Sprawdź nas też tutaj

News

Bilon miał rację – nie tylko Orlen sztucznie zawyżał ceny

Teorię rapera potwierdzają kolejne osoby.

Opublikowany

 

bilon w bluzie diil

Nadwiślańscy raperzy raczej niechętnie zabierają głos na tematy bieżących wydarzeń społecznych czy politycznych. Dominuje pojęcie kalkulacji – ich słuchacze reprezentują różne elektoraty i nie da się zrobić tak, żeby komentarz spodobał się jednocześnie wszystkim. Jednak w tym przypadku ryzyko ze strony Bilona nie było wielkie, bo trzeba całkiem stracić kontakt z bazą, żeby popierać politykę bandyckich marż państwowych spółek. Refleksje lidera Hemp Gru potwierdzają kolejne osoby, które boleśnie przekonały się, jak karkołomnym zajęciem jest prowadzenie działalności gospodarczej pod rządami PiS. Donosi o tym portal money.pl.

– Nie ukrywajmy, w dużej mierze jest to manipulacja rządowa, sztuczne nakręcanie wzrostu cen, nieadekwatne do sytuacji, która się dzieje na rynku. (…) Po prostu nas okradają na żywca – mówił w listopadzie o „sku*wysyńskich cenach energii” Bilon. Gorzka refleksja dobitnie podsumowuje modus operandi monopolistów. Polska jest krajem, gdzie prawie żadna państwowa instytucja nie działa normalnie, przykład – Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W normalnych okolicznościach kontrolerzy już wiele miesięcy temu powinni wjechać do państwowych firm z inspekcją. Ale w państwie PiS nikogo nie interesowało, jakim cudem marża może wzrosnąć o kilka tysięcy procent w krótkim czasie. Rząd trzymał wszystkich krótko za mordy pandemią, która skończyła się nagle jednego dnia, znajdując sobie teraz lepszy patent do wałków na społeczeństwie – wojnę na Ukrainie.

Na to, o czym mówił wcześniej Bilon, zwracają uwagę kolejni przedsiębiorcy. – Spółki państwowe, które mają dominującą pozycję w sektorze energetyki, celowo windowały ceny – mówi money.pl jeden z poszkodowanych prezesów firm. – Ceny gazu zaazotowanego oferowane przez PGNiG są całkowicie „odklejone” od cen giełdowych. Podobnie jak wycena za baryłkę ropy na światowych rynkach, która tanieje, ale ma się to nijak do cen paliw na stacjach. Dodaje, że zgodnie z cennikiem, który dostał od PGNiG, cena za megawatogodzinę wynosi nadal 770 zł. Tymczasem obecna cena gazu na giełdzie wynosi ok. 350 zł za megawatogodzinę. Różnica jest więc ogromna. Coś tutaj się tutaj nie zgadza – ceny są sztucznie sterowane i nie mają odniesienia do cen rynkowych – ostrzega.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

 

News

Hinol z dobrą nowiną sprzedażową. Sukces zawodnika Polskiej Wersji

Coraz bliżej do premiery „Coś mi mówi”.

Opublikowany

 

hinol

Hinol z Polskiej Wersji jest dwa tygodnie przed premierą kolejnej solowej płyty, a jego krążek już zdobył ważne wyróżnienie.

Złota Płyta „Coś mi mówi”

Raper ujawnił, że jego nadchodzący album sprzedał się w nakładzie 15 tys. egzemplarzy, dzięki czemu krążek uzyskał już status złotej płyty. – Ziomeczki i ziomalki. Niezmiernie miło mi poinformować, iż album „Coś mi mówi” osiągnął status złotej płyty jeszcze w trakcie preorderu – poinformował Hinol.

Premiera wydawnictwa odbędzie się 14 czerwca. Obecnie na stronie Hinol.pl trwa przedsprzedaż płyty, która tylko w preorderze została wzbogacona o dodatkową EP-kę.

Parę newsów od rapera

Przy okazji Hinol podzielił się z fanami kilkoma istotnymi wiadomościami. Oto one:

– Widziałem już preorderowe ubrania. Zarówno bluzy jak i koszulki będą wykonane z mega grubego i porządnego materiału. Zadbaliśmy tym razem o każdy detal najważniejsza była dla nas wysoka gramatura materiału.

– Chcę przypomnieć wam o kilku ważnych koncertach: 14.06 Londyn, 15.06 Dublin, 29.06 Tilburg – Premierowy koncert „Coś Mi Mówi” w Holandii.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

50 Cent musiał zapłacić Cugowskiemu z Budki Suflera

Wokalista ujawnił kwotę, która zasiliła jego konto.

Opublikowany

 

50 cent cugowski

W związku z wykorzystaniem przez 50 Centa fragmentu utworu Budki Suflera, amerykański raper musiał zapłacić Krzysztofowi Cugowskiemu tantiemy.

Budka Suflera na płycie 50 Centa

W 2015 roku 50 Cent wydał mixtape „The Kanan Tape”, na którym znalazł się utwór „Body Bags”. Wyprodukowany przez Alchemista kawałek miał w sobie sampel numeru „Noc nad Norwidem” Budki Suflera. W związku z wykorzystaniem fragmentu utworu lubelskiego zespołu Fifty musiał za to zapłacić.

Pieniądze od 50 Centa

Krzysztof Cugowski, wieloletni wokalista Budki Suflera ujawnił, że 50 Cent przelał na jego konto 5 lub 6 tys. dolarów w związku z wykorzystaniem wspomnianego wyżej sampla. Piosenkarz żałuje, że nie wykorzystał on fragmentu jego kawałka na innym albumie, który był dużo popularniejszy.

– 50 Cent miał bardzo poważną wpadkę przy swojej płycie, której sprzedał 20 mln (Get Rich or Die Tryin – przyp. red.). Nie mogę tego odżałować, że „Nocy nad Norwidem” na tym nie ma – żartuje Cugowski w rozmowie z Bartoszem Boruciakiem dla MixtapeTV

Budka Suflera rozchwytywana przez amerykańskich raperów

Warto przy okazji odnotować, że 50 Cent to niejedyny amerykański hip-hopowiec, który sięgnął po „Noc nad Norwidem” polskiego zespołu. Sample tego kawałka pojawiły się również w twórczości DJ-a Muggsa z Conwayem The Machine, Seana Price’a oraz Westside Gunna.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

ReTo się obraził i rzuca bluzgami – mamy komentarz Sun Festivalu (tylko u nas)

„Padają słowa zamykające opcje współpracy w przyszłości”.

Opublikowany

 

Przez

reto samochód
fot. @wojtekkoziara

ReTo nie spodobała się propozycja Sun Festivalu tak bardzo, że postanowił zaatakować w swoich social mediach organizatorów. Poprosiliśmy o komentarz przedstawicieli festiwalu, którzy rzucają nowe światło na całą sprawę.

ReTo atakuje Sun Festival

ReTo w niewybrednych słowach zaatakował Sun Festival, bo nie otrzymał zaproszenia na scenę główną festiwalu, który odbędzie się w lipcu.

– Dostaję o was pytania, czy będę w tym roku na Sun Festivalu. Nie będzie mnie dlatego, że Sun Festival stwierdził, że w tym roku na głównej scenie nie ma miejsca na mój występ. Dlatego ja r*cham Sun Festival. Zapraszam was do Płocka na festiwal, zapraszam do Sławy i do Giżycka, gdzie będę. W moim terminarzu miejsca na Sun Festival już nie będzie – powiedział kilka dni temu ReTo.

Sun Festival: „Wyszliśmy z dwiema propozycjami”

Postanowiliśmy dopytać organizatorów Sun Festivalu o szczegóły. Kuba Głogowski w rozmowie z GlamRap.pl wyjaśnił, że ReTo otrzymał od nich dwie propozycje koncertu, ale obie odrzucił.

– ReTo dostał od nas propozycję gry na Black Stage, która jest sceną ze świetną techniką i potężnym miejscem pod sceną. To na tej scenie w poprzednich latach grali m.in. Young Igi, Paluch i wielu innych artystów. Line-up ułożyliśmy tak, że to tam właśnie pasował nam najbardziej koncert ReTo. Co ciekawe na pewnym etapie układania line-upu zaproponowaliśmy jego managementowi także możliwość otwarcia Red Stage, ale ten plan również się nie spodobał i raper uznał, że nie zagra w ogóle – mówi przedstawiciel Sun Festivalu.

– Szkoda, bo dobrze pamiętamy jak sam artysta zachwalał Sun Festival i mówił jak dobrze się gra w Kołobrzegu, a dzisiaj padają takie a nie inne słowa, zamykające opcje współpracy w przyszłości i pokazujące, że bramy naszego festiwalu mogą pomieścić naprawdę wiele, ale dumy niektórych jednak już nie – dodaje.

My przypominamy, że tegoroczna edycja Sun Festivalu odbędzie się w dniach 26-28 lipca w Kołobrzegu. Na scenie zobaczymy m.in.: Pro8l3m, Bambi, Chivasa, G-Eazy, Gibbsa, Guziora, Gzuza, Okiego, Otsochodzi, Swae Lee, Szpaka, Taco Hemingwaya, Young Igiego i Young Multiego.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Taco nie współpracuje z McDonald’s, a restauracja komentuje

McDonald’s Polska zabrał głos w sprawie.

Opublikowany

 

Przez

taco mcdonalds

Reklama McDonald’s w której pojawił się tytuł płyty Taco Hemingwaya narobiła sporo szumu. Po wypowiedzi rapera, który zaprzeczył, że taka współpraca ma miejsce, głos zabrali przedstawiciele restauracji.

– To jest całkowita nieprawda i zbadamy, co tam się będzie działo w zasadzie. Nie mam pojęcia, co się wydarzyło. Tak tylko chciałem uspokoić – powiedział raper podczas jednego z ostatnich koncertów.

Reklama, w której mogliśmy dostrzec tytuł płyty „1-800 Oświecenie” bardzo szybko zniknęła. Przedstawiciele sieciówki tak komentują całą sprawę: – Potwierdzamy słowa artysty, nie nawiązaliśmy współpracy, nie prowadzimy również rozmów na ten temat – powiedziała w rozmowie z CGM Katarzyna Kucisz-Rosłoń z McDonald’s Polska.

Niestety, nie otrzymaliśmy jakichkolwiek wyjaśnień odnośnie nawiązań w reklamie do twórczości rapera.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Josef Bratan znów błyszczał swoją wiedzą w teleturnieju

Raper ujawnił też swój ukryty talent.

Opublikowany

 

Przez

Josef Bratan wystąpił w teleturnieju Fame „Influenceriada”. Raper musiał zmierzyć się z pytaniami z wiedzy ogólnej, wiedzy o freakfightach oraz wykazać się zdolnościami z rysunku.

Z poprzedniej edycji Influenceriady wiemy, że wiedza ogólna nie jest zbyt mocną stroną Josefa Bratana. Potrafił on powiedzieć m.in., że Maria Curie-Skłodowska odkryła garnek i mopa. Tym razem pod tym względem nie było lepiej. Według rapera pisze się „Lubuskie”, a nie „Lubelskie”, a symbol chemiczny C oznacza… stopnie Celsjusza.

W Influenceriadzie oprócz rapera wzięli udział: Adrian Cios, Alan Kwieciński, Maksymilian Wiewiórka oraz Robert Pasut.

Chociaż raperowi nie udało się nazbierać zbyt wielu punktów z wiedzy ogólnej, to zdecydowanie nadrobił podczas kolejnych rund. Za namalowanie Ferrari widzowi przyznali mu maksymalną ilość 30 pkt. Był to zdecydowanie najlepszy rysunek spośród wszystkich uczestników i to trzeba oddać reprezentantowi GM2L. Finalnie Josefowi udało się zająć 2 miejsce w tym odcinku. Zwycięzcą został Alan Kwieciński.

Raper pokazał swój ukryty talent rysowniczy


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Pono się zagotował po naszym tekście o klubie na Chmielnej

Oderwany od rzeczywistości komentarz Pono.

Opublikowany

 

Kilka dni temu opublikowaliśmy tekst na temat opinii słuchaczy o klubie Pona na Chmielnej. Reprezentant ZIP Składu nie był w stanie przeczytać ze zrozumieniem kilku zdań i uroił sobie, że gdziekolwiek w artykule pojawiło się zdanie o „zawieszeniu działalności”. Nic takiego nie miało miejsca, ale nie przeszkodziło mu to zamieścić oświadczenie, gdzie odniósł się do rzekomego stwierdzenia.

Pono już chyba pogodził się z faktem, że zjechał do 4 ligi rapowej pod względem popularności. Jego ostatni album miał premierę 3 lata temu i nic nie słychać o nowych produkcjach na horyzoncie. Raper próbuje swoich sił rozkręcając klub na Chmielnej, jednak w sieci pojawiło się kilka krytycznych opinii na ten temat. Były związane z obsługą, małym wyborem alkoholi i wystrojem w środku. Zacytowaliśmy je dosłownie, dodając informację, że sociale klubu milczą od ponad miesiąca. Nic więcej. Nie wiedzieć czemu, Pono zinterpretował to jako sugestię o zamknięciu lokalu, wydając oświadczenie.

Co dokładniej jest według niego „bzdurą”? Trudno powiedzieć, bo nie odniósł się do tego konkretnie, a cały wywód stworzył pod tezę o „zawieszeniu działalności”, którą chyba tylko on widział.

Oderwany od rzeczywistości komentarz Pono

Przypominamy przy okazji nasz artykuł na ten temat: Nowy klub Pona na Chmielnej to niewypał?


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2024.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: