News
Sebastian Fabijański zapowiada pierwszy singiel z rapowej płyty
Album wyda Asfalt Records.
Za nami zdjęcia do pierwszego teledysku Sebastiana Fabijańskiego promującego nadchodzący album „Primityw”. Premiera singla „Nightcrawler” 14 lutego w serwisach streamingowych i na kanale YouTube Asfalt Records. Za produkcję muzyczną odpowiada Auer. Zdjęcia autorstwa znanego polskiego operatora Andrzeja Jaroszewicza odbyły się między innymi w gościnnych salach lokalu Sing Sing (Świętokrzyska 18) w Warszawie, który zaprasza też słuchaczy i fanów na prapremierę teledysku 13 lutego o 20.00, którą poprowadzi sam artysta. Scenariusz i reżyseria teledysku: Sebastian Fabijański. Produkcja: Maria Siniarska dla UFO.
Wiosną tego roku nakładem Asfalt Records ukaże się debiutancki album muzyczny Sebastiana Fabijańskiego, popularnego i uznanego aktora kinowego młodego pokolenia. Płyta zatytułowana „Primityw” pojawi się na rynku 24 kwietnia 2020 roku. Za projekt okładki i oprawę graficzną odpowiadają Mateusz Machalski oraz fotograf Filip Zwierzchowski. Producentami wykonawczymi są szef Asfalt Records – Tytus oraz DJ Haem, który podjął się także nagrania, mixu i masteringu albumu. Do projektu zaproszono bardzo zróżnicowane grono producentów muzycznych.
Oto co o „Primitywie” mówi sam Sebastian Fabijański: „Ta płyta to powrót do pierwszej miłości, bo w moim przypadku rap niewątpliwie nią jest. Kiedy stałem przy mikrofonie w wieku 16 lat – czułem to samo, co czuję dziś – wolność. Nikt nie mówi, co mam pisać i co wykrzyczeć a przez 32 lata zebrał się materiał który musiał znaleźć jakieś ujście. Dobrze, że znalazł w muzyce…”
Z kolei Tytus udowadnia, że mamy tu do czynienia z dobrym hiphopowym materiałem: „Nikt nie rodzi się raperem z zawodu i nigdzie nie jest powiedziane, że dobrym raperem nie może być aktor, jeśli tylko jako muzyk jest autentycznie sobą, a nie odgrywa jakiejś roli. Z Sebastianem nie ma takiego ryzyka, bo on od zawsze kroczy swoimi ścieżkami, jest znany ze szczerości i bezkompromisowości. Za mikrofonem wykazał się doskonałym warsztatem oraz otwartą głową, dzięki czemu szykuje się dopracowany, ambitny i dosyć zróżnicowany materiał.”
Okładka

Sebastian Fabijański
Ceniony i popularny aktor filmowy. Absolwent Akademii Teatralnej w Warszawie. W 2014 roku otrzymał nagrody za najlepszy debiut aktorski za role w filmach „Jeziorak” i „Miasto 44” na 39. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Za te same role otrzymał również Tarnowską Nagrodę Filmową. Popularność przyniosły mu seriale: „Pakt” i „Belfer”. Można go było zobaczyć w produkcjach „Kamerdyner” w reżyserii Filipa Bajona, „Misja Afganistan” w reżyserii Macieja Dejczera, „Jeziorak” w reżyserii Michała Otłowskiego, „#Wszystko Gra” w reżyserii Agnieszki Glińskiej, „Panie Dulskie” w reżyserii Filipa Bajona czy „Pitbull” i „Niebezpieczne kobiety” w reżyserii Patryka Vegi. Niedawno weszły do kin filmy, w których zagrał główną rolę: „Mowa ptaków” w reżyserii Xawerego Żuławskiego oraz „Legiony” w reżyserii Dariusza Gajewskiego, za które dostał nagrodę przyznaną na Forum Kina Europejskiego Cinergia. Udzielił również swojego głosu Finnowi w polskiej wersji językowej „Gwiezdnych wojen: Przebudzenia Mocy”. Ostatnio zagrał w filmie „Psy 3. W imię zasad” w reżyserii Władysława Pasikowskiego.
Mateusz Machalski
Urodzony w 1989 roku; studia na Wydziale Grafiki ASP w Warszawie (2009–2014) ukończone z wyróżnieniem Rektorskim. Obecnie na studiach doktoranckich. Pięciokrotny Stypendysta Ministra Kultury. Laureat stypendium „Młoda Polska”. Członek rady programowej Międzynarodowego Biennale Plakatu. Członek zarządu Stowarzyszenia Twórców Grafiki Użytkowej. Członek organizacji ATypI (AssociationTypographique Internationale). Laureat nagrody The best of Design 2018 – Klubu Twórców Reklamy. Dyrektor artystyczny magazynu „Newonce” i „Warsawholic”. Autor ponad 30 rodzin pism pisma, licznych krojów korporacyjnych, multiskryptowych i ponad 90 identyfikacji wizualnych firm i instytucji. Kierownik zespołu przy digitalizacji „BRYGADY”, której premierę ogłosił Prezydent Andrzej Duda. Autor międzypokoleniowego projektu Bona Nova realizowanego wspólnie z Andrzejem Heidrichem – twórcą polskich banknotów. Współzałożyciel grupy produkcyjno-kreatywnej BORUTTA, fundacji RESPECT WWA. Autor licznych tekstów i artykułów dotyczących projektowania graficznego, kultury wizualnej oraz typografii Równolegle do pracy projektowej zajmuje się prowadzeniem warsztatów oraz wykładów w Polsce i za granicą.
Filip Zwierzchowski
Ukończył Łódzką Szkołę filmową na wydziale operatorskim. Specjalizuje się w fotografii modowej i lifestylowej. Jednocześnie rozwija swoje osobiste projekty, które są inspirowane podróżami. Obrazuje niesamowitą grę świateł, kompozycji oraz malowniczy klimat fotografii dokumentalnej. Wierzy że kreacja ma głębsze znaczenie i niesie za sobą multimedialną nieskończoność. Wśród jego ostatnich realizacji znajdują się m.in. sesje zdjęciowe dla magazynu ELLE, Glamour, PANI, Twojego Stylu, oraz kampanie wizerunkowe dla Banku Envelo, Prosto, Holistic Clinik oraz Please Stand-up.
W sobotę wieczorem Arab zmierzył się na gali Prime 18 z Jackiem Murańskim. Ich pojedynek odbył się na specjalnych zasadach Hooligan Style. 5 rund po 2 minuty.
Arab od samego początku kontrolował walkę i już w pierwszych sekundach jego rywal był na deskach. Przez całą rundę bawił się z Murańskim, ciągle się uśmiechając, a na koniec równo z gongiem znów go ustrzelił i dziadek znów znalazł się na podłodze.
W drugiej rundzie Arab dalej dobrze się bawił, a wręcz śmiał z ruchów swojego oponenta. Końcówka znów dla Araba, który kolejny raz posłał Murana na deski.
Kurs na Araba w trakcie walki wynosił 1.01, a na Murańskiego ponad 10. W trzeciej rundzie raper starał się upolować jednym ciosem Jacę, ale ten dzielnie trzymał się na nogach przez całe 2 minuty.

Większość czwartej rundy bez historii, poza końcówką, kiedy Murański znów padł na deski po ciosie. Szybko się jednak otrząsnął i wyszedł do ostatniej rundy. Piąta runda to wymiana z obu stron. Zdecydowanie częściej trafiał raper, który na koniec rzucił swoim rywalem na deski – obalając go.
Walkę wygrał Arab. – Całe szczęście przeżyłem. Mógł mnie zabić, ale udało mi się – powiedział z ironią.
Umowa między Arabem i Murańskim była też taka, że za każdy knockdown, Murański po walce ma być kopany przez rapera w tyłek. Cztery knockdowny to cztery kopnięcia. Murański jednak wymyślił, żeby Arab rzucił kwotę, jaką ten przekaże na cele charytatywne. Arab powiedział więc 40 tys. zł, a Murański na to przystał. Raper nie ukrywał jednak, że ma wątpliwości czy Jacek na pewno dotrzyma słowa z wpłatą.

Czy świecka tradycja, polegająca na chwaleniu się grubymi plikami gotówki na Instagramie, którą zapoczątkował Robert RS77, całkiem nie przeminęła? Wszystko wskazuje, że przynajmniej na chwilę obecną nie grozi jej całkowite wymarcie, o czym świadczy nagranie Nafasa.
– Jak kanapka to tylko ze smalcem. Ale bez cebulki – zwykł mawiać Robert RS77, gdy chwalił się zarobkiem. Trudno dociekać, co wtedy myślał, ale na pewno nie docenił przenikliwości służb, które szybko wzięły go na celownik. RS77 mógł uniknąć niepotrzebnego przypału, jednak miał tak wysoką pozycję w grupie, że kompani bali się mu zwrócić uwagę za robienie przypału.
– Patrzy na takie coś źle tak naprawdę, bo to robi pod górkę nie tylko sobie, ale i osobom powiązanym. Ta osoba (RS77 – przyp. red.) była na takiej pozycji, że mało kto mógł zwrócić mu uwagę. Nawet jeśli mógł, to w ogóle się tego nie podejmował, bo rozmowa o tym nie przynosiłaby żadnego skutku – wyjawił po zatrzymaniach były wspólnik Roberta RS77 na kanale Narratora.
Czy Nafas jest w zupełnie odmiennej sytuacji i nie musi martwić się niepotrzebnym mu zainteresowaniem ze względu na publikowane nagrania? Jedno jest pewne – na pewno przebił wspomniany wyżej pierwowzór pod względem wartości trzymanej w ręku kanapki. – Enzo, kiedy mi się dograsz do tego pi***nego numeru? Bo już czekam 2 miesiące, ty – przekazał Nafas, mając około 50 tysięcy euro, które imitowało telefon.
News
50 Cent wyśmiewa majątek Rick Rossa. „Wszystko u niego to fejk”
Rozay tłumaczy się ze słabej sprzedaży płyty i napotyka ripostę Fiftiego.
Słaby start „Set In Stone” dał 50 Centowi kolejny pretekst do ataku, ale Rick Ross odbija piłeczkę, mówiąc o pompowanych streamach i swoim majątku.
Rick Ross tłumaczy wyniki „Set In Stone”
Beef Rick Rossa i 50 Centa zdecydowanie nie zmierza w stronę rozejmu. Wieloletni rywale znów przerzucają się zaczepkami w social mediach, a tym razem punktem zapalnym stała się sprzedaż nowego albumu Rozaya.
„Set In Stone” zaliczył rozczarowujący debiut, co błyskawicznie wykorzystał 50 Cent. Od lat chętnie punktuje swojego przeciwnika, więc słabsze liczby nowego materiału Rossa były dla niego idealnym tematem do trollingu.
Rozay postanowił odpowiedzieć na komentarze dotyczące sprzedaży. Raper opublikował nagranie, w którym zasugerował, że gdyby chciał grać w tę samą grę co inni artyści, również mógłby pochwalić się ogromnymi wynikami w pierwszym tygodniu.
– Jestem bossem, który pozostaje wierny kulturze. Gdybym chciał sprzedać 250 tysięcy w pierwszym tygodniu, myślicie, że Rozay nie mógłby zagrać w tę grę, w którą grają te czarnuchy, żeby sprzedać ćwierć miliona w pierwszym tygodniu? To jest proste. Te czarnuchy, o których gadacie, nie mogą wam nawet pokazać pieprzonej palmy przed swoim domem. To jest dom za 100 milionów dolarów – powiedział.
50 Cent o majątku Rozaya: „Fejk”
Na reakcję 50 Centa nie trzeba było długo czekać. Zakwestionował on zarówno przechwałki rywala, jak i wartość pokazywanej przez niego nieruchomości.
– HAHAHA. Ten głupek jest na prezentacji domu i gada o posiadłości za 100 milionów dolarów. Jego dom jest dostępny na Airbnb. Co jest, k***a? Wszystko to jest FEJK. Wypi***alaj stąd – napisał 50 Cent.
Rick Ross sugeruje pompowanie streamów
Ross nie zatrzymał się jednak na obronie wyników „Set In Stone”. W dalszej części nagrania uderzył w raperów chwalących się gigantyczną liczbą streamów. Jego zdaniem takie wyniki powinny automatycznie przekładać się na możliwość sprzedawania praktycznie każdego produktu.
– Te czarnuchy mówią, że potrafią zrobić 300 gazylionów streamów w pierwszym tygodniu, ale gdzie w takim razie jest wasza marka odzieżowa? Dlaczego nie sprzedajecie butów? Powinniście być w stanie sprzedawać szejki proteinowe, jeśli macie tyle streamów. Powinniście sprzedawać peptydy. Powinniście być w stanie sprzedać wszystko, gdyby te liczby nie były napompowane. Teraz wygooglujcie wszystkie ich pozostałe aktywa poza muzyką. Ich biznes alkoholowy, odzieżowy, wszystko inne… Nie istnieje – stwierdził Rozay.
Ross nie wskazał w tej części wypowiedzi konkretnych raperów, którym zarzuca sztuczne nabijanie wyników.
News
Posłanka drwi po występie Eldo u Prezydenta. „Wyznaje islam. Jak wam się to składa?”
Posłanka próbowała wbić szpilę w rapera.
Czy wyznanie religijne Eldoki powinno być najważniejszym kryterium w ocenie zaproszenia rapera do Pałacu Prezydenckiego? Do takich wniosków można dość przeczytaniu wpisu posłanki Koalicji Obywatelskiej, Alicji Łepkowskiej-Gołaś, przewodniczącej podkomisji do spraw bezpieczeństwa żywności.
Czy „obóz demokratyczny” jest świadomy ryzyka wynikającego ze zbliżenia Eldo z pałacem prezydenckim i próbuje rozbroić temat? Frontman Grammatika stał się trzecim po Kizo i Peji heavyweightem, który może się przydać w następnej kampanii wyborczej po stronie Karola Nawrockiego. Dużo skromniej wygląda pod tym względem zaplecze raperskie Donalda Tuska i poza Sujbitem trudno znaleźć jeszcze kogoś, kto jest publicznie życzliwy ekipie rządzącej lub próbuje się z nią identyfikować.
Jedno jest raczej pewne – występ Eldoki nie został entuzjastycznie przyjęty przez wpływową posłankę Koalicji Obywatelskiej. Alicja Łepkowska-Gołaś próbowała wbić szpilę raperowi i zapraszającemu go prezydentowi ze względu na wyznanie religijne rapera, tak jakby miało to jakiekolwiek znaczenie w tej sytuacji.
– Eldo wyznaje islam. Jak wam się to składa? – Łepkowska-Gołaś błysnęła na X, co wywołało raczej krytyczny feedback.
– Wy, pół-Niemcy, Europejczycy i kosmopolici, Polski nie znacie. Polska to siła i wybiera tych, których chce, i robi z nich swoich; bez znaczenia są pochodzenie i religia. Nie każdy urodzony w Polsce to rozumie, czuje i doznaje tego zaszczytu – odpowiedział jej jeden z użytkowników X pod wspomnianym postem.

News
Jaś Kapela rapuje o Rzezi Wołyńskiej. Szubi Szubs pokonał go w Rap Battle
Lewicowy influencer przesadził?
Szubi Szubs pokonał Jasia Kapelę w Rap Battle na Prime 18. Po pojedynku najwięcej dyskusji wywołały kontrowersyjne linijki jego rywala dotyczące Rzezi Wołyńskiej.
Prime 18 przyniosło widzom nie tylko pojedynki w klatce. Jednym z dodatkowych punktów gali był Rap Battle, w którym naprzeciwko siebie stanęli Szubi Szubs i Jaś Kapela.
Zwycięstwo powędrowało do Szubiego, który okazał się lepszy od swojego przeciwnika. Federacja po zakończeniu starcia nie szczędziła mu pochwał.
– Mocne linijki, celne odpowiedzi i świetna energia na scenie. Po emocjonujących pojedynkach to właśnie Szubi Szubs okazał się lepszy od Jasia Kapeli – komentuje federacja.
Jaś Kapela jesteś strasznie wygadany jak na c….! XD#primemma pic.twitter.com/VBbilaLsCr
— PRIME SHOW MMA (@primeshowmma) August 7, 2026
Sporym echem odbiła się część wersów Jasia Kapeli, który podczas bitwy sięgnął po temat Rzezi Wołyńskiej, które ciężko tu nawet przytaczać.
♦️ SKANDALICZNE ZACHOWANIE JASIA KAPELI
— Pigułka 💊 (@informacyjnie) August 7, 2026
🗣️: „Zrobię Ci taką RZEŹ WOŁYŃSKĄ, że będziesz DZIĘKOWAŁ UKRAIŃCOM!” pic.twitter.com/XoAEb8jlVY
-
News3 dni temuFagata w klipie Future’a. Polska infleuncerka u boku topowego rapera
-
News4 dni temuRolex od Bedoesa. Fanka może zapłacić nawet kilka tys. zł
-
News2 dni temuEldo wystąpił dla Karola Nawrockiego. Raper zaśpiewał przed Pałacem Prezydenckim
-
News2 dni temuSokół nie odpowiedział Tedemu, bo nagrywał numer dla marki Lech?
-
News4 dni temu„Za Belmondo stoi matka pracująca w TVN”. GSP dołącza do kłótni o Mobbyn
-
News3 dni temuBedoes 2115 reklamuje kefir francuskiej marki i znów się tłumaczy
-
News4 dni temuBuczer nagrał z Lil Wayne’em. „Ludzie myśleli, że to fake”
-
News2 dni temuEldo zagrał przed Prezydentem. Karol Nawrocki mówił o hip-hopie i „zwykłych ludziach”