News
Wywiad z Mystik
Wywiad powstał dla RapFrancuski.pl – pierwszego polskiego serwisu poświęconego francuskiej scenie rap.
Za realizację video odpowiada ekipa Toczy Videos znana z realizacji wielu klipów dla polskich wykonawców (Chada, Siwers/Tomiko, Fokus itd.).
News
Podział słuchaczy przed premierą „Muchy” Mei i Nowatora. Weterani chwalą, fani krytyczni
Kawałek przedpremierowo skomentowali m.in. CNE, Gabi, Pih, Fazi, Iceman i Joanna „Aha” Tyszkiewicz.
Prace nad nadchodzącym singlem „Mucha” od Mei i Nowatora wchodzą w ostatnią fazę. Utwór wyprodukowany przez RX Produkcja od początku zapowiadany był jako powrót do korzeni klasycznego reggaetonu, mocno powiązanego z kulturą hip-hopową i pozbawionego popowych kompromisów.
Weterani komentują „Muchę”
Promocja singla wywołała jednak spore poruszenie w sieci. Opublikowana została seria grafik z przedpremierowymi recenzjami uznanych postaci ze sceny hip-hopowej. Utwór zyskał oficjalne poparcie i mocne słowa uznania od takich weteranów jak m.in Pih, CNE, Iceman, Dope One z Neapolu, czy Fazi i Kaczmi z legendarnego składu Nagły Atak Spawacza.



Słuchacze podzieleni, nie brakuje krytyki
Mimo bardzo pozytywnego feedbacku ze strony środowiska i branżowych autorytetów, pierwsze materiały wideo promujące singiel na platformach społecznościowych spotkały się z zupełnie inną reakcją odbiorców. Pod promocyjną rolką pojawiła się fala skrajnych komentarzy, wśród których dominują głosy krytyczne. Słuchacze są wyraźnie podzieleni – część z nich docenia klimat i próbę odświeżenia gatunku, podczas gdy większość komentujących sceptycznie ocenia zaprezentowany fragment.
Mei: „To nie numer, który ma się wszystkim podobać”
Sama Mei od początku zapowiadała, że „Mucha” to numer bezkompromisowy, który nie powstał po to, by przypodobać się masowemu odbiorcy czy radiowym playlistom. Czy oficjalna czerwcowa premiera pełnego utworu wraz z teledyskiem przekona do siebie sceptyków? Przekonamy się już niedługo.
News
Peja pochwalił krytykę Skiby, który zaatakował Skolima
Raper jest przeciwko dopłatom dla artystów?
Spór o dopłaty dla artystów wciąż wywołuje kolejne reakcje. Tym razem głos zabrał Peja, który publicznie poparł wpis wymierzony w Krzysztofa Skibę i nie pozostawił wątpliwości, po której stoi stronie.
Skiba krytykuje Skolima
Dyskusja wokół rządowych planów wsparcia artystów nie zwalnia tempa. Po burzy wywołanej słowami Skolima, który sprzeciwił się dopłatom do emerytur dla twórców, w debatę zaangażowały się kolejne osoby ze świata muzyki.
W ostatnich dniach jednym z najgłośniejszych krytyków wokalisty – oprócz Dody – był Krzysztof Skiba z zespołu Big Cyc. Jego wypowiedzi odbiły się szerokim echem i wywołały lawinę komentarzy. Teraz do sprawy odniósł się także Peja.
Peja udostępnia felieton wymierzony w lidera Big Cyca
Poznański raper udostępnił na swoim profilu wpis Wojciecha Ferdka, który ostro ocenił zachowanie lidera Big Cyca. Autor postu zarzucił Skibie atakowanie Skolima za wyrażenie własnego zdania, a później go zgrillował, punktując jego całą karierę.
– Zaatakowałeś Skolima za to, że skorzystał ze swojego konstytucyjnego prawa do wolności wypowiedzi i w sumie za mówienie prawdy – jak gorzka by nie była” – pisze Ferdka.
Peja nie rozpisywał się szeroko, ale jego komentarz mówi wiele o tym, jak postrzega całą sytuację. – Wspaniałe grillowanie, nie zapomnę go nigdy!” – napisał, odnosząc się do wpisu Wojciecha Ferdka. Podobnego zdania jest także DJ Frodo.

News
QueQuality kończy działalność. Wytwórnia Quebonafide wyda ostatnią płytę
„Wracamy, ale po to aby się z Wami pożegnać”.
QueQuality oficjalnie kończy działalność po 12 latach obecności na polskiej scenie. Ekipa związana z Quebonafide zapowiedziała jednak jeszcze jeden, ostatni album, który ma symbolicznie zamknąć historię wytwórni.
To koniec QueQuality
To wiadomość, której wielu fanów polskiego rapu raczej się nie spodziewało. Label odpowiedzialny za kariery wielu głośnych nazwisk poinformował, że nadchodzi koniec projektu budowanego przez ponad dekadę. Zanim jednak QueQuality przejdzie do historii, słuchacze dostaną jeszcze jedno wydawnictwo.
Oświadczenie wytwórni
W specjalnym komunikacie przedstawiciele wytwórni podkreślili, że nie chodzi o nowy rozdział ani wielki restart. To pożegnanie.
– Nie każdy powrót jest nowym początkiem. Czasami jest ostatnim spotkaniem. Wracamy, ale po to aby się z Wami pożegnać i podziękować za 12 lat wspaniałej muzycznej przygody.
Przez lata wokół QueQuality przewinęło się mnóstwo ludzi. Niektórzy byli tu od początku, inni dołączyli później, ale wszyscy zostawili po sobie coś, bez czego ta historia nie wyglądałaby tak samo. Dlatego postanowiliśmy zrobić jeszcze jedną rzecz razem. Jeszcze jeden album. Nie po to, żeby rozpoczynać kolejny etap i składać szumne obietnice. Nie po to, żeby podsycać spekulacje. Po prostu chcemy na moment być #znowurazem i domknąć historię QueQuality z bliskimi nam osobami (i na własnych zasadach) – czytamy w oświadczeniu.
QMPLE – ostatnia płyta
Przed Wami ostatnie wydawnictwo stworzone przez ludzi, którzy byli ważną częścią QueQuality. Przez naszych QMPLI. Już za chwilę razem zamykamy się w studio, gdzie mamy zamiar dobrze się bawić i porobić trochę muzyki. Efekty usłyszycie już wkrótce!
Pożegnalny projekt ukaże się pod szyldem QMPLE i ma zgromadzić osoby, które przez lata były ważną częścią historii QueQuality. Szczegóły dotyczące albumu mają pojawić się w najbliższym czasie, ale już teraz wiadomo, że będzie to ostatnie oficjalne wydawnictwo sygnowane przez ekipę Que.
News
Trapstar na skraju upadłości. Kultowa marka związana z rapem walczy o przetrwanie
Trapstar jest na sprzedaż.
Trapstar, jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek streetwearowych w Wielkiej Brytanii, szuka ratunku przed bankructwem. Firma, której ubrania nosili najwięksi gracze sceny muzycznej i większość drillowców, mierzy się z ogromnymi problemami finansowymi.
Od londyńskiego targu do światowego sukcesu
Historia Trapstar zaczęła się w 2005 roku. Trzej przyjaciele – Mikey, Lee i Will – wystartowali z własnym projektem na słynnym londyńskim Portobello Market. Z czasem marka stała się jednym z symboli brytyjskiego streetwearu, a jej bluzy, dresy i sneakersy trafiły do garderób największych gwiazd muzyki.
W ubraniach Trapstar pokazywali się m.in. Jay-Z, Stormzy czy Central Cee. Przez lata marka zbudowała mocną pozycję nie tylko na Wyspach, ale również na rynku międzynarodowym. Według danych przytoczonych przez City AM firma wygenerowała od początku działalności ponad 100 milionów funtów przychodu.

Złote czasy już za nimi
Najlepszym okresem dla Trapstar był 2022 rok. W czasie pandemicznego boomu na odzież streetwearową przychody firmy sięgnęły 40 milionów funtów. Popyt na charakterystyczne bluzy i komplety dresowe był wtedy ogromny.
Później sytuacja zaczęła się jednak komplikować. Najnowsze wyniki pokazują, że w 2024 roku obroty spadły do 17,7 miliona funtów. To aż 55-procentowy zjazd w ciągu dwóch lat.
Firma tłumaczy przyczyny problemów
Przedstawiciele marki przekonują, że kłopoty nie wynikają ze spadku zainteresowania samym brandem.
– Zarząd poinformował, że ostatni spadek przychodów był przede wszystkim skutkiem ograniczeń kapitału obrotowego, które wpływały na dostępność produktów w magazynach, a nie efektem słabszego popytu czy problemów z samą marką.

Trapstar na sprzedaż
29 maja funkcję administratora objęła firma Interpath Advisory. Jej przedstawiciele już pracują nad znalezieniem rozwiązania, które pozwoliłoby uratować biznes.
– Mamy nadzieję, że uda nam się sfinalizować sprzedaż firmy w możliwie krótkim czasie – powiedział Will Wright, dyrektor generalny Interpath w Wielkiej Brytanii.
Obecnie firma zatrudnia 57 pracowników.
Kazik Klimat Kartel to jeden z tych raperów, którzy mają wyjątkowo krótki lont. Tak naprawdę wystarczy wypowiedzieć dosłownie jedno zdanie, żeby offbeatowiec dostał szału, co udowodniła niedawna konferencja Prime MMA.
Kto wie, jak potoczyłaby się kariera Kazika, gdyby nie Pomidor. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że to właśnie znajomość z reprezentantem Firmy stała się trampoliną do sukcesu toruńskiego artysty. Kazik stanął murem za Pomidorem, gdy trwał medialny beef z Żuromem i to właśnie wtedy mógł pokazać światu, że w strukturach więziennych zasłużył sobie na zrobienie tatuażu „Git”.
Nie trudno się zatem domyślić, jaki jest drażliwy punkt rapera, dzięki któremu można go błyskawicznie wyprowadzić z równowagi. Udowodnił to niedawno Ryta, zarzucając bohaterowi tekstu, że skrót jego ksywki KKK to „Kazik Konfident Kartel”.
– Jaka sygnatura akt, k***o?! Masz papier? – odpowiedział mu błyskawiczne wyraźnie rozemocjonowany raper.
Kazik to jebany samograj xDD#primemma pic.twitter.com/0T0gKzHffk
— Dominik Wałbrzych (@FryzjerMurana) May 31, 2026
-
News1 dzień temuSkoksowany Waco wyjeżdża na dłużej z Polski
-
News3 dni temuTyle miał kosztować koncert Kanye Westa w Polsce (tylko u nas)
-
News3 dni temuDawny wróg Haniora zmarł podczas interwencji policji w Płocku
-
News3 dni temuDoda twierdzi, że powstała lista osób, które nigdy nie zagrają ze Skolimem
-
News3 dni temuTupac przemówił do Snoop Dogga: „Człowieku, dobrze cię widzieć”
-
News6 godzin temuCzy Major SPZ rapuje o spotkaniu z tajskim ladyboyem? „Szczecin przeprasza”
-
News2 dni temuLiroy i Ice-T w wywiadzie dla TVP. Tak wyglądał polski rap 31 lat temu
-
News1 dzień temuSłoń zezłomował wykreowanych sztucznie raperów. „Jesteś tylko workiem pyrów”