News
Def Jam Recordings Poland ogłasza nowego artystę
Jego dotychczasowa twórczość zachęciła nie tylko słuchaczy, ale także media.
Na swoich social mediach wytwórnia ogłosiła nowego artystę, którego słuchacze będą mogli lepiej poznać w autorskiej audycji labelu – New x True, którą prowadzi legendarny producent Czarny HIFI. W najbliższą środę, 12 lipca, poza wywiadem ma odbyć się premiera singla Huberta. – „cotton candy”, który zapowiada nowe wydawnictwo artysty.
Kim jest nowy nabytek Def Jamu?
Hubert. – artysta młodego pokolenia pochodzący ze Szczecina. W ostatnich latach znalazł inspirację do tworzenia muzyki i wydał niezależnie trzy cyfrowe albumy: „dzieci śmieci”, „pttk” i „święty spokój”. Ten ostatni zdobył popularność m.in dzięki dokumentowaniu wędrówek przez Huberta, którym towarzyszyła jego muzyka jako soundtrack do ucieczki od miejskiego zgiełku.
Mimo dystansu do nadmiernej ekspozycji, jego niszowa aktywność na TikToku przyciągnęła uwagę wielu słuchaczy.
Podróżowanie odgrywa kluczową rolę w jego twórczości, a tripy pociągami były głównym tematem ostatniego albumu. Jego muzyka jest opisana jako hip-hopowe piosenki turystyczne, a sam Hubert przywołuje inspiracje takimi artystami jak J.Cole czy Mac Miller.
Portal newonce docenił go kilkukrotnie publikując jeden z pierwszych wywiadów z artystą, a także umieszczając album „święty spokój” w zestawieniu „TOP 10 najlepszych polskich albumów pierwszego kwartału 2023 roku.
Płyta „święty spokój” zaowocowała pierwszą trasą koncertową artysty, gdzie „sold out” stał się częścią nazwy każdego wydarzenia na facebooku.
Hubert. swoje następne wydawnictwo zapowiada pod skrzydłami Def Jam Recordings Poland. Płyta „wizuale” ma ukazać się jeszcze tego lata.
Będzie to czwarte wydawnictwo Huberta. Na krążku znajdzie się 7 utworów, dokładnie tak, jak na każdej poprzedniej. Podobno to przypadek.
„wizuale” zabiorą cię w psychodelicznego tripa nad morze, podczas którego piach nasypie się do butów, będziesz musiał uważać na latające komary, ale jeśli dobrze pójdzie, to zdążysz złapać zachód słońca. O ile nie będzie za bardzo wiać, to po zmierzchu zapłonie ognisko, które z upływem czasu może zacząć zmieniać swoje kolory.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
TwoFace & Jankes „Za mną” – poznańskie podziemie pokazuje zęby
Rap w stolicy Wielkopolski ma się dobrze.
TwoFace i Jankes061 na bicie czołowych poznańskich producentów Adasha i Eddiego Blocka serwują 100% rap w nowoczesnym wydaniu.
Mocne linijki o przeszłości, zapadający w pamięć refren, punchliny i przyspieszenia pokazują w jakiej formie jest underground stolicy Wielkopolski. „Za mną” to retrospekcje i przemyślenia opowiadane dwoma niskimi męskimi głosami, które dają ukojenie w dobie miałkich numerów.
TwoFace i Jankes reprezentują Poznań! Rap ma się tutaj dobrze.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Rick Ross blokuje film Remy Ma o policjancie, który został raperem
Fabuła filmu kojarzy się z drogą Rozaya, który był klawiszem i został gwiazdą rapu.
Rick Ross wysłał do Remy Ma pismo typu cease-and-desist, czyli wezwanie do zaprzestania naruszeń w sprawie filmu “The Biggest Boss”. Raper zarzuca bezprawne użycie jego nazwy i muzyki.
Rozay domaga się zatrzymania prac nad filmem “The Biggest Boss”. Według dokumentów, o których pisze TMZ, chodzi o wykorzystanie jego nazwy oraz muzyki bez zgody.
Sprawa zrobiła się głośna też dlatego, że wokół produkcji zaczęły krążyć plotki sugerujące udział samego Rozaya. Ten szybko uciął temat i jasno dał do zrozumienia, że nie ma z tym projektem nic wspólnego. Obóz Remy Ma próbuje tonować sytuację i podkreśla, że nie było tu złej woli.
– Remy nie była osobiście świadoma zastrzeżeń dotyczących ‘The Biggest Boss’ i traktuje sprawę poważnie. Od ponad 20 lat utrzymuje osobiste i zawodowe relacje z Rickiem Rossem i nigdy celowo nie podjęłaby działań, które mogłyby zaszkodzić jego marce lub kogokolwiek urazić – przekazał jej przedstawiciel.
Sam film ma opowiadać historię policjanta, który przejął życiorys dilera narkotykowego, a potem wszedł do rapu. Motyw od razu skojarzył się fanom z drogą, jaką przeszedł Rick Ross – od pracy w służbie więziennej do rapowego mainstreamu.
Po reakcji Rossa ekipa Remy zaczęła działać. Raperka skontaktowała się z nim bezpośrednio, a tytuł filmu zniknął już z platformy The Remy Network, gdzie miał mieć premierę.
TMZ reports that Rick Ross sent a cease & desist to Remy Ma after her network posted a movie trailer about a CO turning into rapper. How do y’all feel about this ?
— 2Cool2Blog (@2Cool2Blog) March 18, 2026
pic.twitter.com/H2SsqVjSFz
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Czarna muzyka robi 80% hajsu w UK. Miliony dla branży, problemy dla raperów
Powstał raport, który wskazuje na poważny problem w Wielkiej Brytanii.
Nowy raport UK Music pokazuje brutalną prawdę – czarna muzyka wygenerowała aż 80% przychodów brytyjskiego rynku przez ostatnie 30 lat.
80% rynku na barkach czarnej muzyki
To nie jest żadna nisza ani trend sezonowy. Raport „Black Music Means Business: Driving Economic Growth In The UK” jasno pokazuje skalę wpływu – czarna muzyka odpowiada za około 80% przychodów brytyjskiej branży muzycznej w ciągu trzech dekad. Mówimy o kwocie rzędu 24,5 miliarda funtów.
Autorzy raportu nie zawężają tego pojęcia tylko do jednego gatunku. Czarna muzyka to cały wachlarz stylów wywodzących się z kultury afrykańskiej i diaspory – od rapu, przez R&B, po inne brzmienia zakorzenione w tej tradycji.
Jak podkreślono w dokumencie, to muzyka oparta na charakterystycznej rytmice, melodyce i storytellingu, który od lat niesie doświadczenia społeczne, polityczne i kulturowe czarnych społeczności na całym świecie.
Sukces na liczbach, problem w rzeczywistości
Raport ujawnia, że aż 80% czarnych twórców i osób pracujących w branży doświadcza „utrzymujących się schematów nierówności i barier w rozwoju”. To nie są pojedyncze przypadki, tylko systemowy problem.
W raporcie zwrócono uwagę, że tylko 22% osób na wysokich stanowiskach w przemyśle muzycznym to osoby czarne lub z tzw. „globalnej większości”. Odnotowano też 20% lukę płacową.
„To zarówno sukces, jak i wezwanie do działania”
– Czarna muzyka przez dekady kształtowała brzmienie i globalny sukces brytyjskiej sceny, jednak jej rzeczywista wartość komercyjna nigdy nie była w pełni doceniona. Ten raport jasno pokazuje, że jej wkład jest niepodważalny. Dane dowodzą, że czarna muzyka jest centralnym napędem komercyjnym branży w Wielkiej Brytanii, ale jednocześnie ujawniają wyraźną lukę szans. Jeśli chcemy dalszego wzrostu i globalnej konkurencyjności, musimy inwestować w infrastrukturę, talent i liderów stojących za tym ruchem. Ten raport to zarówno celebracja, jak i wezwanie do działania – komentuje Paulette Long z UK Music.
Branża chce zmian
– Ten przełomowy raport pokazuje, jak kluczową rolę odgrywa czarna muzyka w napędzaniu rynku muzycznego w Wielkiej Brytanii. Generuje ogromny sukces ekonomiczny zarówno dla branży, jak i całej gospodarki. Chcemy, aby raport był nie tylko punktem odniesienia, ale też podstawą do realnych zmian i działań. Musimy nie tylko docenić to osiągnięcie, ale wykorzystać je, by stworzyć branżę naprawdę odzwierciedlającą różnorodność społeczeństwa – dodaje Szef UK Music, Tom Kiehl.
Raport nie kończy się tylko na diagnozie. Wskazano osiem kluczowych działań, które trzeba podjąć:
- większe finansowanie instytucjonalne
- lepszy dostęp do edukacji muzycznej
- otwarcie społeczności i przestrzeni dla nowych talentów
- zbieranie dokładniejszych danych, żeby monitorować zmiany
- bardziej uczciwe partnerstwa między branżą a twórcami
- Scena robi robotę, system musi nadążyć
Z całym raportem można zapoznać się tu: ukmusic.org
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Sentino w globalnym rankingu, ale dużo niżej od innego rapera z polskimi korzeniami
Dwa polskie akcenty na „Top Albums debut global”.
Album Sentino „Zabójstwo liryczne 5” znalazł się na 9. miejscu debiutujących albumów na świecie. Pierwsze miejsce zajął raper z polskimi korzeniami.
„Zabójstwo Liryczne 5” to projekt kończący najbardziej znaną serię Alvareza „Zabójstwo liryczne”. Projekt powstał we współpracy z Truemanem, a na płycie znalazło się 14 utworów z featuringami Diho, Popka, Kaz Bałagane oraz Konesera.
Krążek zajął 9. miejsce debiutów Spotify na świecie. Pozycja pierwsza również ma polski akcent, bo zajął ją PLK z płytą „Grand Garcon”. PLK to francuski raper z polskimi korzeniami, który w swojej twórczości często nawiązuje do kraju nad Wisłą.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Od bagażnika do stadionów. Hype na J. Cole’a eksplodował – 73 koncerty i rekord sprzedaży
Raper nie postawił jeszcze nogi na scenie, a już zaliczył poważne sold outy.
J. Cole rusza w lipcu w trasę promującą album „The Fall-Off” i już teraz notuje historyczne wyniki sprzedaży. Przedsprzedaż przekroczyła 800 tys. biletów, a tour został rozbudowany aż do 73 koncertów.
Rekord jeszcze przed pierwszym koncertem
Zanim J. Cole postawi nogę na scenie, jego nadchodząca trasa już zapisuje się w historii. Według danych Live Nation, raper sprzedał ponad 800 tysięcy wejściówek w samej przedsprzedaży. To najlepszy wynik dla hip-hopowego touru na 18 rynkach.
Popyt był tak duży, że pierwotny plan poszedł został zmieniony. Trasa została rozciągnięta z 54 do 73 dat, a do rozpiski dorzucono kolejne 19 hal, bo fani wykupili to zanim jeszcze zdążyło wystartować.
Globalny rollout „The Fall-Off”
Trasa startuje w lipcu i obejmie Amerykę Północną – na mapie są m.in. Charlotte, Miami, Tampa czy Atlanta. Potem Cole ruszy dalej – Europa, Wielka Brytania, Australia i Nowa Zelandia. Finał? Grudzień i koncert w RPA.
Polska niestety została pominięta.
Od bagażnika do stadionów
Co ciekawe, hype na „The Fall-Off” nie wziął się znikąd. Kilka tygodni wcześniej Cole zamknął nietypową akcję „Trunk Sale Tour” – jeździł po Stanach swoją starą Hondą Civic i sprzedawał płyty prosto z bagażnika.
– Dzisiaj wziąłem mojego starego Civica (z nowym silnikiem), busa koncertowego i kilka vanów. W bagażniku mam pudła z CD ‘The Fall-Off’” – komentował.
– Jako nastolatek miałem kopie albumu Fayettenam Bommuh’s, które dał mi Nervous, żebym je sprzedawał. Chodziłem po stacjach benzynowych i zaczepiałem ludzi: ‘ej, słuchasz hip-hopu??’ – tak wyglądały moje początki sprzedaży – tłumaczył.
„Chciałem to poczuć jeszcze raz”
Cała akcja była czymś więcej niż promocją. To była nostalgia i reconnect z początkiem drogi.
– Kiedy pracowałem nad tym albumem, chciałem znowu poczuć to uczucie – i właśnie to zamierzam zrobić” – tłumaczy Cole.
Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej – zamiast bagażnika są wyprzedane areny, zamiast pojedynczych CD – setki tysięcy biletów.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News2 dni temuTomb odpalił się na Szalonego i Tańculę, bo ci mają pretensje, że zapłacili za diss 20 tys. zł
-
News4 dni temuRaper Czeczen chce niemożliwego? Wskazał duet Tede i Peja na wspólną płytę
-
News2 dni temuChada nie żyje 8 lat. „Pod celą takiego żarcia nie było”
-
News2 dni temuSmutny Jędker zapozował na pożegnalnej sesji zdjęciowej WWO
-
News3 dni temuCzy Bastek przetrwał mroźną zimę? Znamy odpowiedź
-
teledysk1 dzień temuKaz Bałagane został żulem, a Słoń nie
-
News2 dni temuMaino podważa uliczną legendę 50 Centa. „Nie jesteś żadnym gangsterem”
-
News4 dni temuTede: „Wuwunio wraca do rapu. Nagraliśmy kawałek”