Sprawdź nas też tutaj

News

Abradab: „Rapowe ziarno było na rotacji wszędzie”

Fragment wywiadu z książki „To nie jest hip-hop. Rozmowy IV”.

Opublikowany

 

fot. Jacek Kuropatwa

Znamy już jedną trzecią obsady nowego tomu książki „To nie jest hip-hop. Rozmowy”. Do ogłoszonych wcześniej Emade, Małpy, Marty Nizio-Siary i VNMa, dziś dołączył Abradab – jeden z prekursorów polskiego hip-hopu, współzałożyciel legendarnego zespołu Kaliber 44 i artysta z ponad dwudziestopięcioletnim stażem na scenie.

Wywiad z zasłużonym raperem został przeprowadzony w marcu w Krakowie i trwał cztery i pół godziny, co przełożyło się na 22-stronicowy materiał o objętości ponad 50 000 znaków. Podczas spotkania Abradab opowiedział Jackowi Balińskiemu między innymi o tym, co zmieniło się w jego życiu po premierze „Księgi tajemniczej. Prolog”, jak doszło do nagrań na „W 63 minuty dookoła świata” na Mazurach, dlaczego nie dowożono pizzy do studia, w którym powstawało „3:44”, oraz dlaczego Kaliber 44 nigdy nie był strefą komfortu.

„Teledysk [do »Rapowego ziarna…«] wyszedł trzy miesiące po premierze płyty [»Czerwony album«] i zadziałał podobny mechanizm jak w świecie popu. Nie cały album, nie samo imię i nie historia ciągną, tylko najzwyczajniej – dobry singiel. Singiel siada, grają go radia, są koncerty, są pieniądze, jest hype. »Rapowe ziarno…« było na rotacji wszędzie i bez przerwy. Płyta zaczęła się sprzedawać i rozdzwoniły się telefony z propozycjami koncertów; od września do świąt zagrałem około trzydziestu sztuk (…). Wypełnialiśmy sale nawet na tysiąc osób” – wspomina Abradab we fragmencie wywiadu, który został dziś udostępniony na stronie wydawnictwa No Dayz Off.



Z pełną treścią rozmowy będzie można zapoznać się już 29 października, kiedy to odbędzie się premiera „To nie jest hip-hop. Rozmowy IV”. Czwarta część książki kontynuuje tradycje poprzedniczek, goszcząc na swoich łamach zarówno popularnych raperów, jak i mniej medialnych, ale równie istotnych: producentów, DJ-ów czy wydawców. Kolejni zaproszeni goście będą ujawniani na profilach @tnjhhrozmowy w każde wtorek, czwartek oraz niedzielę do 17 października. Dotychczas ogłoszeni zostali Abrdab, Emade, Małpa, Marta Nizio-Siara oraz VNM.



15 komentarzy
15 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Inline Feedbacks
View all comments
Jon
1 rok temu

Co robią tacy raperzy po 40tym roku życia, kiedy kończy się kasa i perspektywy (a byli zbyt głupi żeby pomyśleć o przyszłości).
Eldo naprawia rowerki i oprowadza ludzi, jedker robi na budowie, a co z resztą?

BTW, hiphopolowcy akurat wszyscy się ogarnęli, Doniu ma biznesy, Liber wycisnął z przemysłu rozrywkowego mnóstwo kasy, bo ma głowę na karku i pisał teksty Sylwii, Mezo też mądry facet i zadbał o przyszłość swoją i rodziny. Owal emcedwa też mądry gość, programował już wtedy kiedy nagrywał, zaliczył kilka firm i teraz ma własną.
A co z tymi pozerami, którzy nimi gardzili 15 lat temu?

Armia Krajowa
1 rok temu
Reply to  Jon

No to prawda. Brechty były z wiejskich chłopaków a wiejskich chłopaków starzy nauczyli roboty i szanowania pieniędzy. No a Ero i Kosi co? Piweczko, puszeczka farby i dalej zapierdala w podziurawionej bluzie mass98 a potem spać do matki w salonie.

Truee
1 rok temu
Reply to  Armia Krajowa

Akurat JWP zły przykład Stary, oni akurat tłuką dobrą kasę do tej pory. Oprócz muzyki, z ubrań mają w chuj siana.
Lepszym przykładem są młodsze 'rapery’ pokroju Sulina, Tomba czy Żabson za kilka lat

DJ REMO
1 rok temu
Reply to  Jon

a co ty będziesz robił?

Jon
1 rok temu
Reply to  DJ REMO

A chuj wie. Zawsze ciężko pracowałem i starałem się szukać sobie gdzieś wyżej miejsca. Taka ambicja, spowodowana głównie tym, że w domu widziałem tylko jak rodzice zapierdzielają od rana do nocy po 2 etaty, i gówno z tego mają.
Mam robotę jako inżynier wsparcia technicznego IT, z językiem niemieckim i rosyjskim, i narazie jest ok, ale nie ma się co brandzlować. Moje skille są chuja warte jakby porównać je z przeciętnym devopsem albo jakimś backend owcem czy ogarniętym sysadminem, który zna np linuxa.
Więc może być tak, że moją pracę zastąpi dobry skrypt, a ja zatrudnię się u Meza jako ogrodnik i będę mu opierdalał żywopłot na jego działce w kształcie łódki. Albo tak bardziej serio to będę jebał w Januszexie niemieckim za tamtą najniższą i cieszył się, że jakiś turas kierownik mnie dzisiaj nie opierdolił.
Nie wiem, ten scenariusz jest prawdopodobny. Na szczęście się uczyłem, więc myślę pozytywnir (że kurwa będę miał na chlebek i będę rzucał ten chleb twojej starej za dymanie w kakao 🙂

Spocone Stringi Alberto
1 rok temu

Analdab: „Kałowe ziarno było w sypialni wszędzie”

Fragment wywiadu z książki „To nie jest gang-bang. Romanse 69”

PejaTVN
1 rok temu

Ty kurwa gamoniu wystarczy już ,ze przy jedzeniu co chwile wyskakuje mi Twój żałosny „rap” do reklamy Tigera. Znienawidziłem Cię za to, dobrze ,ze Joka chociaż się nie wydurnia jak Ty i pracuje jak na człowieka przystało. Tfu

tomy
1 rok temu

joka kwoka sroka eldoka

erdo w rowerze błażeja
1 rok temu

denveeer ostatni dinozauur. ha tfu.

SicenS
1 rok temu

Co bardzo mnie dziwi bo ten numer drażnił mi uszy w przeciwieństwie do „Garbatego Anioła”, który swoją drogą też miał niezłą rotację.

Espada
1 rok temu
Reply to  SicenS

Twoja matka też miała niezła rotacje. Na melinie o starego mordziatego rozkładała nogi z kawałek czarnego

YO..
1 rok temu

14:11 29

Opublikowany 2 godziny temu 23 września 2021Przez Redakcja

Claus Schenk Graf
1 rok temu

Było ale sie zmyło
a teraz jest Ta ta tajger

Popularne