News
MASTA ACE I GHOSTFACE KILLAH GWIAZDAMI WARSAW CHALLENGE
Przed nami weekend hip-hopowych atrakcji. Już 7 i 8 maja na Placu Defilad odbędzie się Warsaw Challenge 2016. Na uczestników, oprócz zawodów breakdance i strefy z atrakcjami, czekają koncerty największych legend rapu. W tym roku gwiazdami sceny będą – Masta Ace i Ghostface Killah.
Niedawno ujawniliśmy polskich artystów, którzy wystąpią w tegorocznej edycji Warsaw Challenge. W trakcie dwóch dni wydarzenia usłyszymy koncerty Grubsona, duetu Rasmentalism, Quebonafide, Łony wraz z zespołem The Pimps, a także prekursorów polskiej sceny hip-hopowej – Wzgórze Ya-Pa 3 z gościnnym udziałem rapera Numer Raz. Wystąpi również młody reprezentant Asfalt Records – Otsochodzi. Teraz przyszedł czas na ogłoszenie zagranicznych gwiazd Warsaw Challenge 2016.
Pierwszego dnia festiwalu, w sobotę 7 maja, gwiazdą wieczoru będzie legendarny amerykański raper Masta Ace – na scenie obecny od 1988 roku. W swoich tekstach podkreśla bliski związek ze sceną undergroundową. Jest członkiem tak znanych składów, jak Juice Crew czy Crooklyn Dodgers, a od 2003 roku także producentem w ramach własnej wytwórni M3 Records. Koncert Masta Ace zaplanowany jest na godzinę 20.45.
W niedzielę, 8 marca, koncert zagra zaś Ghostface Killah, jeden z najbardziej rozpoznawalnych raperów w historii muzyki hip-hop. Członek kultowego amerykańskiego składu Wu-Tang-Clan, który w 1996 roku rozpoczął karierę solową. Od tego czasu nagrał kilkanaście swoich płyt i kilka w kolaboracji z innymi raperami. Ghostface Killah wystąpi na scenie Warsaw Challenge o 21.00.
Pokazy taneczne i historia hip-hopu malowana piaskiem
7 maja na uczestników Warsaw Challenge 2016 czekają dwa pokazy taneczne. O godzinie 19.00 scenę przejmie Kaczorex, zwycięzca czwartej edycji „Got to dance. Tylko taniec”. Artysta specjalizuje się w poppingu, efektownym tańcu polegającym na szybkim spinaniu i rozluźnianiu mięśni w rytm muzyki. O godzinie 20.20 swój taneczny show zaprezentuje też ekipa Warszawski Funk.
W tym roku festiwalowi towarzyszyć będą również liczne atrakcje pozamuzyczne. Uczestnicy imprezy obejrzą między innymi występ Tetiany Galitsyny. Ukraińska artystka to laureatka szóstej edycji programu „Mam talent”. Zajmuje się oryginalną formą malarstwa – piaskowymi animacjami. Wykorzystując swoje unikalne umiejętności Tetiana Galistyna przedstawi na piasku historię hip-hopu. Początek show w niedzielę, 8 maja, o godzinie 20.00.
Organizatorem Warsaw Challenge – Otwartych Mistrzostw Warszawy w Breakdance o nagrodę m.st. Warszawy jest Miasto Stołeczne Warszawa. Wstęp na wydarzenie jest wolny.
Więcej informacji o wydarzeniu znajduje się na stronie www.WarsawChallenge.com.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
50 Cent trolluje T.I., Papoose’a i Fabolous’a i zapowiada nowy kawałek
Fifty odpowiada na ataki kolejnymi memami.
50 Cent wrzucił na Instagram nowy numer oraz klip zrobiony przy użyciu AI, w którym zaczepił m.in. T.I., Papoose i Fabolousa.
50 Cent od lat pokazuje, że w rapowych konfliktach potrafi uderzyć w kilku przeciwników naraz. Często robi to memami i trollingiem, ale tym razem dorzucił do tego również muzykę.
W jego klipie T.I. został przedstawiony jako Iron Man, Papoose jako Captain America, Fabolous jako Thor, a sam 50 Cent wciela się w rolę Thanosa. Całość wygląda jak symboliczny komentarz do jego aktualnych konfliktów z kilkoma raperami naraz.
Do wideo Fifty dorzucił krótki, ale wymowny podpis. – Każdy kiedyś umiera.
Chwilę później pojawił się kolejny wpis. Tym razem 50 Cent udostępnił fragment niezatytułowanego numeru, który brzmi jak nowa wersja kawałka „Business Mind” z udziałem Earla Hayesa.
Jego konflikt ma obecnie kilka frontów. T.I. i członkowie jego rodziny atakowali Fiftiego w różnych dissach, a Papoose w ostatnim czasie wypuścił dwa utwory wymierzone w rapera z Queens. W tle jest też stary konflikt z Fabolousem, który wybuchł przy okazji podcastu „Let’s Rap About It”.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Bydgoszcz docenia swoich – Bedoes i Pawbeats z ważnymi nominacjami
„Wszystko co robię dla mojego miasta, zawsze robię bezinteresownie”.
Bedoes i Pawbeats znaleźli się w gronie nominowanych w plebiscycie „Bydgoszczanin 10-lecia”, organizowanym z okazji 10-lecia portalu MetropoliaBydgoska.PL. To wyróżnienie dla osób, które w ostatniej dekadzie najmocniej zapisały się w historii miasta.
Jedną z najgłośniejszych kategorii plebiscytu jest „Bydgoszczanin 10-lecia”, a wśród nominowanych pojawiły się także dwie postacie dobrze znane fanom rapu – Bedoes i Pawbeats.
O tym, kto ostatecznie zdobędzie tytuł „Bydgoszczanina 10-lecia”, zdecyduje specjalne gremium złożone z przedstawicieli najważniejszych bydgoskich instytucji, redakcji portalu oraz osób zaangażowanych społecznie w rozwój miasta. W drugiej połowie lutego członkowie kapituły oddadzą swoje głosy, a ich suma wyłoni zwycięzców plebiscytu.
Bedoes podziękował za nominację. – Wszystko co robię dla mojego miasta, zawsze robię bezinteresownie.

Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Rosyjski raper oddaje hołd Polsce – rapuje w naszym języku
„Chciałem okazać szacunek Polsce i Polakom”.
Rosyjski raper Kejc tworzy muzykę po polsku i otwarcie sprzeciwia się wojnie w Ukrainie. Artysta ukrywa swoje miejsce pobytu, ale w nowych numerach mówi o odpowiedzialności Rosjan i szacunku do Polski.
Rosyjski raper Nikołaj działa pod pseudonimem Kejc. Tworzy w języku polskim i kiedy temat schodzi na wojnę, mówi o odpowiedzialności Rosji za to, co dzieje się za wschodnią granicą. Z powodów bezpieczeństwa nie zdradza dziś, gdzie dokładnie przebywa.
Raper wspomina, że pierwszy raz odwiedził nasz kraj jako nastolatek i właśnie wtedy złapał zajawkę na Polskę.
– Zakochałem się w Polsce, gdy miałem 18 lat. Przyjechałem tu i od razu poczułem, że ten kraj zapadł mi w serce – mówi w rozmowie z Radiem Warszawa.
Od tamtej pory zaczął sam uczyć się języka polskiego. Z czasem ten język stał się dla niego czymś więcej niż tylko ciekawostką – dziś wykorzystuje go w swoich numerach i buduje na nim całą muzyczną tożsamość.
Momentem przełomowym była rosyjska agresja na Ukrainę. To właśnie wtedy Nikołaj postanowił wykorzystać rap jako formę sprzeciwu wobec działań Kremla. W jego utworach coraz częściej pojawiają się wątki wojny, odpowiedzialności i moralnych wyborów.
Raper opuścił Rosję i dziś przebywa poza jej granicami. Na jego najnowszym albumie „Inutil Terrae Pondus”, co z łaciny oznacza „bezużyteczny ciężar ziemi”, pojawiają się zarówno wątki dotyczące Rosji, jak i Polski. Jednym z ważniejszych numerów na płycie jest utwór „Żar”, który – jak tłumaczy sam raper – powstał z myślą o polskiej historii i charakterze ludzi, którzy potrafili walczyć o swój kraj.
– Chciałem okazać szacunek Polsce i Polakom. Zawsze fascynowała mnie historia Polski i duch ludzi, którzy potrafią bronić swojej ojczyzny – wyjaśnia.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Dr. Dre oficjalnie miliarderem – to drugi najbogatszy człowiek w hip-hopie
Forbes zaktualizował listę najbogatszych ludzi świata.
Dr. Dre oficjalnie dołączył do grona miliarderów. Forbes po raz pierwszy umieścił legendę hip-hopu na liście najbogatszych ludzi świata z majątkiem szacowanym na miliard dolarów.
Dr. Dre od lat jest jedną z najważniejszych postaci w historii hip-hopu, ale teraz jego nazwisko pojawiło się w zupełnie innym zestawieniu. Forbes zaktualizował listę najbogatszych ludzi świata i po raz pierwszy znalazł się na niej także reprezentant brzmienia Zachodniego Wybrzeża.
Według magazynu majątek producenta i rapera wynosi obecnie około miliarda dolarów. Taki wynik daje mu miejsce numer 3332 w globalnym rankingu najbogatszych ludzi na świecie.
W świecie hip-hopu to wynik, który ustawia go w absolutnej czołówce. Dr. Dre jest drugim najbogatszym raperem w zestawieniu – wyżej znajduje się jedynie Jay-Z. Jednocześnie Dre trafił do wąskiego grona najbogatszych muzyków na świecie. W tym zestawieniu jego majątek jest na poziomie porównywalnym z Beyonce.

Na tę fortunę nie złożyła się wyłącznie muzyka. Dre od lat budował swoje imperium biznesowe, inwestując w różne przedsięwzięcia. Ogromny wpływ na jego majątek miała marka słuchawek Beats, a także liczne inwestycje oraz nieruchomości.
Historia z Beats Electronics była jednym z największych biznesowych ruchów w historii branży muzycznej. Około 12 lat temu Dr. Dre sprzedał firmę Apple za gigantyczną kwotę 3 miliardów dolarów. Choć transakcja była ogromna, do samego Dre trafiło ostatecznie około 500 milionów dolarów. W tamtym czasie dawało mu to tytuł najbogatszego rapera na świecie, ale wciąż brakowało sporo do statusu miliardera.
Mimo potężnego majątku legenda West Coast wcale nie zwolniła tempa. Dre nadal jest aktywny w studiu i pracuje przy nowych projektach.
Niedawno T.I. zdradził, że producent pojawi się na jego nadchodzącym albumie „Kill The King”.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Gunplay czuje się oszukany przez Ricka Rossa. „Miałem hity, nie miałem budżetu”
Raper ujawnił, że namówiono go do sprzedaży swojego katalogu za 50 tys. dolarów.
Gunplay wrócił wspomnieniami do czasów największej potęgi Maybach Music Group i nie gryzie się w język. Raper twierdzi, że w kluczowym momencie kariery Rick Ross i jego ekipa zostawili go bez wsparcia.
Gunplay postanowił otwarcie powiedzieć, jak z jego perspektywy wyglądały kulisy działania Maybach Music Group w czasach, gdy wytwórnia Ricka Rossa była jedną z najmocniejszych ekip w rapowej grze. W rozmowie z M3S3 TV raper przyznał, że dziś jego relacje z Rossem praktycznie nie istnieją, a wspomnienia z tamtego okresu zostawiły w nim spory niesmak.
– Wszyscy działaliśmy jak jedna drużyna. Kiedy jednak przyszła kolej Gunplaya, zapadła cisza. Mam hity, a nikt nie daje mi budżetu. Nikt nic nie robi. To co ja mam, do cholery zrobić?
Raper nie ukrywa, że przez lata czuł się częścią większej rapowej rodziny. Jak sam podkreśla, w tamtym czasie lojalność działała w obie strony – przynajmniej tak mu się wydawało.
– Jeśli ktoś był z Rossem, to był też z Gunplayem. Tak to wtedy wyglądało – mówił dalej. – Ale kiedy przyszła pora, żeby mnie popchnąć do przodu, poczułem się jakby ktoś dał mi policzek.
Gunplay poruszył też temat decyzji biznesowych, które – jak twierdzi – nie wyszły mu na dobre. Wspomina, że w pewnym momencie został namówiony do sprzedaży praw wydawniczych do swojej muzyki. Według jego relacji cała transakcja opiewała na 50 tysięcy dolarów, z czego na start dostał jedynie 25 tysięcy. Resztę miał później odkupić.
Dziś Gunplay patrzy na swoją karierę z zupełnie innej perspektywy. Choć był częścią jednej z najgłośniejszych ekip w amerykańskim rapie, sam uważa, że w kluczowym momencie zabrakło realnego wsparcia.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News3 dni temuSentino dissuje Bedoesa w dwóch numerach, a jego manager chciał dogadać beef
-
News4 dni temuWWOFF – Sokół i Jędker zagrają ostatni koncert jako WWO
-
News2 dni temuChodyniak pozdrowił Roberta RS77 podczas leczenia w Tworkach
-
News3 dni temuCzy Sentino zdissował Bedoesa? Ten reaguje jeszcze przed premierą kawałka
-
News3 dni temuDresiarski Sokół wystąpił w kolejnej kampanii reklamowej
-
News4 dni temuNa koncercie Sentino doszło do bójki – szybka wymiana ciosów
-
teledysk3 dni temuJongmen z więziennym kawałkiem z „dubajskiego pudła”
-
Premiery Płyt1 dzień temuGibbs „Zrobiłem to dla siebie”