News
50 miesięcy to za dużo. Diddy atakuje sędziego i chce unieważnienia wyroku
Według prawników rapera sędzia był zbyt surowy.
Diddy oficjalnie złożył apelację od wyroku 50 miesięcy więzienia. Raper i jego prawnicy twierdzą, że kara jest rażąco wysoka i domagają się jej unieważnienia.
Diddy rusza z odwołaniem
Sean „Diddy” Combs nie zamierza pogodzić się z wyrokiem. Jego prawnicy oficjalnie złożyli apelację od kary 50 miesięcy pozbawienia wolności, którą sąd nałożył na niego po uznaniu winy w dwóch przypadkach transportu w celu uprawiania prostytucji.
Dokumenty złożone w piątek 13 marca, wskazują jasno – obrona uważa, że sąd poszedł za daleko. Zdaniem prawników kara jest nieproporcjonalnie surowa, szczególnie w kontekście tego, że ława przysięgłych oczyściła rapera z najcięższych zarzutów, takich jak udział w zorganizowanej działalności przestępczej czy handel ludźmi.

Atak na sędziego – „wypaczył sprawiedliwość”
Według obrońców wyrok miał być efektem podejścia sędziego Aruna Subramaniana, który ich zdaniem potraktował sprawę zbyt restrykcyjnie. W apelacji podkreślono, że w sprawach dotyczących naruszenia tzw. Mann Act kary zwykle są znacznie niższe.
Prawnicy twierdzą, że w tym przypadku wymiar kary jest nawet czterokrotnie wyższy niż standardowo w podobnych sprawach. Z ich perspektywy to nie tylko przesada, ale wręcz naruszenie zasad sprawiedliwości przez sędziego. Obrona nazwała wyrok „wypaczeniem sprawiedliwości”.
Po ogłoszeniu wyroku w październiku prawnicy rapera zarzucali sędziemu, że zachował się jak dodatkowy członek ławy przysięgłych. W ich ocenie Subramanian przekroczył swoją rolę i wpłynął na ostateczny kształt kary.

Diddy domaga się natychmiastowego uniewinnienia
W apelacji obrona domaga się konkretnych działań. W dokumentach pojawił się wniosek, aby sąd wyższej instancji nakazał „natychmiastowe zwolnienie i wydanie wyroku uniewinniającego lub przynajmniej uchylenie wyroku i skierowanie sprawy do ponownego wymiaru kary”.
Najbliższe tygodnie mogą okazać się kluczowe dla przyszłości rapera. Sprawa wróci na wokandę 9 kwietnia. Co ważne, sąd wcześniej zgodził się na przyspieszenie procedury apelacyjnej, dzięki czemu proces nie będzie ciągnął się przez lata.
Raper i tak wyjdzie wcześniej z więzienia
Zmieniły się także prognozy dotyczące możliwej daty wyjścia Diddy’ego na wolność. Na początku miesiąca została ona przesunięta na 25 kwietnia 2028 roku. Wcześniej wskazywano 8 maja tego samego roku, a przez krótki moment mówiło się nawet o czerwcu 2028.
News
O interesy Oliwki Brazil dba managerka Young Leosi – wkręciła ją do Sony Music
„Witamy w rodzinie”.
Oliwka Brazil zbliżyła się do otoczenia Young Leosi. Raperka trafiła pod skrzydła Tamary z Baila Ella Records i jednocześnie dołączyła do Sony Music Publishing.
To kolejna duża zmiana w karierze autorki „Big Mommy”. Za nowe działania biznesowe Oliwki odpowiada Tamara, która od lat współpracuje z Young Leosią i stoi za wieloma ruchami związanymi z jej karierą. To właśnie ona miała odegrać kluczową rolę w przejściu raperki do Sony Music Publishing. Ponadto koncerty raperki również ogarnia osoba z Bailla Ella Records.
O podpisaniu umowy poinformowało samo Sony Music Publishing:
– Znana ze swojego wyrazistego stylu, Oliwka Brazil to raperka i autorka tekstów należąca do grona najbardziej rozpoznawalnych artystek polskiej sceny rapowej. Po sukcesie hitów takich jak „Big Mommy” i „Kokieterka” nieustannie umacnia swoją pozycję w czołówce gatunku. Witamy w rodzinie SMP – przekazano w komunikacie.
W praktyce oznacza to, że Oliwka zyskała nowego wydawcę i dołączyła do grona twórców reprezentowanych przez Sony Music Publishing. Współpraca z ekipą skupioną wokół Young Leosi też może przynieść coś nowego, czego przykładem był chociażby wydany niedawno numer Oliwki i Leosi „TUFF”.
News
Kanye West ma problem na Florydzie – żądają odwołania jego koncertu
Kilka organizacji chce zablokować jego występ.
Kanye West nie może narzekać na brak zainteresowania swoimi występami, ale wraz z kolejnymi koncertami wracają też kontrowersje. Przed planowanymi show na Florydzie kilka organizacji rozpoczęło naciski na stadion, by odwołał wydarzenie.
Rosną sprzeciwy wobec koncertów Ye
Po premierze albumu „Bully” Ye regularnie trafia na nagłówki. Choć jego koncerty wciąż przyciągają tłumy fanów, część środowisk nie zamierza przechodzić obok działalności rapera obojętnie. W ostatnich miesiącach artysta dwukrotnie wyprzedał koncerty na stadionie SoFi, a niedawno przekonywał również, że zorganizował największy stadionowy koncert w historii Turcji.
Według informacji przekazanych przez AllHipHop, występy zaplanowane na 26 i 28 czerwca na Raymond James Stadium w Tampie wywołały falę krytyki ze strony kilku organizacji działających na Florydzie.
Muzeum Holokaustu i organizacje społeczne zabierają głos
Do grona przeciwników koncertu dołączyły Florida Holocaust Museum, Tampa Jewish Federation oraz lokalny oddział National Organization for Women. W działania na rzecz odwołania wydarzenia zaangażował się również senator Rick Scott, który wywiera presję na zarządców stadionu.
Głos zabrał także Eric Stillman, prezes Florida Holocaust Museum:
– Powiedzenie, że jest mu przykro, tłumaczenie wszystkiego epizodem maniakalnym i brak jakichkolwiek działań, które pokazałyby, że była to szczera zmiana postawy, to właśnie coś, co członkom społeczności żydowskiej w Tampie, całym regionie i na całym świecie bardzo trudno uznać za szczere.
Muzeum Holokaustu na Florydzie zapowiedziało, że w dniach koncertów Ye udostępni zwiedzającym darmowy wstęp. To element sprzeciwu wobec obecności rapera w mieście i jednocześnie forma zwrócenia uwagi na temat, który od miesięcy budzi ogromne emocje.
Ye tłumaczył swoje zachowanie
Wcześniej w tym roku Kanye odniósł się do swoich kontrowersyjnych wypowiedzi w rozmowie opublikowanej przez Wall Street Journal. Artysta stwierdził, że cierpi na chorobę afektywną dwubiegunową typu 1 oraz niezdiagnozowany wcześniej uraz mózgu. Według niego oba te czynniki mogły mieć wpływ na antysemickie komentarze, które wywołały międzynarodową burzę.
Na ten moment koncerty w Tampie pozostają w harmonogramie. Niewykluczone jednak, że w najbliższych dniach presja na organizatorów jeszcze wzrośnie.
News
Future ogłosił tytuł nowej płyty przez billboardy w różnych częściach USA
Po mundialowym występie Future ogłasza nowy album.
Chwilę po występie podczas ceremonii otwarcia mistrzostw świata w piłce nożnej, raper dał fanom kolejny powód do zadowolenia, zapowiadając nowy album zatytułowany „The Real Me”.
Billboardy z tytułem płyty
W ostatnich dniach w różnych częściach Stanów Zjednoczonych zaczęły pojawiać się billboardy promujące nowy projekt Future’a. To właśnie z nich fani dowiedzieli się, że nadchodzące wydawnictwo będzie nosiło tytuł „The Real Me”.
Na ten moment nie ujawniono jeszcze oficjalnej daty premiery. Mimo to w sieci ruszyła już lawina spekulacji dotyczących tego, kiedy krążek trafi na platformy streamingowe.
FUTURE
— Kurrco (@Kurrco) June 15, 2026
THE REAL ME
(ALBUM)
COMING SOON 🚨 pic.twitter.com/jwMY9T5umK
Pierwszy solowy album od dwóch lat
Jeżeli zapowiedź szybko przełoży się na premierę, będzie to pierwszy pełnoprawny album Future’a od 2024 roku. Tamten okres był dla rapera wyjątkowo intensywny.
W ciągu jednego roku wypuścił dwa głośne wspólne projekty z Metro Boominem – „We Don’t Trust You” oraz „We Still Don’t Trust You”. Kilka miesięcy później dorzucił jeszcze solowe wydawnictwo „Mixtape Pluto”, zamykając rok z trzema dużymi premierami na koncie.
Future wraca do gry
Ostatnio Future ponownie połączył siły z Drake’em przy utworze „Ran To Atlanta”, nagranym wspólnie z Molly Santaną. W międzyczasie pojawił się również na scenie podczas mundialu FIFA, gdzie wykonał numer stworzony razem z Tylą.
Wiele wskazuje na to, że w najbliższym czasie możemy doczekać się pierwszego singla lub kolejnych informacji dotyczących projektu.
News
Dawidzior zdążył się dograć na nową płytę Bonusa RPK, zanim trafił do aresztu
Od kilku miesięcy raper przebywa za kratami.
Nie lada gratka czeka wkrótce fanów Dawidziora. Raper, który niezbyt długo nacieszył się wolnością, pojawi się jako gość na najnowszym albumie Bonusa RPK.
Dawidzior nie rozpieszczał słuchaczy pod względem aktywności w ostatnich latach,
z wiadomych względów. Przed kryminogennym raperem rysuje się teraz stresujący okres, kiedy ważyć się będą jego przyszłe losy. Czy zostanie on wkrótce uniewinniony i wróci do nagrywania, czy raczej stanie się to dopiero, gdy będzie mógł się pochwalić rekordem spędzonych lat w więzieniu na nadwiślańskiej scenie rapowej? Zapewne przekonamy się wkrótce.
O będącym w ciężkiej sytuacji koledze nie zapomniał Bonus. Twórca Ciemnej Strefy najwyraźniej nie kalkuluje i nie ogląda się na opinie innych, konsekwentnie budując swój street credit. Bony ogłosił premierę płyty „Głos ulicy”, która będzie miała miejsce na początku lipca i nie zabraknie na niej Dawidziora. Aktualnie siedzący w areszcie raper dograł się do utworu „Eskalacja zła” i jeśli nie będzie towarzyszyć mu szczęście w sądzie, możemy go ponownie szybko nie usłyszeć na majku.

Chyba nikt nie przypuszczał, że dojście do władzy „obozu demokratycznego” będzie wiązało się z publicznym szkalowaniem wizerunku żołnierzy podziemia niepodległościowego, co dzieje się od kilku dni. Czy mogło to zaboleć Jurasa, którego ojciec służył w Armii Krajowej?
Ojkofobiczna linia ideologiczna lewicowej koalicji zaczyna przybierać rozmiary, których chyba nie spodziewał się nawet najbardziej zindoktrynowany beton. Zaczęło się od wystąpienia reprezentanta interesów ukraińskich w rządzie, Andrzeja Szeptyckiego z Polski 2050 i porównania Żołnierzy Niezłomnych, z których lwia część wywodziła się z Armii Krajowej, z banderowskimi ludobójcami. Wywołał tym reakcję premiera, który niczym lwica bronił go niedługo później z mównicy sejmowej. Natomiast w piątek na antenie TVP jako ekspertowi umożliwiono zabranie głosu dobremu koledze Adama Michnika, Kazimierzowi Wóycickiemu, który od wielu lat wygłasza skandaliczne opinie.
– Roman Szuchewycz jest i powinien być również dla Polaków postacią o cechach bohatera, nawet jeśli ma być to bohater z gorzką skazą współwiny za zbrodnię – tak Wóycicki pisał na blogu w 2014 roku i jak widać nic się u niego nie zmieniło w międzyczasie.
Słuchajcie nie proszę o to nigdy ale podawajcie to dalej. Absolutny, obrzydliwy skandal w TVP!
— chrzanik (@chrzanikx) June 12, 2026
„AK to UPA! Polacy też nabijali na widły!”
Mam dość, przyrzekam chyba sam usiądę i napisze skargę do @KRRiT__ pic.twitter.com/aUfcdTh8SG
Kłamliwa narracja jest paliwem do propagandy ukraińskiej, wykorzystującej wypowiedzi pożytecznych idiotów na lokalnym gruncie. Warto podkreślić, że Armia Krajowa od samego początku działalności za wszelką cenę unikała akcji bojowych, gdzie mogłyby ucierpieć osoby postronne, skupiając się głównie na likwidowaniu decyzyjnych przedstawicieli aparatu niemieckiego terroru. Była przez to krytykowana m.in. przez propagandystów z Gwardii Ludowej, którzy potrafili obrzucić granatami Café Club czy podkładać bomby w kinach, nie licząc się zupełnie z przypadkowymi ofiarami. Symbolem humanitaryzmu Armii Krajowej stało się odwołanie w ostatniej chwili egzekucji Blanki Kaczorowskiej, która zadenuncjowała Gestapo kilkaset osób, ale nie zabito jej ze względu na to, że była w widocznej ciąży. Jak to się przedstawia w konfrontacji wobec niemających litości bestialskich banderowców?
Pytaniem otwartym pozostaje, co na ten temat myśli Juras i grono raperów, którym bliskie są wartości patriotyczne? Ataki te uderzają szczególnie w rodzinę frontmana WSP, którego ojciec walczył w Powstaniu Warszawskim, a po wojnie był więziony w stalinowskim więzieniu.
-
News1 dzień temuSpanikowany Belmondo biegał po ulicach Gdańska nad ranem
-
News3 dni temuTymbarki Okiego trafiły do sklepów – cena i smak
-
teledysk4 dni temuLouis Villain i Avi o sobie przypominają – „To my”. Rusza preorder nowej płyty
-
News3 dni temuMei o Skolimie: „Król disco-polo zrobił lepszy rap niż dzisiejsze raperzyny”
-
News18 godzin temuMes mówi, że słuchacze powinni być mu wdzięczni za beef z Tede
-
News2 dni temuNowator wspomina beef z Tede. „Rzuciłem się z szabelką na czołg”
-
teledysk1 dzień temuTede: „Na stare osiedle powrót”
-
News2 dni temuOki zagrał koncert na dachu Żabki