Sprawdź nas też tutaj

News

SLUMS ATTACK VS MEGA CLUB: „OSTATNIE SŁOWO OD NAS”

Opublikowany

 

Trwa coraz bardziej dosadna wymiana zdań pomiędzy Slums Attack a katowickim Mega Clubem. Przypomnijmy, chodzi o odwołany koncert SLU, który miał się odbyć w Mega Clubie 8 listopada.

Wczoraj (08.11.) informowaliśmy o tym, że Mega Club odwołał koncert Slums Attack, tłumacząc krótko, że impreza nie odbędzie się z powodu zbyt małego zainteresowania. Do sprawy ustosunkował się zespół, oskarżając klub o brak profesjonalizmu i sugerując, że przedstawiciele Mega Clubu najpierw sugerowali mu wykręcenie się od koncertu chorobą, następnie odwołanie imprezy uzasadniali „powodami niezależnymi od organizatora oraz artysty”, by w końcu poinformować krótko, że impreza nie cieszyła się wystarczającym zainteresowaniem.

 

Dziś dyskusja toczy się dalej. „To już ostatnie słowo z naszej strony, jeśli chodzi o wymianę zdań na linii SLUMS ATTACK – MEGA CLUB czy raczej Peja – Pan Świetlik – pisze Paulina Stefańska tour manager SLU. – Jestem ostatnia osobą, która akceptuje jakiekolwiek publiczne pranie brudów. Jednak po analizie tekstu pana Świetlika – pragnę odpowiedzieć w imieniu własnym i zespołu, który reprezentuję”.  

 

O jakie oświadczenie chodzi? Po wczorajszym komunikacie Slums Attack, Mega Club wystosował w końcu własne stanowisko w tej sprawie:

– Witajcie. Nazywam się Marcin, wielu zna mnie jako Świetlik i od 11 lat organizuje koncerty rapowe dla Mega clubu. Dla wyjaśnienia zorganizowałem setki koncertów rapowych ze wszystkimi polskimi artystami.

– Jestem zszokowany stylem dialogu i infantylnością człowieka, który jest idolem dla kilkuset tysięcy ludzi w Polsce i zagranicą. Niestety jak już wielu z Was wie Koncert Peja Slums Attack w Katowicach został odwołany, ale tylko i wyłącznie z powodów finansowych. Ilość pieniędzy jaką oczekiwał artysta była odwrotnie proporcjonalna do ilości sprzedanych biletów, na 2 dni przed koncertem było to 133 bilety, z których dochód nie gwarantował nawet 40% oczekiwanego wynagrodzenia dla Peji, a gaża to tylko jeden kosztów organizacji koncertu. Ten problem powtarza się od trasy CNO2 i całkiem nowy tour, gdzie ilość sprzedanych biletów nie wystarczała do pokrycia wszystkich kosztów. Peja dobrze wiedział jak to wygląda, zawsze obniżał swoją gażę a koncerty się odbyły ale niestety i tak dopłacaliśmy do nich kilka tysięcy złotych. Wiec dla wielu szokujące jest to ale MY SPONSOROWALIŚMY KONCERTY PEJA SLUMS ATTACK. Całość oświadczenia jest dostępna w tym temacie.

 

Slums Attack odpowiada:

– Dialog? Zdawkowe e-maile mające na celu sugestię o odwołaniu koncertu z przyczyn niezależnych od klubu, artystów, wcześniejsza sugestia o tym, żeby artysta zachorował? Czy tak wygląda dialog poważnego klubu, który prowadzi biznes? Czy klub ma prawo wycofać się z umowy tylko i wyłącznie na swoich warunkach na zasadzie jest dobrze to się lubimy, jest nieciekawie – zmieniamy zasady umowy – wycofujemy się z wcześniej ustalonej stawki za koncert (za każdym razem kiedy umawialiśmy się z Mega Clubem stawka była akceptowana zarówno przez zespół jak i organizatora w osobie Mega Clubu). Absurdem jest gwarantowanie zespołowi stawki na którą umówił się z klubem tylko i wyłącznie wtedy, jeśli gaża pokryta zostanie ze sprzedanych biletów. Niedopuszczalnym jest zmienianie wcześniejszych postanowień w celu ochrony własnych interesów kosztem zespołu, który termin zablokował (mógł w tym czasie grać gdzie indziej), był przygotowany do przyjazdu i wykonania swojej roboty, za którą miał otrzymać wcześniej ustalone wynagrodzenie. Kolejnym absurdem Mega Clubu jest argumentowanie w rozmowie telefonicznej, iż przedsprzedaż jest niska dlatego, że zespół Slums Attack ściągnął na swój jubileuszowy koncert w poznańskiej Arenie ponad 6,5 tysiąca ludzi i zapewne, większość fanów ze Śląska wybrało koncert poznański zamiast tego w Mega Clubie, który został powołany do życia z inicjatywy Mega Cubu – nikogo innego. To właśnie pan Świetlik wyświetlił się z pomysłem ściągnięcia jak najszybciej po jubileuszowym koncercie w Poznańskiej Arenie zespołu Slums Attack, który na fali 20 lecia miał zrobić furorę w Mega Clubie, który koniunkturalnie ułożył temat 20 lecia istnienia klubu w połączeniu z koncertem SLU.

Infantylność  Peji jest tak wielka, że Mega Club jako „dobrzy wujkowie” organizowali raz za razem – a przynajmniej 2 razy w roku kolejne koncerty Peji i Slums Attack zapewne po to by właśnie sponsorować w/w koncerty i dokładać do interesu. Przykład niebywałego altruizmu ze strony Mega Clubu. Za każdym razem umówiona wcześniej kwota zmieniała się przy odbiorze pieniędzy – klub tłumaczył się małą ilością osób na koncertach, co jest nieprawdą. To po prostu niedostateczna ilość osób według ich samych. Nigdy nie rozmawialiśmy na temat wpływów z baru podczas każdej imprezy w Mega Clubie z naszym udziałem. Zapewne wszyscy ci ludzie z niego nie korzystali i klub naprawdę nie miał za każdym razem na koszty utrzymania. A na poważnie – pan Świetlik uważa, że ma rację – tłumacząc wszystko po swojemu a przy okazji posługuję się swoim najlepszym konikiem – kłamstwem.

Pytam – jaki klub zaprasza wielokrotnie „nierentownego” artystę, który przynosi tylko  straty Organizatorowi? Czy właśnie po to Mega Club zapraszał Peję i Slums Attack każdej wiosny i jesieni? Nigdy nie zaglądaliśmy Mega Clubowi do kieszeni, schodziliśmy ze stawki wierząc, że zaprocentuje to na przyszłość – przecież znamy się i szanujemy, pracujemy od lat. Jak widać trud się opłacił. Zespół wielokrotnie pytał czy na pewno termin nie koliduje z żadną inna imprezą o podobnym charakterze i nie chodziło im o teren całego Śląska tylko o Mega Club – który organizując imprezy powinien chronić  interesy wszystkich a nie organizować tydzień w tydzień wydarzenia hip hopowe – by zapewne móc, z któregoś zrezygnować na wypadek przewidywanej straty – tu padło na nas- 2 dniowy Śląski Festiwal z tak mocną obsadą (m. In: Ten Typ Mes, O.S.T.R., Zeus) i tańszym biletem niż ten na koncert Slums Attack – Mega Club wyśrubował cenę biletu do 50 zł w dniu koncertu bez ustalenia tego z zespołem i zapewne to wynik pazerności samego Peji!! – wszystko to zdecydowało o niskiej przedsprzedaży, która notabene nie odzwierciedla tego czy w dniu koncertu ludzie przyjdą czy nie. Z otrzymanych sygnałów wnioskujemy, że wielu ludzi pomimo skandalicznej ceny wybierało się na ten koncert – nie kryjąc oburzenia wypisują frustrację na łamach portali społecznościowych.

Klub w karygodny sposób sugeruje w oświadczeniu kwotę stawki jaką miał pobrać zespół, podając procentowy udział wpływów z biletów – w oparciu o te dane wyliczy to nawet małe dziecko  – w tym przypadku jest to bezczelne, nieetyczne i niekompetentne. Zarówno zespół jak i klub zobowiązany jest do nie ujawniania szczegółów żadnej transakcji na linii klub-artysta i odwrotnie. To zachowanie w najprostszy sposób obrazuje intencje Mega Clubu, który nie potrafi zachować się poważnie w żadnej z sytuacji. Działanie Peji jest niczym innym jak wywołaniem jakiejkolwiek reakcji, po tym jak klub zaniechał kontaktu nie rozwiązując sprawy w żaden z logicznych powodów. Kropkę nad przysłowiowym I postawił pan Świetlik wysyłając pocztą elektroniczną projekt oświadczenia w sprawie odwołania klubu bez żadnych ustaleń z menagmentem zespołu przyjmując, ze może robić wszystko na własną rękę. Dopiero po słowach Peji na fb, pan Świetlik okazał zainteresowanie dzwoniąc do nas a temat rozmowy dotyczył wyłącznie przemyśleń infantylnego Peji a nie załatwienia po ludzku sprawy z koncertem.

 

Mega Club:

– Ostatnia sytuacja przerosła chyba nasze przypuszczenia. Sprzedaż biletów najgorsza w historii koncertów SLU, jednocześnie desperacja Peji do zarabiania pieniędzy tj. „chodzenia do pracy” jest tak wielka, że stworzył medialną burzę i nieprawdziwy obraz całej sytuacji. Zarzucił Klubowi brak profesjonalizmu, bo organizujemy festiwal, gdzie w tym samym czasie, wciągu 10 dni na całym śląsku odbywa się przynajmniej 6 koncertów inny artystów i każdy zagra koncert, tylko nie RYSZARD. Całą sytuację oddaję pod ocenę fanów SLU, PEJA i samego hip hopu. Z przykrością muszę napisać „Jest jedna rzecz dla której warto żyć – Kasa i nie zmienia się nic”

 

Slums Attack:

– Sprzedaż biletów na koncert Slums Attack jest wynikiem działań Mega Clubu, który zamiast skupić się na promocji naszego wydarzenia, wziął się za organizację imprez pokrewnych, które w ewidentny sposób godziły w koncert Slums Attack, nie w klub tylko w sam zespół  -klub wycofując się z umownie poniósł żadnych strat – nie zechciał jednak zaryzykować i koncert odwołał nie chcąc przyjąć do wiadomości żadnych argumentów ze strony zespołu, nie miął też żadnej konkretnej propozycji na przyszłość. Działanie to w jasny sposób pokazuje, iż klub potrafi nie stracić na koncercie Peji –jeśli ma obawy to go po prostu odwołuje. Dlaczego zatem Mega Club wcześniej organizując poprzednie koncerty Slums Attack godził się na generowanie domniemanych strat? Odpowiedź nasuwa się sama – nie było żadnych strat. Klub miał się dobrze a przy okazji każdorazowo narzekał na frekwencję licząc, iż zespół okaże serce i zejdzie ze stawki. W ciągu tych kilku lat zeszliśmy z tej stawki za każdym razem – zatem nie mylił się pan Świetlik nazywając Peję infantylnym. Jednak w tym kontekście mówienie o pazerności ze strony Peji, który traktował klub po ludzku jest kolejnym absurdem. W oświadczeniu pana Świetlika pojawia się kontekst 6 planowancyh imprez na terenie Śląska. On sam jest zdeklarowanym przeciwnikiem wszystkiego co odbywa się poza Mega Clubem w Katowicach. Nie dajcie się nabrać na tanią polemika tego pana.

 

Dodatkowy komentarz Peji:

– Witajcie. Jestem Rysiek, wielu zna mnie jako Peja. Od wielu lat gram koncerty non profit, udzielam się charytatywnie organizując lub współorganizując szereg imprez, którym nadrzędnym celem jest zbiórka funduszy dla ludzi chorych i potrzebujących. Oprócz grania za darmo, nierzadko sam brałem udział w samych licytacjach rzeczy, z których dochód szedł na konta ludzi chorych lub wspierające ich Fundacje. Jeszcze w samym tylko listopadzie gram dwie darmowe imprezy. Rzadko o tym mówię, bo działania, których się podejmuję nie są sposobem na promocję ani podniesienie własnej samooceny. Nie pozwolę jednak, żeby żaden z klubów ani osób fizycznych pomawiał mnie o pazerność, zachłanność tudzież chciwość.

To, że chronimy swoje interesy najlepiej jak potrafimy działając w branży muzycznej –nie może w żaden sposób wpływać na ocenę mojej postaci. Zachłanny jest Mega Club, który robi masowo imprezy, nie patrząc czy się nakładają terminami, bo maja gdzieś czy zespół sobie poradzi i zarobi na rachunki czy na co aktualnie ma ochotę. Grunt, że w klubie interes się kręci, w końcu naiwnych nie brakuje – więc przestrzegam zespoły przed interesami z Mega Clubem, żadna umowa nie zagwarantuje Ci, że zachowają się wobec Ciebie fair.

Do wiadomości wszystkich anegdota z sprzed lat dziesięciu. Już kiedyś właśnie blisko dziesięć lat temu mega Club zrobił podobną sytuację. Plakaty rozwieszone i telefon wykonany przez nas na parę dni przed planowanym koncertem. Chcieliśmy ustalić szczegóły dotyczące przyjazdu; logistyka  inne duperele. No i co? I komunikat, że Mega Club nie zrobi tego koncerty, bo bilety się nie sprzedają:) jak widać historia lubi się powtarzać. Po tym zgryzie zagraliśmy dopiero w 2007 na StoProcent Tour i od tego czasu sytuacja zaczęła się klarować ku lepszemu. Niestety nie na długo.

Pozdrawiam wszystkich fanów ze Śląska. Mega Club wielokrotnie wywierał presję aby grac koncerty tylko w Katowicach. Czas to zmienić. Niedługo pojawimy się w większości śląskich miast. Wielka Piona!

 

Poniżej linki do koncertów Peji i Slums Attack, które odbyły się w Mega Clubie na przestrzeni ostatnich 4 lat.

 

News

Nagrywał z Żabsonem i Wac Toją – trafił za kraty, bo znaleziono w jego domu 1,5 kg narkotyków

Raper został aresztowany na 3 miesiące.

Opublikowany

 

Przez

vhs raper tesla

VHS został zatrzymany podczas kontroli drogowej. 25-letni raper chwilę później trafił na trzy miesiące do aresztu.

Raper VHS wpadł podczas kontroli drogowej. Wywiadowcy z Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej zatrzymali Teslę prowadzoną przez 25-latka. Po sprawdzeniu jego danych w policyjnych systemach okazało się, że ma orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

VHS miał znajdować się pod wpływem środków odurzających. Przy raperze policjanci mieli znaleźć około 1,5 grama marihuany. Na tym jednak sprawa się nie skończyła.

Dalsze działania funkcjonariuszy doprowadziły do przeszukania miejsca zamieszkania 25-latka. Tam zabezpieczono około 1,5 kilograma substancji, które trafiły do dalszych badań.

Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Pszczynie. Na jej wniosek sąd zdecydował o zastosowaniu wobec rapera tymczasowego aresztowania na trzy miesiące.

VHS jest obecny na polskiej scenie od kilku lat i ma na koncie numery oraz współprace z rozpoznawalnymi ksywami. Nagrywał m.in. z Żabsonem, Wac Toją, EV i Qbikiem. Co ciekawe, w 2024 roku pisaliśmy, że Tesla rapera miała wypadek z autobusem.

Czytaj dalej

News

Fresh Finds Forward: nowy program Spotify

Coś dla niezależnych artystów.

Opublikowany

 

Przez

spotify

Spotify uruchamia dziś Fresh Finds Forward – nowy program, który każdego roku zapewni około 10 000 wschodzącym, niezależnym artystom zasoby, społeczność i wsparcie potrzebne do przekucia pierwszych sukcesów w długofalowy rozwój.

Playlisty Fresh Finds tworzone są przez globalny zespół redaktorów muzycznych Spotify. To oni jako jedni z pierwszych dostrzegają potencjał niezależnych i stawiających pierwsze kroki na scenie artystów, wyszukują ich i promują. Od ponad dekady playlisty te pomagają twórcom przełamywać bariery i docierać do nowych słuchaczy w kluczowym momencie ich kariery. Do tej pory skorzystało z nich ponad 80 000 artystów ze 127 krajów.

Laufey, Clairo, ROLE MODEL, Ethel Cain, Ella Langley, Megan Moroney, Royel Otis i Omar Apollo – wszyscy ci artyści pojawili się na playlistach Fresh Finds, zanim zdobyli globalną publiczność, którą mają dziś. Przez pięć kolejnych lat artyści wyłonieni w ramach Fresh Finds otrzymywali nominacje do nagrody Grammy w kategorii Najlepszy nowy artysta – wśród nich znaleźli się także sombr, Doechii, Japanese Breakfast, Ice Spice i Wet Leg. W Polsce playlista Fresh Finds działa od 2022 roku i do tej pory zostali na niej wyróżnieni między innymi Leon Krześniak, Dawid Tyszkowski, Diiya, Daniela Godsona, Wiktoria Kida i MJ Deli.

Od 2024 roku playlisty Fresh Finds doprowadziły do ponad 128 milionów odkryć nowych artystów. Niemal 70% odtworzeń tych playlist oznaczało dla słuchacza pierwszy kontakt z danym artystą. Ponad połowa wyróżnionych w ramach Fresh Finds twórców trafia następnie na inne playlisty redakcyjne, takie jak New Music Friday, RapCaviar czy Lorem.

Kiedy redaktorzy Spotify umieszczają wschodzącego, niezależnego artystę na jednej z playlist, może to stać się dla niego impulsem do zdobycia większej widoczności, nowych słuchaczy i kolejnych szans. Dzięki kontaktom, społeczności i wiedzy Spotify pozwala przekuć ten moment odkrycia w coś większego. Program Fresh Finds Forward zapewnia artystom konkretne zasoby i wsparcie, które pomagają im się rozwijać.

„Fresh Finds od zawsze polegało na wyszukiwaniu artystów w przełomowym momencie ich kariery i pomaganiu im w dotarciu do nowych odbiorców we właściwym czasie” – powiedział Joe Hadley, globalny dyrektor Spotify ds. treści muzycznych i partnerstw. „Przez lata słuchaliśmy tego, czego naprawdę potrzebują niezależni artyści, a te rozmowy wpłynęły na kształt programu. Fresh Finds Forward czerpie z dekady doświadczeń związanych z odkrywaniem nowych talentów i tworzy wokół nich system wsparcia. Dzięki temu uczestniczący w programie artyści otrzymują nie tylko miejsce na playliście, lecz także korzyści, zasoby i dostęp do społeczności, które pomogą im w pełni wykorzystać ten moment”.

Dla kogo jest ten program?

Dzisiejszy dzień otwiera nowy rozdział w historii Fresh Finds i oznacza jeszcze większe zaangażowanie w rozwój artystów promowanych w ramach programu.

Od 1 stycznia 2026 roku wszyscy kwalifikujący się artyści dodani do dowolnej playlisty Fresh Finds są zapraszani do udziału w Fresh Finds Forward za pośrednictwem platformy Spotify for Artists. Po dołączeniu do programu mogą korzystać z jego benefitów przez 12 miesięcy.

Artyści, którzy chcą zostać uwzględnieni na playlistach Fresh Finds, powinni przesłać swoje utwory do rozpatrzenia przez zespół redaktorów za pośrednictwem Spotify for Artists. To najlepszy sposób, by zaprezentować swoją muzykę.

Jak działa program?

Oto kilka przykładów korzyści oferowanych w ramach programu:

  • wcześniejszy dostęp do wybranych narzędzi i funkcji Spotify
  • odznaka Fresh Finds na profilu artysty w Spotify, sygnalizująca wyróżnienie przez redakcję
  • wydarzenia stacjonarne i online, umożliwiające nawiązywanie kontaktów oraz czerpanie wiedzy od członków zespołu Spotify i artystów, którzy wcześniej uczestniczyli w Fresh Finds
  • dostęp premium do cyfrowych narzędzi, takich jak LANDR Studio Pro i Splice Creator Plan
  • zasoby wspierające zdrowie psychiczne i dobrostan, w tym sześć miesięcy bezpłatnej terapii za pośrednictwem BetterHelp.

Więcej informacji o korzyściach, na jakie mogą liczyć artyści uczestniczący w Fresh Finds Forward, można znaleźć tutaj.

Czytaj dalej

News

Macklemore oddaje milion dolarów Palestyńczykom. Wcześniej wyrzucili go z trasy

Kolejni artyści odchodzą z trasy Eda Sheerana.

Opublikowany

 

macklemore

Macklemore po wyrzuceniu z trasy Eda Sheerana przeznaczy cały milion dolarów zarobiony na koncertach na pomoc Palestyńczykom i wezwał Roberta Krafta, by wyłożył taką samą kwotę.

Macklemore nie zamierza wycofywać się ze swojego stanowiska po głośnym rozstaniu z „Loop Tour”. Raper poinformował, że całe swoje wynagrodzenie netto z trasy, czyli milion dolarów, przekaże sześciu organizacjom wspierającym Palestyńczyków.

Macklemore oddaje cały milion

Raper opublikował obszerne oświadczenie, w którym zaznaczył, że zamieszanie wokół jego osoby nie powinno przysłaniać sytuacji Palestyńczyków.

– Po wszystkim, co wydarzyło się w ciągu ostatnich 48 godzin, chcę skierować rozmowę z powrotem tam, gdzie jej miejsce: na Palestyńczyków, którzy wciąż są zabijani, nadal żyją pod wojskową okupacją i wciąż walczą o swoją wolność. Przekażę cały milion dolarów mojego dochodu netto z „Loop Tour” Eda Sheerana sześciu organizacjom działającym bezpośrednio na rzecz Palestyńczyków – przekazał.

Na tym nie skończył. Macklemore publicznie zwrócił się również do Roberta Krafta, właściciela New England Patriots.

– Zapraszam Roberta Krafta, żeby dorównał mojej darowiźnie. Niezależnie od tego, w czym się nie zgadzamy, być może możemy zgodzić się w jednej kwestii: życie Palestyńczyków jest warte ochrony. Życie Palestyńczyka nie jest mniej wartościowe niż jakiekolwiek inne życie na tej ziemi.

Kraft odpowiedział później własną deklaracją dotyczącą pomocy humanitarnej. Według relacji medialnych zobowiązał się przeznaczyć 2 miliony dolarów po rozmowie z Edem Sheeranem.

„Nie chodzi o mnie ani o trasę”

W kolejnej części oświadczenia Macklemore podkreślił, że cała sprawa nie powinna być sprowadzana do jego konfliktu z organizatorami koncertów.

– O to zawsze w tym chodziło. Nie o mnie. Nie o trasę. Nie o nagłówki ani kontrowersje. Chodzi o prawo Palestyńczyków do wolności, godności i bezpieczeństwa w ich własnej ojczyźnie. Chcę skupić uwagę na rodzicach niosących swoje dzieci do szpitali, które nie mają podstawowych środków, żeby je leczyć, oraz na lekarzach, ratownikach medycznych, dziennikarzach i pracownikach organizacji pomocowych, którzy cały czas tam wracają. Chcę skupić uwagę na organizatorach i aktywistach, którzy zapłacili prawdziwą cenę za wspieranie Palestyny. Ryzyko, które ponoszą, jest zupełnie innego kalibru niż moje.

„Free Palestine” i koniec wspólnej trasy

Cała afera zaczęła się po występach Macklemore’a na MetLife Stadium w New Jersey. Podczas koncertu raper publicznie zabrał głos w sprawie Palestyny.

– Jednym z powodów, dla których chciałem wziąć udział w tej trasie, było to, że chciałem stanąć na scenach i stadionach w całej Ameryce i powiedzieć dwa słowa, które są bardzo bliskie mojemu sercu: wolna Palestyna.

Po tych słowach Israeli-American Council domagała się usunięcia rapera z trasy, zarzucając mu promowanie jednostronnego przekazu politycznego. Macklemore został następnie skreślony z kolejnych koncertów.

Raper twierdził, że Robert Kraft zablokował jego występ na Gillette Stadium i naciskał na właścicieli innych obiektów. Kraft potwierdził sprzeciw wobec występu Macklemore’a na swoim stadionie, wskazując na wcześniejsze działania rapera oraz zarzuty dotyczące antysemickiej retoryki i symboliki.

Kolejni artyści rezygnują z koncertów

Usunięcie Macklemore’a wywołało efekt domina. Z dalszego udziału w trasie zrezygnowali Finneas, Aaron Rowe, Lukas Graham oraz Beoga. Artyści w swoich oświadczeniach wyrażali solidarność z Macklemore’em i Palestyńczykami.

Ed Sheeran odciął się natomiast od samej decyzji o wyrzuceniu rapera. Brytyjski wokalista przekazał, że nie była to jego decyzja, lecz organizatorów trasy, a niektóre obiekty miały zagrozić odwołaniem koncertów, jeśli Macklemore pozostanie w line-upie.

Czytaj dalej

News

Vkie ogłasza nowe rzeczy i zwraca się do fanów: „Skończcie mnie wyzywać”

Od przyszłego tygodnia premiera za premierą.

Opublikowany

 

Przez

vkie

Vkie długo każe fanom czekać na nową muzykę, ale teraz zapowiada, że przez najbliższy czas będzie go słychać co tydzień.

Vkie zdecydowanie nie należy do raperów, którzy zasypują słuchaczy kolejnymi premierami. Potrafi zniknąć na dłużej i zostawić fanów bez nowych numerów, za co regularnie dostaje od nich po głowie.

Raper, który jeszcze niedawno podczas koncertu groził swoim fankom, teraz przekazał znacznie lepsze wieści. Wygląda na to, że wydawnicza posucha właśnie dobiega końca.

– Chciałem tylko powiedzieć, że od przyszłego tygodnia, co tydzień będzie wychodzić numer z moim udziałem. Chcieliście to macie i już skończcie mnie wyzywać – przekazał.

Nie wiadomo jeszcze, z kim Vkie nagrał zapowiadane numery i jak długo potrwa cotygodniowa seria.

Czytaj dalej

News

Prawnicy Diddy’ego mają dość i chcą odejść, a raper im publicznie odpowiada

„Nie pozwolę nikomu mnie wykorzystywać”.

Opublikowany

 

diddy

Kancelaria prowadząca wartą 100 mln dolarów sprawę Diddy’ego chce zrezygnować z reprezentowania rapera, wskazując na niezapłacone rachunki i całkowity rozpad komunikacji.

Sean „Diddy” Combs ma kolejny problem na głowie. Kancelaria Sher Tremonte LLP zwróciła się do federalnego sędziego o zgodę na wycofanie się z prowadzenia jego pozwu o zniesławienie na 100 mln dolarów.

Jak podaje NBC News, prawnik Michael Tremonte złożył w poniedziałek stosowne oświadczenie przed sądem federalnym w Nowym Jorku. Według niego Combs zalega kancelarii ze „znaczną kwotą” obejmującą honoraria, koszty i inne wydatki związane z prowadzeniem sprawy.

Ostatnia płatność Diddy’ego miała pokrywać pracę wykonaną jeszcze pod koniec 2025 roku. Oznaczałoby to, że zaległości ciągną się już od ponad sześciu miesięcy.

Pieniądze to jednak tylko część problemu. Tremonte twierdzi, że od ponad czterech miesięcy Combs nie jest dostępny na czas, kiedy trzeba przeprowadzić poważne rozmowy dotyczące procesu. W dokumentach sądowych sytuację określono jako „całkowity rozpad współpracy i komunikacji”.

Diddy odpowiada: „Nie pozwolę nikomu mnie wykorzystywać”

Combs przedstawia zupełnie inną wersję tej historii. Za pośrednictwem swojego rzecznika Judy Engelmayera przekazał, że to on zdecydował o zmianie prawników. Powód? Jego zdaniem kancelaria naliczała zbyt wysokie opłaty i wystawiała rachunki za działania, których wcześniej nie zatwierdził.

– Nie pozwolę nikomu mnie wykorzystywać, naliczając mi zawyżone opłaty i wystawiając rachunki, które nigdy nie zostały zatwierdzone – przekazał Combs.

Według Diddy’ego mamy więc do czynienia ze sporem biznesowym, a nie zwyczajnym unikaniem płatności. Tremonte odrzuca te zarzuty. Prawnik utrzymuje, że kancelaria chce zakończyć współpracę właśnie dlatego, że faktury pozostają niezapłacone, a kontakt z Combsem stał się mocno utrudniony.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: