News
Zbiórka dla Karramby przekroczyła cel. Fani wpłacili ogromną kwotę
Ponad 1800 osób ruszyło mu z pomocą.
53-letni Karramba walczy o powrót do zdrowia, a jego fani pokazali ogromne wsparcie, wpłacając na leczenie ponad 78 tysięcy złotych.
Krakowski weteran przechodzi jeden z najtrudniejszych okresów w swoim życiu. Poważne problemy zdrowotne sprawiły, że Karramba nie jest w stanie normalnie funkcjonować ani zarabiać. Raper potrzebuje kosztownej rehabilitacji, dlatego jakiś czas temu zwrócił się do fanów z prośbą o pomoc finansową.
Cel zbiórki wynosił 50 tysięcy złotych, ale słuchacze przebili tę kwotę z dużą nawiązką. Na koncie zbiórki znalazło się już 78 318 złotych, a pieniądze wpłaciły 1864 osoby. To ponad 28 tysięcy złotych więcej, niż zakładano.

– Jedyną realną szansą na to, bym znów mógł normalnie żyć i chodzić, jest prywatny pobyt w szpitalu rehabilitacyjnym. Przez stan zdrowia nie zarabiam, a moje oszczędności dawno się skończyły – wyjaśniał Karramba.
Pozostaje trzymać kciuki, żeby zebrane pieniądze pozwoliły Karrambie przejść niezbędną rehabilitację i odzyskać sprawność.
News
Pamiętacie Aro i „Ken i Barbi”? Ten numer znów wykręca liczby
Beef z Trzecim Wymiarem i kultowy numer. Aro znów przypomina o sobie.
Wałbrzyski raper Aro, znany z beefu z Trzecim Wymiarem, zaliczył milion wyświetleń pod swoim kultowym numerem „Ken i Barbi”.
Starsi słuchacze polskiego rapu doskonale pamiętają Aro. Wałbrzyski MC, który przed laty zasłynął konfliktem z Trzecim Wymiarem (beef zakończony w 2025 roku), zostawił po sobie kawałek, który do dziś siedzi w głowach wielu fanów. Mowa oczywiście o „Ken i Barbi”, który po latach ponownie pojawił się oficjalnie na YouTube.
Numer pochodzi z albumu „Cogonieznajom”, wydanego w 2003 roku nakładem S.P. Records. To właśnie ten utwór stał się najbardziej rozpoznawalnym kawałkiem Aro i jednym z tych rapowych klasyków, które starsze pokolenie słuchaczy zna niemal na pamięć.
11 miesięcy temu S.P. Records wrzuciło „Ken i Barbi” na swój kanał YouTube. Efekt? Ponad milion wyświetleń w niecały rok. Jak na ponad 20-letni numer rapera, który od dawna jest poza sceną, to naprawdę solidny wynik.
Co ciekawe, do kilak lat temu w sprzedaży ponownie pojawił się również album „Cogonieznajom”. Było to zaskoczeniem nawet dla samego autora.

News
Kazik Klimat Kartel przyhajpował markę Wilka i Bilona
Czy mamy się doszukiwać drugiego dna i bliższej współpracy?
Scena rapowa ulega nieustannym przemianom i przetasowaniom. Jednym z takich przykładów jest prześcignięcie frontmanów Hemp Gru przez Kazika Klimat Kartela pod względem zbierania liczby lajków na Instagramie, co jest jakimś wyznacznikiem popularności w dzisiejszych czasach. Bilon i Wilku mogą być natomiast zadowoleni z medialnej akcji, którą zafundował im toruński offbeatowiec.
Czy Kazik Klimat Kartel jest przymierzany do dołączenia do Diil Gangu i jego ksywka będzie niedługo wymieniana koło Jongmena czy Hudego HZD, czy jednak to tylko luźny hołd złożony weteranom? Kazik nakręcił sceny najnowszego teledysku na tle służewieckiego muralu z logiem marki stworzonej przez Bilona i Wilka, czym mógł obudzić domysły i spekulacje części słuchaczy. Czy jest przestrzeń, żeby się tu doszukiwać drugiego dna i bliższej współpracy?
Drugie pytanie, jakie się nasuwa przy okazji, brzmi: czy Diil Gang mógłby skorzystać wizerunkowo na popularności Kazika? Fakty są takie, że Bilon i Wilku mogą co najwyżej pomarzyć o takim feedbacku na Insta, jaki ma aktualnie Kazik, przynajmniej pod względem liczby polubień postów. Torunianin na pewno pasuje tam ideologicznie, o czym świadczy jego publiczne nastawienie wobec kapusi i służby więziennej.
News
Eminem komentuje dogranie się do Kida Rocka, za co fani są na niego wściekli
Ich wspólny numer trafił do sieci.
Eminem pojawił się na nowej płycie Kid Rocka, zagorzałego zwolennika Donalda Trumpa. Współpraca wywołała kontrowersje wśród fanów rapera z Detroit, ale Slim Shady nie zamierza zrywać wieloletniej przyjaźni z powodu polityki.
17 października Kid Rock wypuścił swój dwunasty album „Halfway to Jesus”, na którym znalazł się numer „Heal My Faith” z gościnnym udziałem Eminema. Dla części słuchaczy Marshalla ta współpraca jest trudna do przełknięcia. Wszystko przez polityczne poglądy Kid Rocka, który od lat otwarcie wspiera Donalda Trumpa.
Eminem wielokrotnie krytykował Trumpa, dlatego informacja o wspólnym kawałku z jego zwolennikiem wywołała spore zamieszanie. Raper postanowił jednak jasno wyjaśnić, dlaczego zdecydował się na ten featuring.
– Nie chodzi o wybieranie stron, tylko o tworzenie muzyki z moim starym przyjacielem. Modlę się za nas wszystkich – napisał Eminem w mediach społecznościowych, udostępniając wspólny numer.
Lil Wayne zastąpił Eminema w innym kawałku
Co ciekawe, początkowo Eminem miał pojawić się w utworze „7 Sins”. Kilka dni przed premierą albumu Kid Rock poinformował jednak, że miejsce rapera z Detroit zajmie Lil Wayne.
Nie oznaczało to całkowitego usunięcia Eminema z projektu. Kid Rock potwierdził, że jego wieloletni znajomy nadal będzie gościem na płycie, tyle że w numerze „Heal My Faith”.
Relacja obu muzyków sięga jeszcze lat 90. W 1998 roku Eminem pojawił się w kawałku „F*ck Off” z czwartego albumu Kid Rocka „Devil Without a Cause”.
W nowym numerze Slim Shady wraca wspomnieniami do czasów, kiedy dopiero próbował przebić się na scenie. Przywołuje imprezę promującą „The Slim Shady EP” w klubie Viper Room, na którą przyszedł Kid Rock.
Kid Rock doskonale zdaje sobie sprawę, że ich polityczne przekonania mocno się różnią. Nie widzi jednak powodu, dla którego miałoby to przekreślać wieloletnią znajomość. We wstępie do albumu „Halfway to Jesus” odniósł się bezpośrednio do udziału Eminema.
– Jestem dumny z gości, którzy do mnie dołączyli, szczególnie z mojego starego przyjaciela Eminema. Jego zwrotka porusza coś, o czym rozmawialiśmy i co naprawdę powinno zostać usłyszane: różnimy się politycznie i w innych kwestiach, ale mimo tego wszystkiego pozostaliśmy przyjaciółmi – przekazał Kid Rock.
Choć część fanów Eminema krytykuje jego decyzję, sam raper nie zamierza traktować muzycznych współprac jako deklaracji politycznych.
News
Rick Ross wykorzystał udział w reklamie, żeby trollować 50 Centa
Rozay wyśmiewa Fiftiego przy okazji płatnej współpracy.
Rick Ross ponownie uderza w 50 Centa, tym razem wyśmiewając jego filmowe ambicje i sugerując, że szef G-Unit ma problemy finansowe.
Konflikt Ricka Rossa i 50 Centa ciągnie się od lat i nic nie wskazuje na to, żeby którykolwiek z raperów zamierzał go zakończyć. Rozay znalazł właśnie kolejny sposób na wbicie szpili swojemu odwiecznemu rywalowi. Co ciekawe, wykorzystał do tego reklamę firmy zajmującej się finansami.
Rick Ross kpi z finansów 50 Centa
Rick Ross nawiązał współpracę ze SmartCredit.com, platformą oferującą narzędzia do zarządzania finansami i kontroli zdolności kredytowej. Zamiast ograniczyć się do standardowej reklamy, postanowił wykorzystać okazję do publicznego wyśmiania Curtisa Jacksona.
Na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych zasugerował, że 50 Cent może potrzebować finansowego wsparcia przy realizacji swojego projektu G-Unit Studios w Shreveport w Luizjanie.
– Nadszedł czas, żebym zachował się jak dojrzalszy człowiek. Rozumiem trudne chwile, przez które może przechodzić Curtis Jackson, znany wam jako 50 Cent. Chciałbym powiedzieć, że potrafię sobie wyobrazić, przez co przechodzisz, ale tak naprawdę nie potrafię. Twoje pomysły, twoje koncepcje, które zacząłeś realizować w Shreveport… Być może natrafiłeś na pewne problemy finansowe. Ale mam dla ciebie rozwiązanie, Curtis Jackson: SmartCredit.com. To dokładnie to, czego potrzebujesz, Curtis Jackson – powiedział Rick Ross.
„Widziałem te grafiki AI. Wyglądały niesamowicie”
Na tym jednak nie skończył. Ross zaczął szydzić z wizualizacji studia filmowego 50 Centa, sugerując, że ambitne plany rapera istnieją na razie głównie na obrazkach wygenerowanych przez sztuczną inteligencję.
– Mógłbyś dokończyć budowę wielkiego G-Unit Studios. Widziałem te grafiki AI i wyglądały niesamowicie. Chciałbym wiedzieć, kto ci je zrobił. I naprawdę chciałbym zobaczyć, jak realizujesz swoje marzenia. Jaki brat nie chciałby zobaczyć, jak drugi brat realizuje swoje pomysły, marzenia i pasje? Byłeś statystą w wielu różnych serialach. Wyobraź sobie, że masz własne studio, tak jak Tyler Perry. Nie masz gotówki? Mogę ci pomóc już teraz. SmartCredit.com. Żeby zrealizować ten projekt z grafiki AI, którą opublikowałeś. Żeby zbudować własne studio – kontynuował.
Ross ubrał całą wypowiedź w pozorną troskę o swojego rywala, ale przekaz jest chyba czytelny.
News
RZA wpadł w panikę, gdy dowiedział się, komu sprzedano album Wu-Tang Clanu. „Możemy się z tego wycofać?”
RZA zdradza kulisy transakcji za miliony.
RZA wrócił do kontrowersyjnej sprzedaży jedynego egzemplarza albumu Wu-Tang Clanu „Once Upon A Time In Shaolin”. Przyznał, że gdy odkrył, kim jest Martin Shkreli, chciał natychmiast wycofać się z transakcji.
Historia „Once Upon A Time In Shaolin” to jeden z najbardziej szalonych rozdziałów w dziejach hip-hopu. Wu-Tang Clan stworzył album, który powstał tylko w jednym egzemplarzu, a w 2015 roku trafił on w ręce Martina Shkreliego. Kontrowersyjny biznesmen zapłacił za niego około 2 milionów dolarów.
Problem w tym, że Shkreli szybko stał się jedną z najbardziej znienawidzonych postaci w Stanach Zjednoczonych. Wszystko przez gigantyczną podwyżkę ceny leku Daraprim, stosowanego w leczeniu zakażeń pasożytniczych. Jego cena wzrosła o ponad 5000 procent.
RZA w rozmowie z magazynem „PEOPLE” przyznał, że początkowo był dumny z transakcji. Widział w Shkrelim człowieka, który sam dorobił się fortuny. Dopiero później dotarło do niego, z kim Wu-Tang Clan zrobił interes.

– Trzeba to zaakceptować. Nawet jeśli jest to coś negatywnego, trzeba to zaakceptować. Bo wiecie co? Może od początku było w tym coś negatywnego… Umowa z Martinem została zawarta, zanim okrzyknięto go najgorszym człowiekiem w Ameryce. Najbardziej szalone było dla mnie to, że kiedy poznałem Martina, opowiadał mi swoją historię jako albańskiego imigranta. Wydaje mi się, że jego ojciec był dozorcą… Mówię do żony: „Yo, czekaj, to ten sk*rwiel, który kupuje album”. Wpadłem w panikę. Zapytałem: „Możemy się z tego wycofać?”. Usłyszałem: „Nie, już podpisałeś kontrakt” – wspomina RZA.
Wu-Tang Clan i biznesmen, który stał się symbolem chciwości
RZA nie ukrywa, że cała sytuacja była dla niego ogromnym zaskoczeniem. Kiedy podpisywano dokumenty, skandal związany z działalnością farmaceutyczną Shkreliego nie był jeszcze publicznie znany.
Lider Wu-Tang Clanu określił późniejsze zachowanie biznesmena jako zagrywki w stylu Lexa Luthora, czyli jednego z najbardziej znanych przeciwników Supermana. Jednocześnie zaznaczył, że nie zamierza pozwolić, aby postać Shkreliego całkowicie zdominowała historię wyjątkowego wydawnictwa. Dla niego znacznie ważniejsza pozostaje artystyczna wizja stojąca za projektem oraz droga, jaką przeszedł Cilvaringz, producent odpowiedzialny za powstanie krążka.
RZA ujawnił również, że to jego matka przekonała go, aby dał młodemu producentowi szansę.
– Nie ma tego w dokumencie, ale to moja matka namawiała mnie, żebym dał mu szansę. Powiedziała: „Nie, daj temu dzieciakowi szansę”. I oczywiście posłuchałem jej rady – przyznał.
Najbardziej tajemniczy album w historii rapu
Historia „Once Upon A Time In Shaolin” ponownie znalazła się na tapecie za sprawą dokumentu Netflixa „The Disciple: A Wu-Tang Fable”, poświęconego Cilvaringzowi i jego niezwykłej drodze do współpracy z legendarną ekipą.
Co ciekawe, Method Man dopiero niedawno miał okazję po raz pierwszy usłyszeć ten owiany tajemnicą materiał.
Sam Shkreli ostatecznie stracił album po skazaniu za oszustwa związane z papierami wartościowymi. Krążek został przejęty przez amerykański Departament Sprawiedliwości, a następnie trafił do kolektywu PleasrDAO.
Nowi właściciele rozpoczęli działania umożliwiające fanom stopniowe poznawanie fragmentów materiału. Na pełną komercyjną premierę trzeba jednak jeszcze długo poczekać. Zgodnie z ograniczeniami dotyczącymi wydawnictwa album nie może zostać wprowadzony do tradycyjnej sprzedaży przed 2103 rokiem.
-
News2 dni temuCały album Sentino przejęty przez hakerów i zleakowany
-
News1 dzień temuBonus wyjawił, jaki wyrok by dostał za siłowe rozwiązanie problemu z Grande
-
teledysk2 dni temuTen Typ Mes wraca do gry? „Mogę gotować solo już, jak Jessie Pinkman”
-
News2 dni temuAlberto uderza w Skolima: „Nikt nie kupował wyświetleń”. Raper podważa jego sukces
-
News3 dni temuEminem kończy 54 lata. Dziadek rapu, który wciąż jest GOAT-em
-
News3 dni temuBambi odcina kupony od Quebonafide? Odgrzewa stary kotlet
-
teledysk3 dni temuTPS wraca z surową uliczną nawijką. Zero refrenów i cenzury
-
News2 dni temuAlberto 6 razy na deskach. Narożnik rapera poddał walkę (wideo)