fota
Ski Skład: Peja i Wiśnia (2000-2004)
Rychu zajął się warstwą muzyczną, a za studio służyło jego mieszkanie. Pierwsze kawałki zostały zarejestrowane w mieszkaniu Deksa: „Po to żeby dzieci miały”, „Niech nie zdarzy ci się”, „No co by było gdyby”, a latem został zagrany pierwszy samodzielny koncert w jednym z poznańskich klubów.
Tak wyglądały początki Ski Składu, zespołu, który Peja założył wspólnie z Wiśnią w 2000 roku.
Od założenia składu do wydania legalnej płyty mijają trzy lata. W międzyczasie Wiśnia koncertuje z Peją po całej Polsce. Możemy zobaczyć go także w filmie Sylwestra Latkowskiego „Blokersi”.
Nakładem wytwórni T1-Teraz w 2003 r.– wychodzi pierwszy i jedyny studyjny album grupy Ski Skład „Wspólne zadanie”. Singiel „Dzień Zagłady” z gościnnym udziałem Fu, robi sporo zamieszania, a klip co chwilę nadawany jest w telewizji. Później zaczeło się koncertowanie po kilka, kilkanaście występów w miesiącu. I właściwie tutaj powinniśmy zakończyć rozdział Ski Składu.
W 2004 r. drogi Ryszarda i Łukasza rozchodzą się. Sięgając pamięcią jakiegoś starego wywiadu Peja mówiąc o rozpadzie Ski Składu wspomina, że „Pracując z Wiśnią nie może się bardziej rozwijać, stoi w miejscu.”
Poniżej kilka zdjęć z okresu, kiedy Peja i Wiśnia tworzyli razem Ski Skład.









*Zdjęcia pochodzą z nieistniejącej oficjalnej witryny składu skisklad.com.pl, oraz z witryny agaton.pl
-
News3 dni temuSzczotka do włosów, do której rapował Szpaku – Cancer Figters ruszyło z aukcjami
-
News1 dzień temuMata to nie Quebonafide. Wyprzedał Narodowy czy nie? (tylko u nas)
-
News4 dni temuTaco Hemingway wciąż boi się pytań, ale dał 1-minutowy wywiad
-
News2 dni temuSentino złożył gratulacje kibicom Wisły, chwilę po nietypowej manifestacji na stadionie
-
News3 dni temuStudenci z Częstochowy protestują przeciwko koncertowi Fagaty. „Wstyd na całą Polskę”
-
News2 dni temuJosef Bratan wygwizdany na Fame 31. Wygrał z Bojanem, bo miał dużo szczęścia
-
News2 dni temuJosef Bratan przegrał finałową walkę o BMW M5 warte ponad pół miliona zł
-
News2 dni temuKoziołek jak Popek – wygrał z Murańskim, ale jedną ręką