Sprawdź nas też tutaj

News

Brytyjski raper Ghetts skazany na 12 lat więzienia

„Mój syn zginął przez czyjś błąd w tak młodym wieku”.

Opublikowany

 

Ghetts

Raper Ghetts usłyszał wyrok 12 lat więzienia za tragiczny wypadek w Londynie, w którym zginął 20-letni student Yubin Tamang. Raper uciekł z miejsca zdarzenia.

Brytyjski raper Ghetts został skazany na 12 lat więzienia po śmiertelnym wypadku drogowym, do którego doszło w Londynie w ubiegłym roku. Sprawa od miesięcy była głośna w brytyjskich mediach, a raper w grudniu przyznał się do winy.

Według ustaleń sądu Ghetts prowadził BMW M5 z prędkością blisko 70 mil na godzinę w strefie, gdzie obowiązywało ograniczenie do 30 mil. To właśnie wtedy doszło do potrącenia 20-letniego Yubina Tamanga. Raper nie zatrzymał się po zdarzeniu i nie wezwał pomocy. Dwa dni później młody student zmarł w szpitalu na skutek odniesionych obrażeń.

Podczas rozprawy głos zabrała matka ofiary, Sharmila Tamang, opisując tragedię swojej rodziny:

– Mój syn przyjechał tu na studia, ale przez czyjś błąd zginął w tak młodym wieku. Yubin był naszym jedynym dzieckiem. Przyjechał do Wielkiej Brytanii, bo mówił, że tutaj są najlepsze studia na świecie. Wracał z pracy i wtedy wydarzyła się ta tragedia. Stracił życie – powiedziała ze łzami w oczach.

Sam Ghetts w swoim oświadczeniu próbował wyrazić skruchę. Raper przyznał, że tragedia ciąży na nim każdego dnia.

– Ten młody człowiek i jego rodzina są w moich myślach każdego dnia. Nie potrafię opisać ogromnego poczucia winy i wstydu, które czuję z powodu cierpienia, jakie spowodowałem.

Z ustaleń wynika, że zanim doszło do potrącenia, kierowca przejechał przez sześć czerwonych świateł, wjechał na przeciwny pas ruchu i doprowadził do kilku kolizji – między innymi z motocyklistą oraz samochodem marki Mercedes.

Sąd ustalił również, że w chwili prowadzenia auta Ghetts był pod wpływem alkoholu.

Oprócz kary 12 lat więzienia sąd nałożył na rapera dodatkowy zakaz prowadzenia pojazdów na 17 lat. Sprawa odbiła się szerokim echem w brytyjskich mediach i ponownie wywołała dyskusję o odpowiedzialności celebrytów oraz bezpieczeństwie na drogach.

 

News

QueQuality kończy działalność. Wytwórnia Quebonafide wyda ostatnią płytę

„Wracamy, ale po to aby się z Wami pożegnać”.

Opublikowany

 

Przez

quequality

QueQuality oficjalnie kończy działalność po 12 latach obecności na polskiej scenie. Ekipa związana z Quebonafide zapowiedziała jednak jeszcze jeden, ostatni album, który ma symbolicznie zamknąć historię wytwórni.

To koniec QueQuality

To wiadomość, której wielu fanów polskiego rapu raczej się nie spodziewało. Label odpowiedzialny za kariery wielu głośnych nazwisk poinformował, że nadchodzi koniec projektu budowanego przez ponad dekadę. Zanim jednak QueQuality przejdzie do historii, słuchacze dostaną jeszcze jedno wydawnictwo.

Oświadczenie wytwórni

W specjalnym komunikacie przedstawiciele wytwórni podkreślili, że nie chodzi o nowy rozdział ani wielki restart. To pożegnanie.

– Nie każdy powrót jest nowym początkiem. Czasami jest ostatnim spotkaniem. Wracamy, ale po to aby się z Wami pożegnać i podziękować za 12 lat wspaniałej muzycznej przygody.

Przez lata wokół QueQuality przewinęło się mnóstwo ludzi. Niektórzy byli tu od początku, inni dołączyli później, ale wszyscy zostawili po sobie coś, bez czego ta historia nie wyglądałaby tak samo. Dlatego postanowiliśmy zrobić jeszcze jedną rzecz razem. Jeszcze jeden album. Nie po to, żeby rozpoczynać kolejny etap i składać szumne obietnice. Nie po to, żeby podsycać spekulacje. Po prostu chcemy na moment być #znowurazem i domknąć historię QueQuality z bliskimi nam osobami (i na własnych zasadach) – czytamy w oświadczeniu.

QMPLE – ostatnia płyta

Przed Wami ostatnie wydawnictwo stworzone przez ludzi, którzy byli ważną częścią QueQuality. Przez naszych QMPLI. Już za chwilę razem zamykamy się w studio, gdzie mamy zamiar dobrze się bawić i porobić trochę muzyki. Efekty usłyszycie już wkrótce!

Pożegnalny projekt ukaże się pod szyldem QMPLE i ma zgromadzić osoby, które przez lata były ważną częścią historii QueQuality. Szczegóły dotyczące albumu mają pojawić się w najbliższym czasie, ale już teraz wiadomo, że będzie to ostatnie oficjalne wydawnictwo sygnowane przez ekipę Que.

Czytaj dalej

News

Trapstar na skraju upadłości. Kultowa marka związana z rapem walczy o przetrwanie

Trapstar jest na sprzedaż.

Opublikowany

 

trapstar upadłość

Trapstar, jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek streetwearowych w Wielkiej Brytanii, szuka ratunku przed bankructwem. Firma, której ubrania nosili najwięksi gracze sceny muzycznej i większość drillowców, mierzy się z ogromnymi problemami finansowymi.

Od londyńskiego targu do światowego sukcesu

Historia Trapstar zaczęła się w 2005 roku. Trzej przyjaciele – Mikey, Lee i Will – wystartowali z własnym projektem na słynnym londyńskim Portobello Market. Z czasem marka stała się jednym z symboli brytyjskiego streetwearu, a jej bluzy, dresy i sneakersy trafiły do garderób największych gwiazd muzyki.

W ubraniach Trapstar pokazywali się m.in. Jay-Z, Stormzy czy Central Cee. Przez lata marka zbudowała mocną pozycję nie tylko na Wyspach, ale również na rynku międzynarodowym. Według danych przytoczonych przez City AM firma wygenerowała od początku działalności ponad 100 milionów funtów przychodu.

Złote czasy już za nimi

Najlepszym okresem dla Trapstar był 2022 rok. W czasie pandemicznego boomu na odzież streetwearową przychody firmy sięgnęły 40 milionów funtów. Popyt na charakterystyczne bluzy i komplety dresowe był wtedy ogromny.

Później sytuacja zaczęła się jednak komplikować. Najnowsze wyniki pokazują, że w 2024 roku obroty spadły do 17,7 miliona funtów. To aż 55-procentowy zjazd w ciągu dwóch lat.

Firma tłumaczy przyczyny problemów

Przedstawiciele marki przekonują, że kłopoty nie wynikają ze spadku zainteresowania samym brandem.

– Zarząd poinformował, że ostatni spadek przychodów był przede wszystkim skutkiem ograniczeń kapitału obrotowego, które wpływały na dostępność produktów w magazynach, a nie efektem słabszego popytu czy problemów z samą marką.

Trapstar na sprzedaż

29 maja funkcję administratora objęła firma Interpath Advisory. Jej przedstawiciele już pracują nad znalezieniem rozwiązania, które pozwoliłoby uratować biznes.

– Mamy nadzieję, że uda nam się sfinalizować sprzedaż firmy w możliwie krótkim czasie – powiedział Will Wright, dyrektor generalny Interpath w Wielkiej Brytanii.

Obecnie firma zatrudnia 57 pracowników.

Czytaj dalej

News

Kazik Klimat Kartel wpadł w amok, bo usłyszał, że jest konfidentem

Raper się odpalił.

Opublikowany

 

kazik klimat
fot. Prime MMA

Kazik Klimat Kartel to jeden z tych raperów, którzy mają wyjątkowo krótki lont. Tak naprawdę wystarczy wypowiedzieć dosłownie jedno zdanie, żeby offbeatowiec dostał szału, co udowodniła niedawna konferencja Prime MMA.

Kto wie, jak potoczyłaby się kariera Kazika, gdyby nie Pomidor. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że to właśnie znajomość z reprezentantem Firmy stała się trampoliną do sukcesu toruńskiego artysty. Kazik stanął murem za Pomidorem, gdy trwał medialny beef z Żuromem i to właśnie wtedy mógł pokazać światu, że w strukturach więziennych zasłużył sobie na zrobienie tatuażu „Git”.

Nie trudno się zatem domyślić, jaki jest drażliwy punkt rapera, dzięki któremu można go błyskawicznie wyprowadzić z równowagi. Udowodnił to niedawno Ryta, zarzucając bohaterowi tekstu, że skrót jego ksywki KKK to „Kazik Konfident Kartel”.

– Jaka sygnatura akt, k***o?! Masz papier? – odpowiedział mu błyskawiczne wyraźnie rozemocjonowany raper.

Czytaj dalej

News

Bobby Shmurda do Jay-Z: „56-letni dziadku, usiądź i odpocznij”

Poszło o głośny freestyle.

Opublikowany

 

bobby shmurda jay-z

Bobby Shmurda nie gryzł się w język po ostatnim freestyle’u Jay-Z. Raper zaatakował legendę nowojorskiego rapu, zarzucając mu kryzys tożsamości i odpowiedzialność za problemy innych artystów.

Freestyle Jay-Z wywołał burzę

Występ Jay-Z podczas festiwalu Roots Picnic odbił się szerokim echem w rapowym świecie. W swoich wersach Hova nawiązał m.in. do Drake’a, Tory Laneza, Nicki Minaj, Dame’a Dasha oraz Kanye Westa. Od kilku dni słuchacze analizują poszczególne linijki i próbują rozszyfrować, do kogo dokładnie były skierowane.

Największe emocje budzą oczywiście domniemane strzały w stronę Drake’a. Część fanów uważa nawet, że może to być początek kolejnego dużego konfliktu pomiędzy rapowymi gigantami.

Bobby Shmurda nie kupuje tego przekazu

Jednym z artystów, którzy postanowili publicznie odnieść się do freestyle’u, jest Bobby Shmurda. Raper zamieścił na Instagramie relację, w której bez litości przejechał się po Jay-Z.

Zdaniem Shmurdy legenda rapu przechodzi obecnie „kryzys tożsamości”. Dodał również, że Jay-Z jest przedstawicielem starszego pokolenia i powinien już „usiąść z boku”.

– Gość ma 56 lat i przechodzi jakiś kryzys tożsamości. Hahaha. Serio, kim ty chcesz być następnym? Stary, jesteś już za stary na takie akcje. Usiądź i odpocznij, dziadku – napisał.

„Próbuje być Szekspirem”

Na tym jednak się nie skończyło. Bobby poszedł o krok dalej i stwierdził, że Jay-Z próbuje kreować się na współczesnego Szekspira. W swojej wypowiedzi ponownie wrócił też do teorii, którą prezentował już wcześniej.

Raper uważa, że zarówno jego problemy prawne, jak i sytuacja Tory Laneza mają związek z Jay-Z oraz ludźmi z jego otoczenia. W jego ocenie sprawia to, że wersy wypowiadane przez Hovę brzmią niewiarygodnie.

Nie tylko Shmurda może być niezadowolony

Bobby Shmurda prawdopodobnie nie jest jedyną osobą, której nie spodobały się najnowsze linijki Jay-Z. Wśród potencjalnie zainteresowanych znajduje się również Tory Lanez, którego nazwisko przewija się w dyskusjach wokół freestyle’u.

Warto przypomnieć, że ojciec kanadyjskiego rapera już wcześniej publicznie atakował Roc Nation i zapowiadał problemy dla ekipy związanej z Jay-Z.

Czytaj dalej

News

ZDTS Tour – Gibbs wyrusza w trasę koncertową

Start już 3 czerwca w Krakowie.

Opublikowany

 

gibbs

Gibbs rozpoczął w tym roku ofensywę wydawniczą, w ramach uhonorowania której już w najbliższy weekend wyruszy w trasę koncertową. Za nami premiery dwóch materiałów „ZDTS” oraz „Nurt”, więc jest na co czekać.

Wspomniana aktywność artysty rozpoczęła premiera albumu „Zrobiłem to dla siebie”, który trafił do sprzedaży w cenie zaledwie 20 zł. Kiedy cały nakład szybko zniknął, również przez osoby nastawione na odsprzedaż z zyskiem, Gibbs zdecydował się po prostu dorzucić kolejne egzemplarze. Taki gest tylko umocnił jego więź z odbiorcami.

Po premierze „Zrobiłem to dla siebie” Gibbs nie zwalnia tempa i zapowiedział kolejny album — „Nurt”, którego premiera miała miejsce 29 maja. Trasa ZTDS Tour będzie więc idealną okazją, by na żywo usłyszeć materiał z obu wydawnictw i wspólnie celebrować ten intensywny etap w jego karierze. Koncerty odbędą się w następujących miastach:

  • 03.06 – Kraków – Klub Studio
  • 13.06 – Łódź – Wytwórnia
  • 19.06 – Wrocław – A2
  • 26.06 – Gdańsk – B90

Na scenie na pewno pojawi się sporo nowego materiału, ale nie powinno zabraknąć także dobrze znanych numerów. Możliwe też, że Gibbs przygotuje kilka niespodzianek i zaprosi gości. Jedno jest pewne: obok tych występów trudno będzie przejść obok nich obojętnie.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: