News
Hypeman Peji o Donaldzie Tusku: „Niemiecki kundel”
Reakcja Gandziora na słowa premiera o niemieckich reparacjach.
Premier Donald Tusk podczas wizyty w Berlinie wypowiedział się o reparacjach dla Polski. raper Gandi Ganda, hypeman Peji zrugał szefa rządu.
Podczas wspólnej konferencji z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem szef polskiego rządu zasugerował ruch, który jeszcze chwilę temu wydawałby się nie do pomyślenia. Stwierdził, że jeśli Berlin nie przedstawi w krótkim czasie jasnej deklaracji dotyczącej kwestii zadośćuczynień, to Warszawa może sięgnąć do własnej kieszeni, by zaspokoić roszczenia ofiar niemieckich zbrodni.
– Jeśli nie uzyskamy jakiejś szybkiej i jednoznacznej deklaracji, to będę w przyszłym roku rozważał decyzję, że Polska wypełni tę potrzebę z własnych środków. Więcej o tym nie chcę już mówić.
Jednym z pierwszych, którzy ostro skomentowali wypowiedź premiera jest Gandi Ganda, hype-man Peji:
– Co to jest za kundel niemiecki. To się nie dzieje – napisał.

Swoje dołożył także Pałac Prezydencki. Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki ocenił pomysł Tuska jako kompletnie nietrafiony, mówiąc publicznie, że wykładanie polskich pieniędzy na zadośćuczynienia za niemieckie zbrodnie to fatalna koncepcja.
Warto przypomnieć, że zaledwie kilka tygodni wcześniej Gandzior i Peja pojawili się w Pałacu Prezydenckim na spotkaniu z Karolem Nawrockim.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Massey o Maliku: „Ma problem jak się ubieramy? Niech wraca robić kebaby”
Reakcja rapera z Inowrocławia na „bezgustne kreatury”.
Wypowiedź Malika Montany o kopiowaniu jego stylu i nazwaniu przez niego takich osób „bezgustnymi kreaturami” szeroko poniosła się w sieci. Zareagował na to inowrocławski raper Massey.
Malik Montana uważa się za trendsettera, ale patrząc po komentarzach, jego opinii sporo osób nie podziela. Wśród nich jest chociażby Massey, który skomentował nasz artykuł o tym, że Malik jest wkurzony na osoby, które – rzekomo – kopiują jego styl noszenia takich marek jak Under Armour czy Alo Yoga.
– Nie obrzydzajcie mi marek, bo jak ja was w tym widzę, to ja już potem sam mam obrzydzenie, żeby to nosić. Ze wszystkim tak robicie, bro. Bezgustne kreatury – powiedział Malik w nagraniu z auta.
Pod naszym artykułem na ten temat komentarz zostawił inowrocławski raper Massey.
– Alo Yoga to już wiemy skąd jest to zjebane Ola Voga. A co do Malisia to za chwilę zacznie sobie poczynać w naszym kraju jak Ukraińcy. Niech wraca do Hamburga napi*rdalać kebaby skoro ma problem z tym jak się ubieramy. Nawiasem mówiąc to wątpię żeby ktoś chciał kserować ubiór tego wacka. Dresik i torebusia Teletubisia – napisał.
Autor „Rapem oddycham” raczej nie jest fanem outfitów szefa GM2L.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Schafter przerywa milczenie: odwyki, ośrodki zamknięte i leczenie uzależnienia
Dlaczego część utworów rapera spadła z rowerka?
Po długiej nieobecności i premierze mrocznego albumu „Palimpsest”, schafter w niezwykle szczerej rozmowie rozlicza się z przeszłością, opowiada o walce z uzależnieniem i tłumaczy, dlaczego z sieci zniknęła połowa jego debiutanckiego „horsa”.
Walka z nałogiem i pobyty w ośrodkach
Raper otwarcie przyznał, że rok 2024 spędził głównie w ośrodkach leczenia uzależnień. Proces wychodzenia na prostą opisał jako żmudną walkę o powrót do podstawowych czynności życiowych.
– Bardzo długo zajmuje dojście do siebie takie, żeby nawet otworzyć, odsunąć sobie rolety w pokoju. (…) Dwa lata wstecz przespałem święta, bo wylądowałem po prostu – po jakimś maratonie – mówi w rozmowie z Markiem Fallem dla Newonce.
Znikający debiut: Dlaczego hors spadł z platform?
Wyjaśnienie kwestii brakujących utworów na streamingach okazało się prozaiczne, choć finansowo drastyczne. Chodzi o bezpieczeństwo prawne i ogromne koszty sampli.
– Te numery przez 7 lat wygenerowały trochę pieniędzy, a są na samplach, do których nie posiadam praw. Nie chciałem zostać z poczuciem, że jutro dostanę horendalny pozew i zostanę bankrutem.

Pustka po sukcesie i „speedrun życia”
Jako 22-letni „weteran”, Schafter patrzy na swoją karierę z perspektywy osoby, która zbyt szybko odhaczyła wszystkie punkty na liście marzeń, co zostawiło w nim sporo pustki.
– Mam te 22 lata i jest jakaś część życia, której zrobiłem speedrun ewidentnie. Jeśli może ciszej i bardziej powoli będę się ze wszystkim poruszał, to mogę sobie przedłużyć życie.
„Palimpsest” jako zamknięty rozdział
Nowy album to dla niego surowy dokument z okresu wychodzenia z mroku. Choć płyta wzbudza u wielu słuchaczy awersję, Shafter traktuje to jako sukces artystyczny.
– Palimpsest to jest zerwany film. Ten album tak brzmi – jakby ktoś się obudził i zaczął nagle bełkotać. Fajnie, że wzbudza cokolwiek, nawet jeśli to jest awersja, to część zadania została wykonana.
– Niewiele zrobię z tym, co się wydarzyło, ale mogę zrobić rzeczy w przód – to zdanie najlepiej podsumowuje dzisiejszego Schaftera.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
ASAP Rocky i Rihanna pod wrażeniem polskiego śpiewaka
Jak doszło do wspólnego koncertu ASAP Rocky’ego i Jakuba Orlińskiego?
Jakub Józef Orliński i A$AP Rocky spotkali się na jednej scenie w Paryżu. Światowej klasy kontratenor z Polski wystąpił z amerykańskim raperem podczas charytatywnej gali Le Gala des Pièces Jaunes 2026. Jak do tego doszło?
Jak wyjaśnił Jakub Józef Orliński, wydarzenie ma ogromną rangę. – To jest bardzo znana gala charytatywna – to jest coś takiego porównywalnego do naszego WOŚP-u, więc to już trwa od 20 lat i to tak naprawdę założył muzyk klasyczny Gautier Capuçon – wiolonczelista, który jest ze mną w wytwórni Warner Classics & Erato i stąd się znamy – powiedział artysta.
Pomysł na współpracę wyszedł spontanicznie. Orliński zobaczył skład imprezy i rzucił menadżerowi, że fajnie byłoby zrobić coś z A$AP Rockym. Organizatorzy skontaktowali się z obozem rapera, wysyłając nagrania pokazujące, jak Polak śpiewa i tańczy. Odpowiedź była konkretna.
– Podobno wysłali do niego materiał z tym, jak ja śpiewam i tańczę i ktoś z jego teamu plus on powiedzieli, że super. Wysłali do mnie cztery numery z pytaniem, na którym numerze mógłbym coś zrobić, więc ja sobie wybrałem ‘I Smoked Away My Brain’, bo to wydawało mi się takie dość fajne plus jest tam miejsce, żeby sobie poimprowizować, a ja lubię sobie tak trochę poimprowizować – zdradził w rozmowie z RMF FM.
Po występie nie zabrakło krótkich rozmów i zdjęć, także z Rihanną, która miała być pod dużym wrażeniem głosu Orlińskiego. Artysta zapytany o różnice między występem z amerykańskim raperem a pojawieniem się na PGE Narodowym u boku Quebonafide, odparł:
– To zupełnie coś innego. Muszę przyznać, że to, ten występ z ASAP-em był dla mnie dużo bardziej jakby taki ciekawy w tym sensie, że to był kawałek ASAP-a, który my żeśmy sobie po prostu razem zrobili i trochę miałem więcej jakby wejścia w to. A tak to z Quebo to też było bardzo na wariata i na szybko i ja śpiewałem kawałek Tommy’ego Casha, więc to nie był ani kawałek Quebo, ani mój, więc dlatego to było zupełnie coś innego.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Zeus: „Zupełnie nie czułem się bogiem” – o genezie ksywki i antygangsterskim drillu
Łódzki raper, który od lat mieszka w Warszawie wrócił z nową płytą.
Zeus wpadł do programu Numera Raza, by podsumować premierę albumu „Jest UK”. Panowie pogadali o tym, jak przeprowadzka z Łodzi do stolicy wpłynęła na twórczość rapera, skąd wziął się pomysł na „angielski” klimat płyty czy dlaczego proces twórczy tym razem przypominał „oczyszczanie z brudów”.
Zeus o genezie swojej ksywki: „Zupełnie nie czułem się bogiem”
Choć pseudonim Zeus kojarzy się z ogromną pewnością siebie i stawianiem się na piedestale, raper zdradził, że jego korzenie są czysto graficiarskie. Ksywkę wymyślił mu kolega z ekipy, uznając, że litery „Z” i „S” świetnie się tagują. Zeus przyznał, że początkowo ksywa mu nie siedziała.
– Zupełnie nie czułem się Zeusem i irytowało mnie to totalnie, ale trafiłem na mój klucz: Zeus ciska piorunami – ta nerwowość do mnie pasuje – stwierdził.
Wcześniej raper występował jako Orient (zafascynowany mangą) oraz Mega (gdy był nieco tęższy).
„Zeus jest UK” – album, który miał nie powstać
Nowa płyta łódzkiego rapera narodziła się z potrzeby „wyrzucenia brudów”. Zeus zdradził, że pracował nad bardzo pozytywnym materiałem po narodzinach córki, jednak jeden bit bumbapowy zainspirował go do napisania utworu „Bulterrier”. Tekst „wylał się” z niego tak naturalnie, że poczuł, iż musi wydać ten mroczniejszy materiał, by oczyścić się przed publikacją radosnych utworów. Tytuł „Jest UK” to gra słów – od nawiązań do brzmienia brytyjskiego, po ironiczne „jest okej”, które często maskuje gorsze samopoczucie.
Antygangsterski drill? Zeus odczarowuje konwencję
Raper odniósł się do współczesnej mody na trap i drill. Choć nie jest fanem promowania „życia przestępczego” i uważa traphouse’owy mental za pułapkę, postanowił wykorzystać drillowe bity na nowej płycie. Zrobił to jednak na własnych zasadach – w utworze „Namaste” wykorzystał drillową stylistykę, by opowiedzieć antygangsterską historię o odpowiedzialności i rodzinie, wywracając gatunek do góry nogami.
Przeprowadzka do Warszawy i sentyment do Ursynowa
Zeus, od lat kojarzony z Łodzią, od dekady mieszka w Warszawie. Przyznał, że musiał przeredefiniować swoje podejście do stolicy i pozbyć się „łódzkich kompleksów”. Dziś cieszy się, że może odwiedzać miejsca kultowe dla polskiego rapu, jak wieżowce z okładki RHX na Imielinie czy kościół z teledysku Zip Składu, które wcześniej znał tylko z ekranu telewizora.

Koniec z wielkimi trasami? „Celuję w 5 koncertów rocznie”
Fani liczący na intensywne koncertowanie mogą poczuć niedosyt. Zeus wyznał, że po lockdownie i narodzinach dziecka priorytety mu się zmieniły. Choć kocha kontakt z fanami (potrafi zostać po koncercie do 2:30 w nocy, by z każdym porozmawiać), to męczy go sama logistyka podróży. Raper zapowiedział, że planuje grać jedynie pojedyncze, starannie wybrane sztuki – maksymalnie pięć w roku.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Dystopia nie zwalnia tempa. Projekt regularnie organizujący darmowe eventy undergroundowe wraca do Poznania na 8-koncertowy event.
30 stycznia w klubie Dwa Progi na scenie wystąpią: Soulard, Sabura, Turski, AGT Rokomob, Houston, Sonia oraz Świątek.
– W przyszły weekend atakujemy klub @2progi z darmowym eventem, w który wchodzi aż 8 koncertów! – informują organizatorzy.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News4 dni temuGrande Connection o Bonusie: „Mam dowody, że to on opłacił detektywa”
-
News2 dni temuKrzysztof Stanowski też szukał Grande Connection – ujawnił Tede
-
News7 godzin temuMerghani i Bandura zatrzymani? Prokuratura wydała komunikat
-
News1 dzień temuDetektyw, który znalazł Grande: „Wynajęła mnie kobieta”
-
News4 dni temuWielki tatuaż „Slums Attack” u nowego zawodnika Fame’u – Karabina
-
News3 dni temuFanka chce się rzucić do Wisły ze „schodków Maty”, czyli jak odebrano jego numer z Fagatą
-
News3 dni temu50 Cent bierze się za historię DMX-a, której nikt wcześniej nie opowiedział
-
News2 dni temuAvi urodził się w… Afryce. Jego matka musiała stamtąd uciekać, jak był niemowlęciem