News
Wynagrodzenie za płytę 125 zł? Aro B atakuje Kamikaze Label
„Straszą mnie sądem. Wiem, że jest więcej poszkodowanych”.
Aro B, który zajmuje się przede wszystkim robieniem blendów, ujawnił jak wygląda kontrakt z wytwórnią zrzeszającą głównie ulicznych artystów Kamikaze Label. Według producenta muzycznego szef wytwórni w umowie z nim wpisał kwotę wynagrodzenia za album „Power Play”… 125 zł. Udało się nam dotrzeć do tego konkretnego zapisu i fragment umowy możecie zobaczyć poniżej. – Trzy lata pracy nad płytą, przy której miałem cały czas pod górkę, żeby na końcu otrzymać 125 zł wynagrodzenia i zostać na lodzie przy kolejnej płycie. – komentuje Aro B.

Aro B przestrzega artystów przed zawieraniem umów z Kamikaze Label i wciąż walczy o prawa do swojej płyty, która podobno jest nadal sprzedawana, choć on nie otrzymuje z niej żadnych zysków.
– Gdy obiecałeś mi pchnięcie płyty „Power Play” do Empiku byłem zajarany tym faktem tak samo jak tym, że będziesz opłacać ruchy przy kolejnej płycie. Jak już wiecie z wywiadu dla HipHopWeb.pl, po którym byłem straszony „rozjebaniem”, nic z tego nie wyszło. Co śmieszniejsze, nie mieliśmy nawet oficjalnie podpisanego kontraktu na tą płytę, bo były w nim nieścisłości: Po pierwsze – gość walnął się w PESELU Po drugie – w wynagrodzeniu za płytę wpisał 125 zł, które spokojnie mógłbym sobie zarobić pracując w normalnej tyrce w jeden dzień, a nie robiąc przez 3 lata płytę. Najgorsze w tym wszystkim było palenie jana dla osób, które się dograły i usłyszały że płyta miała trafić na półki Empiku. A sam „szef” Kamikaze powiedział, że Empik nie chciał płyt (dla osób nie w temacie – Empik kupi wszystko, tylko kwestia jest taka w jakiej ilości – bo mogą chcieć np. 200 sztuk albo też sztuk 15000 jak uznają, że coś sprzeda się lepiej). W sumie to olałem sprawę i chciałem zrobić kolejną płytę, zaprosiłem jako pierwszego Coversa i tutaj zaczęła się akcja – chłopak czekał na hajs za mix/mastering i się nie doczekał, bo chłop nie dał rady przelać 40zł… tak działa ta wytwórnia.
Chcę odzyskać prawa do swojej pierwszej płyty. Tymczasem gość nadal sprzedaje moją płytę za pośrednictwem sklepu Streetautonomy. Co więcej, ludzie którzy się dograli nie dostali nawet 1 sztuki płyty. Tak właśnie działa „poważna wytwórnia”, która straszy mnie sądem za strike’i na YouTube’ie. Trzy lata pracy nad płytą, przy której miałem cały czas pod górkę, żeby na końcu otrzymać 125zł wynagrodzenia i zostać na lodzie przy kolejnej płycie. Wiem, że nie jestem jedyną osobą oszukaną przez ten label i słyszałem w kuluarach o osobach poszkodowanych. Ja piszę ten post w ramach ostrzeżenia kolejnych, być może młodych artystów, którzy wiążą swoją przyszłość z tym labelem. Aż wypada przywołać przykład Faziego, który jest z nimi związany, również obrazuje jak owa wytwórnia działa, najwyraźniej najlepiej, skoro Cypis Solo musiał mu pomóc. Życzę wam miłego wieczoru i chciałbym, żeby nikt nie popełnił nigdy podobnego głupstwa podejmując z nimi współpracę. – napisał Aro B.

*Komentarze w artykule zostały wyłączone na wniosek Katarzyna Kaczmarska, Właściciel firmy Kamikaze Produkcja.
News
Kaczor BRS pobity i skopany w Przemyślu. Stare wideo wróciło do sieci
„Jesteś skreślony na mieście”.
Do sieci wróciło stare nagranie z Kaczorem BRS, na którym raper jest poniżany przez swoich przeciwników. Niektóre rapowe media przedstawiają je jako aktualne.
Beef Kaczora z Gangiem PP
Siedem lat temu konflikt Kaczora BRS z Gangiem PP z Przemyśla należał do tych, w których muzyka była tylko jednym z elementów całej wojny. Były dissy, wzajemne groźby i uliczne porachunki. W tle przewijały się również doniesienia o maczetach, najazdach na domy i pobiciach.
Pobity raper na nagraniu
Teraz jedno z nagrań z tamtego okresu ponownie zaczęło krążyć po sieci. Widać na nim Kaczora BRS siedzącego na ziemi, w otoczeniu pustych butelek po piwie. Raper jest brudny, zarośnięty i wygląda na mocno wycieńczonego. Sytuacja jest dla niego wyjątkowo upokarzająca, a osoby znajdujące się za kamerą mu nie odpuszczają.
– Jesteś skreślony na mieście – słyszymy z ust jednego z mężczyzn.
Mimo fatalnego położenia Kaczor pokazał oponentom środkowy palec.
Poniżej wideo:
Rapowe media rozsiewają fake newsy
Problem w tym, że niektóre rapowe media przedstawiają stare nagranie tak, jakby dokumentowało obecną sytuację Kaczora BRS.
Portal Hip Hop Nigdy Stop opublikował materiał z opisem: – Dawna ekipa Kaczora ukazuje jego obecny stan fizyczny i psychiczny.
Tyle że nagranie ma już kilka lat i pochodzi z czasów dawnego konfliktu. Przedstawianie go jako obrazu aktualnej sytuacji rapera jest więc zwyczajnym wprowadzaniem odbiorców w błąd.

News
Piłkarz, który błyszczał w Barcelonie, ocenił pizzę Książula. „Nie jestem zwolennikiem drożdżówek”
Kowal vs pizza Muala.
Premiera pizzy Książula urasta do jednego z najważniejszych wydarzeń tego roku w Polsce. Na temat mrożonki wypowiedział się również Wojciech Kowalczyk, czyli współtwórca historycznego osiągnięcia polskiej piłki, który miał miejsce na olimpiadzie w Barcelonie.
Niedługo minie 35 lat od ostatniego sukcesu naszej reprezentacji na dużej imprezie, jakim był srebrny medal na igrzyskach olimpijskich. Tym samym prorocza okazała się przepowiednia Janusza Wójcika, który trafnie przewidział, że przez najbliższe dekady nie powtórzymy jego wyczynu. Nic nie wskazuje, żeby cokolwiek miało się tu zmienić w najbliższym czasie.
Jednym z filarów polskiego sukcesu w Barcelonie był zdobywca 4 bramek na tej imprezie, Wojciech Kowalczyk. Ekspert piłkarski miał okazję skosztować pizzę Książula na antenie Weszło i na gorąco podzielił się opinią. – Nie jestem zwolennikiem drożdżówek, za dużo ciasta. (…) Jakbym chciał się następnym razem najeść w ten sam sposób, to bym poszedł i kupił sobie paczkę drożdży – przekazał Kowal.
News
Tory Lanez robi trasę z więzienia, która się sprzedaje i dowozi tak, że potrzebne są większe obiekty
Raper nie musi wychodzić na scenę, żeby zapełniać kluby.
Tory Lanez odsiaduje wyrok za postrzelenie Megan Thee Stallion, ale jego muzyka nadal przyciąga tłumy. Impreza w Nowym Jorku okazała się takim sukcesem, że organizatorzy muszą szukać większych obiektów.
Raper za kratami, a fani się bawią
Tory Lanez znalazł sposób, żeby organizować muzyczne wydarzenia, choć sam nie może pojawić się na scenie. Kanadyjski raper, który odbywa karę więzienia za postrzelenie Megan Thee Stallion, ruszył z nietypowym projektem „Not On 'Tor,’ Tour”. I wygląda na to, że zainteresowanie przerosło oczekiwania organizatorów.
Trasa wystartowała 25 września w Nowym Jorku. Nie są to jednak klasyczne koncerty, bo Laneza zwyczajnie na nich nie ma. Zamiast tego fani dostają imprezy odsłuchowe promujące jego najnowszy album, sety DJ-skie i występy zaproszonych gości.
Zmieniają kluby na większe
Nowojorskie wydarzenie przyciągnęło tak duże zainteresowanie, że ekipa rapera ogłosiła konieczność przeniesienia kolejnych imprez do większych klubów.
– Nowy Jork był SZALONY… Teraz musimy przenieść wszystkie wydarzenia do większych obiektów. W Los Angeles właśnie zmieniliśmy lokalizację na większą i uruchomiliśmy sprzedaż nowych biletów. Link znajdziecie w bio. W przypadku Pittsburgha i Nowego Orleanu bilety są zwracane do czasu ustalenia nowych terminów i znalezienia większych obiektów – czytamy na jego IG.
A$AP Ferg, Bobby Shmurda i A Boogie na imprezie Laneza
W Nowym Jorku pojawili się m.in. A Boogie Wit Da Hoodie, Bobby Shmurda, A$AP Ferg, Pressa oraz streamer N3on. Obecność takich nazwisk sprawia, że imprezy nie ograniczają się wyłącznie do puszczania numerów nieobecnego rapera.
To dość absurdalna sytuacja. Artysta odsiaduje wyrok, nie może koncertować, a mimo to jego ekipa organizuje trasę, na którą ludzie kupują bilety. W dodatku zainteresowanie jest na tyle duże, że dotychczasowe obiekty okazują się niewystarczające.
Peja nie akceptuje mieszania rapu z popem i disco polo, a Kizo przekonał się o tym na własnej skórze, kiedy Rychu odrzucił jego propozycję współpracy.
Peja od lat trzyma się swoich zasad i nie zamierza zmieniać podejścia do rapu tylko dlatego, że na scenie królują radiowe hity. W rozmowie z Cyprianem Majcherem poznański raper przyznał, że ma poważny problem z raeprami, którzy na stałe skręcili w stronę popu i disco polo. Przy okazji ujawnił kulisy niedoszłej współpracy z Kizo, który miał się na niego obrazić.
Peja odmówił Kizo
– Jedyny zarzut, który podtrzymuję to romansowanie na stałe z popem i robienie z tego radiówek, które są mdłe. No i romansowanie z disco-polo – stwierdził Peja.
Kiedy Kizo zaprosił go na swoją płytę, usłyszał odmowę. I to mimo zapewnień, że tym razem nagrywa stricte rapowy materiał.
– Odmówiłem numeru Kizo, który zapraszał mnie na płytę. Mówił, że teraz będzie robił rapową płytę. Fajny gość, osobiście nic do niego nie mam, ale napisałem: „mordka, nie obraź się, ale po tych wszystkich potupajkach, które odj*bałeś nie potrafię. Nie wejdę w to” – ujawnił Rychu.
Kizo się obraził
Na tym jednak historia się nie skończyła. Peja później nawinął w jednym ze swoich kawałków wers: „było nagrać numer z Kizo albo wziąć walkę w klatce”.
Kizownik nie przyjął tego najlepiej. Według relacji Rycha raper obraził się na niego i przestał obserwować go w mediach społecznościowych.
Poznaniak podkreśla, że w tych kwestiach jest radykałem. Warto przypomnieć, że kilka lat temu Peja mówił o sukcesie Kizo.
Kaz Bałagane ma dość narodowej debaty o mrożonej pizzy Książula i porównuje Polaków do bohaterów filmu „Idiokracja”.
Polska od kilku dni żyje pizzą Książula, jakby od jej smaku zależały losy całego kraju. Sieć zalały recenzje, komentarze, a nawet kłótnie o mrożonkę youtubera. Swoje trzy grosze dorzucił już Malik Montana, który spropsował pizzę „Muala”. Teraz do dyskusji dołączył Kaz Bałagane.
Kazek nie zamierza rozkminiać, czy mrożonka jest warta 24 zł. Rapera bardziej przeraża fakt, że zwykła pizza stała się jednym z topowych tematów w kraju. Całą sytuację porównał do kultowego filmu „Idiokracja„, przedstawiającego społeczeństwo przyszłości, w którym głupota i ogłupiająca rozrywka przejęły kontrolę nad światem.
– Polaki, co tam o tej mrożonce dają tyle od kilku dni, to są właśnie mieszkańcy tego śmietniska z tego filmu. Ten film to taka sama przepowiednia jak Huxley czy 1984.

Kaz Bałagane nawiązał tym samym również do twórczości Aldousa Huxleya i powieści „Rok 1984” George’a Orwella. Obie książki przedstawiają dystopijne wizje społeczeństwa.
Trudno o bardziej brutalne podsumowanie całej afery, czy Książulo sprzedał swoją wiarygodność za współpracę z Żabką i czy jego mrożonka jest smaczna.
-
News4 dni temuPopek i Małolat K2 pogodzili się i razem imprezują. „4 dzień bez spania”
-
Felieton4 dni temuKsiążulo wdepnął w gówno? Były raper i Żabka pod potężnym ostrzałem – felieton
-
News17 godzin temuPeja odmówił Kizo numeru, a ten się na niego obraził
-
News17 godzin temuKaz Bałagane ostro o Polakach żyjących pizzą Książula
-
News4 dni temuPoczątek upadku Książula, który otwiera 13 tys. pizzeri? „Stracił całą wiarygodność”
-
News1 dzień temuPozycja Książula zagrożona? Nowi twórcy zdobyli serca Polaków
-
News4 godziny temuKaczor BRS pobity i skopany w Przemyślu. Stare wideo wróciło do sieci
-
News3 dni temuSokół wcielił się w rolę narratora w kolejnej reklamie