Sprawdź nas też tutaj

Felieton

„Cham się topi” – jedna z najtrudniej dostępnych polski płyt rapowych

Pamiętacie duet Brooklyn?

Opublikowany

 

Każdy kto interesuje się początkami polskiego rapu, wie jak trudno dostępny jest album krakowskiej grupy Brooklyn „Cham się topi”. W Internecie do odsłuchu znajdują się tylko dwa kawałki z tej produkcji – tytułowy i „Impreza u Namka”. Jednakże koneserom i kolekcjonerom to nie wystarcza – ciągle próbują znaleźć cały krążek. Ostatnio pojawił się nawet na Allegro, ale za gigantyczne sumy, na które pozwolić może sobie tylko ktoś, komu bardzo zależy na tym albumie. Mi udało się go zdobyć jakiś czas temu za całkiem dobre pieniądze i jest to jedno z moich największych kolekcjonerskich osiągnięć. Pod nazwą Brooklyn kryją się Marcin „Karramba” Kitliński, Piotr „Buzer” Łabuzek i Paweł „Goolary” Gólarczyk. Tego pierwszego nie trzeba nikomu przedstawiać – to jeden z pionierów polskiej sceny rapowej i autor wielu znanych hitów. Jednak zanim zaistniał na rodzimej hip-hopowej scenie jako Karramba, razem z Goolarym i Buzerem nagrali jeden z pierwszych rap albumów w Polsce.

Wydawnictwo „Cham się topi” wydała krakowska GAMMA, prawdopodobnie w bardzo małym nakładzie, aczkolwiek nie można nic pewnego na ten temat stwierdzić, bo brakuje na ten temat szczegółowych informacji. Jednakże ciężka dostępność tego albumu pozwala tak przypuszczać.

Zacznijmy od okładki – KaRRamBa & Goolary skuci kajdankami i ubrani stylowo jak na tamte czasy stoją na tle policyjnej Nysy. Fani Onyxu na pewno zauważą u Goolarego bluzę tego składu. To daje nam znać, że to hardkorowa produkcja. Na dole widzimy napisy „TECHNO-HOUSE METAL-RAP” oraz „GANG MUSIC”. U góry widnieje logo zespołu i tytuł albumu. Całkiem ciekawie się to przedstawia. Ale najlepsza jest zawartość.

Album otwiera utwór „Latawice, cichodajki i zdziry”, który przedstawia zmagania chęci skorzystania z prostytutki za zaoszczędzenia pieniędzy. Wszystko okraszone cudownymi samplami z Depeche Mode. Refren utworu KaRRamBa wykorzystał później w utworze „Przykazanie Juniora” (KaRRamBa Oszalał!!? 1997). Następnie razem z grupą Brooklyn możemy nauczyć się alfabetu słuchając tracku „Abecadło kretyna”. Niestety znajomość liter kończy się na literze „P”, ale mimo wszystko mamy tu wiele ciekawych i zabawnych rymów, a bit jest prawdziwą poezją! Po nauce alfabetu na odsłuch leci tytułowy utwór – „Cham się topi”, który opowiada o szarej polskiej rzeczywistości i o tym, że Polska liczyła się za dawnych piastowskich czasów. To mocny antysystemowy utwór pokazujący polityczną hipokryzję. Po tym następuje muzyczne odprężenie w postaci „Imprezy u Namka”. To mega imprezowy utwór, w którym KaRRamBa & Goolary dzielą się ze słuchaczami udaną imprezą u swojego przyjaciela Namka. Można go odsłuchać na kompilacji „Debeztoff 1993-2003”. Jeżeli jeszcze tego nie słyszeliście, obowiązkowo musicie to nadrobić. Po imprezowych brzmieniach mamy „Beret Kolorowy”, który jest protoplastą utworu „Zadbaj o łeb” i opowiada historię kolorowego berecika. Zabawny rym i oryginalny bit. Aż śmieje się buźka. Po tym kawałku chłopaki opowiadają nam historię „Izby wytrzeźwień”, która jest gorsza od kazamatów gestapo i pałek Zomo. Bez powodu ściągają ludzi i zabierają ich w to straszne miejscu. I tu koniec strony A.

Odpalamy stronę B i mrocznym bitem rozpoczyna się utwór „Kazirodztwo”. To utwór opisujący wykorzystywanie seksualne córek przez ojców i bezkompromisowy sprzeciw KaRRamBy i Goolarego przeciwko temu zjawisku. KaRRamBa stanowczo rapuje „Nie namawiaj ojcze córki do nierządu… nie namawiaj skurwysynie córki do nierządu!”. To najostrzejszy kawałek z albumu.

Po „Kazirodztwie” czas na „Kto dał w mordę zakonnicy?”. Ten utwór opowiada historię bandy osiedlowej i o tym, co się dzieje na osiedlu, czyli hardkorowe osiedlowe akcje Po osiedlowych akcjach Brooklynu mamy „Deszcz(szczy)k (Zalety mowy potocznej)” – w tym utworze do hardkorowego bitu chłopaki z Brooklynu rapują o tym, że pada deszcz i w każdym wersie używają słowa „kurwa” – bardzo oryginalnie! Ale po „Deszcz(szczy)ku” przychodzi pora na najlepsze – „Balladę o wzwodzie”. To jeden z najlepszych kawałków z albumu, biorąc pod uwagę tekst i bit, a przede wszystkim pomysł. Słuchamy o erekcyjnych przygodach KaRRamBy i Goolarego. Ten temat podjął dopiero kilkanaście lat później Tymon wydając album „Świntuch”, ale KaRRamBa był znacznie wcześniej. Następnie mamy utwór „Zło i pieniądze”, gdzie krytykowane jest zło całego świata i to, co wokół się dzieje. Poruszony jest temat toczącej się wówczas krwawej wojny w Jugosławii. Bit także jest bardzo mroczny.

„Moje Adidasy” opowiadają historię butów KaRRamBy, w których się zakochał i wszędzie z nimi chodził. Nawet gdy stracił nogi na torach kolejowych jego buty nadal się dla niego liczyły. Bo to „moje adidasy!”. Album kończy „Wyborowa ‘94”, czyli luźny kawałek nagrany na beatboxowym bicie o tym jak chłopaki piją wódkę. Taka imprezowa balladka.

Całość wyprodukował Piotr „Buzer” Łabuzek – znany z metalowego świata. „Cham się topi” to album wydany w 1994 roku. To jeden z pierwszych rapowych albumów w Polsce. Jest to drugi legalnie wydany hip-hopowy album po „East On Da Mic” PM Cool Lee (Liroy). Szkoda, że do tej pory nie ukazała się jego reedycja i jest dostępny tylko dla garstki osób.

W ramach ciekawostki warto dodać, że 7 czerwca tego roku, zafoliowaną kasetę „Cham się topis” sprzedano na Allegro za blisko 5 tysięcy złotych.


Przy okazji przypominamy nasz felieton z 2017 roku na temat najtrudniej dostępnych polskich płyt:

  1. Najtrudniej dostępne płyty w polskim rapie – lista (cz. 1/3)
  2. Najtrudniej dostępne płyty w polskim rapie – lista (cz. 2/3)
  3. Najtrudniej dostępne płyty w polskim rapie – lista (cz. 3/3)

Tracklista

01.Latawice, cichodajki i zdziry
02.Abecadło kretyna
03.Cham się topi
04.Impreza u Namka
05.Beret kolorowy
06.Izba wytrzeźwień
07.Kto dał w morde zakonnicy
08.Zalety mowy potocznej
09.Ballada o wzwodzie
10.Zło i pieniądze
11.Moje Adidasy
12.Wyborowa ’94

 
38 komentarzy

38
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
wfd letnia miłość discopolo

MOŻECIE SIĘ ŚMIAĆ Z KARRAMBY, ALE BYŁ I JEST BARDZIEJ RAPOWY NIŻ NP. TEDE, KTÓRY JEST DISCO POLOWCEM.

ProfesoorNauk

Hurtowe dodawanie plusów.

Trystydycymyt

Poważnie?
https://youtu.be/eWC-t8p2V0k

P.S.
Jebać wiepsza!

$B WAR

Yo Bro new insane track like Pouya and Ghostemane check it out
https://www.youtube.com/watch?v=NV7YXyGkREY&list=PLc1RxQy738v2xghhgZRKFGrltj-uET8ed

skarpetkazdrowanieuciskowa

Z TEGO PAJACA MIALEM POMPE JUZ JAKO 11 STO LATEK,KIEDY USLYSZALEM KAWALEK POD TYTULEM „KARRAMBA RAP” W REFRENIE NAWIJAL TAKI SMIESZNY CHUDY MURZYN A LECIALO TO TAK „BUM SZAKALAKA KARAMBA RAP,JU DED MADAFAKA,KARAMBA IS HIR ” DZIS MAM KURWA 35 LAT I DALEJ MAM POMPE Z TEGFO KLAUNA… DZIS JUZ WIEM DLACZEGO NIKT GO NIGDY NIE DISOWAL… ALE KIEDYS NAPRAWDE MNIE TO BARDZO ZASTANAWIALO… A NAJSMIESZNIEJSZE W TYM WSZYSTKIM JEST TO ZE WEDLUG WIELU… ON JEST LEGENDA POLSKIEGO RAPU… DZIEKUJE ZA UWAGE

Wasz ziom

W punkt

Facio od krabów

KARRAMBE PRZECIEŻ DISOWAŁO DUŻO OSÓB

Borixon na Wzgórzu:

„Szakalaka bum karamba rap zgiń, to nie jest gangster
tylko to jest styl, nie ma litości dla takich jak ty
szacunek daję prawdziwym MC,’
po co mówisz madafaka kiedy jesteś z Polski, jesteś żałosny”

Fazi na N.A.S.:

„KaRRamBa Rap lepszą muzykę robił kiedyś Snap. Kolejny kurwa gangster dyskotekowa muzyka która pierdolonych pozerów zachwyca. Do Krakowa nic nie mam bo mam tam rodzinę ale zawsze się znajdą jakieś białe świnie które zaczną rozpierdalać scenę i odbierac porządnym grupom nadzieję”

Facio od krabów

Da Blaze – K.O.Nsternacja

„Norbi z twardą Karrambą
Hiszpańskie tango w rytmie bafangoo”

6x6=?

Propsy za wspomnienie o kultowej formacji Da Błażej.

ej TY kolo

HAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHHA

panpe

jesteś zwykłym ignorantem

Świnicjusz

Jest Legendą, ponieważ nagrał zajebisty album „Vatos locos klan” który zjadał całą warszawke.

Odb

Utopili chamskie polskie płyty hiphopolowe w najtrudniej dostępnym jeziorze.

wefwefweefw

KURWA MIEĆ 35 LAT I PISAC KOMENTARZE NA GLAM RAPIE MUSISZ MIEĆ ZAJEBISTE ŻYCIE

ej TY kolo

JA TEŻ MAM 35 LAT GIMBIE I WALE 5 RAZY W TYGODNIU FREDA W CZYM MASZ KURWA PROBLEM?

K U H W A

Tede ma 50 lat i też pisze komentarze na glamrapie

sdada

Tede na demówce 3H, nie pamiętam w którym kawałku „Yaro, KARRAMBA,norbi i kasa mogą pocałować mnie w kutasa”. Każdy, kto słuchał HH w tamtych czasach wiedział, że Karramba to festyniarz totalny a nie disowali go i całej reszty, bo nikt nie traktował ich wysrywów poważnie i w kategoriach hip-hopu. Dopiero funky filon ze swoją chinką czikuliką zdetronizował ich wszystkich razem wzietych.

hahahahhahahah

„rapowych” mocna nadinterpretacja hahahahhahahah kurwa, pan japa i norbi to wg was również raperzy?

MOSIEK KACZYŃSKI

PAN JAPA JAK NAJBARDZIEJ. NORBI TO MUZYKA BIESIADNA, ALE SKILLSY RAPOWE MA LEPSZE NIŻ CHOĆBY ŻABSON

Sentino

Śmieciu szanuj Norbiego, bo kiedyś to był dyskotiewiec ale dzisiaj jego hity są bardziej rapowe niż tych wszystkich cweli i spierdolin typu Cwelson, Bedoes, Young Multi i reszta niedojebów z autotuna.

Wiesiu

Dziwne, że w późniejszych czasach Karramba w ogóle się nie liczył na rapowej scenie. Warto by zapytać czołowych raperów z 20 letnim stażem co w ogóle sądzą o Karrambie.

HANDZIAK

KaRRamBa był zajebisty w latach 90 i do 2004 trzymał kozacki poziom. Przesłuchaj sobie jego albumy „CHAM SIĘ TOPI”, „BOOM BANG”, „KARRAMBA OSZALAŁ” czy „VATOS LOCOS KLAN”. Single „BALTAZAR DRUGI/I WANNA DIE” i „MIKY/DOROSŁE DZIECI” też miażdżą system.

Facio od krabów

Borixon o Karrambie:
„Szakalaka bum karamba rap zgiń, to nie jest gangster
tylko to jest styl, nie ma litości dla takich jak ty
szacunek daję prawdziwym MC,’
po co mówisz madafaka kiedy jesteś z Polski, jesteś żałosny”

Fazi:
„KaRRamBa Rap lepszą muzykę robił kiedyś Snap. Kolejny kurwa gangster dyskotekowa muzyka która pierdolonych pozerów zachwyca. Do Krakowa nic nie mam bo mam tam rodzinę ale zawsze się znajdą jakieś białe świnie które zaczną rozpierdalać scenę i odbierac porządnym grupom nadzieję”

HANDZIAK

KaRRamBa zdissował Borixona w utwórze „Czarna Lista” na Vatos Locos Klan, a Faziemu pojechał w utworze „Bang Bang” na Los Vatos Locos.
Zjadł ich i wypluł. Podobnie jak Tymon z WYP3 w utworze „Tyle Snów”. Zresztą jego nielegal Szelma zjada WYP3 z tego okresu. Ale i tak props dla WYP3 za wkład dla polskiego hip-hopu.

Facio od krabów

Da Blaze – K.O.Nsternacja

„Norbi z twardą Karrambą
Hiszpańskie tango w rytmie bafangoo”

Wiesiu

Słuchałem go jakoś koło 97 i później miałem jego kasety z żółtymi i pomarańczowymi okładkami już nawet nie pamiętam co to były za albumy i jakoś nie czułem żeby był częścią rapowej społeczności

HANDZIAK

Wiesiu ta z żółtą okładką to „KaRRamBa Oszalał!!?”, a pomrańczową to maxi-singiel „Miky/Dorosłe Dzieci”. KaRRamBa po prostu szedł swoją własną drogą i robił wszystko po swojemu. Ale i tak zjadał pierwsze produkcje Spawacze czy niektóre kawałki z Polski Rap Yo Zakazane Piosenki, które były wtórne i masowe bez większego przekazu.

wfd letnia miłość discopolo

Karramba jedynie kogo zjadał, to Tedego i całą śmieszną warszawke, (oprócz jedynego rapowego wtedy zespołu „Układ Warszawski”)

rychupejasurówka

typ był pierdolonym klaunem, nikt kto słuchał rapu nie słuchał tego błazna

Kodeina

Śmieszą mnie te beefy. Każdy każdego niby zjada dissami ale kurwa mało który wyjdzie żeby się nakurwiac. Rapowe pozerstwo ładnie kleją bajere ale w normalnej konfrontacji jest „wiesz w sumie to ja do ciebie nic nie mam” hahaha

HANDZIAK

PROPSY DLA KARRAMBY

Puchałke,

Karramba jebany pozer robił z jędkerem disco pod pseudonimem Pewex,i jeszcze w łapie pistolet na kulki z odpustu XDD

Matka Karramby

Weź się chuju za robote a nie u matki na garnuszku siedzisz… Poeto jebany, Mickiewicz byłby dumny czytając twoje teksty… POCALUJ MNIE W DUPE I JAK GÓWNO POCZUJ SIĘ… jebany geniusz…

Prawda

20:54 7

Opublikowany 1 tydzień temu / 19 Sierpień 2019 Przez Wiktor Gabrychowicz

ProfesoorNauk

Połujcie mnie w dupe i jak gówno poczujcie się!

ej TY kolo

CIEBIE STARY PALOWAĆ W NOCY BEDZIE BARDZO MOCNO BEZBEKU NIE MARTW SIĘ

ProfesoorNauk

Hehe.

Popularne