News
KANYE WEST KOŃCZY KARIERĘ MUZYCZNĄ?
Raper z Chicago wkrótce zakończy swoją przygodę z muzyką?
Kanye przymierza się obecnie do wydania swojego siódmego albumu. Kilka tygodni temu w sieci ukazała się tracklista krążka, która była jednak fałszywa. Data jego premiery wciąż pozostaje nieznana. Okazuje się, że może to być ostatnia płyta w karierze rapera. Możliwe, że w ogóle nie ujrzy ona światła dziennego. Portal Page Six donosi, że West chce zakończyć karierę w branży muzycznej i chce całkowicie poświęcić się projektowaniu odzieży.
– Po kolejnej kolaboracji z Paulem McCartneyem, on chce wycofać się z branży i chce skupić się na modzie, na odzieży. Ye za podpisanie kontraktu z Adidasem otrzymał 15 milionów dolarów, ale premiera jego linii odzieżowej była już przekładana czterokrotnie, bo on wciąż nie miał czasu na dopracowanie projektów – zdradził anonimowy rozmówca w rozmowie z popularnym serwisem. Reprezentant Chicago ma już na swoim koncie współpracę z markami takimi jak Nike, Louis Vuitton, BAPE czy Giuseppe Zanotti. Ostatnio związał się własnie z firmą Adidas.
Czy West rzeczywiście zrezygnuje całkowicie z tworzenia muzyki? Czas pokaże. Na razie jednego możemy być niemal pewni: Ye w roku 2015 ponownie ruszy w trasę koncertową. Roc Nation potwierdziło to w jednym z postów na Twitterze. Ponadto w tweecie został umieszczony link do aukcji, na której można wygrać dwa bilety VIP na dowolny koncert rapera, spotkanie z nim przed występem, parę zaprojektowanego przez niego obuwia oraz szereg innych pamiątek. Wziąć w niej udział mogą jednak tylko nieliczni, bo cena wywoławcza za ten pakiet atrakcji to… 15 tysięcy dolarów. Całkowity dochód z aukcji zostanie przekazany na cele charytatywne.
News
Bambo The Smuggler z komunikatem: „Nie robię muzy, jeśli nie ma z tego pieniędzy”
Raper chce być z fanami szczery.
Bambo The Smuggler jasno nakreślił swoje podejście do tworzenia muzyki. Raper przyznał, że po trzydziestce interesują go już wyłącznie projekty, które przynoszą realny zarobek.
Wygląda na to, że romantyczna wizja rapu tworzonego wyłącznie z pasji nie jest już bliska Bambo The Smugglerowi. Raper opublikował komunikat, w którym dał do zrozumienia, że dziś liczy się dla niego przede wszystkim biznesowy aspekt działalności.
– Panowie i Panie – short statement. Ja skończyłem 30 lat – nie robię muzy jeśli nie ma z tego pieniędzy. Jak myślicie, że gadanie jakiegoś bełkotu do mikrofonu na patyku jak nie ma z tego profitu sprawia mi przyjemność, to ja bym radził na zakaźny szybko się udać, bo to może być jakiś organizm obcy w miejscu mózgu. Podbijasz, żeby działać? Tylko CASH READY – napisał.
Warto przypomnieć, że kilka miesięcy temu raper zdecydował się na sprzedaż swojego katalogu muzycznego Truemanowi. Kwota transakcji nie została ujawniona.

Skolim wrzucił do sieci swoją wakacyjną rozpiskę i liczby są kosmiczne. W ciągu 92 dni ma zagrać aż 164 koncerty, a zdarzają się dni, w których melduje się na scenie nawet pięć razy.
Król Latino nie zamierza zwalniać tempa. Od czerwca do końca sierpnia Skolim będzie praktycznie non stop w trasie, przemierzając Polskę od miasta do miasta. Opublikowany przez niego harmonogram pokazuje skalę przedsięwzięcia.
Na liście znalazło się aż 164 koncerty rozpisane na 92 dni. W wielu przypadkach artysta ma zaplanowane po cztery występy jednego dnia, ale zdarzają się też prawdziwe maratony. Są daty, podczas których Skolim pojawi się na scenie aż pięć razy, odwiedzając przy tym pięć różnych miejscowości.
Sama grafika z wakacyjną trasą wygląda jak ściana wypełniona terminami. Za taką liczbą koncertów idą również ogromne pieniądze. Jeśli przyjąć najniższą publicznie ujawnioną stawkę Skolima wynoszącą 20 tysięcy złotych za występ, daje to ponad 3,2 miliona złotych przychodu za same wakacje. A wszystko wskazuje na to, że rzeczywiste wynagrodzenie za część koncertów może być znacznie wyższe.

News
Doda o stawkach za koncert: „150 tysięcy za 15 minut”
Wesela odpadają. Doda nie skusi się nawet na milion złotych.
Doda ujawniła, ile kosztuje jej krótki występ dla firm i marek. Jak zaznaczyła, nie chodzi o kameralne występy przy stolikach, ale o pełnoprawne widowiska z dużą sceną.
– Jeśli chodzi o bankiet firmowy, czyli jakieś, nie wiem, urodziny firmy, marki, to grałam takie koncerty, ale to były regularne, normalne koncerty, gdzie była wielka scena – wyznała w rozmowie z „Biznes Misja”.
Gdy prowadzący zapytał, czy nadal jest otwarta na takie propozycje, Doda od razu przeszła do finansów.
– Musi być na to ich stać. Nie gram koncertów za mniej niż 150 tysięcy za 15 minut – dodała.
Jednocześnie piosenkarka podkreśliła, że istnieją wydarzenia, na których nie pojawi się niezależnie od wysokości wynagrodzenia. Na liście są między innymi wesela, imieniny czy prywatne urodziny.
– Nie, nawet jakby miał milion, to nie gram po urodzinach ani imieninach ani weselach – stwierdziła Doda.
Pod koniec rozmowy wokalistka wyjaśniła, skąd bierze się jej podejście do pracy i wysokich honorariów.
– Ja sobie zapracowałam i zasłużyłam na to, żeby teraz móc nie grać już od 3-4 lat koncertów i grać sobie tylko 3 za 200 tysięcy i tylko 15 minut. Proszę bardzo, zrób taką samą pracę jak ja. Wymiękniesz po dwóch dniach. (…) Jak ktoś mi mówi, że mi odbiło – nie. Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz – zakończyła.
News
Wojewódzki z okazji Dnia Ojca zażartował, że jest tatą tego rapera
„Dzień Ojca” – podpisał fotografię dziennikarz.
Kuba Wojewódzki od lat słynie z dystansu i nietypowego poczucia humoru. Tym razem znany dziennikarz postanowił wykorzystać Dzień Ojca do małego żartu, w który zamieszał jednego z najpopularniejszych raperów młodego pokolenia.
Na swoim profilu opublikował wspólną fotografię z Soblem. Zdjęcie opatrzył krótkim podpisem:
– Dzień Ojca.
Choć wpis był ewidentnym żartem, komentujący zwrócili uwagę na to, że obu panów faktycznie łączy pewne podobieństwo.
Oczywiście nie ma mowy o żadnych rodzinnych powiązaniach. Kuba Wojewódzki nigdy nie został ojcem i wielokrotnie publicznie tłumaczył, że jest to świadoma decyzja. Dziennikarz podkreślał w wywiadach, że ceni swój styl życia, niezależność i wolność, dlatego nie zdecydował się na zakładanie rodziny oraz wychowywanie dzieci.

Doda postanowiła odsłonić kulisy biznesu influencerów i podała stawki za współprace reklamowe. Artystka przyznała, że za roczny kontrakt oczekuje nawet miliona złotych, a za pojedynczy post inkasuje do 150 tys. zł.
W podcaście „Biznes Misja” Doda opowiedziała o tym, jak dziś wygląda rynek współprac reklamowych i dlaczego Instagram stał się dla marek jednym z najważniejszych kanałów komunikacji.
– To zależy. Ja wiem, że to wszystko teraz bazuje na Instagramie, bo – chcąc nie chcąc – mamy gotową bazę danych i ten newsletter, w moim przypadku jest to prawie 2 miliony 300 tysięcy ludzi.
Piosenkarka nie ukrywa, że jej zasięgi mają swoją cenę. Gwiazda podała też kwoty, jakie obowiązują przy dłuższych kampaniach i pojedynczych publikacjach.
– Ja za pół roku biorę pół miliona złotych, za rok biorę milion złotych. Za posta od 100 do 150. Dla przyjaciół robię za darmo.
Mimo ogromnych pieniędzy Doda podkreśla, że nie zamierza zamieniać swojego profilu w tablicę ogłoszeń pełną sponsorowanych treści.
– Nie biorę dużo zleceń, ponieważ nie chciałabym, żeby mój Instagram był słupem reklamowym i codziennie, czy tam co dwa albo nawet trzy dni, miałabym wyskakiwać z jakąś współpracą reklamową czy postem sponsorowanym. Źle bym się z tym czuła.
-
News2 dni temuDziwne zachowanie Sokoła na koncercie w Gdańsku wywołało falę spekulacji
-
News2 dni temuPolak, który trafił na europejskie listy
-
News1 dzień temuDJ Buhh znów chce pieniędzy i chyba je dostanie
-
News3 dni temuMiasto Gdańsk na oficjalnej stronie informuje, że Edziowi grożą gangsterzy z Chicago
-
teledysk2 dni temuNowy Polak jara jak Snoop Dogg
-
News3 dni temuWspólnik Bonusa RPK ostrzega, kto może stracić na odebraniu orderu Zełeńskiemu
-
News8 godzin temuJaś Kapela ocenił kontrowersyjny występ Sokoła w Gdańsku
-
News2 dni temuWrogie przejęcie u Tedego. DJ Buhh nadaje na żywo