News
CHADA ZNOWU TRAFIŁ DO WIĘZIENIA!
Twórca albumu "Efekt Porozumienia" ponownie jest za więziennymi murami.
Kilka miesięcy temu, policja poinformowała za pośrednictwem ogólnopolskich mediów, że poszukuje rapera Tomasza Chady, który nie stawił się z więziennej przepustki do zakładu karnego, gdzie odbywał karę dwóch lat pozbawienia wolności. Po publikacjach rapera w mediach społecznościowych można było wywnioskować, że nie przejmuje się on medialną nagonką na swoją osobę, nagrał nawet specjalny kawałek, w którym komentuje bieżące wydarzenia "Szukajcie aż znajdziecie".
Chada jednak ponownie znalazł się w więzieniu, o czym poinformował jego kolega z wytwórni, Bezczel: – Tomasz Chada jest już po drugiej stronie muru. Wszyscy trzymamy kciuki, aby jak najszybciej wyszedł na wolność – podał raper.
Okoliczności w jakich Chada trafił znowu do więzienia nie są znane. Przypomnijmy jednak, że raper jakiś czas temu poinfomował, że sam stawi się do zakładu karnego.
Sieć obiegł rzekomy mugshot Lil Durka z aresztu, ale okazało się, że viralowe zdjęcie jest fałszywe i zostało wygenerowane przy użyciu AI.
W social mediach zaczęło krążyć zdjęcie, które miało przedstawiać Lil Durka w areszcie. Na fotografii widzimy 33-letniego rapera z całkowicie ogoloną głową i w ubraniu przypominającym więzienny uniform. Fotka szybko się zviralowała, ale jest jeden zasadniczy problem – to nie jest prawdziwy Lil Durk.

TMZ skontaktowało się ze źródłami posiadającymi bezpośrednią wiedzę na temat sytuacji rapera. Według nich Durk faktycznie ma obecnie krótkie włosy, jednak nie jest łysy, jak sugeruje spreparowane zdjęcie.
Portal zwrócił się również do Metropolitan Detention Center w Los Angeles, gdzie zapytał o rzekomy mugshot. Odpowiedź przedstawiciela placówki była krótka:
– Zdjęcia nie podlegają udostępnieniu.
Wszystko wskazuje więc na to, że internet dostał kolejnego AI fejka, który przez chwilę był przedstawiany jako autentyczna fotografia rapera zza krat.
Lil Durk pozostaje w areszcie
Choć zdjęcie jest fałszywe, problemy prawne Durka są jak najbardziej prawdziwe. Raper przebywa za kratami od aresztowania w październiku 2024 roku. Sprawa dotyczy zarzutów związanych z domniemanym spiskiem dotyczącym zabójstwa na zlecenie.
Durk nie przyznaje się do winy.
News
Oświadczenie organizatora Hip-Hop Kempu. Ujawniono, ile biletów sprzedano
„Ekonomicznie kompletnie się to nie spinało”.
Hip Hop Kemp został odwołany dzień przed startem, a teraz organizator festiwalu ujawnia, co naprawdę wydarzyło się za kulisami imprezy.
Wielki powrót Hip Hop Kempu zakończył się potężnym rozczarowaniem. Festiwal nie wystartował, część uczestników była już na miejscu, a w sieci szybko pojawiły się oskarżenia o „scam”. Radek Maliník, organizator HHK, opublikował obszerne oświadczenie, w którym tłumaczy swoją decyzję, ujawnia fatalne wyniki sprzedaży biletów i przyznaje, że całe przedsięwzięcie przyniosło mu wielomilionowe straty.
Hip Hop Kemp miał dostać nowe życie
Po sześciu latach poszukiwań festiwal znalazł nowy dom na terenie COSMO pod Pilznem. Maliník chciał stworzyć tam od podstaw miejsce, które z czasem mogłoby nawiązać do legendarnego Festivalparku w Hradcu Králové.
„Każdego ranka i po każdej burzy znów wychodzi słońce. Burza przyszła, a ja obudziłem się w nowym dniu.
Żadnej zielonej łąki. Żadnego wynajętego parkingu przy centrum handlowym. Podstawą i sercem Hip Hop Kempu jest teraz własny teren COSMO.

Kiedy po sześciu latach poszukiwań w końcu znalazłem nowe miejsce dla Kempu, chciałem stworzyć ładny teren festiwalowy, podobnie jak przed laty, kiedy przez 17 lat budowałem go we Festivalparku w Hradcu Králové, gdzie obecnie odbywa się Rock for People.”
Organizator przyznaje jednak, że przygotowanie nowej miejscówki przerosło możliwości tegorocznej edycji. Do problemów organizacyjnych doszła jeszcze potężna burza.
„W tym roku pod Pilznem niestety jeszcze mi się to nie udało. Nie w taki sposób, w jaki chciałem przygotować to dla Was. W połączeniu z czwartkową pogodą, kiedy przez teren przeszła burza, łamiąc i wyrywając drzewa, po prostu musiałem w tym roku odwołać imprezę. Nie zasłaniam się pogodą – ona była tylko ostatnią kroplą. Nie poddaję się. Pracuję dalej. Festiwal przekładam na przyszły rok.”
500 osób było już na miejscu
Decyzja o odwołaniu imprezy wywołała ogromną frustrację, szczególnie że komunikat pojawił się praktycznie w ostatniej chwili. Według organizatora około 500 osób zdążyło już dotrzeć na miejsce.
„Budowałem festiwal z sercem, jak zawsze. Wielu z Was, uczestników, zna mnie i innych ludzi z ekipy osobiście, często od wielu lat. Wiecie, jakie mam do tego podejście i co znaczy dla mnie Kemp. Rozumiem, że jesteście wkurzeni, że około 500 z Was przyjechało tam już w czwartek, że zapłaciliście za bilety i ponieśliście inne koszty.
Uwierzcie, że dla nikogo nie jest to trudniejsze i gorsze niż dla mnie.”
Sprzedali tylko 2200 biletów
Pogoda była jednak tylko częścią problemu. Najmocniejszy fragment oświadczenia dotyczy finansów. HHK miał być przygotowywany na 5-6 tysięcy uczestników. Tymczasem sprzedano zaledwie około 2200 wejściówek.
„Jednym z powodów, dla których festiwal zostaje przeniesiony na przyszły rok, jest fakt, że sprzedaliśmy tylko około 2200 biletów, przede wszystkim na początku przedsprzedaży, kiedy obowiązywały najniższe ceny. Ekonomicznie kompletnie się to nie spinało. Cały festiwal i line-up planowaliśmy z myślą o 5000–6000 uczestników. Do ostatniej chwili wierzyłem, że sprzedaż biletów znacząco wzrośnie pod sam koniec przedsprzedaży, ale tak się w ogóle nie stało.”
Po odwołaniu Kempu w sieci zaczęły pojawiać się zarzuty, że organizatorzy od początku wiedzieli, że impreza się nie odbędzie. Maliník zdecydowanie temu zaprzecza.
„Czytałem wiele nagłówków, a także pobieżnie kilka dłuższych tekstów o „scamie”, o tym, jakim jestem oszustem i że wszystko było wcześniej zaplanowane. To oczywiście kompletna bzdura. Mój obecny bilans finansowy festiwalu to kilka milionów koron na minusie, pochodzących z moich własnych oraz pożyczonych środków.”
70 procent pieniędzy z biletów poszło na artystów
Organizator ujawnił również, co stało się z pieniędzmi ze sprzedaży wejściówek. Według niego zdecydowana większość została wydana jeszcze przed rozpoczęciem festiwalu.
„Żebyście mieli chociaż ogólne pojęcie, jak wygląda sytuacja, powiem tylko, że z otrzymanych pieniędzy za bilety około 70% przeznaczyłem na zaliczki dla artystów. Są one bezzwrotne, nawet jeśli festiwal się nie odbył. Pozostałe środki z przedsprzedaży zostały wykorzystane na marketing i zamówienia u dostawców. Łącznie, poza pieniędzmi otrzymanymi z przedsprzedaży, zainwestowałem w festiwal kilka milionów koron ze środków własnych i pożyczonych. Rok przygotowywania terenu, który przez 30 lat był opuszczony, pochłonął kolejne kilka milionów koron, również z moich własnych i pożyczonych środków.”
Problemy narastały również bezpośrednio przed startem. Ze względu na prognozy pogody część sprzętu w ogóle nie dotarła na teren imprezy.
„W czwartek, podczas przygotowań, na podstawie prognozy pogody dostawcy sprzętu odwołali dostawę z obawy o bezpieczeństwo wyposażenia i była to dość poważna komplikacja.
Jeszcze później razem z ekipą rozważaliśmy, żeby festiwal odbył się w bardzo ograniczonej formie, na dwóch małych scenach, ale pogoda zdecydowała za nas. To była ostatnia kropla i nie mieliśmy już siły z tym walczyć.
Przez ostatni rok przygotowywałem teren praktycznie codziennie i pod względem finansowym, czasowym oraz energetycznym było to oczywiście wyczerpujące.”
Hip Hop Kemp wróci w 2027
Mimo tegorocznej klapy Maliník deklaruje, że HHK ma wrócić. Przypomina, że wcześniej zorganizował 18 edycji imprezy i chce dalej rozwijać COSMO.
„Hip Hop Kemp zorganizowałem dla Was już 18 razy. W tym roku niestety mi się to nie udało. Teraz jednak wszyscy już widzieliście teren i po Waszych reakcjach widzę, że dostrzegacie w nim podobny potencjał jak ja.
Wiem, że trudno będzie ponownie zdobyć Wasze zaufanie, ale na terenie COSMO nie chcę tworzyć kolejnego parku przemysłowego, choć takie możliwości są. Chcę stworzyć tam miejsce nie tylko dla Hip Hop Kempu, ale przestrzeń, w której przez cały rok będą spotykać się kreatywni ludzie z różnych części sceny kulturalnej.”
Co ciekawe, zamieszanie wokół Kempu miało zainteresować innych promotorów.
„To negatywne wydarzenie w ostatnich dniach przyniosło mi, oprócz tego, co złe (95%), również coś pozytywnego. Skontaktowało się ze mną już trzech promotorów, którzy chcą w przyszłym roku zorganizować w COSMO koncert lub festiwal. Oczywiście jestem na to otwarty, dlatego kontynuujemy przygotowania terenu.”
Co z biletami na odwołany Hip Hop Kemp?
Organizator prosi fanów, którzy nadal wierzą w festiwal, aby zachowali wejściówki na kolejną edycję. Jednocześnie osoby, które nie chcą czekać, mają możliwość ubiegania się o zwrot.
„Jeśli możecie i chcecie, wesprzyjcie HIP HOP KEMP, przyjeżdżając w przyszłym roku. Informacje o festiwalu, rzeczywistym stanie terenu, zespołach i pozostałych kwestiach będziemy przekazywać z dużym wyprzedzeniem. Tych z Was, którzy nadal wierzą w Kemp, proszę, żebyście zachowali swoje bilety i w ten sposób pomogli mi odbudować festiwal. Ci, którzy chcą odzyskać pieniądze, powinni złożyć wniosek o zwrot u sprzedawcy biletów.
Jest mi przykro z powodu tego, jak zakończyła się tegoroczna edycja, ale jednocześnie motywuje mnie to bardziej niż cokolwiek innego na świecie.”
„Niektórzy hejtowali mnie nawet po dłuższej rozmowie”
Maliník twierdzi, że jeszcze na miejscu osobiście rozmawiał z setkami uczestników. Reakcje były skrajnie różne – od wsparcia po mocną krytykę.
„W tym roku na Kempie osobiście rozmawiałem z około 300 uczestnikami. Niektórzy od razu rozumieli zaistniałą sytuację, inni spojrzeli na wszystko inaczej, kiedy powiedziałem im, dlaczego do tego doszło. Niektórzy hejtowali mnie nawet po dłuższej rozmowie. Wielu z Was powiedziało mi jednak, że dziękuje za poprzednie edycje i piękne wspomnienia, których nigdy nie zapomną. Mówiliście też, że nie ma dla Was znaczenia, że w tym roku się nie udało – najważniejsze, żebym się nie poddawał.”
Mimo odwołania oficjalnej części imprezy na miejscu spontanicznie zaczęły powstawać małe rapowe cyphery. I właśnie ten obraz organizator wskazuje jako jeden z powodów, dla których chce spróbować jeszcze raz.
„Kiedy w czwartek wieczorem i w nocy chodziłem po terenie oraz kempingu i widziałem, jak co dziesięć metrów przy drogach stały grupki ludzi, które rapowały dla swojej małej publiczności, beatboxowały i wspólnie tańczyły, poczułem dokładnie tę atmosferę, dla której wszyscy przyjechaliście i dla której przez te wszystkie lata organizowałem ten festiwal.
I właśnie dla tej atmosfery oraz dla nas wszystkich chcę spróbować ponownie w przyszłym roku, chociaż wiem, że będzie to więcej niż trudne.”
Radek Maliník, organizator HHK
Warto przypomnieć, że według niemieckiego rapera Basta, który jechał do Czech 11 godzin, teren festiwalu w ogóle nie był przygotowany na imprezę o takiej skali.
News
Beteo wycofał się z Internetu. Choroba sprawiła, że trafił do szpitala
„Mój stan mocno się pogorszył”.
Beteo przerwał milczenie i ujawnił, że jego zniknięcie z życia publicznego było związane z depresją oraz hospitalizacją.
Raper zdecydował się powiedzieć fanom, co działo się za kulisami jego nieobecności. Zrobił to w dniu swoich urodzin, publikując osobisty wpis i ujawniając, że od dłuższego czasu zmaga się z depresją.
– Chciałbym też być z Wami szczery i czuję, że powinniście wiedzieć – od dłuższego czasu zmagam się z depresją. Pod koniec ubiegłego roku mój stan mocno się pogorszył i doprowadził do mojej hospitalizacji. Ostatnie miesiące były dla mnie czasem, w którym przede wszystkim musiałem zadbać o siebie i swoje zdrowie, dlatego na jakiś czas wycofałem się z internetu i życia publicznego. Wiedzcie jednak, że w tym czasie nie próżnowałem i mam dla Was nową muzykę, ale o tym zaraz… – napisał.
Nowy album rapera ma się ukazać w tym roku.

News
Policja otoczyła restaurację i skuła Blueface’a, chociaż ten nic nie zrobił
Po rapera przyjechało kilka radiowozów.
Blueface został zatrzymany i skuty kajdankami przed restauracją w Kalifornii po zgłoszeniu o przemocy, ale policja szybko ustaliła, że do żadnego przestępstwa nie doszło.
Blueface po raz kolejny znalazł się w centrum policyjnej akcji, choć tym razem wszystko wskazuje na to, że raper nie zrobił niczego, co mogłoby skończyć się kolejnymi zarzutami.
Do zdarzenia doszło w niedzielny wieczór w Santa Clarita w Kalifornii. Blueface przebywał w restauracji, kiedy na miejscu pojawili się funkcjonariusze. Powodem interwencji było alarmujące zgłoszenie dotyczące „poważnej przemocy”.
Policjanci potraktowali sprawę serio. Przed lokalem pojawiło się kilka radiowozów i spora grupa funkcjonariuszy.
Blueface wyszedł z rękami w górze
Nagrania, które trafiły do social mediów, pokazują moment, w którym policjanci każą Blueface’owi wyjść z restauracji. Raper zastosował się do poleceń i ruszył w kierunku funkcjonariuszy tyłem, trzymając ręce w górze.
Na miejscu była również matka jego dziecka, Nevaeh Akira. Kiedy kobieta zareagowała z wyraźnym niepokojem, Blueface próbował ją uspokoić. Powiedział jej, żeby zabrała jego telefon i wróciła do środka.
Chwilę później raper uklęknął, a funkcjonariusze założyli mu kajdanki.
Zgłoszenie okazało się fałszywym alarmem
Blueface nie był jedyną osobą zatrzymaną podczas interwencji. Policjanci zabezpieczyli na miejscu kilka osób, próbując ustalić, co właściwie wydarzyło się w restauracji.
Ostatecznie nikogo nie aresztowano. Funkcjonariusze stwierdzili, że nie doszło do żadnego przestępstwa, a całe zamieszanie było najprawdopodobniej przypadkiem swattingu.
To praktyka polegająca na wysłaniu służb pod wskazany adres za pomocą fałszywego zgłoszenia o poważnym zagrożeniu. W tym przypadku informacja o „przemocy” doprowadziła do dużej policyjnej akcji i zakucia rapera w kajdanki, mimo że ostatecznie nie postawiono mu żadnych zarzutów.
Blueface is detained at gunpoint and placed in handcuffs after a swatting call interrupts a livestream with his girlfriend Nevaeh and their newborn son. Police later release him after determining the call was fake. pic.twitter.com/sYNJgaYwqI
— XXL Magazine (@XXL) August 24, 2026
News
Machine Gun Kelly wspiera na sali sądowej Lil Durka oskarżonego o zlecenie zabójstwa
Raperowi grozi dożywocie.
W Los Angeles ruszył proces Lil Durka w sprawie ataku na Quando Rondo, a oskarżonego o udział w zleceniu zabójstwa rapera wspierał na sali sądowej Machine Gun Kelly.
W poniedziałek rozpoczął się jeden z najpoważniejszych procesów w karierze Lil Durka. Przed ławą przysięgłych stanął raper, któremu federalni zarzucają udział w zorganizowaniu odwetowego ataku na Quando Rondo w 2022 roku. Na sali sądowej niespodziewanie pojawił się również Machine Gun Kelly, który w ten sposób okazał Durkowi wsparcie.
Według „Rolling Stone” prokurator Daniel Weiner przekonywał przysięgłych, że po śmierci King Vona w Atlancie Durk miał być „pochłonięty żądzą zemsty”.
– Ta sprawa nie dotyczy muzyki, tylko morderstwa – powiedział Weiner.
Zdaniem prokuratury celem planu było „śledzenie, polowanie i zabicie” Quando Rondo.
Quando Rondo przeżył. Zginął jego kuzyn
Sprawa dotyczy wydarzeń z sierpnia 2022 roku. Federalni twierdzą, że po zdobyciu informacji o pobycie Quando Rondo w Los Angeles pięciu mężczyzn przyleciało z Chicago do Kalifornii.
Według śledczych grupa miała śledzić rapera po mieście. 19 sierpnia w pobliżu Beverly Center doszło do strzelaniny, podczas której napastnicy oddali kilkanaście strzałów.
Quando Rondo przeżył atak. Zginął natomiast jego kuzyn Saviay’a „Lul Pab” Robinson. Prokuratura utrzymuje, że właściwym celem strzelców był właśnie Quando.
Śledczy wiążą motyw ataku ze śmiercią King Vona, który został zastrzelony w listopadzie 2020 roku w Atlancie po konfrontacji z otoczeniem Quando Rondo.
Lil Durk może już nie wyjść na wolność
Lil Durk nie przyznał się do winy. Stawka procesu jest gigantyczna. Jeśli ława przysięgłych uzna rapera za winnego wszystkich zarzutów rozpatrywanych w tym postępowaniu, według prokuratury czeka go kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Obecny proces nie obejmuje późniejszych zarzutów dotyczących działalności przestępczej w ramach RICO. Sędzia Michael Fitzgerald zdecydował wcześniej, że ta część sprawy zostanie rozpatrzona osobno.
Machine Gun Kelly wspiera Durka na sali sądowej
Dodatkowego rozgłosu pierwszemu dniu procesu przyniosła obecność Machine Gun Kelly’ego. MGK pojawił się na sali sądowej, okazując wsparcie Lil Durkowi.
Obaj artyści znają się od lat. Podczas koncertu Durka w ramach Amazon Music Live w 2023 roku MGK wszedł z nim na scenę i zagrał na gitarze elektrycznej podczas wykonywania „The Voice”.
Proces ma potrwać co najmniej trzy tygodnie.
-
News2 dni temuHanior twierdzi, że Peja nie grypsował podczas odsiadki w więzieniu
-
News2 dni temuWujek Samo Zło komentuje klapę Hip Hop Kempu
-
News3 dni temuWu-Tang Clan na Netflixie. Poznamy kulisy powstania płyty, której 1 egzemplarz sprzedano za 2 mln dolarów
-
News3 dni temuTaco Hemingway otrzymał w sądzie wsparcie. Wyrok może być ważny dla całej sceny.
-
News8 godzin temuOświadczenie organizatora Hip-Hop Kempu. Ujawniono, ile biletów sprzedano
-
News3 dni temuWiemy, kto zagra Dr. Dre w filmie o Snoop Doggu
-
News1 dzień temuJechał 11 godzin na Hip Hop Kemp. „Teren festiwalu nie był w ogóle przygotowany”
-
News2 dni temu50 Cent uderza w 60-letnich raperów i twierdzi, że kończy z nagrywaniem płyt