Sprawdź nas też tutaj

Felieton

Diggujesz? Zacznij! Oto 7 punktów, dzięki którym nigdy nie kupisz bubla

W ostateczności wszystko sprowadza się do tego, żeby nie kupować rosyjskich wydań.

Opublikowany

 

Pamiętam jak pewnego razu rozmawiałem o rapie z moimi dobrymi kumplami ze szkoły. Rozmawialiśmy akurat o którejś z płyt Rycha. Próbowałem im zasugerować, że jest ona w dużej mierze oparta o jazz, a oni w jej obronie zareagowali salwą śmiechu, jakbym porównał Peję do Pana Yapy. – Jaki kurwa jazz? A może jeszcze disco-polo? – słyszałem. W sumie czemu miałbym się dziwić? Wtedy wszyscy nie opuszczaliśmy podwórka i byliśmy tacy antyspołeczni, że samo wyjście do teatru kojarzyło się z pierwszym krokiem do zostania frajerem, z czymś zniewieściałym. Obecnie – jak sądzę – Poznaniak już nie jest ich największym idolem. Pewnie teraz słuchają Pink, Pink Floyd lub Rudimental. Zmierzam do tego, że rap prędzej czy później Cię najprawdopodobniej znudzi. Z tej sytuacji są dwa wyjścia. Pierwszym jest pójście za tłumem i bezgraniczne oddanie się nowym trendom. Drugim – sięgnięcie do źródła i eksploracja innych gatunków, z których rap od zawsze czerpał i z których pośrednio się wywodzi. Nie oszukujmy się, ale najwięcej diggerów jakich znam, zrodziło wspomniane wcześniej znudzenie rapem. Sam w czymś podobnym upatruję początków swojej fascynacji winylem. Zatem jeśli rap Cię znużył, masz zamiar wyciągnąć ze strychu stary gramofon Unitry i ruszyć na prawdziwy diggin’, o którym jedynie słyszałeś w wywiadach z ulubionymi producentami, to idealnie trafiłeś! Przygotowałem dla Ciebie kilka punktów, zawierających różne podpowiedzi czy zasady, których sam konsekwentnie przestrzegam, aby w sztuce szperania po koszach osiągnąć absolutne mistrzostwo. Gotowy?

Zanim jednak przejdę do sedna, musimy zawrzeć umowę! Jak kupowałem telefon, czytałem różne fora przez 3 tygodnie. Przed zakupem wkładki do gramofonu, na forach spędziłem 3 dni. Naturalnie tak samo może być z płytą – poczytasz 3 godziny o pożądanym albumie, podjedziesz do sklepu, zapłacisz i wyjdziesz z krążkiem w ręku. Ewentualnie zamówisz przez internet z dostawą do domu. Zapamiętaj tylko jedno – nie chcę byś przypominał uśmiechniętego gościa z reklamy Media Expert, a jednego z bohaterów okładki Endtroducing….. DJ Shadowa! I byłbym zapomniał – mowa wyłącznie o kupnie płyty w ciemno! Taka improwizacja.

1. Miejscówki
Nie oszukujmy się, ale mimo ogólnopolskiego przyzwolenia, nie możesz wejść do Biedronki lub Tesco w poszukiwaniu płyt! Empik, Media Markt lub Saturn również musisz wyeliminować z listy. Prawdziwemu diggerowi to nie przystoi. Wiem, wiem. Z jednej strony taki Marvin Gaye kusi ceną, ale wiedz, że to nic więcej jak reedycja z zeszłego roku i nawet przed swoją dziewczyną nie będziesz mógł poudawać jaki to z Ciebie nie jest koneser! Pamiętaj, że reedycje to przeważnie produkt, stworzony na potrzeby rynku, a często nawet droższy niż pierwsze wydanie, które możesz dostać za grosze (no może poza wspomnianym Marvinem). Szukaj więc tych płyt po antykwariatach, komisach i giełdach! Mam podać jakieś konkrety? Adresy? Żaden wyga nie podzieli się takimi informacjami. Zresztą w sieci pełno spisów takich miejscówek. Od czegoś trzeba zacząć. Jak już będziesz bardziej obyty, to będziesz wiedział, który sprzedawca zawyża ceny, a który kompletnie się nie zna na wartości swoich płyt. Kwestia wprawy. A jak szukasz inspiracji, włącz film Scratch, który powinieneś pamiętać z czasów, jak jeszcze byłeś hip-hopowcem.

2. Wydania
Wchłonięcie wszystkich prawideł na temat wydań może trwać dłużej niż uzbieranie wszystkich albumów Jamesa Browna. Pomyśl, że każda popularna płyta wyszła niemal we wszystkich krajach na świecie. Widziałem wenezuelskie wydania The Doors czy gambijskie Led Zeppelin. Rozmawiałem z wieloma kolekcjonerami w mojej karierze i niektórzy uważają, że hiszpańskie wydanie Songs In The Key Of Life Steviego Wondera z 1981 roku gra lepiej niż oryginalne, ale gorzej już niż japońskie z 2003, wzbogacone o dodatkowe, niepublikowane nigdy wcześniej utwory. Nie jestem audiofilem, więc kupuję tylko pierwsze wydania z kraju pochodzenia danego artysty. Choćby fabrycznie było takiej jakości, że więcej usłyszałbyś trzasków niż muzyki. Jednak tak jest prościej. Kupię reedycję, ale pod warunkiem, że oryginalne wydanie kosztuje 1000 złotych, a nie jest to Curtis Mayfielda, za którego mógłbym tyle zapłacić. W ostateczności wszystko sprowadza się do tego, żeby nie kupować rosyjskich wydań. Cyrylica jest po prostu brzydka i mówi mi mniej niż indonezyjski rap.

3. Wytwórnie
Dobra, mamy to! Wiemy już czego i gdzie szukamy, a to już 70% sukcesu. Stoję pod koszem i mam wyselekcjonowane amerykańskie wydania, bo najczęściej słucham właśnie artystów zza wielkiej wody. Wiem, że będę wracał do domu zadowolony, jeśli zakupiona płyta ukazała się w takich wytwórniach jak Stax, Curtom Records, Buddah Records czy Westbound Records. Nie mam żadnego albumu z logiem powyższych oficyn, który by był słaby! Naprawdę. Dokładnie w ten sposób przecież zdobyłem Rollin’ Dice Jimmiego Jacksona – płyta nikomu nieznanego artysty, która bezapelacyjnie jest jedną z najbardziej obłędnych na mojej półce.

4. Okładki
Selekcja jak widać jest bardzo restrykcyjna. Dzięki niej natomiast spośród tysiąca płyt mamy już wybraną setkę. Nie ukrywajmy, że kupując płytę w ciemno, nie znając wykonawcy, olbrzymi wpływ na Twoją decyzję ma okładka. Do moich ulubionych należą Preacher Man i Finally Got Myself Together od The Impressions, You Want It, You Got It od Detroit Emeralds oraz wszystkie te, które przedstawiają ulice nędzy lepiej niż Martin Scorsese. Są one niezwykle wymowne i w ostateczności potrafią mnie do siebie przekonać!

5. Pięciominutowe utwory
Szukamy dalej. Teraz wszystkie odłożone płyty musisz przejrzeć raz jeszcze, ale skupiając się wyłącznie na drugiej stronie. Umieszczono na niej spis wszystkich utworów, racja? Musi on zawierać choćby jedno nagranie, które trwa minimum pięć minut! W przeciwnym wypadku nie możesz zabrać takiej płyty do domu. Jeżeli na płycie umieszczono piosenkę, która aż tyle trwa, to możesz sobie tylko wyobrazić z jak bogatego instrumentarium się składa oraz determinację, cechującą tych muzyków, skoro odważyli się tego dokonać. Poważnie.

6. Kolesie z wąsem
Szukasz płyty rockowej z lat 60′? Soulowej z lat 70′? Trzymasz już w dłoni jedną i jesteś przekonany, że to ta idealna płyta, dzięki której Twój Ortofon będzie wniebowzięty? Jeśli na okładce zaprezentowany jest kilkuosobowy zespół, a wśród nich nie ma choćby jednego kolesia z wąsem, nie kupuj! Szczególnie w przypadku zespołów, grających psychodelię. Potwierdzone info!

7. Kanye West
Skłamałem na wstępie, nie miej mi tego za złe! Skorzystaj ze wszystkich znanych Ci źródeł i znajdź utwory, które wysamplował Kanye West na jego debiutanckim The College Dropout. Gwarantuję, że żadna płyta, z której one pochodzą, nie będzie beznadziejna tak jak jego ostatnie, niemuzyczne, buńczuczne poczynania. Bo chyba nie zaprzeczysz, że ten wyszczekany producent z Chicago zapisał się w historii jako wirtuoz, geniusz, wizjoner czy trener, który zmienił grę? Głównie za sprawą wyprodukowania swojej pierwszej długogrającej płyty! I Get By Taliba Kweli.

A czy Ty masz jakąś pozycję w swojej płytotece – najlepiej kupioną po taniości, zgodnie z filozofią cebuli – która zmieniła Twoje życie raz na zawsze? Jak ją zdobyłeś? Pochwal się!

Autorem tekstu jest Modest z ElQuatroNagrania.

 
16 komentarzy

16
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
TPS AKA BÓG

[img]https://s1.fotowrzut.pl/USFE17PVCC/1.jpg[/img]

ZI ZI PASKAL

TAAA… GNOJKI ROBIA KOPIUJ WKLEJ Z SCIEZKI DZWIEKOWEJ Z JAKIES KURWA GRY SSTRATEGICZNEJ POZNIEJ KONWERTUJA SOBIE EMPETRUJECZKE A POZNIEJ JA RRZNA NA KUL EDYCIE… POZATYM SAMPLOWANIE TO JUZ PRZESTAZALA METODA ROBIENIA MUZYKI… LICZY SIE UMIEJETNOSC WYGRANIA MELODI NA ODPOWIEDNICH DZWIEKACH NA KLAWISZACH… STARZY CHCIELI MNIE POSLAC NA PIANO JAK BYLEM DZIECIAKIEM A JA NIE CHCIALEM… DZIS ZALUJE… MOGLBYM BYC DZIS SCOTEM STORCHEM (ZANIM SIE SPLUKAL) ALBO W NAJGORSZYM WYPADKU TAKI MATHEO… DZIEKUJE ZA UWAGE… PROSZE MNIE ZLE NIE ZROZUMIEC… TAKIE CZASY !

RABBIT ziom

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=HTaKFgDYzyA[/youtube]

globglob

diggujesz? wejdź na forum typu http://www.winyl.net porady i dyskusje entuzjastów. nie wiem czym ma być ten tekst 😀

w/e

Fajny tekst, coś ciekawego.

Gżebyk

Dla mnie nie tyle ciekawy ile ogólny.
Niestety Modest, fajnie napisałeś, rzuciłeś kilka własnych spostrzeżeń, ale kurwa na glamrapie.
sponsorowany tekst o diggowaniu?

przecież, tutaj tylko beka

i oczernianie zalogowanych no. obozowy, air jordan, asap eldoky, smarki, SPJ, pomarańczowy czy kejk boj
to jest istota tego portalu

w/e

A tam. To, że portal jest do beki nie znaczy, że nie można tu czasem wrzucić czegoś niesztampowego. Lepsze to niż jakieś grafomańskie wynurzenia.

pac król rapu

Przecież te gimby tutaj albumy pobierają z ulub, nawet nie kupią płyty swojego ulubionego rapera…

Sigil

prawde najświętsza mówisz tyle ile ja zajebałem z ulub.pl to nasz cały rząd za komuny nie wyniósł do dzisiaj mi wstyd

drops

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=fALsPly63Og[/youtube]

KORASEK

Podoba mi się to myślenie osiedlowych łebków: chodzi to teatru, jest frajerem. Mój znajomy grypsowal w kryminale a uwielbia chodzić do teatru. Czyli chodzenie do teatru czyni cie frajerem? Nie sądzę. Właśnie nie chodzenie do teatru czyni z ciebie małostkowego człowieka a Pozatym nie ma to jak gra aktorska na żywo. Nie to co na DeWeDe.

donseipo

chodzenie do teatru nie czyni z ciebie frajera. frajerem stajesz sie w momencie kiedy cie zlapia i zapudluja. tylko frajer da sie zlapac, i tylko frajer idzie siedziec. kazdy garownik to frajer, taka prawda.

kumaci siedza na wolnosci i smieja sie z prawilniakow-frajerow co garuja pod cela i im sie wydaje ze maja szacunek ludzi. Chuja maja, wyjete z zyciorysu godziny ktrych im nikt nie zwroci.

frajery.

ObozowyKapo

Modest? Wojciech Modest Amaro?
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=4Qm-jyvEbq4[/youtube]

cydży

MUZYKI SIE SLUCHA Z CD JAKOSCI CYFROWEJ A NIE JAKIES WINILE. WINIL TO DOMENA ZATWARDZIALYCH TRUSKOW.HAJS I BOGACTWO I PIEKNE DUPECZKI [img]https://y2.pichunter.com/3464564_1_o.jpg[/img]

Noise ghg

Po co wypowiadasz sie jak nie masz pojecia?

deblu

no ta dupeczka to idealne podumowanie twojej wypowiedzi jeszcze szkoda ze kutong jej nie wypada

Popularne