News
TYTUS (SZEF ASFALTU) RECENZUJE NOWY RASMENTALISM!
Każdy dzisiaj chce być pierwszy. Pierwszy komentarz, pierwszy słuchacz, pierwszy recenzent. Szef Asfalt Records chciał pierwszy zrecenzować nowy album Rasmentalism.
Na 3 tygodnie przed premierą i na dzień przed nowym teledyskiem… oto jego subiektywny głos:
– "Drugi oficjalny album, zwany bardzo zgrabnie po angielsku sophomore, to dla każdego zespołu duże wyzwanie. Oczywiście, o ile pierwszy krążek namieszał na scenie tak, jak dokonał tego “Za młodzi na Heroda”. Ten długo oczekiwany debiut, nie tylko ugruntował przekonania starych fanów, ale pozwolił zdobyć wielu nowych. Recepta na sukces? Talent, niestety. Ale i świeże spojrzenie, brak sztampy, szablonów. Szczerość i alergia na nudę w muzyce.
Choć ciemna strona ludzkiej natury życzy ptakowi, co zbyt szybko wzbija się w powietrze szybkiego upadku, przed Mentosem i Rasem rzeczywiście stoi duże wyzwanie. Z jednej strony płyta nie może być gorsza, z drugiej nie może być tez powtórzeniem pierwszej. Iście antyczna tragedia. Jak duo z tego wybrnęło? Po prostu nagrali lepszą płytę, a do tego zupełnie inną #brzytwaockhama.
Kiedy w asfaltowym gronie przesłuchiwaliśmy wstępną wersję płyty w studio, nasze pierwsze skojarzenia krążyły wokół wczesnych lat 2000. Gdy Hip-hop właśnie zrzucił Timberlandy i kurtki woodland camo, a założył po raz pierwszy chromowany kombinezon. Już można to puścić ludziom na dyskotece, a jeszcze daleko do muzycznego obciachu. Dzisiaj słuchamy tych nagrań jak klasyków. To ciekawy kierunek retro, nie kojarzę go nawet za Oceanem.
Paradoks “Wyszli…” polega na tym, że choć single, które już znacie to nagrania świadomie przez nas wybrane do reklamy płyty, to mamy nadal wrażenie, że najlepsze numery zostały jeszcze nieodkryte przed słuchaczami. To jak z chińską pocztówką, która wygląda inaczej zależnie na to czy patrzy się na nią z lewa czy z prawa. Nowy Rasmentalism wygląda inaczej zależnie jak się do niego podejdzie.
Po tej płycie widać jakim producentem czy właściwie wizjonerem nowego, polskiego hiphopu jest Mentos. Doskonałe aranżacje i kompozycje, które nie wyskakują u nas spod pierwszej lepszej empecetki. Choć całość mocno buja, nie znajdziesz tu Casio plumkań, ani zapętlonych do bólu wiewiórek. Utopiony w szeroko rozumianym soulu, wprowadza jednocześnie bezprecedensową kreatywność. Król sampli, książę synthów, hegemon basu.
Rozgrzany mega trasą koncertową w poprzednim sezonie, Ras w kilku numerach wydaje się być Rasem 2.0, ale to tylko nowe wspaniałe wariacje formy, pod którą nadal pozostaje ten sam czujący i myślący (co bywa ekstrawagancją) raper. O jego rolę bądźcie spokojni, bo jak sam deklaruje: “jeszcze nie wyplułem całego siedzącego we mnie syfu”.
Gościnne występy to osobny rozdział. Zaproszenie od Rasmentalism to swoisty przewodnik Michelina, to zawsze przemyślana i mająca sens koncepcja współpracy. Największym zaskoczeniem jest udział Sokoła, który rzadko wchodzi w roszady z “jasną strefą”. Wspólne parlando z Rasem w refrenie to majstersztyk, a w swojej zwrotce odkrywa nieco inne oblicze. Dwa Sławy potraktowały zaproszenie jako okazję do swoistego showcase przed szerszą publicznością. Mogą spokojnie zameldować komu trzeba o wykonaniu zadania. Może przytłumił ich tylko chór “The Voices”, który w refrenie zmiótł wszystkie wcześniejsze kooperacje tego typu kart z siłą huraganu. Podobnie wyróżnia się bezprecedensowa partia Klaudii Szafrańskiej z xxanaxx, w znanym już singlu “System interwałów”. Osobisty faworyt. Chyba pierwszy raz w życiu usłyszałem kobiecy wokal po polsku, w hiphopowym numerze i nie miałem nawet cienia mieszanych uczuć. Wspaniałe odkrycie, czyjekolwiek jest. Pozostali goście nie wypadają z formy, ani swojej, ani gospodarzy. Quebonafide dobrze znacie, a Sarius super zharmonizował się z rapem Rasa i nadał zupełnie inny wymiar numeru niż na ich kooperacji w “Tak bardzo ja”
“Najlepszy debiut w wytwórni do lat” jak bragguje na płycie Ras. “Najlepszy sophomore w wytwórni od lat”? Daję lajka."
News
Fokus i Rahim: „Dziś bardzo ważny dzień w naszej karierze”
Nowa płyta z udziałem Palucha, Kary czy Justyny Steczkowskiej.
Fokus i Rahim, duet od lat wyznaczający kierunek polskiego rapu, prezentują swój najnowszy projekt „Katharsis”.
To album składający się z 13 utworów, które tworzą spójną, przemyślaną opowieść o emocjach, doświadczeniach i wewnętrznych przemianach. Charakterystyczna dla artystów bezkompromisowość spotyka się tu z dojrzałą refleksją, tworząc materiał, który najlepiej poznawać od pierwszego do ostatniego utworu. To płyta, która nie ucieka od trudnych tematów, a jednocześnie pokazuje, jak różnorodne może być współczesne oblicze polskiego hip-hopu.
– Dziś bardzo ważny dzień w naszej karierze. Premiera najnowszego dzieła Katharsis. Album dostępny wszędzie! Przy okazji chcieliśmy podziękować wszytskim współtwórcom, którzy dołożyli swoją cegiełkę do tego wydawnictwa. Jesteście wspaniałymi artystami, ale przede wszystkim cudownymi ludźmi. Wielkie dzięki! Tak że częstujcie siebie, innych i dzielnie się z nami odczuciami. Przyjemnego Katharsis!
„Katharsis” prowadzi słuchacza przez obserwacje współczesnej rzeczywistości, osobiste rozliczenia i momenty przełomu. To album zbudowany jako zamknięta całość, w której każdy kolejny utwór rozwija narrację i pogłębia znaczenie poprzedniego. Istotnym elementem projektu są również goście reprezentujący różne pokolenia i muzyczne światy. Na płycie usłyszymy między innymi Miszela, Opała, Palucha, Karę, Justynę Steczkowską oraz Kamila Bednarka. Tak różnorodny skład nie jest przypadkowy – to świadome połączenie odmiennych stylistyk, wrażliwości i doświadczeń, które nadaje albumowi dodatkowy wymiar i pokazuje, jak szerokie dziś są granice gatunku.
News
„Biuro Ochrony Rapu” Palucha sprzed 19 lat debiutuje cyfrowo
Historyczny moment dla polskiego hip-hopu.
Zarówno dla psychofanów poznańskiego rapu, jak i poszukiwaczy gatunkowych rewolucji, to premiera roku. Album Palucha, który w 2007 roku zatrząsł sceną, po niemal dwudziestu latach doczekał się oficjalnej cyfrowej dystrybucji.
Dlaczego ten materiał jest tak ważny? W pochłoniętej klasycznymi brzmieniami Polsce, Paluch – ramię w ramię z producentem Julasem – odważył się na krok w nieznane. Połączenie szorstkiego, ulicznego stylu z nowoczesną produkcją dało mieszankę wybuchową, która zdefiniowała brzmienie nowej ery.
To właśnie na tej płycie znalazł się legendarny banger „Wokół mnie” z gościnnym udziałem Gurala, powszechnie uznawany za pierwszy trapowy numer w kraju. Singiel osiągnął wówczas sukces z dzisiejszej perspektywy wręcz nierealny – trafił na główną stronę globalnego serwisu YouTube.
Jeśli chcecie zobaczyć, jak rodził się styl jednego z najważniejszych graczy na polskiej scenie, musicie to nadrobić. Zobaczcie, jak młody Paluch zaczynał swoją przygodę z muzyką „na poważnie”. Materiał jest już dostępny na wszystkich platformach streamingowych!
Future rozwiał wszelkie wątpliwości i oficjalnie potwierdził, kiedy wypuści swój nowy album. „The Real Me” ukaże się już 10 lipca.
Kilka dni temu Future zapowiedział album „The Real Me”, a teraz wiadomo już, kiedy dokładnie trafi on do słuchaczy. W sieci od pewnego czasu krążyły plotki o lipcowej premierze. Informacja błyskawicznie rozeszła się po platformie X i mediach społecznościowych, aż w końcu sam raper potwierdził, że premiera odbędzie się 10 lipca.
Album of the century JULY 10th
— FUTURE/FREEBANDZ (@1future) June 25, 2026
Pierwszy solowy projekt od „Mixtape Pluto”
„The Real Me” będzie pierwszym pełnowymiarowym solowym albumem Future’a od wydanego w 2024 roku „Mixtape Pluto”. Nie oznacza to jednak, że artysta zniknął ze sceny.
Przez ostatnie dwa lata regularnie pojawiał się na numerach innych wykonawców. Współpracował między innymi z Young Thugiem, Lil Babym, Playboi Cartim, Lisą, Molly Santaną i Drake’em.
Co z relacją Future’a i Drake’a?
Jednym z najgłośniejszych momentów ostatnich miesięcy był utwór „Like That”, nagrany wspólnie z Kendrickiem Lamarem i Metro Boominem. Numer stał się jednym z zapalników jednego z największych konfliktów w historii współczesnego rapu i wywołał spekulacje, że relacje Future’a z Drake’iem definitywnie się zakończyły.
Z czasem plotki ucichły, gdy obaj ponownie połączyli siły przy projekcie „ICEMAN” Drake’a. To wystarczyło, by wielu fanów uznało, że wieloletnia współpraca nie dobiegła końca.
News
Big Daddy Kane kończy legendarną karierę – wyda po blisko 30 latach ostatni album
Ikona hip-hopu mówi stop.
Big Daddy Kane oficjalnie potwierdził, że kończy z nagrywaniem albumów. Legenda amerykańskiego rapu zapowiedziała pożegnalny krążek „Curtain Call” i pokazała fragment nowego numeru.
Big Daddy Kane przekazał fanom wiadomość, na którą mało kto był gotowy. Jeden z najbardziej wpływowych raperów w historii ogłosił, że jego kolejny projekt będzie jednocześnie ostatnim studyjnym albumem w karierze.
Artysta poinformował o tym za pośrednictwem Instagrama. Przy okazji zdradził, że wydawnictwo będzie nosiło tytuł „Curtain Call”. W opublikowanym wpisie znalazł się także krótki materiał wideo, na którym Kane prezentuje zwrotkę z nadchodzącego utworu „Barz Open”.
Dla fanów to ważny moment, bo od ostatniego solowego albumu minęło już blisko trzy dekady. Płyta „Veteranz Day” trafiła na rynek w 1998 roku i do dziś pozostaje ostatnim solowym wydawnictwem w dyskografii rapera.
Kim Scott, była żona Eminema nie stawiła się na rozprawie dotyczącej jazdy pod wpływem alkoholu, a sąd zdecydował o wydaniu nakazu jej aresztowania.
Nie przyszła na rozprawę
Kim Scott, znana również jako Kim Mathers, miała w środę pojawić się przed sądem w hrabstwie Macomb w stanie Michigan. Do rozprawy jednak nie doszło z jej udziałem, ponieważ 51-latka nie stawiła się przed sędzią Williamem H. Hackelem III.
W efekcie sąd wydał za nią nakaz aresztowania. Według informacji przekazanych przez amerykańskie media, do środowego popołudnia Kim Scott nie została jeszcze zatrzymana.
Kolejny zarzut związany z jazdą po alkoholu
Problemy byłej partnerki rapera zaczęły się w połowie maja. 14 maja została zatrzymana i trafiła do aresztu pod zarzutem prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu.
Według ustaleń policji, dzień wcześniej miała doprowadzić do kolizji z innym autem w pobliżu Detroit. Funkcjonariusze nie ustalili, dokąd jechała ani skąd wracała. W zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń.
Po wykonaniu czynności procesowych Scott opuściła areszt.
Wcześniej przyznała się do zarzutów
To nie był pierwszy raz w ostatnich tygodniach, gdy stanęła przed wymiarem sprawiedliwości. Zaledwie trzy dni przed kolejnym zatrzymaniem pojawiła się w sądzie w związku z innym incydentem drogowym.
Kim Scott nie kwestionowała zarzutów dotyczących prowadzenia pojazdu w stanie pod wpływem oraz niezgłoszenia kolizji z lutego.
Według ustaleń śledczych uderzyła wtedy w zaparkowany samochód podczas wyjazdu ze swoim synem Parkerem i jego znajomymi. Zamiast zatrzymać się na miejscu zdarzenia, miała wrócić do domu, gdzie chwilę później wjechała jeszcze w bramę własnego garażu.
Media informowały również, że trafiła do szpitala z niewielkimi obrażeniami. Nagrania z kamer funkcjonariuszy miały pokazywać butelki z napojami zawierającymi alkohol znalezione w jej aucie.
Burzliwy związek z Eminemem
Relacja Kim Scott i Eminema od lat była jednym z najgłośniejszych tematów w amerykańskim show-biznesie. Para pobrała się w 1999 roku, jednak dwa lata później doszło do rozwodu.
W styczniu 2006 roku ponownie stanęli na ślubnym kobiercu, lecz drugie małżeństwo przetrwało zaledwie trzy miesiące. To właśnie wtedy raper ponownie złożył pozew o rozwód.
Byli małżonkowie mają wspólną córkę Hailie Jade Mathers. Eminem wychowywał również Alainę Marie Scott, siostrzenicę Kim, oraz Stevie Laine Scott, dziecko Kim z innego związku. Po definitywnym zakończeniu relacji z raperem Scott urodziła także syna Parkera.
-
News3 dni temuPolak, który trafił na europejskie listy
-
News1 dzień temuTede pocisnął z Sokołem. Beef weteranów wisi w powietrzu?
-
News3 dni temuDJ Buhh znów chce pieniędzy i chyba je dostanie
-
News2 dni temuWiz Khalifa odwołał trasę, bo chcą go aresztować w Europie
-
News2 dni temuJaś Kapela ocenił kontrowersyjny występ Sokoła w Gdańsku
-
News2 dni temuOjciec Maty o Trzaskowskim: „Nieosiągalny dla innych ludzi”
-
News2 dni temuMalik Montana pochwalił się 3 swoich dzieci. „Chcę przynajmniej siódemkę”
-
News4 dni temuWrogie przejęcie u Tedego. DJ Buhh nadaje na żywo