News
RĘKOCZYNY NA REWANŻU FLINT VS BOŚNIAK. „KOŃCZĘ I CI SPLUNĘ W PYSK”
Freestyle'owcy spotkali się na scenie po ośmiu latach.
Podczas sobotniej Bitwy o Stocznię, doszło do oczekiwanej rewanżowej walki Flinta z Bośniakiem, którzy po raz pierwszy spotkali się w 2008 roku na Microphone Masters 3. Tym razem ich pojedynek również obfitował w wiele emocji, doszło nawet do rękoczynów.
Podczas drugiego wejścia Flint nie poprzestał tylko na słowach, ale zaczął zaczepiać swojego rywala rękami (uderzył go w rękę i głowę), na co Bośniak zareagował: "kończę kurwa freestyle'ować i ci splunę w pysk". Między raperami doszło do przepychanek i za chwilę Bośniak zszedł ze sceny, kończąc tym samym cały pojedynek, mimo zaplanowanej jeszcze jednej rundy.
Flint próbował jeszcze przywołać na scenę swojego oponenta: – Grzesiu chodź, nikt tu nikogo nie będzie bił, obiecuję. Bośniak nie zdecydował się powrócić na scenę, a Flint podziękował zgromadzonej publiczności, kończąc swój wywód słowami: – Pierdolę go! Kto kurwa ucieka z pola walki!?
Pierwszy do zaistniałej sytuacji zdecydował się odnieść na swoim Facebooku raper z Trójmiasta: – Jestem ojcem i chce dać przykład córce czym jest klasa i honor. Ewelina musi się nauczyć przegrywać, uderzenie mnie w tył głowy zasługuje na wpierdol a gdyby doszło do bójki to podejrzem, że by go moi ludzie w 3 sekundy wysłali na L4 więc zachowałem się jak odpowiedzialny i świadomy facet – napisał Bośniak.
Błyskawicznie dostaliśmy również komentarz Flinta: – Dziękuję trójmiejskiej publiczności za wsparcie i miłe słowa po walce, gdyż wbrew temu, co mówi przeciwnik, nie było tam z nim żadnej wrogiej bandy, a groźby, straszenie awanturą pod klubem i podkrętki kibicowskie w rzeczywistości wyglądały śmiesznie, bo dookoła byli sami normalni, uśmiechnięci ludzie. Ten gość jest dla mnie chory psychicznie, toksyczny i powinien się leczyć. W 2008 w Warszawie wszystko odbyło się elegancko i nikt nikogo nie próbował zastraszać, więc jestem rozczarowany, że gospodarz chciał mnie tak potraktować po latach, bo ja nie żywiłem żadnej urazy, normalnie z nim zbiłem piątkę i chciałem pogadać – napisał raper.
Flint pogratulował Kazowi, który po pokonaniu Dolara i Toczka wygrał finałową walkę z Yoweem zdobywając tym samym pas trzeciej edycji Bitwy o Stocznię. – Gratulacje dla Kaza – to według mnie najlepszy obecnie trójmiejski wolnostylowiec. Widziałem jego wszystkie walki z finału WBW i cieszę się, że trójmiejska scena w końcu ma kogoś, kto reprezentuje ją z klasą i stylem – napisał Flint.
Poniżej zapoznacie się z walką Flinta z Bośniakiem.
https://www.youtube.com/watch?v=U9YjSYkQvV0
Kaz z pasem mistrza:

News
Pih o numerze z Reni Jusis: „Wszyscy bali się jej jak ognia”
Tego typu współprace nie były kiedyś zbyt dobrze postrzegane w środowisku.
Młodsi słuchacze mogą tego nie pamiętać, ale były czasy, kiedy współpraca raperów z wokalistkami nie była zbyt dobrze postrzegana. Pih był jednym z niewielu, który zrobił wtedy taki kawałek – i to z Reni Jusis.
Reni Jusis na rapowej płycie JedenSiedem
W 2000 roku na płycie składu JedenSiedem „Wielka niewiadoma”, który tworzyli Pih i Tymi gościnnie pojawiła się Reni Jusis. Wokalistkę mogliśmy usłyszeć w numerze „To, co ukryć chcesz”. Jak wspomina Pih, wszyscy się bali wtedy jej jak ognia.
– Byliśmy u Volta i powiedział, że ma zajebisty refren, jest jazzujący bit i kompletnie niekomercyjny, ale wszyscy w Warszawie się go boją dotknąć, bo ktoś tu śpiewa – wspomina raper w rozmowie z Oskarem Brzostowskim dla GlamRap.pl.
Dlaczego raperzy bali się Reni Jusis?
To były czasy, kiedy dziewczyny rzadko pojawiały się w rapowych numerach, bo niezbyt dobrze było to odbierane i wtedy – trąciło komercją, której każdy się wystrzegał.
– Ośka mówił też, że nie weźmie, a on miał przecież już te swoje klubowe brzmienia. Volt nam to puścił i powiedziałem, że jest zajebiste i bierzemy. Cała historia – dodał Pih.
Rozmawiamy z Pihem o biznesach, scenie i raperach
Poniżej cały wywiad z raperem, w którym poruszyliśmy mnóstwo wątków: od książek Krzysztofa Kozaka, przez rozmowę o Kukonie, DJ 600V, Ostrym, po wspominki Joki z Kalibra 44 oraz Chady.
Oki coraz mocniej promuje swoją współpracę z Tymbarkiem. Tym razem raper pojawił się w Lubinie, gdzie zagrał koncert na dachu specjalnie przygotowanej Żabki sygnowanej jego akcją z producentem napojów.
Jedna z lubińskich Żabek została zamieniona w przestrzeń Oki x Tymbark. W środku pojawiła się ściana wypełniona charakterystycznymi niebieskimi butelkami, a także strefa wypoczynkowa z kanapą pokrytą tagami „sour apple”, nawiązującymi do smaku promowanego przez rapera.
Największą atrakcją wydarzenia był jednak występ samego Okiego. Pojawił się on na dachu sklepu, który na potrzeby akcji został wystylizowany w charakterystyczne kolce. Pod sklepem – rzesza fanów nawijająca razem z raeprem.
Akcja jest kolejnym etapem promocji współpracy Okiego z Tymbarkiem.
News
Malik Montana o Paradzie Równości. Wspomniał o polskich raperach, a Majka Jeżowska udzielała ślubów LGBT
Uszczypliwy komentarz.
W sobotę ulicami stolicy przeszła Parada Równości, która jest wyrazem wsparcia dla społeczności LGBT+. O wydarzeniu wypowiedział się Malik Montana, wbijając szpilę w część polskiej sceny rapowej.
Malik Montana: „Spotkasz tam swoich ulubionych raperów”
Choć Malik wielokrotnie podkreślał, że nie ocenia ludzi przez pryzmat orientacji seksualnej czy wyznania, jego wypowiedź można odczytywać jako uszczypliwość skierowaną do części środowiska.
– Całe miasto przykorkowane, bardzo duża impreza dzisiaj – parada. Jeśli jesteś fanem polskiego rapu na pewno spotkasz tam swoich ulubionych raperów – powiedział.
Mandaryna i Majka Jeżowska udzielały ślubów LGBT
Jednym z najbardziej komentowanych momentów tegorocznej Parady Równości były symboliczne ceremonie ślubne przygotowane dla par LGBT. Na specjalnie zbudowanej platformie wydarzenie poprowadziły Mandaryna i Majka Jeżowska.
Artystki przeprowadzały uczestników przez kolejne etapy ceremonii. Pojawiła się wymiana obrączek, złożenie przysięgi oraz symboliczne przypieczętowanie związku. Wszystko odbywało się na oczach uczestników zgromadzonych podczas marszu.
6ix9ine zabrał głos w sprawie głośnego konfliktu Drake’a z UMG i Kendrickiem Lamarem. Raper uważa, że Kanadyjczyk miał pełne prawo pozwać wytwórnię, a za kulisami całej sytuacji mają działać wpływowe osoby z branży.
Tekashi stanął po stronie Drake’a
Od momentu przeniesienia swojej aktywności na platformę Kick, 6ix9ine regularnie komentuje wydarzenia ze świata muzyki. Podczas jednego z ostatnich streamów został zapytany o przeciągający się konflikt między Drake’em, Kendrickiem Lamarem i Universal Music Group.
Według Tekashiego pozew złożony przez Drake’a nie jest wyłącznie prywatną wojną rapera z wytwórnią. Jego zdaniem podobne problemy mają dotykać również innych artystów, w tym Nicki Minaj.
– On ma rację. To nie dotyczy tylko Drake’a. Nicki Minaj też uderza w Jay-Z. Robią to dla większej sprawy, żeby zwiększyć świadomość ludzi. Za tym wszystkim stoją bardzo wpływowe osoby – stwierdził 6ix9ine.
Kendrick Lamar pod ostrzałem
Jeszcze ostrzej zrobiło się, gdy rozmowa zeszła na temat Kendricka Lamara. Autor „GOOBA” zakwestionował sposób, w jaki raper zdobywa kolejne wyróżnienia i prestiżowe występy.
Według Tekashiego sukcesy Kendricka nie są tak naturalne, jak mogłoby się wydawać. W swojej wypowiedzi zasugerował, że za nagrodami i kolejnymi wielkimi występami stoją mechanizmy działające za kulisami branży.
– Żeby wygrać nagrodę, trzeba komuś się podlizać. Dajemy mu nagrodę, potem występ na Super Bowl, później Grammy. Wszystko to jest jedna wielka farsa – powiedział 6ix9ine.
6ix9ine cooks Kendrick Lamar😳, He says everything that happened with Kendrick from the grammies, gnx to the Super Bowl was a facade 🥀
— Badnis (@coolmike00) June 12, 2026
“To win an award you have to suck some d**k, we give him the award, then he’s going to do the SB, then the grammies, like everything is a… https://t.co/450U6VH4aI pic.twitter.com/F785pff5HE
Future znalazł się w gronie gwiazd, które uświetniły ceremonię otwarcia mistrzostw świata 2026. Raper wystąpił wspólnie z Tylą przed meczem USA z Paragwajem, a część osób nie była zachwycona jego show.
Future i Tyla na scenie podczas otwarcia mundialu
Tegoroczny mundial rozgrywany jest na terenie trzech państw: Stanów Zjednoczonych, Kanady i Meksyku. Organizatorzy zadbali więc o międzynarodową obsadę muzyczną ceremonii otwarcia, na której nie zabrakło także reprezentantów ze świata rapu.
Jednym z nich jest Future, który pojawił się na utworze „Game Time” nagranym wspólnie z Tylą. Oboje wykonali ten numer na żywo podczas piątkowej ceremonii otwarcia poprzedzającej spotkanie reprezentacji USA z Paragwajem na stadionie SoFi Stadium w Inglewood.
Future pojawił się na scenie w błyszczącej czerwono-srebrnej kurtce, a chwilę później dołączyła do niego Tyla. W trakcie widowiska wystąpiły również Katy Perry, Anitta oraz LISA z Blackpink.
Krytyczne komentarze
Choć sam udział rapera w jednym z najważniejszych sportowych wydarzeń świata został zauważony przez fanów hip-hopu, część odbiorców miała zastrzeżenia do samego występu.
Jeden z użytkowników napisał: – Lubię Future’a tak samo jak każdy inny fan, ale żeby raper o takim statusie i z takim dorobkiem występował na mundialu i jednocześnie śpiewał z playbacku, to jest okropne.
Reprezentacja USA pokonała Paragwaj 4:1, rozpoczynając turniej od mocnego wejścia.
-
News4 dni temuSokół i Kukon przeszarżowali z pomysłem na promocję nowej supergrupy?
-
News4 dni temuWini mocno obrywa. Robi content nie szanując pracowników McDonalds?
-
News2 dni temuTymbarki Okiego trafiły do sklepów – cena i smak
-
News4 dni temuYoung Leosia mówi, że związek z Błońskim by przetrwał, gdyby została kurą domową
-
teledysk3 dni temuLouis Villain i Avi o sobie przypominają – „To my”. Rusza preorder nowej płyty
-
News2 dni temuMei o Skolimie: „Król disco-polo zrobił lepszy rap niż dzisiejsze raperzyny”
-
News3 dni temuTatuażysta Popka wszedł w biznes dla dorosłych. Zapowiada „przekraczanie granic”
-
News3 dni temuOki i Dawid Podsiadło prezentują „Bluzę taty”. Raper wypuścił 4-płytowy album