie w 2017 roku Wac Toja powraca z całkowicie nowym materiałem. Reprezentant QueQuality po raz kolejny serwuje słuchaczom zbiór wyjątkowych energetycznych bangerów, które zadowolą najbardziej wymagających entuzjastów nowoczesnych hip-hopowych brzmień. „Krwiste bangery ociekające swoją mocą na duchowe i wrażliwe treści z wnętrza dla wnętrza. Skrupulatne selekcjonowane utwory przerodziły się w perły. Zapnijcie pasy”. – tak sam artysta określił zawartość krążka „Turboboost”. Trzeba przyznać, że miał on całkowitą rację.

Najnowszy album pochodzącego z Kisielic rapera składa się z 10 barwnych tracków, na których usłyszeć można zwrotki w formie gościnek autorstwa Kizo, Sariusa oraz 7RYM’a. Całość rozpoczyna się utworem „Morda”, który pełni rolę swoistego intro. Już od pierwszych sekund materiału na pierwszy plan wysuwa się powszechnie znany i lubiany Wini, który wita wszystkich słuchaczy słowami: „WHOOOAH! Nowy Wac Toja, sk*rwysyny! To nie ja, to on, k*rwa mać! K*rwa, macie to, dawaj to, k*rwa, w p*zdę głośniej, k*rwa. Rozp*erdol im łby, ch*j, k*rwa, w sąsiadów, k*rwa. Ch*j w ich pi*rdolony mir domowy, k*rwa, niech, k*rwa, słuchają tego g*wna. Essa!”. Po tak żywiołowej zapowiedzi Winicjusza oraz po jego kolejnych hostowych wstawkach przy pierwszym odsłuchu można wpaść w niemałe osłupienie, jednak z letargu szybko wybija następny track na płycie, czyli „Hotwheels”. Mocny kick, przemyślane teksty i silnie bujające flow – są to główne cechy kawałków składających się na „Turboboost”.

Na szczególną uwagę zasługują tracki „Flamenco”, „Ciepło ciała” oraz „Sarius Toja”. Pierwszy z wymieniowych numerów to niesłychanie mocny bangier mogący wywołać ciarki na ciele. Warto wspomnieć, że klimatyczny teledysk mający promować ten utwór, nawiązuje bezpośrednio do twórczości amerykańskiego fotografa Rogera Ballena. Artysta ten często mawiał: „Dla wielu ludzi ciemność kojarzy się ze złem, a ja zawsze mówię, że jest wręcz przeciwnie”. „Ciepło ciała” jest bardzo melodyjnym utworem, w którym Wac prezentuje się z nieco innej strony niż na dotychczasowych kawałkach: „To love song z piekła rodem, w którym po raz pierwszy mówię o uczuciach palących wnętrze”. Kawałek „Sarius Toja” jest natomiast ciekawym złączeniem energetyzującego wokalu Waca z unikatowym, wybitnie charyzmatycznym stylem Mariusza. Jest to także efekt współpracy dwóch Młodych Wilków z czwartej edycji muzycznej akcji serwisu Popkiller (przypomnijmy – w 2015 roku oprócz Waca i Sariusa w projekcie „Młode Wilki” wzięło udział jeszcze ośmiu reprezentantów polskiej sceny hip-hopowej. Byli to m.in. Guzior, Żabson, Leh i Otsochodzi).

Za przygotowanie warstwy muzycznej odpowiada łącznie sześciu producentów. Są to: Oil Beatz („Morda”, „Ciepło ciała”, „Pełnia”, „Hit”), Cherry („Sarius Toja”), Deckster („Fuji”), HVZX („Sens”), Jacon („Flamenco”) oraz SUPREMÉ („Hotwheels”, „Słodki sen”, „Sarius Toja”). Bity zostały bardzo dobrze przygotowane i pomimo tego, że odpowiada za nie tak wiele twórców, to jednak dokładnie się ze sobą łączą i stanowią spójną jedność kompozycyjną. Każdy z bitów czerpie inspiracje ze światowych trendów muzycznych, dzięki czemu słuchacze mogą doświadczyć esencji nowoczesnego trapu sprowadzonego na polski rynek hip-hopowy.

