News
298 mln zł ze sprzedaży muzyki – półrocze na polskim rynku muzycznym
Najpopularniejszą formą sprzedaży muzyki pozostaje streaming.
Związek Producentów Audio Video podsumował pierwsze sześć miesięcy 2023 r. To kolejne półrocze dwucyfrowego wzrostu na polskim rynku muzycznym. Łącznie sprzedaż muzyki przekroczyła 298 mln zł przychodu, co jest wzrostem o 16,5% w stosunku do analogicznego okresu w roku ubiegłym.
Dane rynkowe
Głównym generatorem wzrostów w branży muzycznej jest sprzedaż cyfrowa, która stanowi już ponad 80% całego polskiego rynku i ciągle się rozwija. W ciągu pierwszego półrocza tego roku muzyki w formatach cyfrowych kupiliśmy o ponad 21% więcej niż w roku ubiegłym, co przełożyło się na 239 mln zł przychodu. Sprzedaż fizyczna utrzymała wielkość zbliżoną do ubiegłorocznej, tj. przy wzroście o 0,8% przekroczyła 59 mln zł.

Minione sześć miesięcy to kolejne półrocze, w którym przychód z muzyki cyfrowej systematycznie wzrasta, przekraczając od 2020 r. wyniki sprzedaży fizycznej.

Najpopularniejszą formą sprzedaży muzyki pozostaje streaming, który po raz kolejny umocnił swoją pozycję na rynku. Od stycznia do czerwca tego roku wygenerował ponad 237 mln zł przychodu, odpowiadając już za 99,3% sprzedaży cyfrowej oraz 79,6% sprzedaży całkowitej.
Płyty CD w pierwszym półroczu tego roku odpowiadały za 11,7% całości sprzedaży. Wypracowały go, generując przychód na poziomie 34,8 mln zł, co stanowi spadek w stosunku do roku ubiegłego o 7,5%.
Płyty winylowe stanowią 8% rynku sprzedaży muzyki. W ciągu pierwszych 6 miesięcy tego roku osiągnęły sprzedaż na poziomie 23,9 mln zł, co stanowi wzrost o 16,9%.

Oficjalne listy ZPAV
Półroczne podsumowanie zestawień prezentujących najpopularniejszą muzykę w Polsce przynosi dobre wyniki twórcom krajowym. Ich produkcje zajmują większość pozycji na Oficjalnych Listach Sprzedażowych ZPAV.
W zestawieniu stu najpopularniejszych płyt OLiS – albumy, obejmującym zarówno sprzedaż cyfrową, jak i fizyczną, 69 pozycji należy do polskich twórców, przy czym w pierwszej dziesiątce tylko dwie oddane są artystom z zagranicy: miejsce 7. Depeche Mode Memento Mori oraz 9. Metallica 72 Seasons. Ścisłą czołówkę tej listy zajmują: Kuban z albumem spokój. na miejscu pierwszym, Dawid Podsiadło z wydawnictwem Lata dwudzieste na miejscu drugim oraz sanah z płytą sanah śpiewa Poezyje, która zamyka pierwszą trójkę.
Na liście OLiS – albumy w streamie, prezentującej wyniki poszczególnych albumów w streamingu, pierwszych 9 miejsc zestawienia przypadło polskim artystom, zaczynając od Dawida Podsiadły z albumem Lata dwudzieste, który otwiera zestawienie. Kuban z płytą spokój. zajmuje miejsce drugie. Na trzecim miejscu uplasowało się wydawnictwo club2020, na którym zaprezentowały się największe gwiazdy wytwórni 2020. W top 100 łącznie 66 pozycji należy do polskich twórców.
Zestawienie, które zbiera dane o singlach w streamingu – OLiS single w streamie – otwiera wprawdzie Miley Cyrus z singlem Flowers, ale kolejne 9 miejsc należy już do polskich wykonawców, zaczynając od singla Malibu Barbie projektu club2020 na miejscu drugim i utworu mori Dawida Podsiadły na miejscu trzecim. W top sto najpopularniejszych singli 68 to utwory polskich artystów.
Na liście prezentującej sprzedaż tradycyjnych nośników fizycznych także przeważają krajowi artyści, zajmując całe podium. OLiS – albumy fizycznie otwiera Kuban, miejsce drugie należy do formacji Polska Wersja i wydawnictwa Na waszych oczach, a na pozycji trzeciej z solowym albumem Mały Książę debiutuje Avi. Łącznie w top 10 siedem albumów należy do polskich twórców, a w top 100 jest ich 63.
Odwrotna sytuacja panuje jedynie w zestawieniu prezentującym najczęściej odtwarzane utwory w polskich stacjach radiowych – Oficjalnej Liście Airplay (OLiA) – gdzie zdecydowaną przewagę stanowią produkcje zagraniczne. W pierwszej dziesiątce tego zestawienia znalazł się tylko jeden polskich twórca – ma miejscu 7. uplasował się Dawid Podsiadło z singlem mori. Łącznie w pierwszej setce tylko 32 pozycje zajmują krajowi artyści.

Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Adin Ross ujawnił kulisy próby doprowadzenia do bokserskiej walki między DJ Akademiksem a Lil Baby. Pomysł był głośny, ale sprawa rozbiła się o pieniądze – ogromne pieniądze.
Iskra zapalna pojawiła się miesiąc temu, gdy asystent Lil Baby’ego, K-Rich, miał rzekomo spoliczkować DJ Akademiksa. Sam zainteresowany zaprzeczył i publicznie odpalił się na livestreamie, wyzywając rapera do bezpośredniej konfrontacji.
– Zniknąłeś, a potem wysłałeś swojego asystenta. Mogę się z tobą bić w każdej chwili. Jesteś chudy jak patyk, ćpun i idiota – rzucił, podkreślając, że wielokrotnie próbował się z nim spotkać twarzą w twarz.
Do gry wszedł streamer Adin Ross, który na jednym ze streamów zdradził, że obóz Lil Baby’ego wcale nie zamknął drzwi przed walką. Warunek był jeden: odpowiednia gaża.
– Powiedział wprost, że jest gotów walczyć z Akademiksem za właściwy hajs. Dosłownie: zrobię to za odpowiednie pieniądze – relacjonował Ross i przyznał, że szukał kogoś, kto pomógłby spiąć taki deal.
Entuzjazm szybko opadł. Ross przyznał, że oczekiwania finansowe rapera kompletnie zabiły temat. – Myślałem, że da się to zrobić, ale 30-40 milionów dolarów to dla mnie w tym momencie nieosiągalne – powiedział w nagraniu krążącym w sieci.
Streamer dodał wprost, że nie jest w stanie zapłacić takiej kwoty, nawet jeśli sam pomysł uważał za atrakcyjny. – Nie mogę tego zrobić. Gdybym miał te pieniądze, zapłaciłbym. Po prostu mam wrażenie, że Lil Baby nie chce wchodzić w ten internetowy cyrk i się z tym cyckać – podsumował.
Na dziś wszystko wskazuje na to, że medialna walka DJ Akademiksa kontra Lil Baby’ego zostanie tylko w sieci, a nie na ringu.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Kendrick Lamar pobił rekord. Fat Joe ujawnił, jak zareagował Jay-Z
K.Dot ma o dwie statuetki Grammy więcej od Jay-Z.
Kendrick Lamar przeszedł do historii Grammy, zostawiając za sobą Jay-Z. Rekord padł podczas 68. gali, a według Fat Joe – Hov miał osobiście pogratulować młodszemu koledze.
W miniony weekend Kendrick Lamar został najbardziej utytułowanym raperem w historii Grammy. Artysta z Compton ma już 27 statuetek, czyli o dwie więcej niż dotychczasowy lider zestawienia, Jay-Z, który zatrzymał się na 25 nagrodach. Kendrick był faworytem jeszcze przed galą i dokładnie tak się stało. Jay-Z objął rekord w 2025 roku po wyprzedzeniu Kanye Westa dzięki kredytowi autorskiemu przy albumie „COWBOY CARTER” Beyoncé.
Mimo utraty pozycji lidera Jay-Z miał zareagować bez cienia urażonej dumy. Tak przynajmniej twierdzi Fat Joe, który w rozmowie z Vibe Magazine powiedział:
– Słyszałem, że Jay-Z mu pogratulował.
Sam Fat Joe również dorzucił swoje „gratulacje”, które wybrzmiały dwuznacznie.
– Zaczęli rozdawać Grammy młodym. Kiedy my wchodziliśmy do gry, Flavor Flav mówił: ‘Kogo obchodzą jakieś cholerne Grammy’. Bo nam ich nie dawali. Więc… po prostu wiedz… gratulacje Kendrick Lamar – powiedział, okraszając wypowiedź wymowną miną. Problem w tym, że Kendrick ma 38 lat i 20 lat stażu w branży, z czego około 15 lat w mainstreamie.
Użytkownicy X zarzucili Joe podwójne standardy i protekcjonalny ton w stosunku do K.Dota.
Fat Joe congratulates Kendrick Lamar on beating Jay-Z’s #grammy record for rapper with the most trophies.
— VIBE Magazine (@VibeMagazine) February 5, 2026
“I heard Jay-Z congratulated him… you know, they just started giving young guys Grammys, when we was coming up… they wasn’t giving it to us.” pic.twitter.com/M47aHxppPI
Niezależnie od tonu gratulacji, fakty są niepodważalne. Kendrick Lamar zgarnął pięć nagród z dziewięciu nominacji, zgarnął komplet w kategoriach rapowych i dorzucił Record of the Year za „luther”. Rekord pobity, dominacja potwierdzona.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Bonus RPK i wycieczka do Grande Connection. „Chował się w Lublinie”
„Byliśmy u niego pod blokiem”.
Bonus RPK wytoczył wszystkie działa przeciwko Grande Connection. Znalazł go, odwiedził jego osiedle, nagrał pod blokiem klip „Trafiony, zatopiony” i rozmawiał z ludźmi, którzy mieli z nim siedzieć pod jedną celą.
– Jeszcze trzy tygodnie temu, wszyscy myśleli, że chłop jest na Grenlandii. Okazuje się, że cały czas był schowany w Lublinie w tym bloku na parterze. Nigdzie nie wychodził i wszystko za niego załatwiała dziewczyna, a on sobie montował filmiki i manipulował ludzi. Więcej rzeczy wam odkryję niebawem, ale póki co, cieszmy się tą piękną chwilą. Dotarliśmy do niego pod dom i dla mnie to niesamowita historia – mówi we vlogu Bonus.
– Byliśmy u niego pod blokiem. Przej*baliśmy go pod jego własnymi oknami. Jest to dla mnie symboliczny moment i cieszę się, że doszło to do skutku – dodaje.
Grande Connection na razie milczy i nie komentuje działań Bonusa.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Po sześciu latach JWP/BC wracają z pełnoprawnym albumem. Nowa płyta jest już gotowa, a jej premiera została zaplanowana na pierwszy kwartał tego roku.
Ostatni wspólny krążek JWP/BC „Koledzy” ukazał się w 2020 roku i od tamtej pory skład działał głównie na innych frontach. Ero, Siwers, Kosi, Łajzol i DJ Falcon1 publikowali pojedyncze numery i rozwijali solowe projekty oraz współprace poza ekipą. To jednak nie oznaczało przerwy w pracy nad wspólnym materiałem.
Kulisy tych działań ujawnili Łajzol i DJ Falcon1 w rozmowie z Eldo na antenie Czwórki. Jak przyznali, materiał na nowy album zbierany był przez kilka ostatnich lat m.in. podczas wyjazdowych sesji na Mazurach oraz w Juracie. Produkcyjnie płyta opiera się głównie na wewnętrznych siłach ekipy – bity przygotowali Siwers, Szczur i Falcon1, ale pojawi się też jeden producent spoza składu, czyli Qzyn.
W trakcie rozmowy padła również zapowiedź gościa, którego obecność ma wyraźnie zaznaczyć się na płycie. Według zapowiedzi będzie to „mocny featuring” warszawskiej ekipy, z którą JWP jeszcze nigdy wcześniej nie nagrywali.
JWP/BC potwierdzili, że nowy album ukaże się… „miesiąc przed kwietniem”. Czy będzie to faktycznie marzec, czas pokaże.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Takiej ekipy trudno byłoby się spodziewać, a jednak. Sentino , Fagata i Diho pojawią się razem na jednej scenie.
Fagata jest przez jednych traktowana jak trędowata, a inni chętnie pokazują się w jej towarzystwie. Do tych drugich należą Sentino i Diho, którzy razem z influencerką zagrają na jednej imprezie.
6 czerwca w Emilianowie na Emi Festiwalu pojawi się skład: Sentino, Fagata i Diho. Ta pierwsza dwójka pojawi się też razem wcześniej, bo w maju pod Warszawą – zagrają w Wildze, gdzie będzie im towarzyszyć też Slowez, ale już bez Diho.

Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News2 dni temuGrande Connection nie ma łatwo – tagi na bloku i kartki od sąsiadów na klatce
-
News2 dni temuPolski Youtuber Chati nie żyje – tworzył content rapowy
-
News4 dni temuDawid Fazowski: „Zaproponowałem Peji wspólny wyjazd”
-
News4 dni temuKali zawiózł Popka do psychiatryka: o więzieniu, bankructwie, Quebonafide i Firmie
-
News4 dni temuGabi o Bonusie RPK i Grande Connection: „Nie wynajęłam detektywa”
-
teledysk16 godzin temuBonus RPK przyjechał pod blok Grande Connection i nagrał klip
-
News2 dni temuQuebonafide namówił Grzegorza Krychowiaka do gry w jego zespole, ale nie na długo
-
News15 godzin temuBonus RPK i wycieczka do Grande Connection. „Chował się w Lublinie”