News
Filipek vs Daro Lew – trzy knockdowny i zwycięstwo rapera
Lew nie taki groźny.
Za nami czwarty pojedynek na gali Fame 16 w Arenie Gliwice. Tym razem naprzeciwko siebie stanęli zawodnicy mający za sobą kilka walk – raper Filipek oraz Dariusz „Daro Lew” Kaźmierczuk. Zwycięsko z pojedynku w K-1 wyszedł Filipek, który kilkukrotnie posłał swojego przeciwnika na deski.

Pojedynek Filipka z Daro Lwem odbył się na zasadach K-1. Zdecydowanym faworytem walki był Filipek, którego rekord to 2-2-0 (dwa zwycięstwa i dwie porażki). Jego przeciwnik Daro Lew był bardziej doświadczony, ale jego rekord to mizerne 1-11-0 (jedna wygrana i 11 przegranych).
Filipek wygrywa z Daro Lwem
Przeciwnik rapera zaskoczył, bo na początku walczył mądrze, trzymając Filipka na dystans. Nie padł też po pierwszym ciosie. Oglądało się to jak walkę równego z równym. Końcówka pierwszej rundy zmieniła jednak oblicze pojedynku. Daro Lew dostał cios w twarz i padł na deski. Kiedy się podniósł, Filipek znów skutecznie posłał go do pozycji leżącej, a po chwili zrobił to po raz trzeci.
Filipek czy Daro Lew – na kogo stawiali bukmacherzy?
Na chwilę przed pojedynkiem bukmacherzy obstawiali zdecydowaną wygraną Filipka. Stawiając na jego zwycięstwo 100 zł, w przypadku jego wygranej mogliśmy zyskać po potrąceniu podatku tylko 106 zł. Wszystko dlatego, że był on faworytem i kurs na niego wynosił tylko 1.10. Po postawieniu takiej samej gotówki na Daro Lwa, na którego kurs wynosił 5 mogliśmy wygrać 440 zł.

Daro Lew zdissował Filipka, a ten mu odpowiedział
Pod koniec września mieszkający obecnie w Anglii Daro Lew zdissował Filipka kawałkiem „Pasikonik”. Utwór trafił na popularny kanał Youtube „ebe ebe” i do tej pory został wyświetlony pół miliona razy. – Lecę fristajl, nawet nie wiesz co to spontan, każdy twój wers to: dobra, dobra, dobra – nawinął Dariusz.
Filipek wielokrotnie zarzucał swojemu rywalowi, że tekst „Pasikonika” napisał mu wspomniany ebe ebe. Kaźmierczuk podczas jednego z wywiadów przyznał otwarcie, że to nie on pisał tekst, a był tylko jego wykonawcą. Filipek odpowiedział na diss podczas cag’eu do Fame 16 wygłaszając sonet.

Fame 16 – wynik gali
- Mateusz „Tromba” Trąbka vs. Marcin Dubiel
- Jacek „Muran” Murański vs. Robert „Sutonator” Pasut
- Patryk „Bandura” Bandurski vs. Alan „Braveheart” Kwieciński – boks w małych rękawicach
- Mariusz „Hejter” Słoński vs. Amadeusz „Ferrari” Roślik
- Mateusz „Matt MeKnife” Janusz vs Krystian „Krycha” Wilczak
- Patryk „Patrykos” Domke vs. Adrian „Polak” Polański
- Dariusz „Daro Lew” Kaźmierczuk vs. Filip „Filipek” Marcinek – walka na zasadach K-1
- Szymon „Szymool” Besser vs. Dawid „Dzinold” Rzeźnik
- Marta „Martirenti” Rentel vs. Wiktoria „Wiki” Jaroniewska
- Radosław „Wiejski Koks” Paszko vs. Natan „Bóg Estetyki” Marcoń
News
Dawid Obserwator nie może się pogodzić, że usunięto go z „Bailando”
Feedback od fanów jest dla niego koszmarny.
Mimo iż Dawid Obserwator dostał publiczny zakaz wykonywania „Bailando” na koncertach, wygląda na to, że nie zamierza go respektować. Wałbrzyszanin cały czas wykorzystuje hit podczas występów na żywo, choć nie u wszystkich jego postawa wywołała entuzjazm.
Czy w powietrzu wisi największa od wielu lat wojna o prawa autorskie? Nie byłoby jej zapewne, gdyby nie olbrzymi sukces komercyjny singla Bajorsona, który podzielił dawnych kolegów.
– Dawidzie, nie możesz już nigdzie wykorzystywać informacji o tym, że jesteś jakoby współtwórcą hitu „Bailando”. Na żadnych koncertach nie może być żadnej reprodukcji związanej z tą piosenką. Po prostu ciebie tam już nie ma – przekazał 14 kwietnia Obserwatorowi prezes wytwórni Siemano Soprano, Tomasz Ręblewski.
Wiemy już, że bohater tego tekstu nie potraktował jego słów poważnie i ciągle gra „Bailando”, jeżdżąc po Polsce. – Mogą usunąć mnie z Bailando, ale Bailando ze mnie – nigdy – przekazał Dawid, okraszając to nagraniem z niedawnego występu. Wałbrzyszanin chyba do końca tego nie przemyślał, bo feedback koncepcji wśród słuchaczy nie pozostawia złudzeń.

W nowej wersji „Bailando” zamiast Dawida Obserwatora ma się pojawić Sentino. Bajorson już zapowiedział, kiedy kawałek się ukaże.
News
Bedoes 2115 z kolejnym tatuażem na głowie – różaniec i modlitwa
Czaszka rapera jest już pełna tuszu.
Bedoes 2115 nie przestaje dziarać głowy. Na jego czaszce pojawił się religijny napis i różaniec, a całość wykonał znany tatuator z Los Angeles.
W ostatnich tygodniach głowa rapera zaczęła się szybko zapełniać – najpierw wleciały duże projekty jak róża i koń. Niedawno pojawił się mu na twarzy napis „JR” (co oznacza J***ć raka), a teraz dorzuca kolejne dziary na głowie.

Na świeżych ujęciach, można zobaczyć z bliska nową dziarę wykonaną przez @lopez.la_. Tym razem Bedoes poszedł w stronę religijnego przekazu. Nad czołem rapera pojawił się napis „Aniele Boży, Stróżu Mój”, a na samej głowie wytatuowany został różaniec.
DJ Akademiks znów celuje w Jay-Z i podważa jego status w kulturze. Komentator twierdzi, że Hov jest chroniony jak Izrael, a branża dalej winduje go na szczyt.
DJ Akademiks odpalił kolejną tyradę, tym razem biorąc na celownik legendę Roc Nation. W momencie, gdy Jay-Z świętuje ważne rocznice swojej kariery, w sieci znów wraca temat jego pozycji i wpływu na kulturę.
– Jay-Z to Izrael hip-hopu – stwierdził. – Jest ten cały cyrk pod tytułem 'trzeba go chronić’. Mija 30 lat od 'Reasonable Doubt’… robią z tego wielkie widowisko w stylu 'dlaczego go nie doceniamy?’. Będą dawać Jay-Z nagrody, żeby dawać mu nagrody. Widzicie to też przy Kendricku Lamarze – dodał
Akademiks zwrócił też uwagę na różnice pokoleniowe.
– Każdy poniżej 30-tki patrzy na Jay-Z zupełnie inaczej niż ludzie po czterdziestce – mówił dalej. – Widzą w nim po prostu dobrego rapera. I tyle. Ten pomysł, że to absolutny GOAT, młodzi tak tego nie widzą. Nie wierzę, że Jay został uwieczniony jak Michael Jordan jako numer jeden. Bo Jay-Z nie jest standardem, do którego porównujemy muzyków. Nie ma takiego standardu… Tupac jako artysta – to co innego… Nigdy nie słyszałem, żeby ktoś powiedział: 'poruszasz się jak Jay-Z’.”
To nie pierwszy raz, gdy DJ Akademiks podkopuje pozycję Hovy. W ostatnich latach regularnie wbija mu szpile, choć jednocześnie przyznaje, że jego biznesowe ruchy i skillsy na majku są nie do podważenia.
Akademiks calls JAY-Z the “Israel of hip-hop” while arguing that JAY-Z hasn’t immortalized himself in culture the same way Michael Jordan has:
— Kurrco (@Kurrco) May 2, 2026
"I told you before it got announced, they're gonna make a big spectacle… this is the year you're gonna hear all types of things,… pic.twitter.com/tjvzhYndR5
Po „Culture III” z 2021 roku Migos praktycznie zniknęli jako trio, a relacje między członkami mocno się posypały. Quavo poszedł w stronę duetu z Takeoffem, a Offset skupił się na solowej karierze. Wszystko przerwała tragedia z 2022 roku, kiedy Takeoff zginął w wyniku strzelaniny.
Od tamtej pory temat wspólnej muzyki Quavo i Offseta był raczej martwy. Teraz jednak coś zaczyna się ruszać. Huncho wrzucił na Instagram zdjęcie z Takeoffem. – Wojownicy nigdy się nie poddają. Prawdziwa krew Migos płynie w moich żyłach. To nie nowy rozdział, tylko kolejny – napisał.
Offset odpowiedział krótko, ale konkretnie: „Jestem na tak!”, wrzucając wspólne zdjęcie całej trójki.
Temat podgrzało kolejne nagranie – Offset pokazał, że siedzi w studiu razem z Quavo. To pierwszy taki sygnał od czasu ich konfliktu sprzed lat. Wygląda na to, że po wszystkim, co się wydarzyło, udało im się odbudować relację.
Do dziś nie ma jasnej odpowiedzi, co dokładnie rozwaliło Migos od środka. W tle przewijały się różne wersje – od spraw biznesowych, przez kontrakty, po kwestie lojalności. Niezależnie od powodów, dla fanów był to ogromny cios, bo trio zostawiło po sobie potężną lukę na scenie.
Teraz pojawia się szansa na coś jeszcze – być może wspólny materiał, a może projekt z wykorzystaniem nagrań Takeoffa. Nawet jeśli nie będzie to klasyczny powrót Migos, samo to, że Quavo i Offset znów działają razem, to już coś.
News
Belmondo i GSP się pogodzą? „Skoro Peja mógł się pogodzić z Tede”
Kolejne pojednanie na rapowej scenie w drodze?
Zaskakująca deklaracja GSP, który od wielu lat jest skonfliktowany z Belmondo, z którym tworzył skład Mobbyn. Raper poinformował, że istnieje szansa na zgodę.
Pod naszym wpisem o Bedoesie, który popłakał się na wizji, udzielił się Mahatma. Były reprezentant Mobbyn oddał szacunek Bedoesowi i Łatwogangowi, a także zasugerował, że mógłby się pogodzić w przyszłości z Młodym G.
– Mimo, że jego muzyka dalej mi nie leży, to jednak wielki szacunek za akcje i dobre serce. Myliłem się co do niego, i mimo ogromnych różnic które mamy w postrzeganiu świata to dobry chłopak jest. Szacun za zaangażowanie. I skoro Peja mógł się pogodzić z Tede, to jeśli ta szlachetna akcja będzie kontynuowana, to na kolejną edycję mogę wyciągnąć rękę do Tytusa, jeśli to w jakiś sposób pomoże. @latwogang jeśli się nie poddacie w pomaganiu i znowu zrobicie to za jakiś czas, to odezwijcie się do mnie postaram się was wesprzeć – napisał GSP.

-
News3 dni temuWyliczono ile stream Bedoesa i Łatwoganga zarobił za 100 mln wyświetleń
-
News2 dni temuKarol Nawrocki skomentował zbiórkę Łatwoganga i Bedoesa 2115
-
News3 dni temuSkolim kupuje 6 kolejnych stacji benzynowych. „Paliwowy szejk”
-
News4 dni temuBBC informuje o akcji Łatwoganga, a Bedoes reaguje
-
News2 dni temuPeja pocisnął z Donaldem Tuskiem. Poszło o wypowiedź na temat Ukrainy
-
News2 dni temuWrogowie Żuroma trafili na pierwsze strony gazet
-
News2 dni temuPolska policja odzyskała skradzione auto znanego berlińskiego rapera
-
News3 dni temuFagata oskarżona o promowanie cierpienia zwierząt