„Turboboost” to godny polecenia trapowy krążek, który składa się z wielu banglających hitów. Nie wszystkie utwory koniecznie muszą przypaść do gustu słuchaczy, jednak kawałki typu „Flamenco” czy „Hit” potrafią skutecznie rozgrzać atmosferę (cytując Waca: „Wyrzucam z siebie rozkminy. I podpalam blanta, i miasta, i gminy”). Najnowszy album reprezentanta QueQuality jest niczym sportowe BMW umieszczone na okładce – szybki, mocny i z charakterem. Raper wyraźnie pokazuje, że życie czasem jest jak wyścig, a żeby osiągać sukcesy, trzeba mieć się czym ścigać.

Ocena płyty Wac Toja „Turboboost”: 8.2/10

8.2 Ocena redakcji
8.6 Ocena słuchaczy (8 głosy)
Teksty7.5
Bity9
Flow8
  Zaloguj się, żeby ocenić
Sort by:

 

Verified

Show more
{{ pageNumber+1 }}

Tracklista

  1. Morda (Ft. Wini)
  2. Hotwheels (Ft. 7RYM)
  3. Sarius Toja (Ft. Sarius)
  4. Flamenco
  5. Ciepło Ciała
  6. Słodki Sen (Ft. 7RYM)
  7. Sens
  8. Pełnia (Ft. Kizo)
  9. Hit
  10. Fuji
  11. Atari [Bonus Track]
  12. Jungle [Bonus Track]
 
11 komentarzy

11
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
Sentino

Idealna ksywka „Łak to ja”. Tak trzymaj mordo, byłeś, jesteś i będziesz chujowy. Nara.

Kapral Grzmot

I JA TAKIE KOMENTARZE SZANUJE
KRÓTKO ZWIĘŹLE I NA TEMAT
KURWA WASZA MAC

Odb

Łak z Toi Toja:”Gównoboost”

dddagmara

przynajmniej on realizuje się w tym co kocha również hajs na tym zarabia a twoim jedynym zajęciem jest sianie swojej chujowej opinii i wylewanie się w komentarzach pozdro

falcone1988

„Hmm, tak, czuję ten wajb, cały mój lajf kontroluje tu majk
Patrz ucieka czas, Tede zabiera gamoniom space
Hmm, co? Żelipapą, nie wiesz, co mówię to sprawdź se come on”
– wybitny tekściarz, raper, eseista Jacek Graniecki

WykształconyKoneser

Zapraszam do zapoznania się z moją recenzją płyty łak to ja „turboboost”

Wtórne gówno jakich wiele. Nie polecam, chyba, że wtórne gówno to jest to, co cię kręci.

Ocena redakcji – chuj mnie to boli, żaden z was muzyczny autorytet
Ocena Słuchacza – 2/10 (+2 za niektóre bity)

Tajger z tej stony

Ocena redakcji: Teksty 7.5

[Zwrotka 1: Wac Toja]
Robię hajs, ty siedzisz cicho, w krew mi wszedł ten cannabinol
Daj gun, gdzie łeb tak nie nawiną, mam swag czy sweg, czy flex, dziecino?
Na party wjazd ma skład jak limo, od kalki prawd tych nie odbiją
Oklaski mam co numer – miło, na schadzki pań chętnych na kilo, od tak
To w duszy mi gra, to dusi jak stuff, czysty mam
Nie musisz, ale patrz, nie musisz, ale znasz cyfry
Trap, drop got me on the top, teraz nim robię liczby

Pozdro

kaz poukladane

Szata graficzna bardzo mi się podoba.

massivewp

massivewp
Tsu Surf z New Jersey stanął naprzeciwko Hollow Da Dona z Queens w Nowym Jorku, który dopiero wyszedł z więzienia. Mimo, że większość spodziewała się na tamtą chwilę pojedynku Hollowa z legendarnym Loaded Luxem, to tym razem utrzeć nosa Donowi miał Tsunami Surf znany z agresywnego stylu, niezłych schematów i punchline’nów, który niedawno miał walkę z Conceitedem z Brooklynu.

Co w tamtym czasie łączyło Surfa z Joe Buddenem?
Czy Hollow po raz kolejny pokazał świetne umiejętności wolnostylowe?

Czy możliwym jest przeniesienie sceny URL do nocnego klubu?

Dowiecie się oglądając battle tych, dwóch świetnych tekściarzy.

https://www.youtube.com/watch?v=tg4nFEA5psQ

ducklife

Thank you for posting such a great article! I found your site perfect for my needs. It contains interesting and useful posts for me. Please continue to uphold. Thank you for this great article.

vex 3

YOUNG $B

Popularne