News
Ebro o Tau: „Nie dajcie się ogłupiać, jeżeli wariat wam wmawia, że kupując jego płytę zbliżycie się do Boga”
Były reprezentant Unhuman Familii komentuje pierwszą pozycję Tau'a na OLiS-ie.
Kolejny ostry komentarz pojawił się w stronę kieleckiego rapera. Tym razem jego autorem jest Ebro, były zawodnik Unhuman Familii, który w ostrych i gorzkich słowach ocenia działalność Tau'a, który zadebiutował w najnowszym notowaniu Najlepiej Sprzedających się Płyt z albumem "ON" na pierwszym miejscu.
– Znów będzie, że się przypierdalam, ale taki już jestem. Tau na Olisie, w dodatku na 1 miejscu – tak to już jest, że w czołówce tego notowania są czasem raperzy i artyści, których nie lubisz czy nie trawisz. Oglądnijcie sobie ten filmik. Fanatyzm religijny Tau'a i obnoszenie się nim jest już wszystkim doskonale znane – taka tam religijność na pokaz, pod publiczkę. Przed każdą premierą rzuca info o czynionych cudach czy molestowaniu seksualnym w dzieciństwie – to też znamy.
Zwróćcie uwagę na fragment, kiedy mówi: "ON jest na pierwszym miejscu" – nie ma wątpliwości, że chodzi o Boga. Nie chodzi mu rzecz jasna o swoją osobę, wiadomo, że to przenośnia, ale to niewątpliwie celowa zagrywka, bo jeżeli jesteś osobą wierzącą i słuchasz rapu, to czujesz się zobowiązany do kupienia jego płyty. Dzięki temu przecież Bóg będzie na pierwszym miejscu Olisu, dzięki temu wiara zwycięży i słowo Boże będzie niosło się hen daleko i jeszcze dalej. Do wierzących nic nie mam, ale proszę Was, nie dajcie się ogłupiać – jeżeli wariat Wam wmawia, że kupując jego płytę zbliżycie się do Boga, przyczynicie się do szerzenia słowa Bożego, Bóg zwycięży, Bóg znajdzie się na pierwszym miejscu, to włączcie myślenie. Prawda jest taka, że kupujecie płytę Tau'a, nie słowo Boże – Bóg nic z tego nie ma, Tau kosi na Waszej wierze siano i wykorzystuje do tego celu Waszego Boga.
Pamiętacie jeszcze Mediuma? Słuchała go garstka – odkąd zaczął głosić herezje, to nagle wszyscy wierzący są jego fanami i jego płyty w końcu się sprzedają. Anatom też podobno jest mocno wierzący, ale nie robi z siebie mesjasza, by opchnąć Wam swoje tracki i się na Was dorobić. Wiara nie potrzebuje poklasku. A jeżeli to rzeczywiście głoszenie słowa Bożego, to niech koncerty gra za darmo.
Nie szanuję. Jedyny raper, którego nie szanuję i pierdolę opinie tych, co nie myślą trzeźwo – napisał Ebro w odpowiedzi na filmik udostępniony przez Tau'a.
Mata dopiero co wrzucił na rynek potrójny album, a już zapowiada kolejny materiał. Tym razem chodzi o gitarową EP-kę „2040: Sława”, która ma ukazać się w sierpniu.
Raper zdradził ze sceny na Narodowym, że pierwotnie wcale nie planował teraz wypuszczać pełnego albumu „Mata2040”. W jego głowie pierwszeństwo miała dostać właśnie gitarowa EP-ka, ale ostatecznie dał się przekonać do innego scenariusza.
– Nie chciałem wydać tego albumu, tylko chciałem wydać EP-kę gitarową „2040: Sława”, ale wydałem album. Dzięki Wygi, że mnie namówiłeś. Ta EP-ka i tak wyjdzie. Po tym koncercie jadę do Sławy do mojej rodziny, biorę gitarę i przyjaciół i będziemy kończyć tę EP-kę – powiedział Młody Matczak.
Wychodzi więc na to, że „Mata2040” nie zamyka aktualnego etapu, tylko jest częścią większej układanki. Gitarowy mini album ma trafić do słuchaczy w sierpniu.
News
Polska dała Izraelowi maks. ilość punktów na Eurowizji. W jury m.in. Viki Gabor
„Wstyd!” – piszą internauci.
Polskie jury na Eurowizji 2026 przyznało maksymalne 12 punktów reprezentantowi Izraela, Noamowi Bettanowi. Decyzja momentalnie wywołała burzę w social mediach, gdzie internauci ostro rozliczają skład jury i przypominają o sytuacji cywilów w Strefie Gazy oraz Libanie.
Polska dwunastka dla Izraela
Głosowanie polskiego jury podczas Eurowizji 2026 stało się jednym z najmocniej komentowanych momentów finału. Maksymalne 12 punktów z Polski trafiło do reprezentanta Izraela, Noama Bettana, co dla wielu widzów było totalnym zaskoczeniem.
Pełna punktacja polskiego jury wyglądała następująco:
- 12 punktów – Izrael
- 10 punktów – Bułgaria
- 8 punktów – Grecja
- 7 punktów – Australia
- 6 punktów – Belgia
- 5 punktów – Rumunia
- 4 punkty – Czechy
- 3 punkty – Norwegia
- 2 punkty – Włochy
- 1 punkt – Ukraina
Internauci mocno uderzają w decyzję jury
Po ogłoszeniu wyników w polskojęzycznych social mediach ruszyła fala krytyki. Komentarzy wspierających przyznanie Izraelowi najwyższej noty było niewiele, a większość dyskusji szybko zeszła z samej piosenki na kontekst polityczny i humanitarny.
Internauci masowo przypominają o dramatycznej sytuacji cywilnych mieszkańców Strefy Gazy oraz Libanu. W ich ocenie taka punktacja, przy obecnych emocjach wokół Izraela, była decyzją co najmniej kontrowersyjną i trudną do obrony wizerunkowo.
12 punktów dla Izraela podczas tegorocznej Eurowizji to zasługa następującego jury:
– Eliza Orzechowska
– Filip Koncewicz
– Viki Gabor
– Staś Kukulski
– Wiktoria Kida
– Jasiek Piwowarczyk
– Maurycy Żółtański
Wstyd. pic.twitter.com/5kElThKWT6— chrzanik (@chrzanikx) May 16, 2026
Kto zasiadał w polskim jury?
W polskim jury znaleźli się: Eliza Orzechowska, Filip Koncewicz, Viki Gabor, Staś Kukulski, Wiktoria Kida, Jasiek Piwowarczyk i Maurycy Żółtański.
To właśnie ta grupa zdecydowała, że najwyższa nota z Polski powędruje do Noama Bettana. I to właśnie na nich spadła największa część krytyki.
Alicja Szemplińska z 12. miejscem na Eurowizji
Polskę w tym roku reprezentowała Alicja Szemplińska z utworem „Pray”. Po głosowaniu jury była na bardzo solidnym, siódmym miejscu z dorobkiem 133 punktów. Maksymalne 12 punktów przyznały jej jury z Niemiec, Mołdawii, Belgii oraz Austrii.
Problem pojawił się jednak przy televotingu. W głosowaniu widzów polska piosenka zdobyła tylko 17 punktów, przez co Alicja Szemplińska ostatecznie zakończyła konkurs na 12. miejscu.
Konkurs Piosenki Eurowizji w Wiedniu wygrała Bułgaria z numerem „Bangaranga” w wykonaniu Dary. Drugie miejsce zajął Izrael, a Polska zamknęła finał poza pierwszą dziesiątką.
News
Bedoes i dzieciaki, Borys Szyc i Łatwogang u Maty na Narodowym – wzruszający moment
Młody Borek ogłosił feat. Szpaka.
Sobotni koncert Maty na Narodowym dostał jeden z najmocniejszych i najbardziej emocjonalnych momentów całego wydarzenia. Na scenie pojawił się Bedoes z podopiecznymi fundacji Cancer Fighters i wspólnie wykonali „Diss na raka”.
Bedoes i Cancer Fighters na scenie u Maty
W sobotę jednym z najważniejszych momentów wieczoru był występ Bedoesa z dzieciakami z fundacji Cancer Fighters. Na scenie wspólnie wykonali „Diss na raka” – numer, który w takim miejscu i przy takiej publiczności wybrzmiał wyjątkowo mocno.
Borys Szyc zapowiedział występ
Wejście Bedoesa i dzieciaków zapowiedział osobiście Borys Szyc. Aktor nie pojawił się tam przypadkowo – wcześniej był jednym z najjaśniejszych punktów 9-dniowego streamu Łatwoganga, więc jego obecność idealnie spięła cały wątek.
Szpaku na płycie Cancer Fighters
Po wykonaniu numeru Bedoes zabrał głos i ogłosił ważną rzecz dla całego projektu:
– Dziękuję, że mogliśmy wykonać ten utwór na tak historycznym koncercie. Ostatnia rzecz, jaką chciałem powiedzieć, jest to, że płyta Cancer Fighters się tworzy. Podopieczni fundacji będą wybierać sobie idoli, z którymi będą chcieli pójść do studia i zrobią sobie kawałek. Następnym utworem, który wyjdzie z tej płyty, będzie utwór ze Szpakiem – ogłosił Bedoes ze sceny.
Podopieczni fundacji mają sami wybierać artystów, z którymi chcą wejść do studia, a kolejnym singlem będzie numer ze Szpakiem.
Łatwogang był na trybunach
Na scenie obok Maty, Borysa Szyca, Bedoesa i dzieciaków zabrakło Łatwoganga. Ten był jednak obecny na trybunach, obok Quebonafide, gdzie między innymi podpisywała fanom koszulki.
Wątek Cancer Fighters dostał stadionowy finał, a przy okazji dostaliśmy kolejną zapowiedź z featuringiem Szpaka.
News
Fagata na Narodowym u boku Maty. Wystąpiła razem z Dodą
Można było się tego spodziewać, ale obecność Dody to ogromne zaskoczenie.
Podczas finałowego koncertu Maty na PGE Narodowym doszło do gościnki, której sporo osób mogło się spodziewać. Na scenie pojawiła się Fagata, reprezentantka labelu Matczaka, i razem z gospodarzem wykonała numer „Będę Prezydentem”.
Mata od dłuższego czasu daje Fagacie mocne wsparcie i wprowadza ją coraz szerzej do rapowej przestrzeni, co przy jej kontrakcie z jego wytwórnią wygląda jak element planu na dodatkowy zarobek. Im częściej – przez część mediów – określana jako „patoraperka”, pojawia się w mainstreamowym obiegu, tym większy zasięg łapie cały projekt.
Na Narodowym Fagata dograła swoją zwrotkę do numeru Matczaka „Będę Prezydentem”. U jej boku pojawiła się również Natalisa, z którą regularnie występuje na koncertach.
Najbardziej niespodziewanym momentem był jednak wspólny występ Fagaty i Dody. – Tworzymy historię – podkreśliła influencerka. Panie wykonały premierowo wspólny numer.
News
Sarius przez dwa lata próbował wrócić do roboty. W końcu się udało
Sarius wraca na scenę po czasie dla rodziny.
Sarius przez ostatnie dwa lata mocno zwolnił tempo, bo najważniejszy był dla niego czas z córką i rodziną. Teraz raper jasno daje znać, że wychodzi z tej prywatnej bańki, wraca do grania i zapowiada nowe projekty.
Sarius kolejny raz pokazał się z córeczką i przy okazji zostawił fanom bardzo osobisty komunikat. Raper wprost mówi, że przez prawie dwa lata próbował wrócić do roboty, ale życie ustawiło mu priorytety zupełnie inaczej.
Sarius o czasie spędzonym z rodziną
– To już prawie 2 lata odkąd powtarzam sobie, że zaraz znowu wezmę się za robotę. Choć tak naprawdę to nie poświęciłem w sumie nic, bo wszystko jest niczym przy czasie spędzonym z Tobą – napisał.
Sarius mocno wszedł w temat ojcostwa i nie próbował tego lukrować. Przyznał, że dopiero dziecko dało mu tak realne poczucie widzenia samego siebie w drugiej osobie.
– Już prawie 2 lata, a ja wciąż nie mogę nadziwić się uczuciem, kiedy to w tak rzeczywisty i bezpośredni sposób dostrzegasz siebie w drugiej osobie. Jakbyś widział nowszą wersję swojej postaci, której najchętniej oddałbyś wszystkie swoje najcenniejsze komponenty, aby była jeszcze lepsza – dodał.
Tacierzyńskie dobiega końca
Najważniejsza informacja dla fanów jest jednak prosta: Sarius uznał, że jego „tacierzyńskie” powoli dobiega końca. Raper chce wracać na trasę, do muzyki i do kontaktu z ludźmi, choć sam zaznacza, że nie będzie to już ten sam, bezrefleksyjny pęd.
– Poza ogólną aktualizacją – czuję, że chcę i mogę już wracać z tacierzyńskiego. A głos w głowie mówi mi wręcz, że muszę – przekazał.
Punktem startowym nowego etapu mają być Juwenalia Krakowskie, na których Sarius zagrał wczoraj.
– To ten dzień, od którego spinam dupę, wychodzę z jamy na nowo i zaczynam ponownie (choć mniej intensywnie) jeździć po kraju za wajbem, za energią, za muzyką – ZA AMBICJĄ. Zacisnąć zęby, opuścić świat swojej głowy i zacząć na nowo odzywać się do ludzi. A wiem, że czeka ich całkiem sporo – napisał.
„Wiszę Wam kilka przekozackich projektów”
Raper podziękował też fanom za to, że mimo jego mniejszej aktywności cały czas byli obok. Przy okazji zapowiedział nowe projekty i jasno zasugerował, że nie interesuje go powrót z muzyką wtapiającą się w tło.
– Dziękuję za cierpliwość i za to, że nieustannie mnie słuchacie i wspieracie. Dosyć gadania, czas na czyny. Wiszę Wam kilka przekozackich projektów, które ponownie mocno wyróżnią się od jednolitego tła i dadzą Wam po prostu fun z muzyki bez cienia żenady – czytamy.
Sarius: „Niczego nie udawałem, było słodko-pierdząco”
Na koniec Sarius sam przyznał, że jego ostatni content mógł wydawać się dużo bardziej rodzinny i miękki niż to, z czym kojarzyła go część słuchaczy. Ale zamiast się z tego tłumaczyć, wyjaśnił, że po prostu pokazywał życie takim, jakie było.
– Wiecie, ja wiem, że się trochę słodko pierdząco właśnie ostatnimi czasy zrobiło, ale tak właśnie wyglądało moje życie, a nigdy niczego tutaj przed Wami nie udawałem; czy było lepiej czy gorzej. Ale wszystko wymaga równowagi, a mój instynkt drapieżnika wymaga kolejnych celów – podsumował.
-
News4 dni temuRaper, którego dojeżdżał seryjny morderca, zagrał policjanta w „Ukrytej prawdzie”
-
News2 dni temuSokół, Kukon i Amen Hewra stworzyli supergrupę – SKOK
-
News4 dni temuDawid Obserwator powtarza ruchy Soboty. Znalazł nowego wybawiciela?
-
News4 dni temuMajor SPZ prawie jak Vanilla Ice – szczeciński raper zmienił wygląd
-
News3 dni temuMata okłamał fanów – zero wyjaśnień o nowej dacie premiery płyty. Obraził się, bo nie wyprzedał Narodowego?
-
News1 dzień temuMATA2040 – potrójna płyta Maty trafiła na Spotify, a tam numer z Fryderykiem Chopinem
-
News1 dzień temuOki i Quebonafide pocałowali się na koncercie Maty na Narodowym
-
News12 godzin temuFagata na Narodowym u boku Maty. Wystąpiła razem z Dodą