Sprawdź nas też tutaj

News

Kanye West bez jedynki Billboardu, ale i tak robi duże liczby z „Bully”

Ye pokazuje siłę na listach.

Opublikowany

 

kanye west

Kanye West notuje potężne wyniki ze swoim albumem „Bully”, mimo że wokół niego wybucha kolejna fala kontrowersji. Listy przebojów są jego, ale fesiwal w Londynie odwołano.

„BULLY” robi wyniki

Nowy materiał Ye od początku budzi skrajne emocje – jedni propsują, inni kręcą nosem, ale liczby mówią same za siebie. Aż 16 z 18 kawałków z „Bully” wbiło się na Billboard Hot 100, co jest wynikiem, którego nie da się zignorować.

Na liście znalazły się m.in. „FATHER” z udziałem Travisa Scotta, „ALL THE LOVE” z André Troutmanem czy numer „KING”.

Sprzedaż na poziomie, ale jest zgrzyt

Pierwszy tydzień sprzedaży też wygląda konkretnie. „BULLY” wykręciło 152 tysiące jednostek – z czego 96 tysięcy to streaming, a 56 tysięcy to klasyczna sprzedaż. To dało drugie miejsce na Billboard 200.

Przed Ye uplasował się tylko album „ARIRANG” od BTS, który zgarnął topkę. Ale tu zaczyna się ciekawa akcja. Dystrybutor płyty, Gamma, twierdzi, że realne wyniki są wyższe. Według nich album zrobił około 201 tysięcy jednostek i tak naprawdę powinien zadebiutować na pierwszym miejscu.

Problem? Premiera odbyła się w sobotę, a nie w piątek, przez co projekt stracił jeden dzień pełnego trackingu. W tej grze każdy dzień to miliony streamów, więc różnica jest konkretna.

Ye po odwołaniu Wireless Festivalu: „Chcę przynieść jedność i pokój”

Wireless Festival został odwołany, bo Kanye West otrzymał rządowy zakaz wjazdu do Wielkiej Brytanii. Po całej aferze Kanye opublikował oświadczenie, w którym odniósł się do tej sytuacji.

– Do tych, których zraniłem: Śledziłem dyskusję wokół Wireless i chcę odnieść się do niej bezpośrednio. Moim jedynym celem jest przyjechać do Londynu i zaprezentować zmianę, przynosząc jedność, pokój i miłość poprzez moją muzykę. Wiem, że słowa to za mało – muszę pokazać zmianę czynami. Jeśli jesteście otwarci, jestem tutaj. Z miłością, Ye, wcześniej znany jako Kanye West – napisał.

 

News

Vienio był prekursorem grzebania w śmietnikach. Dziś jest wzorem dla innych

Moda na przeczesywanie śmietników w poszukiwaniu kaucyjnych butelek?

Opublikowany

 

vienio
Vienio fot. piotrvienio / Instagram

Politycy rządu i ich zaprzyjaźnione media nie kryją zachwytu dla ludzi, którzy dorabiają sobie poprzez buszowanie w koszach na śmieci i wysypiskach. Organizacja polowań na butelki kaucyjne stała dla niektórych wręcz stylem życia i być może nie każdy pamięta, ale pionierem szukania oszczędności w takich miejscach wśród znanych osób jest frontman Molesty, Vienio.

Rosnące bezrobocie i brak perspektyw dla młodych to jeden z symboli rządów ekipy Donalda Tuska, którego na pewno nie byłoby, gdyby nie otwarta polityka migracyjna ich poprzedników. Na całe szczęście dla nieustannie rosnącej grupy Polaków zarejestrowanych w urzędach pracy, pojawił się nowy sposób na poprawę statusu materialnego i nie wymaga on większych kwalifikacji. Wystarczy wyjść trochę poza strefę komfortu i przeczesywać śmietniki w celu znajdywania pustych butelek.

– Polacy korzystają na wielkiej reformie – zachwyca się nowymi możliwościami śmieciarskiego zarobku Anna Korytkowska z „Newsweeka”. – Po raz pierwszy w historii opłaca się zbierać opakowania, które do tej pory nazywaliśmy odpadami – wtóruje jej dumna z siebie minister Hennig-Kloska.

Czy nowa forma zarobkowania znajdzie rzeszę chętnych wśród fanów rapu? Nie jest to wykluczone, biorąc pod uwagę, że szlak przetarł Vienio. Lider Molesty już jakiś czas temu zachwalał korzyści wynikające z eksploracji cebrów.

– Wazon znalazłem w taniej odzieży, czasem trafi tu coś ze śmietnika – mówił o wystroju swojego mieszkania w rozmowie z Hygge. W 2016 wyjawił podczas wywiadu z WP, że jest freeganinem i żywi się resztkami jedzenia, które najczęściej znajduje w okolicach hali Mirowskiej. O takiej formie aktywności rapował również Sokół w utworze „Bezsenne noce”.

„W śmietniku sztajmes szuka zdobyczy, nie przejmując się niczym” – nawinął na drugiej płycie WWO.

Aktualizacja – Komentarz Vienia:

Czytaj dalej

News

Oki nie wydał jeszcze płyty, a już sprzedał 15 tys. egzemplarzy

Pokaz siły ze strony Młodego Jeża.

Opublikowany

 

Przez

oki
fot. Dorota Szulc

OKI zrobił liczby, które mogą boleć konkurencję. Jego „Reklamacja’47” w mniej niż tydzień od startu preorderu zgarnęła złotą płytę.

Pokaz siły ze strony Młodego Jeża. Krążek Oskara wykręcił 15 000 sprzedanych kopii w niecałe 6 dni, co w Polsce oznacza: złota płyta na dzień dobry.

Warto ogarnąć skalę:

  • 15 000 – złoto
  • 30 000 – platyna
  • 150 000 – diament

Nie tylko fizyki robią wynik. Gra dzisiaj toczy się też w streamingu i tu przelicznik jest prosty: 35 zł przychodu = 1 sprzedany album. Liczy się cały dochód z numerów na płycie, więc każdy stream dokłada cegiełkę do końcowego wyniku.

„Reklamacja’47: CD1” ma się ukazać 12 czerwca.

Czytaj dalej

News

Offset wrócił na scenę po strzelaninie. Wjechał na koncert na wózku inwalidzkim

Offset znów w grze.

Opublikowany

 

offset

Niecałe 24 godziny po wyjściu ze szpitala Offset znów stanął przed publiką. Raper pojawił się na scenie na wózku inwalidzkim, ale szybko z niego zrezygnował, serwując numer „Checkmate (Smooth)”.

Offset ewidentnie nie ma zamiaru zwalniać tempa. Zaledwie dzień po wypisie ze szpitala wrócił do grania koncertów i zrobił wokół tego małe show. Na scenę wjechał na wózku inwalidzkim. Raper błyskawicznie wstał i wszedł w tryb performance, zaczynając od „Checkmate (Smooth)”.

Na miejscu pojawiły się tłumy, chociaż dokładna lokalizacja koncertu nie została ujawniona. Wszystko wskazuje na Florydę, czyli miejsce, gdzie Offset został postrzelony i dochodził do siebie. Sam fakt, że tak szybko wrócił do formy scenicznej, robi wrażenie.

Od dłuższego czasu w sieci krążą głosy o rzekomym uzależnieniu Offseta od hazardu i jego problemach finansowych. To właśnie te historie napędzają komentujących, chociaż sam raper niejednokrotnie reagował i próbował prostować to, co jego zdaniem jest przekręcane.

Czytaj dalej

News

Francja chce zablokować koncert Kanye Westa – reakcja rządu

Francuski minister jest zdeterminowany, żeby Ye nie wjechał do jego kraju.

Opublikowany

 

kanye west

Francuski rząd chce zablokować czerwcowy koncert Kanye Westa w Marsylii przez jego kontrowersyjne wypowiedzi. Sprawa nabiera tempa po tym, jak wcześniej Wielka Brytania odmówiła mu wjazdu.

Minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez ma jasno postawiony cel – zablokować koncert Kanye Westa zaplanowany na 11 czerwca w Marsylii. Jak podają źródła zbliżone do resortu, polityk jest „zdeterminowany” i sprawdza „wszystkie możliwości”, by do występu nie doszło.

Francja nie jest pierwsza. Wcześniej podobny ruch wykonał rząd UK, który odmówił raperowi wjazdu. Efekt był natychmiastowy – organizatorzy Wireless Festivalu musieli odwołać całe wydarzenie, gdzie Ye miał być headlinerem przez trzy dni.

Na ten moment koncert w Marsylii nadal widnieje w planach, ale wszystko wskazuje na to, że decyzja władz może to szybko zmienić.

Co z koncertem w Polsce? Od kilku dni brak nowych informacji, poza tym, że pojawiły się pierwsze głosy apelujące o zablokowanie koncertu Ye w naszym kraju.

Czytaj dalej

News

Żabson mówi, ile zapłacił na zwrotkę Wiza Khalify

Żabson dostał coś więcej niż „uznanie oczami”.

Opublikowany

 

żabson wiz khalifa

Żabson powiedział i nie powiedział, ile kosztował go numer z Wiz Khalifą. Okazuje się, że przy takiej skali artysty kwota była symboliczna. Według szefa Internaziomali decydował vibe, nie pieniądze.

12 grudnia ukazał się numer „Klasyk”. Żabson połączył siły z Wiz Khalifą, a cały temat był mocno podbijany również przez amerykańską gwiazdę. W rozmowie z Kanałem Zero wyjaśnił, jak to naprawdę wyglądało od zaplecza.

Żabson: „Wiz nie wziął ode mnie pieniędzy”

– Szczerze – bardzo mało. W takim sensie, że ja nie zapłaciłem za zwrotkę Wiza praktycznie, tylko zapłaciłem bardziej za obsługę jego managerów, producenta który połączył mnie z nim. Ale sam Wiz nie wziął pieniędzy ode mnie tak naprawdę i to jest w tym piękne. Wiem, że nie dograłby mi się nawet za milion, jeżeli nie poczułby tego co robię. I tak naprawdę zapłaciłem bardzo mało w porównaniu do tego, jaka jest skala tego artysty. Gdybym musiał zapłacić bardzo dużo, to nie wiem czy bym dał radę się zdecydować. To jest też taki miły gest z jego strony. On sam poczuł tę zajawkę i to, że kocham muzykę. Dlatego on jako gość, który na brak pieniędzy nie narzeka, nie był wczuty w to żeby brać ode mnie dużo pieniędzy.

Więcej niż „uznanie oczami”

Z wypowiedzi Żabsona wynika, że dostał on od Khalify coś więcej niż „uznanie oczami” od Travisa dla Okiego.

– To jest też taki miły gest z jego strony. On sam poczuł tę zajawkę i to, że kocham muzykę. Dlatego on jako gość, który na brak pieniędzy nie narzeka, nie był wczuty w to żeby brać ode mnie dużo pieniędzy – dodał.

Po 4 miesiącach klip na Youtube ma blisko 2 mln wyświetleń.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: