News
TEN TYP MES WSPOMINA POCZĄTKI SWOJEJ KARIERY
Alkopoligamia rozpoczęła weekend z Mesem. Raper wspomina początki swojej kariery.
Ten Typ Mes opowiada o latach 2004/05:
„Weekend z Ten Typ Mes czas zacząć: „Witam Was, oto weekend z Mesem! Kiedyś po koncercie ktoś podszedł do Pegasa z ekipy A Pamiętasz Jak? z wyrazem chęci wypicia wódki lub sporządzenia fotografii i zwracał się do Pegasa per Mesie. Ten odparł coś w stylu „Ale ja nie jestem Mes…” i wtedy padło kultowe w pewnych kręgach zdanie.
Agresywne, niecierpliwe, na granicy krzyku;
– To kto tu, kurwa, jest Mesem??
Wyjaśniam więc, że ja jestem Mesem i dosyć już tej pisaniny. Pisać okrągłe zdania mogę na portalu t-mobile music i na swoim fb, postanowiłem zatem skupić się na zdjęciach. Przejrzałem archiwum.
Oto efekt nr 1.
Widać Włodiego, w tle zespół Flexxip. Była to jakże ważna dla nas (choć krótka) trasa koncertowa z filarem Molesty oraz Fu z Zip Składu. Okazało się wtedy, że publiczność „uliczna” nie spina się wcale tak bardzo, jak przypuszczaliśmy. Dobra energia wisiała w powietrzu (może poza Lublinem:), a z raperami zbijaliśmy pionę już od lat (a było to w roku 2004).
Zwracam uwagę na chuligańską, ponadczasową stylówę Włodiego, oraz flexxipową jedność w reprezentowaniu firmy MORO która w chuuuuuuuuuuuuuuuj nam wtedy pomagała.”

„Rok 2004. Jedno z niewielu Murzyno-rapowych zdjęć, jakie sobie zafundowałem w życiu. Hajs (z tych tylko pozornie się-zgadzających) dumnie prezentowany na zdjęciu to wypłata za całą trasę koncertową. Byłem na początku swojej drogi (choć wtedy już przecież od jakiegoś czasu w mainstreamie), ledwie z jedną płytą na koncie (Flexxip „…Fach”, 2003 r.) i nie zapełniałem sal pod sam bar.
Także duma z tych zarobków napędzana była czymś innym niż frekwencja, fejm i pjeniąszki – chodziło mianowicie o to, że w okresie tuż-pooperacyjnym pojechałem w Polskę zamiast dochodzić do siebie w domu i grałem na trzeźwo, choć bardzo, ale to BARDZO nie było to w moim stylu.
Dodatkowy szacunek idzie do Łukasza Stasiaka, który na paru koncertach wspomnianej już trasy z Włodim i Fu mnie zastąpił. Byłem w szpitalu, on na scenie – każdy robił to, co do niego należało (koncerty nie zostały odwołane, operacja też, a Blef to przecież było zwierzę sceniczne 5 razy lepsze niż ja, więc bez lipy)”

„Jedziemy dalej ze starymi zdjęciami. 2004/2005 r. to okres muzycznych prac nad pierwszym 2cztery7. Oczywiście, „Funk…” to nie był w pełni g-funkowy album (parę osób popłakało się w recenzjach, że jak to, są sample!), ale takie numery, jak ten z Małolatem/didżejem Pandą brzmiały naprawdę w porządku.
I nie sądzę, by dało się znaleźć choć jedną wydaną wcześniej w Polsce płytę z takim właśnie granym g-funkiem („Taakie panie”, „Nie potrzeba mi wiele” czy „Nie mogą nas rozdzielić” były mocno pionierskie).
Wracając do zdjęcia, do dziś korzystam z zestawu widocznego na zdjęciu, porzuciłem jednak program Reason na rzecz większych klawiszy.”
A, Nokię też zmieniłem, choć naprawdę, ten model był nie do zajebania. Był wodoodporny! Zgubiłem go. Wstyd.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Lil Wayne wyśmiewa AI. „Wygenerowane wersy? Wszystkie były słabe”
Raper sam sprawdził, co potrafi sztuczna inteligencja.
Lil Wayne zabrał głos na temat sztucznej inteligencji. Raper twierdzi, że AI nie ma podjazdu do jego skillsów i nigdy go nie zastąpi.
Lil Wayne dorzucił swoje trzy grosze do dyskusji o sztucznej inteligencji i zrobił to w swoim stylu. Podczas wizyty w podcaście Not Just Football prowadzonym przez Cama Heywarda został zapytany o AI i odpowiedział wprost: jara go to, ale z jednego powodu.
– Uwielbiam móc stanąć obok tego, czym jest AI. i wiedzieć, że i tak jestem lepszy – stwierdził.
Wayne nie rzuca słów na wiatr i sprawdził to na własnej skórze, testując generator tekstów. Chciał zobaczyć, czy maszyna jest w stanie zrobić coś na poziomie.
– Wszystkie wygenerowane wersy ssały – dodał.
Dla autora serii Tha Carter to tylko potwierdzenie, że technologia może być ciekawa, ale nie ma duszy ani stylu. Według niego strach przed AI to błąd – zamiast panikować, ludzie powinni po prostu podnosić swój poziom.
Ten komentarz pojawia się w momencie, gdy Wayne wraca na trasę. Raper ogłosił jubileuszowe koncerty z okazji 20-lecia swojej kultowej serii. Na scenie wesprą go m.in. 2 Chainz oraz The Game.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
White 2115 wypuścił długo zapowiadany numer „California Love” i niespodziewanie ruszył z własną wytwórnią California Records.
Nowy etap w karierze Łajciora, który postanowił budować własną markę. Ruszyła strona californiarecords.pl oraz powstał dedykowany kanał wytwórni na Youtube. Dzisiaj o 12.00 ma pojawić się preorder i klip do wspomnianego numeru „California Love”.
Czy to oznacza, że White 2115 odszedł z 2115? Zwykle w takich przypadkach jest tak, że będzie on wydawał muzykę w swoim labelu, ale nadal będzie częścią ekipy 2115. Na oficjalny komunikat w tej sprawie musimy jeszcze poczekać.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Jay-Z i Elon Musk spotkali się na kolacji w Carbone i spięli się o rachunek. Kulisy tej sytuacji zdradził restaurator Mario Carbone.
W topowej knajpie Carbone doszło do sytuacji, która bardziej przypomina wyjście na miasto dwóch chłopaczków niż spotkanie ludzi z absolutnego topu świata biznesu i muzyki. Mario Carbone, który regularnie obsługuje największe nazwiska, wrócił do tej historii w podcaście „The Joe and Jada Podcast”. Jak wspomina, kolacja dwóch gigantów szybko zeszła na temat… wysokości rachunku.
– Hov i Elon jedli tu kiedyś. Pamiętam to. Jedli razem i pokłócili się o rachunek. Jay zawołał mnie do kuchni. I powiedział: możesz wytłumaczyć temu gościowi, że to już ogarnięte?”
Sytuacja zrobiła się napięta dokładnie w momencie płacenia. Zamiast klasycznego „dzięki za kolację”, weszła typowa przepychanka, kto ma zapłacić. Carbone przyznał, że atmosfera była wtedy bardzo gęsta.
To nie pierwszy raz, kiedy Carbone opowiada takie historie. Restauracja od lat przyciąga celebrytów i polityków. Właściciel wspominał też wizytę Baracka Obamy, która wymagała zupełnie innego poziomu zabezpieczeń.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Rap robiony pod politykę Donalda Trumpa. Forgiato Blow wrzucił numer „White Nigga”
Wokół prezydenta USA zaczęli funkcjonować tzw. MAGA-raperzy.
„MAGA rap” to potoczne określenie na rap robiony pod politykę Donalda Trumpa i hasło Make America Great Again. Forgiato Blow wrzucił nowy numer, który wywołał duże poruszenie. Kawałek promowany przez WorldStarHipHop został zmiażdżony przez słuchaczy.
Polityczny rap dla Donalda Trumpa
W rapie od kilku lat pojawia się zjawisko, które dla wielu jest po prostu nie do przełknięcia. Chodzi o tzw. nurt MAGA rapu, który rozkręcił się na dobre po dojściu do władzy Donalda Trumpa. Jedni traktują to jako polityczną ekspresję, inni widzą w tym czystą prowokację i próbę grania pod konkretną publikę.
Tom MacDonald i Forgiato Blow
Jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci tej sceny jest Tom MacDonald – artysta, który buduje całą swoją twórczość wokół tematów politycznych i uderzania w tzw. „woke culture”. Jego numery regularnie trafiają do ludzi o bardzo konkretnych poglądach, a sam raper pojawiał się nawet w kontekście wydarzeń związanych z Trumpem.

Obok niego funkcjonuje Forgiato Blow, który od lat próbuje zaznaczyć swoją obecność w tej samej niszy. Co ciekawe, jeszcze kilka lat temu udało mu się zdobyć featuringi od takich postaci jak Rick Ross czy Vanilla Ice, co dało mu chwilowy rozgłos. Dziś jednak jego strategia wydaje się opierać głównie na szokowaniu i przekraczaniu granic.
Nowy numer „White Nigga”
Najlepszym przykładem jest jego najnowszy numer „White Nigga”. Cały koncept opiera się na powtarzaniu kontrowersyjnego słowa, bez większej treści. Utwór trafił na kanał WorldStarHipHop, który zdecydował się go oficjalnie wypuścić.

I to właśnie tam zaczęła się prawdziwa jazda. Komentarze pod wideo szybko zamieniły się w festiwal ironii i roastu. Jeden z użytkowników napisał: „Jestem sparaliżowany od 30 lat, ale ten numer dał mi siłę, żeby wstać i wyskoczyć przez okno.” Inny dorzucił: „To bezpośredni efekt zapraszania wszystkich na grilla.” Kolejna osoba: „To najgorsze powiadomienie, jakie kiedykolwiek dostałem na YouTube, co jest grane.”
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Tomb odpalił się na Szalonego i Tańculę, bo ci mają pretensje, że zapłacili za diss 20 tys. zł
„Przekręciliście wszystkie możliwe fakty”.
Diss na Denisa Załęckiego, który Tomb napisał był za drogi – uznali Szalony Reporter i Arek Tańcula. Influencerzy zapłacili za niego 20 tys. zł.
Tomb ujawnił kilka dni temu, że za napisanie zwykłego kawałka bierze 5-8 tys. zł. Kiedy Szalony Reporter i Arek Tańcula się o tym dowiedzieli zaczęli mieć pretensje, bo oni zapłacili za napisanie dissu 20 tys. zł.
– Przekręciliście wszystkie możliwe fakty. Kupiliście u mnie diss, bo w Kanale Zero usłyszeliście, że piszę dissy za 20-40 koła. I teraz macie zgrzyt, bo usłyszeliście, że piszę kawałki za 5-8 tys. – zaczął Tomb.
Odróżnijcie diss od kawałka i dodajcie do tego, że chcieliście, żeby ten diss na Denisa był oficjalnie przeze mnie podpisany, za co musieliście zapłacić dodatkowo. Termin realizacji to był 3-4 dni, a normalnie mam 3 tygodnie. Musiałem rzucić inną robotę, żeby dla was napisać kawałek. Dlatego zapłaciliście 20 koła i rozliczyliśmy się na umowę. Arek, wysłałeś 20 tys. zł, a ja Korowi dałem z tego 5 tys., żeby sobie zarobił – dodał.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News4 dni temuSentino stawia przy karierze Piha znaczek „R.I.P.”
-
News2 dni temuTomb odpalił się na Szalonego i Tańculę, bo ci mają pretensje, że zapłacili za diss 20 tys. zł
-
News3 dni temuRaper Czeczen chce niemożliwego? Wskazał duet Tede i Peja na wspólną płytę
-
News2 dni temuChada nie żyje 8 lat. „Pod celą takiego żarcia nie było”
-
News2 dni temuSmutny Jędker zapozował na pożegnalnej sesji zdjęciowej WWO
-
News3 dni temuCzy Bastek przetrwał mroźną zimę? Znamy odpowiedź
-
News4 dni temuTomb o Fagacie: „Jest topową raperką w Polsce”
-
News1 dzień temuMaino podważa uliczną legendę 50 Centa. „Nie jesteś żadnym gangsterem”