News
Nicki Minaj o prześladowaniach chrześcijan w Nigerii
Tło polityczne: wsparcie raperki dla Trumpa.
Nicki Minaj ponownie zabrała głos w sprawie sytuacji chrześcijan w Nigerii. Sprawa nabrała rozgłosu po zapowiedzi jej wspólnego wystąpienia z ambasadorem Mikiem Waltzem. Raperka odniosła się do komentarzy amerykańskich polityków i przypomniała, dlaczego włączyła się w temat praw człowieka.
Dyskusja ruszyła po tym, jak Mike Waltz podziękował raperce za zaangażowanie w sprawę prześladowań chrześcijan w Nigerii. Nazwał ją „nie tylko prawdopodobnie największą żeńską artystką muzyczną, ale także osobą zasadniczą, która nie zamierza milczeć wobec niesprawiedliwości”. Słowa padły w odpowiedzi na informację, że oboje mają w tym tygodniu zabrać głos w tej sprawie.
Minaj odniosła się do niego bezpośrednio: „Ambasadorze, jestem ogromnie wdzięczna za powierzenie mi takiego zadania. Nie traktuję tego jako coś oczywistego. To znaczy więcej, niż myślisz. Barbz i ja nigdy nie ustąpimy w obliczu niesprawiedliwości. Bóg dał nam wpływ. Musi być w tym większy cel”.
Informację o wspólnych wypowiedziach Minaj i Waltza jako pierwszy podał dziennikarz Eric Cortellessa. Według niego przemówienie ma odbyć się na początku tygodnia, a współpracę między artystką a politykiem zorganizował doradca Donalda Trumpa, Alex Bruesewitz, który również ma wystąpić.
Tło polityczne: wsparcie Minaj dla Trumpa
Sprawa pojawiła się tuż po tym, jak Minaj publicznie poparła Trumpa w kwestii dodania Nigerii do listy „Countries of Particular Concern”. Prezydent ogłosił na Halloween, że „chrześcijaństwo stoi tam przed egzystencjalnym zagrożeniem”, twierdząc, że „tysiące” wiernych giną z rąk „radykalnych islamistów”.
Nigeryjskie władze stanowczo zaprzeczyły tym doniesieniom, a eksperci ocenili, że Trump upraszcza wielowymiarowy konflikt, w którym kluczowe znaczenie mają czynniki polityczne, etniczne i ekonomiczne.
Ambassador, I am so grateful to be entrusted with an opportunity of this magnitude. I do not take it for granted. It means more than you know.
— Nicki Minaj (@NICKIMINAJ) November 17, 2025
The Barbz & I will never stand down in the face of injustice. We’ve been given our influence by God. There must be a bigger purpose. 🎀 https://t.co/Mdh0nBWwm1
Reakcje Minaj: apel o modlitwę i szacunek międzywyznaniowy
Po wypowiedzi Trumpa raperka podziękowała mu „z głębokim poczuciem wdzięczności”. Podkreśliła, że „żyjemy w kraju, w którym możemy swobodnie czcić Boga. Żadna grupa nie powinna być prześladowana za praktykowanie swojej religii”.
Wezwała swoich odbiorców do modlitwy za chrześcijan cierpiących na świecie, zaznaczając jednocześnie, że różnice wyznaniowe nie powinny prowadzić do nienawiści.
Po chwili odpowiedziała również jednemu z muzułmańskich fanów, przypominając, że „wiara powinna jednoczyć, a nie dzielić”, a „ekstremiści są w każdej religii”. Raperka wysłała także słowa wsparcia do swoich muzułmańskich słuchaczy.
News
Jam Master Jay z Run-DMC: Po 25 latach oskarżony przyznał się do udziału w zabójstwie
„Wiedziałem, że to, co robię, jest złe” – powiedział 52-latek.
Po ponad dwóch dekadach od śmierci Jam Master Jaya pojawia się kolejny przełom w sprawie. Jeden z podejrzanych właśnie przyznał się do udziału w morderstwie legendy Run-DMC.
Minęło niemal 25 lat od momentu, gdy Jam Master Jay został zastrzelony w swoim studiu w Queens. Teraz sprawa znowu wraca na pierwsze strony, bo jeden z zamieszanych w tę historię właśnie zdecydował się przyznać do winy.
Jay Bryant, dziś 52-letni, usłyszał zarzut morderstwa i przyznał przed sądem, że odegrał konkretną rolę w całej akcji. Według jego słów, to on pomógł innym osobom dostać się do studia, gdzie doszło do zasadzki na DJ-a.
– Wiedziałem, że zostanie użyta broń, żeby zastrzelić Jasona Mizella – powiedział przed sądem, cytowany przez NBC News. – Wiedziałem, że to, co robię, jest złe i jest przestępstwem.
Nazwisko Bryanta pojawiło się w tej sprawie dopiero w 2023 roku, kiedy został formalnie oskarżony w rozszerzonym akcie oskarżenia. Śledczy podkreślają, że jego udział wyszedł na jaw po latach dokładnego rozpracowywania sprawy.
Bryant nie wskazał, kto jeszcze brał udział w ataku, ale wiadomo, że sprawa ma więcej wątków. W 2024 roku skazani zostali Ronald Washington i Karl Jordan Jr. Sytuacja Jordana jest jednak bardziej skomplikowana, bo jego wyrok został później cofnięty. Sędzia LaShann DeArcy Hall uznała, że przedstawione przez prokuraturę motywy są zbyt słabe, by utrzymać wyrok.
– Po przeanalizowaniu akt sprawy sąd uznaje, że teorie rządu dotyczące motywu związanego z narkotykami lub użyciem broni są niedopuszczalnie spekulacyjne i stanowią jedynie przypuszczenia. Jordan spełnił wysoki próg wymagany do uniewinnienia.
Na początku miesiąca Jordan otrzymał możliwość wyjścia za kaucją w wysokości miliona dolarów, choć nadal przebywa w areszcie przez inne zarzuty narkotykowe.
– Istnieje realna szansa, panie Jordan, że może pan wyjść na wolność w najbliższym czasie – powiedziała sędzia w trakcie rozprawy. – Życzę powodzenia. I proszę trzymać się z dala od problemów.
Jego sytuacja dalej nie jest jednak zamknięta, bo prokuratura odwołała się od decyzji o uniewinnieniu w sprawie dwóch zarzutów morderstwa. W międzyczasie wyrok wobec Ronalda Washingtona pozostaje bez zmian.
Historia śmierci Jam Master Jaya to jeden z najmocniejszych i najbardziej bolesnych rozdziałów w historii hip-hopu. I wygląda na to, że mimo upływu lat, ta sprawa nadal nie powiedziała ostatniego słowa.
News
Bedoes 2115 o zmarłym tragicznie Łukaszu Litewce: „To niesprawiedliwe”
Poseł Lewicy został śmiertelnie potrącony na rowerze.
Pod koniec streamu Bedoesa i Łatwoganga padły mocne słowa o tragicznie zmarłym Łukaszu Litewce. Raper oddał mu hołd na wizji i jasno dał do zrozumienia, że cała akcja niesie też jego energię.
W trakcie całego hype’u i euforii na streamie przyszedł moment, który wyhamował wszystko do zera. Bedoes wrócił do tematu Łukasza Litewki – postaci, którą wielu kojarzy nie tylko z polityki, ale przede wszystkim z realnej pomocy ludziom i zwierzętom.
– Uważam, że to bardzo nie fair, co się stało z Łukaszem Litewką. To jest nie fair jeśli chodzi o świat. Ale jeśli on patrzy na nas z góry, a jestem pewien że patrzy, to byłby z was dumny. Byłby dumny, z ciebie Piotrek też. To jest to, co on robił całe życie. Niech to też będzie ku jego pamięci – powiedział raper.
Łukasz Litewka był społecznikiem z Sosnowca, poseł Lewicy X kadencji, gość, który latami angażował się w akcje charytatywne i walkę o prawa zwierząt. Zginął 23 kwietnia 2026 roku w tragicznym wypadku – został potrącony na rowerze.
News
North West, 13-letnia córka Kanye Westa wydaje pierwszą EP-kę
Okładka inspirowana estetyką black metalu.
North West szykuje swój pierwszy ruch na poważnie – debiutancka EP-ka „N0rth4evr” trafi do słuchaczy 1 maja. Do sieci wpadła też okładka.
North West od jakiegoś czasu buduje sobie pozycję za bitami i nie jest to żadna zabawa w rapowe dziecko celebrytów. Jej produkcje krążą już po undergroundzie i siedzą mocno w aktualnej estetyce – przesterowane, hyperpopowe klimaty, dużo autotune’u i vibe, który łapie młodsze pokolenie.
Wychowanie przy jednym z najbardziej wpływowych producentów w historii daje przewagę na starcie, ale same koneksje nie wystarczą, jeśli nie ma pomysłu. „N0rth4evr” to sześciotrackowy materiał, który ma być jej oficjalnym wejściem na scenę. Do tego dochodzi okładka inspirowana estetyką black metalu, co tylko podkreśla, że North celuje mroczny klimat i nie idzie w oczywiste rozwiązania.
Pytanie, które krąży wśród fanów, jest proste – czy będą goście? Naturalnym strzałem wydaje się Lil Novi, syn Lil Wayne’a, który już wcześniej korzystał z jej bitów i siedzi w podobnym klimacie. No i wiadomo – zawsze gdzieś w tle pojawia się opcja, że na projekcie może przewinąć się jej ojciec, co momentalnie podbiłoby zasięg całej premiery.
North West reveals the cover art for her debut EP ‘n0rth4evr’, out this Friday 🔥 pic.twitter.com/UbgT8Rje85
— Kurrco (@Kurrco) April 28, 2026
News
Waka Flocka Flame do bólu szczery: „Masturbowanie się jest obrzydliwe”
Raper ma zupełnie inne stanowisko niż Billie Eilish.
Waka Flocka Flame wywołał spore poruszenie po szczerych wypowiedziach w podcaście Shirley Ju. Raper zadeklarował, że nie ma nic wspólnego z pornografią ani masturbacją.
W trakcie rozmowy w podcaście “Shirley’s Temple” temat zszedł na rzeczy, które zwykle zostają poza mikrofonem. Gdy prowadząca przyznała, że nie przepada za pornografią, Waka momentalnie złapał wspólny język i poszedł o krok dalej.
– Ja też nie. Nie jaram się tym. Nie robię żadnego masturbowania się, żadnych takich rzeczy. Nie ma mowy. To jest dla mnie obrzydliwe – powiedział.
Rozmowa zrobiła się jeszcze bardziej bezpośrednia, kiedy pojawił się hipotetyczny scenariusz pobytu w więzieniu. Waka nie zmienił zdania i jasno określił, co ma wtedy w głowie.
– Po co mam myśleć o seksie, będąc wśród samych facetów? Myślisz, że to siedzi mi w głowie? Ja chcę stamtąd wyjść jak najszybciej – skwitował.
Raper wrócił też do tematu swojego obecnego etapu życia i tego, gdzie lokuje swoją energię. Podkreślił, że jego podejście do seksualności nie jest dla niego centralne, a priorytety leżą gdzie indziej.
– Wiem, że teraz moje życie nie kręci się wokół mnie samego, więc wszystko wygląda inaczej. Gdybym chciał tylko być raperem, może jarałbym się pornografią i nagrywał milion numerów ze wszystkimi – dodał.
Warto zaznaczyć, że temat masturbacji od lat wywołuje skrajne opinie. Z jednej strony pojawiają się głosy krytyczne, często związane z przekonaniami religijnymi czy różnymi systemami wartości. Z drugiej – wiele osób publicznych mówi o tym otwarcie i bez tabu. Jedną z nich jest Billie Eilish, która kilka lat temu jasno wyraziła swoje zdanie w wywiadzie dla Rolling Stone.
– Ludzie powinni się masturbować. Naprawdę to podkreślam, zwłaszcza jako ktoś, kto całe życie zmagał się z problemami z ciałem i jego postrzeganiem – mówiła artystka.
Wypowiedzi Waki pokazują, że nawet w świecie rapu, gdzie często dominuje hedonistyczny styl życia, nie brakuje zupełnie innych podejść.
News
Stremowany Sokół zgromadził kilkaset osób na ulicach Śródmieścia
„Ja się strasznie tego bałem”.
Nieuchronnie zbliża się moment muzycznego odejścia w cień WWO, lecz na całe szczęście dla fanów, grupa daje możliwość interakcyjnego pożegnania. Spacer po ulicach Śródmieścia, gdzie Sokół wcielił się w rolę przewodnika, zgromadził sporą grupę ludzi zainteresowanych opowieściami o starych czasach.
Czy decyzja o zakończeniu działalności WWO była przedwczesna? Przynajmniej patrząc na hajp, jaki cały czas istnieje wobec składu, można zadać takie pytanie. Tym bardziej, że trudno dostrzec jakiekolwiek zgrzyty w obrębie grupy, które z reguły prawie zawsze bywają głównym powodem rozejścia się dróg w świecie muzycznym. Pewnym fenomenem socjologicznym jest też to, że mimo upływu ponad 20 lat od wydania ostatniej płyty, WWO ciągle wzbudza duże zainteresowanie.
Swoje refleksje na temat śródmiejskiego spaceru wyjawił Sokół, który zabrał ze sobą Azora. – Słuchajcie, ja chciałem wam tylko powiedzieć: to jest strasznie stresujące, naprawdę, takie chodzenie. Ja się strasznie tego bałem. On mnie zapraszał tyle razy, ja mu zawsze odmawiałem, kłamałem, że kostkę skręciłem, że mnie łokieć boli, bo ja się boję takich sytuacji w ogóle – wyjawił założyciel Prosto.
-
News2 dni temuTVN24 w szoku. Puścili na żywo mocną wypowiedź Bedoesa 2115
-
News3 dni temuPeja i Tede pogodzeni po 17 latach – historyczny moment polskiego hip-hopu
-
News2 dni temuBedoes 2115 i Łatwogang wydali oświadczenie: „Nie przyjmujemy żadnych współprac”
-
News3 dni temuPopek zniszczył Murańskiego. „W takiej formie jest nie do zatrzymania”
-
News3 dni temuJędker ma tatuaż, przez który mógłby mieć problemy, trafiając do więzienia
-
News2 dni temuTede proponuje Peji nagranie „dissu na raka”
-
News2 dni temuBedoes 2115 zrobił tatuaż na twarzy – dotrzymał obietnicy
-
News2 dni temuŁatwogang i Bedoes zebrali ponad 250 mln zł – koniec 9-dniowego streamu