Sprawdź nas też tutaj

Singiel

KęKę rapuje o wojnie na Ukrainie: „Lecą bomby za Bugiem”

„Czy będę wiedział, co zrobić, kiedy mi staną pod domem, przyjdą po moją niepodległość?”

Opublikowany

 

kękę
fot. Kamil Strudziński

– Gdy przyjdzie czas i zawyje alarm nad miastem wierzę, że odnajdę siłę by trwać – rapuje KęKę w nowym singlu „Gdy przyjdzie czas„, nawiązując do niestabilnej sytuacji w naszym regionie i do wojny na Ukrainie.

Tydzień temu, KęKę poinformował swoich słuchaczy o braku planów na nowy album i wstrzymaniu koncertów od września tego roku. Jako powód podał brak weny twórczej i wspomniał, że od półtora roku nagrał tylko dwa solowe numery. Pierwszy to wydany na początku 2022, utwór pt. „2021”, a drugi kawałek miał ukazać się na dniach.

KęKę: „Czy będę wiedział, co zrobić, kiedy mi staną pod domem, przyjdą po moją niepodległość?”

Zgodnie z zapowiedziami, dziś ma miejsce premiera numeru „Gdy przyjdzie czas”. Autorem bitu jest PSR, a za oprawę graficzną odpowiada Studio Lepiej. Sam utwór to mocne uderzenie w klasycznym stylu. – Czy będę wiedział, co zrobić kiedy mi staną pod domem, przyjdą po moją niepodległość? – nawija raper.

KęKę w nowym singlu, wyraża swój stosunek do obecnej sytuacji na świecie, oraz dzieli się ze słuchaczami swoimi przemyśleniami i obawami:

Siedzę w domu, słucham Paca i jem sushi w tempurze
Trzy godziny dalej wojna, lecą bomby za Bugiem
U nas jest dobrze, mimo paru spraw tak czuję
Moje problemy w chwile nikną, kiedy patrzę na Buczę
– rapuje Kę nawiązując m.in. do ludobójstwa, którego rosyjskie wojska dopuściły się w Buczy na Ukrainie.

KęKę robi sobie przerwę

Wraz z premierą nowego singla raper poinformował, że jest to tylko spontaniczny kawałek. – Nie zwiastuje to albumu. Po prostu luźny kawałek. Choć tematyka mało luźna – komentuje KęKę, który kilka dni temu ogłosił, że od września wstrzymuje koncerty. Ma to go zmusić do nagrania nowej płyty ze względu na to, że od półtora roku nie może napisać nic solowego.

– Nie jest to „Oświadczenie o końcu kariery”. Jest to „Oświadczenie o niegraniu koncertów do momentu wydania nowego materiału”. Gramy solowo, do końca sierpnia. Od września, czyli wtedy kiedy miałby wyjść płyta której nie ma. STOP. Do momentu, aż coś wydam. Postanowienie jest ostateczne, choć mogę gdzieś się pojawić gościnnie na jeden czy dwa kawałki – zapowiedział szef Takie Rzeczy Label.

 

Singiel

Oki wypuszcza „reklamację beefu” – drugi diss na Kinny’ego Zimmera

„Jadę z tobą dla kultury”.

Opublikowany

 

Przez

oki
fot. Dorota Szulc

OKi nie czeka na odpowiedź Kinnny’ego Zimmera na ostatni diss i podobnie jak jego oponent – wypuszcza diss po dissie – „reklamacja beefu”.

Tym razem Jeżyk opublikował numer na kanale 2020, a nie Instagramie. Odniósł się do większości argumentów, które często rozwinął o dodatkowe wątki i wyjaśnienia. Pomysł na diss po dissie prawdopodobnie wziął się z tego, że po kawałku Kinny’ego „24/7” wielu słuchaczy obrało stronę zawodnika SBM.

Co najciekawsze, Oki sugeruje, że Kinny Zimmer miał nagrany na niego pierwszy diss jeszcze przed zaczepką.

„Masz kreta na pokładzie i niestety wiem już wszystko. Bo mieliście „Darka” gotowego, zanim „shoota!!!” wyszło. Siedzisz ze mną w pokoju, ale słychać u nas wszystko. Ty szukasz ze mną pokoju, ja Ci wbijam chuj w nazwisko” – nawija.

Czy Kinny Zimmer odpowie? Chyba nie ma wyjścia.

Kinny Zimmer vs Oki – geneza beefu

  1. Oki dissuje Kinny’ego Zimmera i SBM Label
  2. Kinny Zimmer dissuje Okiego numerem „Darek”
  3. Oki reaguje na diss Kinny’ego Zimmera – publikując ośmieszające wideo
  4. Kinny Zimmer drugi raz dissuje Okiego. „Quebo napisał Ci freestyle, a Sobel zrobił dwie płyty”
  5. Oki dissuje Kinny’ego Zimmera: „Za wplątywanie Bambi powinieneś dostać listwę”

Czytaj dalej

Singiel

Remy Ma dissuje byłego męża Papoose’a, a przyklaskuje jej Fat Joe

Rozwód i dissy po 16 latach małżeństwa rapowej pary.

Opublikowany

 

remy ma papoose diss

Remy Ma odpala „W.Y.F.L.” i jedzie po Papoose oraz Claressie Shields. Nowy numer to bezpośrednia odpowiedź na stare zarzuty o ghostwriting. Na kawałek reaguje m.in. Fat Joe.

Remy Ma wróciła z nowym numerem „W.Y.F.L.” opartym na viralowym riddimie DJ Maca i CrashDummy’ego i przekształca hasło „Wah Yuh Feel Like” w „Why You Fucking Lying”.

Najwięcej emocji budzą linijki wymierzone w Papoose, jej byłego męża, z którym rozstała się po 16 latach małżeństwa. W tle jest zdrada ze wspomnianą pięściarką Claressie Shields.

„Bez wstydu typy mówią, że pisali te hity / A przez całą karierę nie napisali nic nikomu / Ani dla mnie, ani dla kogokolwiek / Zawsze udajesz, że komuś pomogłeś, to pomóż sobie” – nawija.

W zeszłym roku, w trakcie ich głośnego rozstania, Papoose odpalił się na streamie i twierdził, że napisał „90 procent wersów” swojej żonie. Poszedł jeszcze dalej, przypisując sobie autorstwo jej hitu „Conceited” z 2006 roku.

Rykoszetem dostaje też Claressa Shields, obecna partnerka rapera.

„W rywalizacji sama ze sobą, nie ogarniam tej laski / Dziewczyny robią za dużo dla przeciętnego typa / Chce być bad bitch, ale to nie ten level” – rapuje.

Na ruch Remy szybko zareagował jej wieloletni współpracownik Fat Joe, który wrzucił numer u siebie i napisał: „Sheezus Christ @remyma is backkkkk”. W komentarzach pojawili się też m.in. Memphis Bleek, Murda Mook, Mia X czy Millyz – wszyscy dawali znać, że numer dobrzesiadł.

Czytaj dalej

Singiel

Gucci Mane dissuje Pooh Shiestę, który na niego napadł

Guwop rozwiązuje sprawę po rapersku.

Opublikowany

 

gucci mane pooh shiesta

Gucci Mane wraca z nowym numerem “Crash Dummy” i uderza w Pooh Shiestę oraz Big30. Diss pojawia się w samym środku poważnej sprawy sądowej o napad i porwanie.

Gucci Mane świeżym kawałku “Crash Dummy” otwarcie jedzie po Pooh Shiesty’m i Big30, którzy chcieli wymusić na nim zerwanie kontraktu z pistoletem przy głowie.

„Powiedz prawdę, zachowałeś się jak prawdziwy crash dummy / A po tym wszystkim dalej jesteś u mnie podpisany (…) Myślałem, że to spotkanie biznesowe, a to była ustawka” – nawija

Timing tego numeru nie jest przypadkowy. Pooh Shiesty i osiem innych osób usłyszeli już zarzuty w sprawie, która cały czas się rozwija. Chodzi o wydarzenia z 10 stycznia 2026 roku w Luminous Studios, gdzie miało dojść do porwania i napadu.

Relacje między Gucci Mane’em a Pooh Shiesty’m kiedyś wyglądały zupełnie inaczej. Shiesty był jednym z najmocniejszych punktów ekipy 1017 i jednym z ważniejszych ludzi w rosterze Gucciego. Po wyjściu z więzienia na początku roku wszystko jednak zaczęło się sypać.

Na ten moment trudno przewidzieć, czy konflikt rozleje się szerzej i jak zakończy się cała sprawa. Guwop z jednej strony jest ofiarą, ale jest oskarżany o współpracę z organami ścigania, a Shiesty siedzi za kratami.

Czytaj dalej

Singiel

Bonus RPK nagrał z Marcinem Millerem z Boysów numer „Niech żyje wolność”

Raper łączy siły z disco-polowcem.

Opublikowany

 

Przez

bonus rpk marcin miller

Kawałek Boysów „Wolność” z 1992 roku stał się inspiracją dla Bonusa RPK i jego nowego numeru „Niech żyje wolność”.

Bonus RPK połączył siły z Marcinem Millerem, liderem formacji Boys. Raper wykorzystał refren z kultowego numeru „Wolność” sprzed ponad 30 lat. W tej sprawie artyści spotkali się nawet w restauracji, a frontman Boysów zapozował w koszulce Ciemnej Strefy.

W numerze „Niech żyje wolność” Bonus RPK stara się podkreślić, że nie poszedł na współpracę z organami ścigania i odsiedział cały wyrok za handel narkotykami. Utwór powstał nieprzypadkowo, bo pojawia się po dużej aferze z Grande Connection, który skutecznie podkopał wizerunek stołecznego rapera filmem „Jak Bonus RPK zrujnował swoją reputację”.

Czytaj dalej

Singiel

Z Compton do Polski. The Game w numerze Bęsia

Polski rap i klasyczna zachodnia szkoła.

Opublikowany

 

Przez

bęsiu game

Bęsiu łączy siły z legendą West Coastu – The Game’em. Imprezowy banger z hitowym refrenem specjalisty od melodii – Sztossa to szalone spotkanie trzech światów – polskiego rapu, nowoczesnego wajbu R&B i klasycznej zachodniej szkoły prosto z Compton. 

“Valkiria” to energetyczny numer na dynamicznym podkładzie, za który odpowiedzialni są Cutlen i Piotr Lemański. Bęsiu jako gospodarz otwiera i zamyka track spinając go w rapowej klamrze. 

Największym zaskoczeniem jest udział The Game’a, który po raz pierwszy w swojej karierze pojawia się na tak wyraźnie klubowym bicie. Ikona Compton wnosi do utworu west-coastową energię tworząc unikalny kontrast z chwytliwym refrenem.

Granice w świecie muzyki nie istnieją.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: