Sprawdź nas też tutaj

News

Raperka z Detroit nie żyje. Była w 14. tygodniu ciąży

Rodzina zabrała głos w sprawie morderstwa.

Opublikowany

 

siditty

Siditty, raperka z Detroit, została zastrzelona w Atlancie w nocy z 9 na 10 kwietnia.

Strzały w środku nocy

Siditty, czyli Qualeisha Barnes, została śmiertelnie postrzelona w Atlancie. Jak podaje lokalna stacja 11Alive NBC, do zdarzenia doszło około godziny 1:23 w nocy czasu lokalnego. Policja pojawiła się na miejscu po zgłoszeniu i znalazła kobietę w samochodzie – bez oznak życia, z licznymi ranami postrzałowymi.

Służby medyczne potwierdziły zgon na miejscu. Śledztwo w sprawie zabójstwa trwa, a na ten moment brak oficjalnych informacji o sprawcach czy motywie. Według doniesień, Siditty miała zostać trafiona czterema kulami w twarz.

Nie tylko rap

Siditty poza muzyką rozwijała się jako studentka pielęgniarstwa. Rodzina przekazała mediom, że była na finiszu studiów – brakowało jej zaledwie dwóch semestrów. Do tego dochodzi kolejny wstrząsający fakt – Barnes była w 14. tygodniu ciąży.

– Kochała się stroić, kochała piękno. Była na liście dziekańskiej, zostały jej jakieś dwa semestry. Była z siebie taka dumna. My też byliśmy z niej dumni – przekazał członek rodziny.

Zamordowana z powodu ciąży?

Bliscy Siditty nie mają wątpliwości, że to nie był przypadek. Według ich relacji, wszystko mogło być zaplanowane, a w sprawę może być zamieszanych więcej osób.

– Jeśli podżegasz do czegoś, co prowadzi do morderstwa, to powinieneś ponieść konsekwencje… Powinieneś też iść do więzienia – powiedział jeden z członków rodziny.

Rodzina sugeruje, że ciąża mogła mieć związek z motywem ataku, choć policja nie potwierdziła na razie tej wersji i nie ujawniła żadnych dodatkowych szczegółów.

Sidittyy w ostatnich latach nie była zbyt aktywna muzycznie. Jednym z jej najbardziej rozpoznawalnych numerów był „Get a Check” z Peezym.

 

News

Drake skończył 40 lat. Dla rapera zagrali Backstreet Boys

Na imprezie rozdawano milion dolarów i torebki Chanel.

Opublikowany

 

drake

Drake urządził w Nowym Jorku imprezę na 400 osób, podczas której wystąpili Backstreet Boys, rozdawano luksusowe torebki i można było wygrać nawet milion dolarów.

W piątek 23 października kanadyjski raper świętował 40. urodziny w ekskluzywnym Casa Cipriani na Manhattanie. Na miejscu pojawiło się około 400 przyjaciół i członków rodziny artysty, a organizatorzy przygotowali atrakcje, których próżno szukać na zwykłych urodzinach.

Największą niespodzianką wieczoru był występ Backstreet Boys. Legendarny boysband pojawił się na scenie i zaprosił jubilata do wspólnego wykonania swojego hitu z 1999 roku – „I Want It That Way”.

Nie był to pierwszy raz, kiedy Drake śpiewał z amerykańską grupą. W 2022 roku dołączył do Backstreet Boys podczas koncertu w Toronto w ramach trasy DNA Tour. Nazwał wtedy „I Want It That Way” „jedną z najlepszych piosenek wszech czasów”. Przy okazji wspominał, jak jedna z dziewczyn zaprosiła go do tańca właśnie przy tym numerze.

Na nowojorskiej imprezie nie oszczędzano na niczym. Goście otrzymywali luksusowe torebki marek Chanel i Hermès, a podczas specjalnego teleturnieju rozdawano nagrody pieniężne sięgające nawet miliona dolarów.

– Dzisiejszy wieczór nie jest o trasie koncertowej, premierze albumu ani o masie teledysków, które nakręciliśmy. Chodzi o to, że żyjemy i że nadal jesteśmy przy życiu – powiedział raper.

Do urodzinowych prezentów doszły także kolejne osiągnięcia muzyczne. 23 października amerykańska organizacja RIAA przyznała Drake’owi 30 nowych certyfikatów. Tym samym Kanadyjczyk został pierwszym artystą w historii, który przekroczył 350 milionów certyfikowanych jednostek sprzedaży w USA.

Na jego koncie znalazło się również rekordowe 18 diamentowych wyróżnień, a wydany pięć miesięcy wcześniej „Iceman” uzyskał status platynowej płyty.

Czytaj dalej

News

Kronkel Dom o mafii w niemieckim rapie. „Chcieli ode mnie haracz. Najpierw 20%, potem 40%”

„Miałem kosę z największym klanem arabskim w Niemczech”.

Opublikowany

 

kronkel dom kuzyni

Kronkel Dom ujawnił kulisy niemieckiej sceny rapowej, opowiadając o haraczach, arabskich klanach, brutalnych pobiciach i konflikcie z gangsterami.

Niemiecki rap pod kontrolą mafii?

W podcaście Capcore, prowadzonym przez Dzikiego i Nafasa, gościł Kronkel Dom. Raper opowiedział o ciemnej stronie niemieckiego rap-biznesu, w którym – jak twierdzi – wielkie pieniądze, uliczni artyści i zorganizowana przestępczość od lat idą ze sobą w parze.

Według Kronkela 100% ulicznych graczy w Niemczech ma powiązania z potężnymi arabskimi klanami lub Hells Angels. Raper przedstawił mechanizm, w którym gangsterzy najpierw pomagają młodym wykonawcom, udostępniając im luksusowe samochody do teledysków i zapewniając kontakty. Kiedy jednak artysta zaczyna zarabiać poważne pieniądze, pojawia się żądanie procentu od jego dochodów.

„Chcieli ode mnie haracz. Najpierw 20%, potem 40%”

Kronkel przekonuje, że sam znalazł się na celowniku jednego z największych arabskich klanów w Niemczech. Gangsterzy mieli zażądać od niego najpierw 20%, a później aż 40% zarobków. Raper nie zgodził się na takie warunki, co miało rozpocząć wieloletni konflikt.

– Miałem kosę z największym klanem arabskim w Niemczech. Chcieli ode mnie haracz. Najpierw 20%, potem 40%. Powiem wprost, w Niemczech jest tak: jeśli jesteś w jakikolwiek sposób związany z ulicą, czy coś kiedyś robiłeś na tej ulicy, czy nawijasz tylko o tej ulicy – automatycznie mordo masz już przyklejonego kogoś do nogi.

Brutalne pobicie i dwa tygodnie w szpitalu

Raper przywołał również historię z 2016 roku, kiedy jego numer „Kokaina” zdobył ogromną popularność. Wraz z sukcesem miały pojawić się problemy z ludźmi kontrolującymi uliczny biznes.

– U mnie było to tak, że w 2016 roku napisałem numer „Kokaina”, wyj*bało to na całą Europę, wszystkie rekordy to pobiło. I się zaczęło. W Dortmundzie masz 3 wielkie klany arabskie i mamy „Hells Angels”. I zawsze ktoś kogoś trzyma, do kogoś musisz iść. I „Miami” był wtedy taki głupi, że on nie potrafił powiedzieć „nie” i ze wszystkimi się zaklepał. Doszło do takiej sytuacji, że byliśmy w studio i dzwoni telefon do Yacine’a właśnie, że taki piłkarz z Borussi, Emre Mohr, zaprasza cię do domu, żebyś się z nim poznał, w PlayStation pograł itd. I pojechał ze swoim bratem na te spotkanie, wychodzą z fury, idą przez ulicę a tam trzy fury na nich. Jedna ich potrąciła. Wyskoczyli i zaczęli ich napi*rdalać. Ponad 2 tygodnie w szpitalu leżał. Srogo dostał. I to się jeszcze na tym długo nie skończyło.

Relacja rapera przedstawia niemiecką scenę uliczną jako środowisko, w którym za odmowę płacenia haraczu można zapłacić utratą kontraktów, koncertów, a nawet zdrowia.

Czytaj dalej

News

Szpaku zamienia się w wilka. Ukryty przekaz na Red Bull 64 Bars w sprawie albumu „Polska Muzyka”

Dopiero po odwróceniu nagrania słychać jego słowa.

Opublikowany

 

szpaku wilk

Szpaku zafundował fanom mroczne widowisko w krakowskiej Tauron Arenie, a podczas występu przemycił tajemniczy komunikat, który można rozszyfrować dopiero po odwróceniu nagrania.

Przemiana Szpaka w wilka

Sobotni koncert Szpaka na Red Bull 64 Bars był czymś więcej niż zwykłym występem. Młody Simba postawił na horrorowy klimat, przemianę w wilka i zagadkową wiadomość, która ma związek z nadchodzącym albumem „Polska Muzyka”.

Na samym początku Szpaku przeszedł symboliczną przemianę w wilka, a następnie spośród stojących za nim kobiet ubranych na biało wybrał jedną i ją ugryzł. Chwilę później kobieta zaczęła poruszać się na rękach w przerażający sposób, podobnie jak w filmie „The Ring”.

Szpaku zostawił ukrytą wiadomość. Trzeba odwrócić nagranie

Podczas występu raper wypowiedział słowa od tyłu. Dopiero po odwróceniu nagrania można było usłyszeć, co tak naprawdę powiedział:

– Droga opisana jest czerwonymi znakami.

Szpaku ponownie bawi się z fanami w zagadki, ale wszystko wskazuje na to, że zapowiadany album „Polska Muzyka” jest coraz bliżej.

Czytaj dalej

News

Sentino i TPS zakończyli wieloletni konflikt. Historyczne spotkanie w Radomiu

Jest wspólne zdjęcie!

Opublikowany

 

sentino tps pogodzeni

Sentino i TPS oficjalnie zakończyli wieloletnią kosę, spotykając się 24 października na gali Babilon MMA w Radomiu.

Sentino i TPS razem w Radomiu

Jeszcze kilka lat temu jechali po sobie bez żadnych hamulców, nagrywali dissy i rzucali mocnymi oskarżeniami. Dzisiaj pozują razem do zdjęcia. Sentino i TPS zakopali topór wojenny, a do ich pojednania doszło w Radomiu, czyli na terenie tego drugiego.

24 października Sentino pojawił się na gali Babilon MMA jako gwiazda muzyczna wydarzenia. To właśnie tam doszło do spotkania z TPS-em, z którym Alvarez przez kilka lat pozostawał w ostrym konflikcie.

Wspólne zdjęcie obu raperów opublikował Blaze, booker Sentino, podpisując je krótko:

– Legendarne spotkanie w Radomiu – napisał.

Sentino i TPS pogodzeni w Radomiu

Co ciekawe, sam TPS również dał do zrozumienia, że między nim a Sentino nie ma już złej krwi. Na swoim Instastories udostępnił fragment występu Alvareza w oktagonie.

TPS opublikował nagranie z Sentino i go oznaczył

Jeszcze niedawno taki obrazek byłby trudny do wyobrażenia. Teraz fani mogą już tylko liczyć, że za pojednaniem pójdzie wspólny numer.

Sentino kontra TPS. Od wyzwisk po diss „Headshot”

Historia konfliktu sięga 2021 roku, kiedy Sentino prowadził otwarte wojny z kolejnymi przedstawicielami sceny. Jednym z jego przeciwników został TPS, który na wyzwiska odpowiedział kawałkiem „Headshot” z udziałem Intruza.

Wszystko zaczęło się od ostrych wypowiedzi Sentino, który wyśmiewał wygląd radomskiego rapera, jego pozycję na scenie i uliczne kontakty.

– Raperzy pokroju jakiegoś TPS zaczynają się na mój temat wypowiadać, to mogę powiedzieć wprost. K*rwo, wyglądasz jak j*bany Harry Potter, wyglądasz k*rwa jak jakiś uczeń elitarnej szkoły brytyjskiej, gdzieś k*rwa na polu golfowym. Czego ty myślisz ode mnie móc chcieć? Ja Jestem w innej lidze k*rwa i wagowej i muzycznej i ulicznej i zarobkowej – mówił Tatuażyk.

Na tym Sentino nie skończył. W kolejnej wypowiedzi uderzył w środowisko TPS-a i przekonywał, że sam obraca się w zupełnie innych kręgach.

– K*rwa, w tych wiatrowych kurteczkach w tych kaptureczkach liżesz d*pę jakiś typom, co k*rwa mają jakieś komisy, kantory, lombardy, jakimiś k*rwa pseudo mocnym ludziom. Ja się zupełnie na innym poziomie poruszam. Ja przez Farida poznałem Fat Joe. Znam ludzi na całym świecie, znam ludzi na skalę światową. Jeszcze pi*rdolenie o jakimś mefedronie, ty k*rwo jbana nie ma żadnego mefedronu, tutaj jest 0.9.Tutaj jest czysty koks. Mój jeden t-shirt kosztuje więcej niż cała twoja szafa – kontynuował.

TPS nazwał Sentino konfidentem

Radomski raper w odpowiedzi zaatakował Sentino, zarzucając mu współpracę z organami ścigania.

– Cweltino prujdupo, się odkleiło od mefki, daj spokój. J*bać cię konfidencie, wstydź się – mówił na nagraniu szef TiW Music.

Było to poważne oskarżenie, na które Sentino zareagował żądaniem przedstawienia dowodów.

– Pokaż białka lamusie na liścia.

Chwilę później dorzucił kolejną wypowiedź, tym razem zawierającą groźby pod adresem TPS-a.

– Taki piękny ślimaczek TPS, masz czas do 24:00, żeby pokazać białka, albo po 24:00 będą Cię k*rwa gonić skurwysynu. Będziesz uciekał z tymi okularami z Harrego Pottera.

TPS cofnął zakaz wjazdu Sentino do Radomia

Pierwszy wyraźny sygnał poprawy relacji pojawił się na początku 2026 roku. TPS ogłosił wówczas, że cofa wcześniej nałożony na Sentino zakaz wjazdu do Radomia. Alvarez podziękował mu za tę decyzję.

Teraz, kilka miesięcy później, raperzy spotkali się twarzą w twarz i oficjalnie zakończyli konflikt.

TPS vs Sentino – geneza konfliktu

  1. Sentino do TPS-a: „K*rwo, wyglądasz jak j*bany Harry Potter”
  2. TPS nazywa Sentino „konfidentem”
  3. TPS twierdzi, że Sentino jest konfidentem – raper odpowiada
  4. Ultimatum dla TPS-a od Sentino: „Będziesz uciekał”

Czytaj dalej

News

Raper zamordował ciężarną dziewczynę. Napisał do sędziego, że chce karę śmierci

„Nie mam z tym problemu”.

Opublikowany

 

Ace NH

Amerykański raper Ace NH został skazany za zabójstwo ciężarnej dziewczyny i jej nienarodzonego dziecka. 28-latek nie chce walczyć o łagodniejszy wyrok i sam zwrócił się do sędziego o wymierzenie mu kary śmierci.

Raper chce, żeby sąd skazał go na śmierć

Billy Adams III, znany na rapowej scenie jako Ace NH, może zakończyć życie w celi śmierci. 28-letni artysta z Florydy został we wrześniu uznany za winnego zabójstwa 22-letniej Alany Sims oraz jej nienarodzonego dziecka. Kobieta była w piątym miesiącu ciąży, kiedy w styczniu 2023 roku została zastrzelona.

Teraz sprawa przybrała zaskakujący obrót. Jak informuje WTSP, raper napisał odręczny list do sędziego Marka Wolfe’a, w którym poprosił o uwzględnienie rekomendacji ławy przysięgłych dotyczącej kary śmierci.

– Nie mam problemu z karą śmierci – napisał Adams.

List miał trafić do akt sądowych 12 października. Muzyk zaznaczył również, że nie chce, aby jego adwokaci przedstawiali podczas rozprawy argumenty i dowody przemawiające za złagodzeniem kary.

Zabił ciężarną dziewczynę, bo nie chciała usunąć ciąży

Według prokuratury motyw zbrodni był wyjątkowo brutalny. Adams miał zamordować swoją dziewczynę, ponieważ ta odmówiła przerwania ciąży.

Raper był przekonany, że jest ojcem dziecka. Późniejsze badania wykazały jednak, że biologicznym ojcem był ktoś inny.

Ława przysięgłych uznała Adamsa za winnego morderstwa pierwszego stopnia oraz spowodowania śmierci nienarodzonego dziecka poprzez zranienie matki.

Co ciekawe, przysięgli wydali dwie różne rekomendacje dotyczące wymiaru kary. Za zabójstwo Alany Sims opowiedzieli się za dożywociem bez możliwości warunkowego zwolnienia. Natomiast w przypadku śmierci jej nienarodzonego dziecka stosunkiem głosów 8 do 4 zarekomendowali karę śmierci.

Ostateczna decyzja należy do sędziego Marka Wolfe’a. Może on skazać rapera na śmierć lub dożywotnie pozbawienie wolności. Rozprawę dotyczącą wymiaru kary zaplanowano na 1 grudnia.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: