Sprawdź nas też tutaj

News

Miętha debiutuje w barwach Asfalt Records – dziś premiera płyty

„Audioportret” trafił do sklepów.

Opublikowany

 

fot. Michał Pańszczyk

To właśnie dziś Miętha oficjalnie debiutuje w barwach Asfalt Records swoim pierwszym albumem. Pierwsza pełnoprawna płyta duetu pt. “Audioportret” składa się z 14 utworów, a limitowana wersja specjalna zawiera dodatkowo bonus track pt. “Zielone Światło”, który nie będzie dostępny nigdzie indziej. Album promują dwa teledyski: “Kapcie” utrzymane w stylistyce InstaStories nagrane w smartfonowym formacie 9:16 oraz “Star$” do którego zespół zaprosił Natalię Sobieską, Elę Doroszkiewicz, Basię Kempe oraz Gosię Figat. Autorem identyfikacji graficznej wydania, a także obu teledysków jest The Dreams Studio (Michał Pańszczyk i Jędrzej Guzik).

– Chcieliśmy razem stworzyć projekt, który wzbogaci obecną glebę muzyczną i zainspiruje ludzi do śmielszych eksperymentów sonicznych. Jest to dźwiękowa transmisja powstała z przyjaźni, długich rozmów w studio, litrów kawy i słoików pełnych ziół. – Miętha.

Miętha to duet, tworzą go raper Skip i producent AWGS. Artyści znają się pół roku i tyle trwało napisanie i nagranie ich debiutanckiej płyty „Audioportret”. Zespół oferuje świeże, charakterystyczne i organiczne granie, wzbogacone zaskakującymi jak na krótki staż sceniczny możliwościami wokalnymi Skipa. Obaj muzycy dostarczyli wspólny, spójny i komplementarny materiał, pretendujący zdaniem Asfaltu do debiutu roku. Przy płycie pomagali: Moo Latte (gościnnie na instrumentach w kilku utworach), oraz ENZU (mix i mastering).

Okładka

 

News

Były szef Mesa potraktowany jak nieproszony gość. „Opuścił spotkanie”

Trudno nie zauważyć podobieństwa z Mesem i wyrzuceniem go z wytwórni.

Opublikowany

 

ten typ mes
fot. instagram.com/mestentyp

Czy Adam Michnik doświadczy podobnego losu co założyciel Alkopoligamii? Były szef Mesa z czasów, gdy raper pisał felietony dla „Gazety Wyborczej”, stał się bohaterem przykrej sytuacji w redakcji firmy, którą założył w 1989 roku.

Czy to właśnie Adam Michnik wpoił Mesowi gorące uczucia wobec nacjonalizmu ukraińskiego? Ten Typ rozpoczął współpracę felietonistyczną z „Gazetą Wyborczą” prawie dekadę temu, czyli niedługo po tym, gdy na jej łamach zaczęto negować Ludobójstwo Wołyńskie. – Wołyń ludobójstwem? Ile Kreml wam zapłacił? – brzmiał jeden z nagłówków, który pojawił się na łamach „Wyborczej”. – Towarzysze mojego ojca z UPA często mi opowiadali, że gdy oni walczyli z Sowietami albo Niemcami, to AK tylko czekała, żeby zadać im cios od tyłu – czytamy w tekście Igora Miecika, który wpadł na pomysł wypromowania syna jednego z architektów czystek etnicznych na naszych przodkach, Jurija Szuchewycza.

Czy taki przekaz mógł mieć wpływ na poglądy Mesa? Niedługo później raper wyjątkowo mocno oburzył się z powodu nakręcenia „Wołynia” przez Wojciecha Smarzowskiego. – Jak bardzo w tym trudnym dla Europy czasie jest to ryzykowny pomysł, by robić i za wszelką cenę wypuszczać film, w którym Ukraińcy obdzierają Polaków ze skóry? – protestował w felietonie z 2017 roku wobec głośnej ekranizacji. Mes jest też znany z publicznego wykrzykiwania hasła nacjonalistów ukraińskich „Slava Ukraini” i wyśmiewania widma banderyzmu. Chyba jeszcze bardziej radykalne poglądy w tej sprawie ma były szef Mesa. Redaktor naczelny „Wyborczej” zachęcał m.in. do założenia ukraińskich okularów w kwestii spojrzenia na dokonania UPA.

Michnik zaangażował się niedawno w spór pomiędzy redakcją i zarządem, jednak chyba nie spodziewał się takiego przyjęcia. – Ku zaskoczeniu wszystkich, na spotkanie przyszedł Adam Michnik, który z reguły nie bierze udziału w tego typu zebraniach. Natomiast Bartłomiej Chmiel połączył się zdalnie z siłowni, co przez wielu zostało odczytane jako przejaw lekceważenia. Jego wypowiedzi były chyba najstraszniejsze: wywodził, że obsługa prawna „GW” to nie nasza sprawa i nie mamy prawa się tą sprawą interesować – sprawę opisuje Press.

Inny pracownik Agory opowiada: – Aleksandra Sobczak została zapytana, dlaczego zarząd nie odpowiedział na pismo Adama Michnika z pierwszej połowy lipca, w którym zwrócił się do zarządu o pozostawienie zespołu prawników „GW” pod kierownictwem Piotra Rogowskiego w dotychczasowym składzie. Początkowo mówiła coś, co było niezrozumiałe. Wtedy zapytano Adama, czy dostał odpowiedź od zarządu. Gdy stwierdził, że nie, Sobczak zaczęła tłumaczyć się ogólnie, że otrzymuje bardzo dużo korespondencji, mogła coś przeoczyć. Adam, wyraźnie zdenerwowany, wyszedł z sali – czytamy w dalszej części.

Czy oznacza to odsunięcie od steru jednej z najbardziej wpływowych osób w najnowszej historii Polski? Trudno nie zauważyć tu też podobieństwa z historią Mesa i odstawieniem go na boczny tor w Alkopoligamii.

Czytaj dalej

News

Saful dołączył do tasiemca Polsatu. „Saful zamienił Ursynów na ekipę z 'Na Wspólnej'”

Raper odpowiedział na zaczepny komentarz.

Opublikowany

 

Przez

saful
fot. Polsat

Saful wchodzi do obsady „Pierwszej miłości” i zapowiada, że jego wątek w serialu Polsatu może mocno zaskoczyć.

Raper i aktor dołączył właśnie do ekipy „Pierwszej miłości”, jednego z najdłużej emitowanych polskich seriali. Produkcja od lat gości na antenie Polsatu, a teraz zobaczymy w niej reprezentanta warszawskiego Ursynowa.

– Saful zamienił Ursynów na ekipę z 'Na Wspólnej’ – podszczypał rapera jeden z komentujących, follow upując Rycha Peję, który w podobny sposób wbił przed laty szpilę Sokołowi: „Sokół zamienił Śródmieście na ekipę z Na Wspólnej” – rapował poznaniak, zarzucając stołecznemu raperowi utratę wiarygodności.

Saful odpowiedział na zaczepny komentarz:

– Nie no mordo, po pierwsze Ursynów zawsze w sercu. A po drugie to nie ta stacja. Jak obczaisz to się zdziwisz co tam się w Pierwszej Miłości ze mną odj*bało.

Na razie Saful nie zdradził szczegółów swojej postaci ani tego, co dokładnie wydarzy się z jego udziałem. Z jego komentarza można jednak wywnioskować, że scenarzyści przygotowali dla niego coś więcej niż spokojne pojawienie się w tle.

Czytaj dalej

News

Siostra Tupaca płakała po ogłoszeniu wyroku. Rodzina rapera była na sali

Keefe D uznany za winnego śmierci Tupaca Shakura.

Opublikowany

 

siostra tupaca

Sekyiwa Shakur była na sali sądowej, gdy ława przysięgłych uznała Keefe D za winnego zabójstwa 2Paca, a według relacji reporterki CNN siostra rapera po ogłoszeniu wyroku zaczęła płakać.

Rodzina 2Paca usłyszała wyrok na sali

Po blisko 30 latach od śmierci Tupaca Shakura w sprawie jego zabójstwa zapadł przełomowy wyrok. W poniedziałek 31 sierpnia ława przysięgłych w Las Vegas uznała 63-letniego Duane’a „Keefe D” Davisa za winnego morderstwa pierwszego stopnia.

Na sali byli bliscy 2Paca, w tym jego siostra Sekyiwa „Set” Shakur.

Reporterka CNN Zoe Sottile przekazała, że w chwili odczytywania werdyktu nie było słychać żadnych reakcji ze strony rodziny. Emocje jednak były ogromne. Według jej relacji Sekyiwa „cicho płakała”.

Davisowi grozi maksymalnie dożywocie.

Siostra 2Paca nie wierzyła w amerykański wymiar sprawiedliwości

Jeszcze przed zakończeniem procesu Sekyiwa Shakur mówiła otwarcie, że rodzina nie miała wielkich nadziei na rozwiązanie sprawy.

– Ze względu na historię Ameryki i historię naszej rodziny w tym kraju nigdy nie mieliśmy żadnych oczekiwań, albo mieliśmy bardzo niskie oczekiwania wobec systemu karnego. Nigdy nie oczekiwaliśmy, że system będzie ścigał kogoś za zabójstwo mojego brata.

Siostra Paca zwróciła również uwagę na szerszy problem dotyczący traktowania śmierci młodych czarnoskórych mężczyzn w Stanach Zjednoczonych.

– Życie i śmierć młodych czarnoskórych chłopaków często są w Ameryce zamiatane pod dywan. Od początku nie mieliśmy wielkich oczekiwań.

Po trzech dekadach od jednej z najbardziej szokujących zbrodni w historii rapu rodzina 2Paca w końcu usłyszała werdykt skazujący.

Czytaj dalej

News

Kubańczyk o Nawrockim: „Mamy naprawdę świetnego prezydenta”

Raper jest zachwycony tym, że mógł zagrać w rezydencji głowy państwa.

Opublikowany

 

kubańczyk
fot. Grzegorz Jakubowski / KPRP

Kubańczyk zagrał w prezydenckiej rezydencji w Juracie i nie krył, jak wielkie zrobiło to na nim wrażenie. Raper pochwalił Karola Nawrockiego za otwarcie się na młode pokolenie.

W weekend prezydencka rezydencja w Juracie zamieniła się m.in. w koncertową miejscówkę. Wszystko za sprawą wydarzenia „Przyszłość.pl”, skierowanego przede wszystkim do młodych. Jednym z artystów zaproszonych na scenę był Kubańczyk.

Kubańczyk zagrał w prezydenckiej rezydencji

Kubańczyk pojawił się na scenie w niedzielę. W jego secie nie zabrakło największych numerów, w tym „Ostatni raz zatańczysz ze mną” oraz „Zwykłego chłopaka”.

Dla rapera nie był to jednak kolejny zwykły booking. Kubańczyk określił wydarzenie jako „rewelacyjne spotkanie” i opowiedział również o przekazie, który od lat stara się przemycać w swojej muzyce.

– Swoją twórczość opierałem na tym, że pisaliśmy o błędach, które popełnialiśmy, przede wszystkim dla młodzieży, żeby nie powielała, nie powtarzała naszych błędów. Ale byliśmy też w tym autentyczni – mówi Kubańczyk w rozmowie opublikowanej przez Kancelarię Prezydenta.

„Mamy naprawdę świetnego prezydenta”

Najmocniejsze słowa padły jednak, gdy Kubańczyk został zapytany o samo zaproszenie do Juraty. Raper nie ukrywa, że występ przed głową państwa traktuje jako ogromne wyróżnienie. Przy okazji bardzo pozytywnie ocenił Karola Nawrockiego.

– Czy ja się czuję wyróżniony? Ja nadal nie wierzę, że to się stało. Po prostu czuję się zaszczycony. Ogromne podziękowania dla pana prezydenta, bo to jednak on dobierał artystów na tę imprezę. Jeżeli zaprasza cię prezydent Polski na koncert, to nie wiem, czy jest coś mocniejszego. Nie odmawia się. Szczególnie, że mamy naprawdę świetnego prezydenta, który w końcu wychodzi do młodych, słucha nas, wydaje mi się, że przede wszystkim nas rozumie. Myślę, że pan prezydent Nawrocki bardzo nas rozumie – mówi.

„Zagrało się u pana prezydenta”

Kubańczyk podkreślił też, że jeszcze jakiś czas temu możliwość zagrania koncertu w takim miejscu wydawałaby mu się kompletnie abstrakcyjna.

– Cieszę się, że są takie spotkania, że takie miejsce jest udostępnione na koncert. Powiedzieć, że zagrało się u pana prezydenta w prywatnej rezydencji, to jest nie do pomyślenia – przyznał raper.

Czytaj dalej

News

Natalisa powinna być tak samo cancelowana jak Fagata? „Wiedziała o wszystkim”

„Jest ciężką rurą”.

Opublikowany

 

Przez

natalisa fagata

Natalisa usunęła wspólne zdjęcia z Fagatą i według zakulisowych informacji miała zerwać z nią kontakt. Takefun uważa, że zrobiła to dopiero wtedy, gdy znajomość zaczęła być dla niej problemem wizerunkowym.

Natalisa odcina się od Fagaty

Wokół Fagaty nadal jest bardzo gorąco, a teraz oberwało się również osobom z jej najbliższego otoczenia. Natalisa usunęła ze swojego profilu wszystkie wspólne zdjęcia z influencerką, a według krążących zakulisowo informacji miała także całkowicie zerwać z nią kontakt.

Sprawę skomentował Takefun, którego zdaniem trudno uwierzyć, że Natalisa dopiero teraz dowiedziała się o sprawach, które wywołały falę krytyki wobec Fagaty.

Takefun: „Wiedziała na temat Fagaty wszystko”

Takefun uważa, że jeśli Natalisa znała wcześniej kulisy dotyczące swojej koleżanki, a zdecydowała się od niej odciąć dopiero pod wpływem presji internautów, stawia ją to w bardzo złym świetle.

– Prawda jest taka, że ta Natalisa wiedziała na temat Fagaty wszystko albo prawie wszystko. Nie jestem w stanie uwierzyć w to, że te informacje, które wyciekły teraz na Fagatę, to dla tej dziewczyny jest nowość. I ona wszystko albo prawie wszystko wiedziała.

Więc jeżeli ta dziewczyna, mimo tego, że była w 100% wypromowana przez Fagatę, nagle się od Fagaty odwróciła, mimo że o wszystkim wiedziała, tylko dlatego, żeby nie stracić na PR-ze, to dla mnie jest ciężką rurą. Jest ciężką rurą, bo wiesz, w momencie, w którym ty o czymś nie wiesz, nagle, nie wiem, powiedzmy, okazuje się, że Sergiusz dotykał dzieci, które szły do Pierwszej Komunii Świętej, łapał je w dzwonek, tak zwany, tak? Grał bardem, zbierał dzwonki dzieci i ja o tym nie wiedziałem, no to jak ja wtedy powiem: „Dobra, Sergiusz, no wiesz, fajnie, fajnie, że mi pomogłeś w internecie kilka lat temu, jakby fajnie, że byłeś kolegą, na którym mogłem polegać, ale no moim kolegą już nie będziesz, bo jesteś bardem i kolekcjonujesz dzwonki nieletnich dzieci”. No stary, no nie, no to jest przesada, nie? Zwyrodnialstwo, na Boga! No nie, no nie.

Ale i to jest normalna akcja, nie? Że wtedy zrywasz kontakt. Ale jak ty o wszystkim wiesz i tobie to nie przeszkadza, i dopiero ci przeszkadza wtedy, kiedy ty PR-owo na tym tracisz, bo jest presja zewnętrzna, no to stary, no to jesteś ciężką rurą.

Warto przy tym zaznaczyć, że Takefun przedstawia własną ocenę sytuacji. Nie przedstawił dowodów potwierdzających, jaki dokładnie zakres wiedzy Natalisa miała wcześniej na temat spraw związanych z Fagatą.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: