News
Hirek Wrona organizuje konferencję poświęconą kulturze hip-hop: Akademię Popkillerów
Raperzy opowiedzą o kulisach ich działalności.
Znany dziennikarz muzyczny, dj i aktywista Hirek Wrona przygotowuje konferencję o hip-hopie, który wspiera i promuje niezmiennie od lat 80. Jak zapowiada, będzie to pierwsze tego typu wydarzenie w Polsce. W zaplanowanej na 22 lutego Akademii Popkillerów udział mają wziąć przede wszystkim osoby aktywnie działające w środowisku: od artystów, przez managerów, po grafików czy realizatorów.
Raperzy opowiedzą o kulisach ich działalności
W wideo zapowiadającym wydarzenie, jego gospodarz (a także dyrektor programowy serwisu Popkiller.pl), Hirek Wrona zauważa, że mimo swojego dominującego charakteru, hip-hop wciąż nie doczekał się rzetelnej analizy w mediach głównego nurtu, a wiele osób nadal posługuje się stereotypami, nie rozumiejąc specyfiki tej kultury.
Tę właśnie lukę ma wypełnić Akademia Popkillerów, będąca próbą wprowadzenia nowej jakości do dyskusji o całej kulturze oraz branży, która z roku na rok stanowi większą część muzycznego rynku.To miejsce, gdzie osoby aktywnie tworzące środowisko hip-hopowe mogą spotkać się, wymieniać poglądy i wspólnie kształtować przyszłość polskiej sceny muzycznej. Do rozmowy zostali zaproszeni nie tylko specjaliści od kultury hip-hop, ale także aktywni uczestnicy całej branży.
– Chcemy opowiedzieć osobom, które nie rozumieją kultury hip-hop o tym, że to turntablism, czyli sztuka miksowania na gramofonach, breaking, graffiB i wreszcie muzyka, czyli rap. Ale najważniejsza jest wiedza i tą wiedzą będą wymieniali się ludzie, którzy tworzą rap biznes –
wyjaśnia Hirek Wrona w opublikowanym wideo zapowiadającym wydarzenie.
Dzięki temu uczestnicy Akademii Popkillerów będą mieli okazję usłyszeć o branży z pierwszej ręki, poznać kulisy tworzenia muzyki, a także zrozumieć społeczny i kulturowy kontekst, w którym powstaje.
Akademia Popkillerów dostępna online
Ze względu na ograniczoną przestrzeń, konferencja będzie miała formę zamkniętą, jednak wydarzenie zostanie w całości zarejestrowane i udostępnione na dedykowanym kanale YouTube, co pozwoli szerokiej publiczności w sposób interaktywny włączyć się w dyskusje.
Hip-hopowe nagrody Popkillery dostają merytoryczną odnogę
Akademia Popkillerów ma być także przestrzenią na merytoryczne uzupełnienie nagród branżowych – Popkillerów. W trakcie paneli dyskusyjnych głos zabierać będą bowiem m.in. członkowie Gremium przyznającego nagrody. To doskonała okazja do przedstawienia swojego
punktu widzenia oraz dogłębnego podsumowania ubiegłego roku w hip-hopie, tuż przed startem głosowań do VII gali Popkillerów, która odbędzie się już 24 kwietnia.
Zapraszamy do śledzenia informacji o Akademii Popkillerów na stronie oraz na naszych kanałach społecznościowych, w tym specjalnym profilu na Instagramie @AkademiaPopkillerow.
Hirek Wrona
Jeszcze w latach 80. grał rap w radiu, potem współtworzył pierwszą hip-hopową wytwórnię w Polsce („B.E.A.T. Records”) i wymyślił oraz organizował pierwszy duży fes`wal rapowy w kraju – Hip-Hop Opole. Znany z radia, telewizji, a przede wszystkim od ponad 30 lat z niesłabnącą pasją walczący o popularyzację dobrej muzyki.
Współpracował m.in. z Programem Trzecim Polskiego Radia, RMF FM, Radiem Plus i Radiem Jazz, założył wytwórnię muzyczną Pink Crow Records, wydając m.in. debiut Mroza. Współprowadził blok muzyczny w programie „Teleexpress” na TVP1, był współtwórcą witryny Empik.com, a także pierwszym oficjalnym DJ-em piłkarskiej reprezentacji Polski. Zasiadał w Radzie Akademii Fonograficznej ZPAV, w komisji jurorskiej wyłaniającej uczestników krajowych eliminacji do Konkursu Piosenki Eurowizji, prowadził galę nagród muzycznych “Fryderyk”.
Obecnie jest dyrektorem programowym serwisu Popkiller.pl, współpracuje z redakcją sportową Polsatu, a także ma własną audycję w Esce Rock. Działa też aktywnie jako DJ.




News
Bambo The Smuggler z komunikatem: „Nie robię muzy, jeśli nie ma z tego pieniędzy”
Raper chce być z fanami szczery.
Bambo The Smuggler jasno nakreślił swoje podejście do tworzenia muzyki. Raper przyznał, że po trzydziestce interesują go już wyłącznie projekty, które przynoszą realny zarobek.
Wygląda na to, że romantyczna wizja rapu tworzonego wyłącznie z pasji nie jest już bliska Bambo The Smugglerowi. Raper opublikował komunikat, w którym dał do zrozumienia, że dziś liczy się dla niego przede wszystkim biznesowy aspekt działalności.
– Panowie i Panie – short statement. Ja skończyłem 30 lat – nie robię muzy jeśli nie ma z tego pieniędzy. Jak myślicie, że gadanie jakiegoś bełkotu do mikrofonu na patyku jak nie ma z tego profitu sprawia mi przyjemność, to ja bym radził na zakaźny szybko się udać, bo to może być jakiś organizm obcy w miejscu mózgu. Podbijasz, żeby działać? Tylko CASH READY – napisał.
Warto przypomnieć, że kilka miesięcy temu raper zdecydował się na sprzedaż swojego katalogu muzycznego Truemanowi. Kwota transakcji nie została ujawniona.

Skolim wrzucił do sieci swoją wakacyjną rozpiskę i liczby są kosmiczne. W ciągu 92 dni ma zagrać aż 164 koncerty, a zdarzają się dni, w których melduje się na scenie nawet pięć razy.
Król Latino nie zamierza zwalniać tempa. Od czerwca do końca sierpnia Skolim będzie praktycznie non stop w trasie, przemierzając Polskę od miasta do miasta. Opublikowany przez niego harmonogram pokazuje skalę przedsięwzięcia.
Na liście znalazło się aż 164 koncerty rozpisane na 92 dni. W wielu przypadkach artysta ma zaplanowane po cztery występy jednego dnia, ale zdarzają się też prawdziwe maratony. Są daty, podczas których Skolim pojawi się na scenie aż pięć razy, odwiedzając przy tym pięć różnych miejscowości.
Sama grafika z wakacyjną trasą wygląda jak ściana wypełniona terminami. Za taką liczbą koncertów idą również ogromne pieniądze. Jeśli przyjąć najniższą publicznie ujawnioną stawkę Skolima wynoszącą 20 tysięcy złotych za występ, daje to ponad 3,2 miliona złotych przychodu za same wakacje. A wszystko wskazuje na to, że rzeczywiste wynagrodzenie za część koncertów może być znacznie wyższe.

News
Doda o stawkach za koncert: „150 tysięcy za 15 minut”
Wesela odpadają. Doda nie skusi się nawet na milion złotych.
Doda ujawniła, ile kosztuje jej krótki występ dla firm i marek. Jak zaznaczyła, nie chodzi o kameralne występy przy stolikach, ale o pełnoprawne widowiska z dużą sceną.
– Jeśli chodzi o bankiet firmowy, czyli jakieś, nie wiem, urodziny firmy, marki, to grałam takie koncerty, ale to były regularne, normalne koncerty, gdzie była wielka scena – wyznała w rozmowie z „Biznes Misja”.
Gdy prowadzący zapytał, czy nadal jest otwarta na takie propozycje, Doda od razu przeszła do finansów.
– Musi być na to ich stać. Nie gram koncertów za mniej niż 150 tysięcy za 15 minut – dodała.
Jednocześnie piosenkarka podkreśliła, że istnieją wydarzenia, na których nie pojawi się niezależnie od wysokości wynagrodzenia. Na liście są między innymi wesela, imieniny czy prywatne urodziny.
– Nie, nawet jakby miał milion, to nie gram po urodzinach ani imieninach ani weselach – stwierdziła Doda.
Pod koniec rozmowy wokalistka wyjaśniła, skąd bierze się jej podejście do pracy i wysokich honorariów.
– Ja sobie zapracowałam i zasłużyłam na to, żeby teraz móc nie grać już od 3-4 lat koncertów i grać sobie tylko 3 za 200 tysięcy i tylko 15 minut. Proszę bardzo, zrób taką samą pracę jak ja. Wymiękniesz po dwóch dniach. (…) Jak ktoś mi mówi, że mi odbiło – nie. Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz – zakończyła.
News
Wojewódzki z okazji Dnia Ojca zażartował, że jest tatą tego rapera
„Dzień Ojca” – podpisał fotografię dziennikarz.
Kuba Wojewódzki od lat słynie z dystansu i nietypowego poczucia humoru. Tym razem znany dziennikarz postanowił wykorzystać Dzień Ojca do małego żartu, w który zamieszał jednego z najpopularniejszych raperów młodego pokolenia.
Na swoim profilu opublikował wspólną fotografię z Soblem. Zdjęcie opatrzył krótkim podpisem:
– Dzień Ojca.
Choć wpis był ewidentnym żartem, komentujący zwrócili uwagę na to, że obu panów faktycznie łączy pewne podobieństwo.
Oczywiście nie ma mowy o żadnych rodzinnych powiązaniach. Kuba Wojewódzki nigdy nie został ojcem i wielokrotnie publicznie tłumaczył, że jest to świadoma decyzja. Dziennikarz podkreślał w wywiadach, że ceni swój styl życia, niezależność i wolność, dlatego nie zdecydował się na zakładanie rodziny oraz wychowywanie dzieci.

Doda postanowiła odsłonić kulisy biznesu influencerów i podała stawki za współprace reklamowe. Artystka przyznała, że za roczny kontrakt oczekuje nawet miliona złotych, a za pojedynczy post inkasuje do 150 tys. zł.
W podcaście „Biznes Misja” Doda opowiedziała o tym, jak dziś wygląda rynek współprac reklamowych i dlaczego Instagram stał się dla marek jednym z najważniejszych kanałów komunikacji.
– To zależy. Ja wiem, że to wszystko teraz bazuje na Instagramie, bo – chcąc nie chcąc – mamy gotową bazę danych i ten newsletter, w moim przypadku jest to prawie 2 miliony 300 tysięcy ludzi.
Piosenkarka nie ukrywa, że jej zasięgi mają swoją cenę. Gwiazda podała też kwoty, jakie obowiązują przy dłuższych kampaniach i pojedynczych publikacjach.
– Ja za pół roku biorę pół miliona złotych, za rok biorę milion złotych. Za posta od 100 do 150. Dla przyjaciół robię za darmo.
Mimo ogromnych pieniędzy Doda podkreśla, że nie zamierza zamieniać swojego profilu w tablicę ogłoszeń pełną sponsorowanych treści.
– Nie biorę dużo zleceń, ponieważ nie chciałabym, żeby mój Instagram był słupem reklamowym i codziennie, czy tam co dwa albo nawet trzy dni, miałabym wyskakiwać z jakąś współpracą reklamową czy postem sponsorowanym. Źle bym się z tym czuła.
-
News2 dni temuDziwne zachowanie Sokoła na koncercie w Gdańsku wywołało falę spekulacji
-
News2 dni temuPolak, który trafił na europejskie listy
-
News1 dzień temuDJ Buhh znów chce pieniędzy i chyba je dostanie
-
News4 dni temuMiasto Gdańsk na oficjalnej stronie informuje, że Edziowi grożą gangsterzy z Chicago
-
teledysk3 dni temuNowy Polak jara jak Snoop Dogg
-
News13 godzin temuJaś Kapela ocenił kontrowersyjny występ Sokoła w Gdańsku
-
News4 dni temuWspólnik Bonusa RPK ostrzega, kto może stracić na odebraniu orderu Zełeńskiemu
-
News2 dni temuWrogie przejęcie u Tedego. DJ Buhh nadaje na żywo