News
Co ze wsparciem dla przebywającego w więzieniu Dawidziora?
„To będzie naprawdę przełomowa akcja”.
Jakiś czas temu, dowiedzieliśmy się, że Kacper HTA planuje wesprzeć swojego kompana ze składu przebywającego obecnie w więzieniu. Reprezentant Hipotonii ma w planach stworzyć bardzo ambitny projekt, na który zaprosi do jednego utworu dwudziestu raperów. Na jakim etapie są już prace?
– Dostaję od Was masę pytań odnośnie tego, kiedy wleci na YT numer dla Dawidziora, więc odpowiem zbiorczo: do końca miesiąca odbieram ostatnie zwrotki od chłopaków i wrzucę info, kto dokładnie w tym numerze się pojawi, natomiast na klip będzie trzeba chwilkę poczekać z uwagi na ilość osób. Długo to trwa, ale pierwszy raz w życiu robię numer, na którym pojawić ma się koło 20 emce, więc jak zepnę to w całość, to będzie naprawdę przełomowa akcja i przede wszystkim duży uśmiech dla kogoś, kto wolności nie widział dawno i jeszcze trochę jej nie zobaczy. Trzymajcie się zdrowo i szanujcie wolność i siebie nawzajem. AVE HTA. – poinformował Kacper.
Na razie nie znamy daty premiery nagrania, a także nie wiemy, kogo usłyszymy w kawałku. Nie pozostaje nam nic innego jak czekać na kolejne wiadomości od Kacpra.
Poniżej przypominamy jakie problemy prawne ma Dawidzior oraz za co i na ile lat więzienia został skazany.

Dawidzior skazany na wieloletnie więzienie
Dawidziorowi groziła kara nawet 15 lat więzienia. Był oskarżony m.in. o kierowanie grupą przestępczą o charakterze zbrojnym, fałszerstwo dokumentów, podszywanie się pod funkcjonariusza policji oraz próbę zabójstwa. W maju 2018 roku usłyszał wyrok 11 lat pozbawienia wolności. – Pokażę, że jestem wartościowym człowiekiem. – przekonywał w sądzie.
Wyrok był nieprawomocny i obrońcy rapera złożyli apelację. Jak dowiedział się portal GlamRap.pl Dawidzior został ostatecznie skazany na 8,5 lat więzienia po wycofaniu zarzutów usiłowania zabójstwa i kierowania grupą przestępczą o charakterze zbrojnym.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Kanye West ma problem we Francji. „Nie jest mile widziany”
Władze jednego z miast mówią „Nie” występowi rapera.
Planowany koncert Ye na stadionie Vélodrome w Marsylii wywołał potężne kontrowersje. Burmistrz miasta Benoît Payan otwarcie sprzeciwił się występowi rapera.
Marsylia przeciwko koncertowi Ye
Kanye West ogłosił niedawno koncert na stadionie Vélodrome zaplanowany na 11 czerwca. Wydarzenie ma być jedynym występem rapera we Francji i budzi ogromne emocje.
Do sprawy odniósł się burmistrz Marsylii, Benoît Payan. Polityk nie kryje sprzeciwu wobec wizyty amerykańskiego rapera w swoim mieście i jasno zaznaczył, że nie chce, by stadion stał się miejscem jego koncertu.
– Nie zgadzam się, aby Marsylia stała się wizytówką dla tych, którzy promują nienawiść i nieskrywany nazizm. Kanye West nie jest mile widziany na Vélodrome, naszej świątyni wspólnego życia i wszystkich marsylczyków – napisał Payan.
Nie tylko burmistrz ma problem z raperem
Sprzeciw wobec koncertu Westa nie ogranicza się tylko do władz miasta. Do krytyki dołączyła również CRIF, czyli Reprezentatywna Rada Instytucji Żydowskich we Francji.
Organizacja podkreśliła, że zapraszanie artysty o tak kontrowersyjnej reputacji rodzi poważne wątpliwości. Według CRIF przyjmowanie „kogoś, kto wyznał swój podziw dla Hitlera, budzi prawdziwe wątpliwości moralne”.
Je refuse que Marseille soit une vitrine pour ceux qui promeuvent la haine et le nazisme décomplexé.
— Benoît Payan (@BenoitPayan) March 4, 2026
Kanye West n’est pas le bienvenu au Vélodrome, notre temple du vivre-ensemble et de tous les Marseillais.
Problemy Westa na świecie
Spór wokół występu w Marsylii to tylko kolejny rozdział w długiej liście problemów Ye związanych z jego publicznymi wypowiedziami i kontrowersjami.
W ostatnim czasie raper miał już poważne kłopoty z podróżowaniem po świecie. Australia anulowała jego wizę, a w Brazylii pojawiły się nawet groźby natychmiastowego zatrzymania artysty po przylocie do kraju.
Na razie nie wiadomo, czy planowany koncert na stadionie Vélodrome faktycznie dojdzie do skutku.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Nie żyje Koni, raper związany z poznańskim zespołem Beat Squad. Informację o jego śmierci jako pierwszy przekazał Rafi.
Smutne informacje dotarły ze środowiska poznańskiego hip-hopu. Nie żyje Tomasz Konys, czyli Koni, jeden z członków składu Beat Squad. O jego śmierci poinformował Rafi, publikując krótki wpis w mediach społecznościowych.
– To był zaszczyt Cię znać… Do zobaczenia po drugiej stronie – napisał.
Beat Squad to dobrze znana ekipa z Poznania, która od lat funkcjonowała w lokalnym środowisku hip-hopowym. W skład grupy wchodzili Rafi, Czarny, Barney oraz właśnie Koni, który na koncie miał solowy album „Z pamiętnika szaleńca”, mixtape z Rafim i oczywiście albumy z Beat Squadem.

Formacja była jednym z zespołów współtworzących PDG Kartel – kolektyw powstały razem z ekipą Killaz Group. Beat Squad wyróżniało także charakterystyczne brzmienie. Raperzy chętnie sięgali po inspiracje z muzyki lat 70. i 80.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Gural i Aro byli na Wu-Tang Clanie i obydwaj mają to samo spostrzeżenie
„Reakwon po prostu rozp***lił grę”.
W czwartek, 5 marca legendarna formacja Wu-Tang Clan wystąpiła w łódzkiej Atlas Arenie. Słuchacze i raperzy narzekają po występie na fatalne nagłośnienie.
Wielu polskich raperów postanowiło spędzić czwartkowy wieczór z nowojorskimi legendami, zdając relację z koncertu na swoich profilach. Pochodzący z Wałbrzycha Aro napisał:
– Marzenie z dzieciństwa spełnione. Koncert Wu-Tang Clan zaliczony. Szkoda tylko ch*jowego nagłośnienia w Atlas Arenie – napisał autor kultowego numeru „Ken i Barbie”.
Komentarz od siebie dorzucił również Gural:
– Wybrałem się wczoraj międzypokoleniowym składem na koncert Wu w Łodzi. Spontan, bilety na ostatnią chwilę, bo oczywiście świetnie umiem w przegapianie, ale udało się. Spotkałem sporo znajomych i obcych fanów rapu, zbiłem mnóstwo piątek, zobaczyłem legendy na scenie. Chłopaki zmięci, bo wiadomo trasa ale i tak dali radę. Reakwon po prostu rozp#€%^lił grę, do tego Havoc w bonusie, ciekawy przekrojowy szołkejs. I tak – wszyscy wiemy że akustyka była fatalna, ale i tak były wypasi jestem wdzięczny organizatorom @livenationpoland i publiczności za tą imprezę – napisał.
Atlas Arena, podobnie jak Narodowy nie może pochwalić się zbyt dobrą akustyką, ale zazwyczaj show na scenie wynagradza pewne braki.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Iga Lis, twórczyni filmu „Bałtyk” znalazła się w gronie nominowanych do prestiżowych nagród Orły i powalczy o statuetkę w kategorii Odkrycie roku.
Orły od prawie trzech dekad uznawane są za najważniejsze wyróżnienia przyznawane przez Polską Akademię Filmową. W branży mówi się o nich często jako o polskich Oscarach – to nagrody, które trafiają do twórców najmocniej wyróżniających się w danym roku na rodzimej scenie filmowej.
Na pięć dni przed wielką galą odbyło się specjalne spotkanie z tegorocznymi nominowanymi. Wśród nich znalazła się życiowa partnerka Taco Hemingwaya – Iga Lis. Jej film „Bałtyk” został dostrzeżony przez Polską Akademię Filmową i trafił do kategorii Odkrycie roku, czyli tej, w której wyróżnia się najciekawsze debiuty i nowe twarze, które dopiero wchodzą do branży.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Pod koniec 2024 roku Szpaku ogłosił, że robi sobie przerwę od muzyki i wróci, kiedy zapuści długie włosy. Ten czas właśnie nadchodzi.
Szpaku bawi się z fanami trochę w kotka i myszkę, a rapowe fanpage podniecają się rzekomo niezwykłą promocją, rozkminiają najdrobniejsze szczegóły, ale nic do tej pory, co sugerowali się nie sprawdziło. Szpaku więc wykorzystuje sytuację ponadprzeciętnego zainteresowania come backiem.
Kilka dni temu dodał wpis, w którym zasugerował, że wraca, bo ma już długie włosy. – Jaki szampon polecacie do długich gęstych włosów – napisał.

Teraz okazuje się, że Simba faktycznie ma długie włosy, bo fani wyśledzili go na stacji benzynowej i nagrali. Wprawdzie ma na głowie czapkę, ale widać spod niej bujną czuprynę.
Szpaku złapany przez fanów na stacji w długich włosach. pic.twitter.com/AuDix46RBd
— Wujek Raper (@WujekRaper) March 6, 2026
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News4 dni temuPeja i Tede wystąpią na jednej scenie – pierwsza taka sytuacja od blisko 20 lat
-
News3 dni temuPeja odpowiada polskim celebrytom „uwięzionym w Dubaju”
-
News1 dzień temuWedług Lil Yachty’ego Malik Montana to „manekin” i nie potrafi się ubrać
-
News2 dni temuGural nie kuca pod presją krytyki w sieci. Wymowna odpowiedź rapera
-
News3 dni temuW Krakowie był zakaz noszenia ubrań RPK od Bonusa
-
News18 godzin temuSzpaku wyśledzony przez fanów na stacji benzynowej
-
News4 godziny temuKoni nie żyje – współtworzył poznański Beat Squad I PDG Kartel
-
teledysk2 dni temuPolska Wersja ft. Pezet „Wirują światła” – oldschoolowy klimat