Sprawdź nas też tutaj

News

GIMPSON: „I MIEJSCE NA OLISIE JEST DO ZROBIENIA”

Opublikowany

 

alt

Czy Youtuber może zostać raperem?

Jeżeli nie kojarzycie Gimpera vel Gimpsona, prawdopodobnie macie więcej niż 9 lat, nie oglądacie jak inni grają w gry, tylko sami to robicie oraz macie jakiś gust muzyczny. Kim jest więc Gimper? To Youtuber, który ma jeden z najpopularniejszych kanałów w Polsce. Co robi Gimper? Streamuje swoje rozgrywki w sieci. Co jeszcze robi Gimper? Rapuje…

 

W sierpniu w sklepach muzycznych pojawi się drugi solowy album autorstwa Tomasza Działowego, tworzącego muzykę pod pseudonimem artystycznym Gimpson. Nagrania wychodzące spod ręki Gimpsona podobnie do jego filmików osiągają imponujące wyniki. Człowiek, który robieniem hip hopu zajmuje się dopiero od trzech lat, ma wielomilionowe odsłony swoich utworów. Czyżbyśmy mieli do czynienia z nowym odkryciem w polskim rapie pokroju Quebonafide?

 

Gimper sam przyznaje, że zarówno on sam, jak i środowisko jest w konflikcie, czy Youtuber może zostać raperem. – Głosy są tutaj mega podzielone, ludzie się kłócą na temat, co jest autentyczne, co nie jest – mówi raper w rozmowie z Filipem Nowobilskim. – Ja uważam, że w tym jaką robię muzykę jestem autentyczny – dodaje.

 

Przygoda Gimpera z rapem zaczęła się trzy lata temu. – W podstawówce słuchałem tylko i wyłącznie hard rocka, metalu i uważałem, że kto słucha hip hopu, to jest na pewno brudnym dresem z osiedla, który bije ludzi – przyznaje, dodając zaraz, że w tym stereotypie tkwił dość długo. – Dopiero później znajomy Ignacy pokazał mi trochę ambitnego hip hopu, dobrej muzyki z tego gatunku i zacząłem się tym interesować – dodaje.

 

Pierwszy album Gimpsona „Jeden” rozszedł się w dobrym jak na nowicjusza nakładzie 1500 sztuk. W miarę jedzenia apetyt jednak rośnie. – Mam ambicję, żeby nowa płyta, która będzie miała premierę 12 sierpnia, mam nadzieję, że wejdzie na 1 miejsce na Olisie i jestem przekonany, że to jest do zrobienia – tłumaczy. Rapera wspiera wytwórnia muzyczna. – Współpracuję w tym momencie z wytwórnią i oni wiedzą ile trzeba mieć płyt na 1 miejsce, i wiem, że to jest do zrobienia – kontynuuje.

 

W odpowiedzi na wiele pytań rodzących się po wypowiedziach Gimpera oraz patrząc na wyniki, które robi – warto przypomnieć przez jaką wytwórnię jest lansowany ten początkujący hip hopowiec. Label, który swego czasu został przeklęty przez słuchaczy oraz część artystów dzisiaj funkcjonuje pod zmienioną nazwą My Music, dawniej UMC Records. Wytwórnia ta bardzo mocno współpracuje obecnie z wieloma czołowymi wytwórniami hip hopowymi oraz pierwszoligowymi graczami z naszej sceny m.in. jeżeli chodzi o kwestie dystrybucyjne. Jak widać jednak promowanie wątpliwej jakości rapu nadal, jest w niej mocno zakorzenione.

 

Na koniec warto przedstawić liczby jakimi może się pochwalić Gimpson. Singiel „Bombsite A” osiągnął ponad 10 milionów wyświetleń w serwisie YouTube, a jego nadspodziewanie dobra sprzedaż przełożyła się na podwójną platynową płytę dla artysty. Sam Gimper posiada na swoim kanale Youtube 1 milion subskrybentów, co jest jednym z najlepszych wyników w kraju.

 

Jak uważacie, czy Gimpson zostanie tylko maskotką swojego otoczenia Youtube’owych oglądaczy, czy może stanąć na scenie jak równy z równym w jednym szeregu z innymi raperami?


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

News

Lil Wayne wyśmiewa AI. „Wygenerowane wersy? Wszystkie były słabe”

Raper sam sprawdził, co potrafi sztuczna inteligencja.

Opublikowany

 

lil wayne

Lil Wayne zabrał głos na temat sztucznej inteligencji. Raper twierdzi, że AI nie ma podjazdu do jego skillsów i nigdy go nie zastąpi.

Lil Wayne dorzucił swoje trzy grosze do dyskusji o sztucznej inteligencji i zrobił to w swoim stylu. Podczas wizyty w podcaście Not Just Football prowadzonym przez Cama Heywarda został zapytany o AI i odpowiedział wprost: jara go to, ale z jednego powodu.

– Uwielbiam móc stanąć obok tego, czym jest AI. i wiedzieć, że i tak jestem lepszy – stwierdził.

Wayne nie rzuca słów na wiatr i sprawdził to na własnej skórze, testując generator tekstów. Chciał zobaczyć, czy maszyna jest w stanie zrobić coś na poziomie.

– Wszystkie wygenerowane wersy ssały – dodał.

Dla autora serii Tha Carter to tylko potwierdzenie, że technologia może być ciekawa, ale nie ma duszy ani stylu. Według niego strach przed AI to błąd – zamiast panikować, ludzie powinni po prostu podnosić swój poziom.

Ten komentarz pojawia się w momencie, gdy Wayne wraca na trasę. Raper ogłosił jubileuszowe koncerty z okazji 20-lecia swojej kultowej serii. Na scenie wesprą go m.in. 2 Chainz oraz The Game.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

White 2115 rusza z własną wytwórnią California Records

Czy raper odszedł z 2115?

Opublikowany

 

Przez

white 2115

White 2115 wypuścił długo zapowiadany numer „California Love” i niespodziewanie ruszył z własną wytwórnią California Records.

Nowy etap w karierze Łajciora, który postanowił budować własną markę. Ruszyła strona californiarecords.pl oraz powstał dedykowany kanał wytwórni na Youtube. Dzisiaj o 12.00 ma pojawić się preorder i klip do wspomnianego numeru „California Love”.

Czy to oznacza, że White 2115 odszedł z 2115? Zwykle w takich przypadkach jest tak, że będzie on wydawał muzykę w swoim labelu, ale nadal będzie częścią ekipy 2115. Na oficjalny komunikat w tej sprawie musimy jeszcze poczekać.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Jay-Z i Elon Musk pokłócili się w restauracji… o rachunek

Problemy bogatych ludzi.

Opublikowany

 

jay z elon musk

Jay-Z i Elon Musk spotkali się na kolacji w Carbone i spięli się o rachunek. Kulisy tej sytuacji zdradził restaurator Mario Carbone.

W topowej knajpie Carbone doszło do sytuacji, która bardziej przypomina wyjście na miasto dwóch chłopaczków niż spotkanie ludzi z absolutnego topu świata biznesu i muzyki. Mario Carbone, który regularnie obsługuje największe nazwiska, wrócił do tej historii w podcaście „The Joe and Jada Podcast”. Jak wspomina, kolacja dwóch gigantów szybko zeszła na temat… wysokości rachunku.

– Hov i Elon jedli tu kiedyś. Pamiętam to. Jedli razem i pokłócili się o rachunek. Jay zawołał mnie do kuchni. I powiedział: możesz wytłumaczyć temu gościowi, że to już ogarnięte?”

Sytuacja zrobiła się napięta dokładnie w momencie płacenia. Zamiast klasycznego „dzięki za kolację”, weszła typowa przepychanka, kto ma zapłacić. Carbone przyznał, że atmosfera była wtedy bardzo gęsta.

To nie pierwszy raz, kiedy Carbone opowiada takie historie. Restauracja od lat przyciąga celebrytów i polityków. Właściciel wspominał też wizytę Baracka Obamy, która wymagała zupełnie innego poziomu zabezpieczeń.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Rap robiony pod politykę Donalda Trumpa. Forgiato Blow wrzucił numer „White Nigga”

Wokół prezydenta USA zaczęli funkcjonować tzw. MAGA-raperzy.

Opublikowany

 

Forgiato Blow donald trump

„MAGA rap” to potoczne określenie na rap robiony pod politykę Donalda Trumpa i hasło Make America Great Again. Forgiato Blow wrzucił nowy numer, który wywołał duże poruszenie. Kawałek promowany przez WorldStarHipHop został zmiażdżony przez słuchaczy.

Polityczny rap dla Donalda Trumpa

W rapie od kilku lat pojawia się zjawisko, które dla wielu jest po prostu nie do przełknięcia. Chodzi o tzw. nurt MAGA rapu, który rozkręcił się na dobre po dojściu do władzy Donalda Trumpa. Jedni traktują to jako polityczną ekspresję, inni widzą w tym czystą prowokację i próbę grania pod konkretną publikę.

Tom MacDonald i Forgiato Blow

Jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci tej sceny jest Tom MacDonald – artysta, który buduje całą swoją twórczość wokół tematów politycznych i uderzania w tzw. „woke culture”. Jego numery regularnie trafiają do ludzi o bardzo konkretnych poglądach, a sam raper pojawiał się nawet w kontekście wydarzeń związanych z Trumpem.

Tom MacDonald
Tom MacDonald

Obok niego funkcjonuje Forgiato Blow, który od lat próbuje zaznaczyć swoją obecność w tej samej niszy. Co ciekawe, jeszcze kilka lat temu udało mu się zdobyć featuringi od takich postaci jak Rick Ross czy Vanilla Ice, co dało mu chwilowy rozgłos. Dziś jednak jego strategia wydaje się opierać głównie na szokowaniu i przekraczaniu granic.

Nowy numer „White Nigga”

Najlepszym przykładem jest jego najnowszy numer „White Nigga”. Cały koncept opiera się na powtarzaniu kontrowersyjnego słowa, bez większej treści. Utwór trafił na kanał WorldStarHipHop, który zdecydował się go oficjalnie wypuścić.

Forgiato Blow
Forgiato Blow z chainem z głową Donalda Trumpa

I to właśnie tam zaczęła się prawdziwa jazda. Komentarze pod wideo szybko zamieniły się w festiwal ironii i roastu. Jeden z użytkowników napisał: „Jestem sparaliżowany od 30 lat, ale ten numer dał mi siłę, żeby wstać i wyskoczyć przez okno.” Inny dorzucił: „To bezpośredni efekt zapraszania wszystkich na grilla.” Kolejna osoba: „To najgorsze powiadomienie, jakie kiedykolwiek dostałem na YouTube, co jest grane.”


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Tomb odpalił się na Szalonego i Tańculę, bo ci mają pretensje, że zapłacili za diss 20 tys. zł

„Przekręciliście wszystkie możliwe fakty”.

Opublikowany

 

Przez

tomb szalony tańcula

Diss na Denisa Załęckiego, który Tomb napisał był za drogi – uznali Szalony Reporter i Arek Tańcula. Influencerzy zapłacili za niego 20 tys. zł.

Tomb ujawnił kilka dni temu, że za napisanie zwykłego kawałka bierze 5-8 tys. zł. Kiedy Szalony Reporter i Arek Tańcula się o tym dowiedzieli zaczęli mieć pretensje, bo oni zapłacili za napisanie dissu 20 tys. zł.

– Przekręciliście wszystkie możliwe fakty. Kupiliście u mnie diss, bo w Kanale Zero usłyszeliście, że piszę dissy za 20-40 koła. I teraz macie zgrzyt, bo usłyszeliście, że piszę kawałki za 5-8 tys. – zaczął Tomb.

Odróżnijcie diss od kawałka i dodajcie do tego, że chcieliście, żeby ten diss na Denisa był oficjalnie przeze mnie podpisany, za co musieliście zapłacić dodatkowo. Termin realizacji to był 3-4 dni, a normalnie mam 3 tygodnie. Musiałem rzucić inną robotę, żeby dla was napisać kawałek. Dlatego zapłaciliście 20 koła i rozliczyliśmy się na umowę. Arek, wysłałeś 20 tys. zł, a ja Korowi dałem z tego 5 tys., żeby sobie zarobił – dodał.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: