Sprawdź nas też tutaj

Recenzja

Jetlagz „WSK8OFMND” – recenzja

Opublikowany

 

23874489_1684911588220847_1685494152_o.jpg

Tripy, tripy, tripy od podróży mam jet lagi. JWP są z tego znani, aczkolwiek częste zmiany stref czasowych najbardziej dotknęły tylko dwóch raperów z całego składu. To właśnie Kosi i Łajzol przeżyli niesamowity i niepowtarzalny Jetlagz, którego historię choroby można poznać i analizować na albumie WSK8OFMND.

Gdyby podać typową definicje składu hip-hopowego wystarczyłyby 3 litery, które padły już w tym tekście. Warszawska ekipa to synonim klasycznego rapu w połączeniu z konwencją bragga. Co więcej jeden z dotkniętych syndromem Jetlagz rapował parę lat temu: „Chuj wbijam w ten niby newschool” i nic nie zapowiadało, że kiedyś powstanie materiał oparty na zupełnie innych założeniach. Paradoksem jest to, że powstał, a w dodatku wyszło to tak dobrze, że chyba autorzy całego zamieszania się tego nie spodziewali.

 

Ten album to największe zaskoczenie tego roku, oczywiście w sensie pozytywnym. JWP mimo swojej esencji hip-hopu zaliczyło dalekie odloty, przykładem są m.in. Meat czy Doni, których obecnie znamy pod innym ksywkami. Nie spodziewałem się, że rdzeń kręgowy tego rapowego organizmu również pozwoli sobie na taką zmianę. Trzeba jednak pamiętać, że Jetlagz to inna bajka, ale tylko dla dorosłych, bo pojawiają się tu rzeczy, o których Jaśnie Wielmożni Panowie, nigdy wcześniej tak ekstrawagancko nie nawijali. Podróże kształcą i mają nieodwracalny wpływ na człowieka, a Łajzol i Kosi są idealnym przykładem tej definicji.

 

Tyle już rzeczy widziałem, zrobiłem, niektórych nie chciałem tu zrobić,

Nie wszystko tu chciałem zobaczyć, tak wielu rzeczy nie chciałem przeoczyć.

 

Jetlagz jak wagabunda, który dotarł w miejsca niedostępne dla zwykłych śmiertelników i potrafił opisać je w sposób tak ekspresyjny i liryczny jak nigdy wcześniej. Wystarczyło wysiąść z samolotu i przesiąść się na rower, którego konstruktorem był Albert Hoffmann.

 

Choć świat jest chory, bywa też piękny,

Wytężam słuch, wytężam wzrok,

Słyszę kolory i widzę tu dźwięki(…),

Gubię ekipę, gdzie? – sam nie wiem,

Gadam z chodnikiem mchem i drzewem,

Idę przed siebie byle w matecznik.

 

Kto by się spodziewał tak zręcznych metafor, którym bliżej na konkurs poetycki niż na ulice Warszawy. W krwioobiegu Jetlagz jest jednak miejsce na brud, bo degrengoladę społeczną przedstawili w utworze, sorry – na tracku 'W. Smarzowski’. Mocny, naturalistyczny opis codzienności rodem z filmów tytułowego reżysera. W dodatku Kosi zaserwował nam niecodzienny follow up do języka używanego przez Bałagane, nawijając o uwielbianym przez wszystkich soku z bulwy.

 

Co wpływa na wyjątkowość tej płyty? Odpowiedź jest prosta, bo od pierwszego numeru, przez muzykę, teledyski, po gości i bonus tracki nie rozczarowuje. Wszystko tu współgra i jest na wysokim poziomie. Słychać oczywiście sznyt i styl JWP, ale w zupełnie innej formie, jakby dojrzalszej, aczkolwiek dalej z dużą dozą klasycznego flow, lecz na newschool’owych bitach. Sam pomysł Jetlagz i WSK8OFMND zaskoczył i dlatego właśnie ZASKOCZENIE to najlepsze słowo opisujące cały materiał. Chłopak potwierdzili, zasadę, że każdy z odłamów JWP tworzy coś unikalnego i oryginalnego. Ocena: 8/10

9 komentarzy
9 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Inline Feedbacks
View all comments
nowa szkoła
4 lat temu

to lubie. prawdziwy rap od prawdziwych raperów z hiphopowego klimatu. deski graffiti hiphop. a nie komputer wifi bananowe melanze i kariera za hajs starych. pozdro

Judenrat
4 lat temu

Heil Heil Sieg Heil!

LIL UZI VERDO
4 lat temu

[img]https://i.imgur.com/V7FmnXH.jpg[/img]
https://www.youtube.com/watch?v=ZzMsg9qcsmM

A JWP OCZYWIŚCIE PROPS

____________________
4 lat temu

ja z ziomeczkami juz robimy drugi 4pak harnasia i macamy dziewczyny a wy patrolujecie glamrap przegrywy!

Petrygo
4 lat temu

To nazwa albumu czy ktoś pierdolnął łbem w klawiaturę?

WjezdzamCiNaDynie
4 lat temu

warsaw skate of mind jebane buraki

Estr/narku
4 lat temu

Zapraszam wszystkich ma sylwestra na śmietniku w pacanowie, będe poniżany przez meneli i bwzdomnych. Wszyscy możecie mi napluć w ryja i nasrać na mnie. Oczywiscie ruchanko gwarantowane, nadstawiam wszystkim. Nick już prawdziwy jakby co.

Petrygo
4 lat temu

W3,14Rdalaj Cwelu. Rozszyfruj se to.
Taki sposöb zapisu jest gimbusiarski.

cydży
4 lat temu

BIEDAKI Z HARNASIAMI I Z KARYNAMI Z BRAM JEBAC WAS.BAWIE SIE NA BOGATO W ZANZIBARZE BIEDAKI,HEKTOLITRY ALKOHOLU, PIEKNA POGODA, TONY ŻARCIA, PRAWIE 30 STOPNI, MNOSTWO DZIWEK DO RUCHANIA BEZ I Z KUTASAMI, JEST PIEKNIE, TRAPY , NIUSKUL OGOLNIE SACZY SIE Z GLOSNIKOW. NIE ZAL MI WAS BIEDNE CPUNY. GNIJCIE.

Popularne