Sprawdź nas też tutaj

News

Mata wyprzedał Wrocław – relacja z koncertu

Czy było show?

Opublikowany

 

mata

W lutym tego roku na łamach naszego portalu pojawił się wywiad z GSP. Poruszyliśmy w nim między innymi temat poziomu koncertów polskich raperów. Ku zdziwieniu naszych czytelników, artysta wymienił właśnie Matę jako „turbo dobrego technicznego”. Czy faktycznie tak jest, postanowiłem się osobiście o tym przekonać przy najbliższej możliwej okazji. Skłamałbym mówiąc, że nigdy Michała na żywo nie słyszałem. Jednak jako dziennikarz na dużych festiwalach muzycznych mam wystarczająco dużo zajęć, aby nie skupiać się na każdym wersie każdego artysty. Dlatego przy okazji mojego krótkiego pobytu we Wrocławiu, skoczyłem na Pola Marsowe, aby zobaczyć jak koncerty Maty aktualnie wyglądają.

Zanim przejdziemy do samego wykonania, parę słów o tym, co Sold Out przygotował poza sceną dla słuchaczy. Na sam start, moją uwagę przykuła niebotycznie długa kolejka do złożenia podpisu na liście poparcia kandydatury Michała w wyborach prezydenckich w 2040 roku. Za tym jakże politycznym namiotem znalazło się plenerowe studio tatuażu. Uczestnicy koncertu zupełnie za darmo mogli skorzystać z opcji wydziarania jednego z kilkunastu proponowanych wzorów. Przeważnie nawiązywały one do marihuany albo twórczości Maty. Znalazł się tam nawet szkic jego twarzy. Jak dowiedziałem się na miejscu, to między innymi sam Michał brał udział w projektowaniu tych szablonów. 

Koncert się wyprzedał. Pomimo tego nie zauważyłem trudności z przechodzeniem przez bramki. Tutaj duży plus dla organizacji. Osoby które pojawiły się wcześniej na Polach Marsowych mogły skorzystać z boiska piłkarskiego albo zagrać w siatkówkę plażową. Jeśli ktoś jednak preferuje sport indywidualny to strefa workoutu również się pojawiła na terenie koncertu. Kręciło się przy niej nawet paru influencerów, których nonstop oblegali fani. Niestety jestem za stary na TikToka, więc tych osobistości wam nie przedstawię. Nie były one jednak na pewno stricte związane z samym hip-hopem.

Przejdźmy do koncertu. Po kilkunastominutowej obsuwie spowodowanej uprzykrzającym deszczem Mata przyleciał na koncert. Dosłownie. Wraz z grająca muzyką na niebie pojawiło się kilku spadochroniarzy wśród których był właśnie raper. Po chwili Michał pojawił się na wielkiej scenie na której przedzie zamieszczono trampolinę. Tak, trampolinę. Raper rozpoczął od przedpremierowego wykonania utworu “JESTEM POJ384NY”, do którego przy okazji nakręcono teledysk. Następnie fani zaśpiewali huczne “sto lat”, a koncert w końcu faktycznie się rozpoczął. Czy hipoteza GSP się potwierdziła? Mata faktycznie potrafi polecieć pełne zwroty. Z playbacku korzysta głównie w trudniejszych wokalnie momentach lub w sekwencjach, które wymaga od niego show. Całkiem nieźle. Jeśli chodzi natomiast o repertuar to dominował materiał z albumu „Młody Matczak”. Pojawiło się także parę starych hitów, jednak już bez “Patointeligencji”.

Czy było show? Było. Czy było dobrze technicznie? Zawsze mogło być lepiej, aczkolwiek to nadal wysoka półka. Ostatecznie, wyszedłem z wrocławskich Pól Marsowych całkiem zadowolony. A i jeszcze jedno. Na końcu parę słów o merchu odzieżowym przygotowanym specjalnie na tę trasę koncertową. Obrzydliwy. Ludzie na grupkach facebookowych projektują lepsze bootlegi. Zwracam na to szczególną uwagę, bo chyba jeszcze nigdy nie było z tym aspektem aż tak źle u SBM.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

 

News

Kuban, Kukon i inni gośćmi Guziora, który wrócił po 3.5 roku

Nowy album Guziora „G” już dostępny.

Opublikowany

 

Przez

fot. Karol Grygoruk

Po blisko 3,5 roku od premiery ostatniego solowego albumu, Guzior prezentuje nowe wydawnictwo. Do sieci i na sklepowe półki trafił dziś „G”, najnowszy projekt wrocławianina i pierwszy wydany nakładem własnego labelu EVILTWINcorp. Album, który promują single „HILL BOMB”, „STRZELAM PETEM”, „8MILA” i „ŁAPIE OKAZJE” jest już dostępny w serwisach streamingowych. Wśród gości znaleźli się Vito Bambino, Kuban, Kukon, Kinny Zimmer i Louis Villain.

Pochodzący z Wrocławia raper jest jednym z najpopularniejszych reprezentantów rodzimej sceny, na której jest obecny od blisko dekady. Największym dotychczasowym sukcesem Guziora był wydany pod koniec 2020 roku album „PLEŚŃ”. Krążek promowany takimi singlami, jak „FALA” czy „BLUBERRY” sprzedał się w liczbie ponad 150 tysięcy egzemplarzy i jako jedno z nielicznych rapowych wydawnictw uzyskał status diamentowej płyty.

Album „G” to już czwarte solowe wydawnictwo Guziora, ale pierwsze wydane własnym sumptem pod szyldem labelu EVILTWINcorp. Na krążek składa się 15 pozycji, wśród których znalazło się aż 12 nowych utworów. Największą popularnością cieszy się singiel „STRZELAM PETEM” o czym świadczy utrzymująca się od kilku tygodni wysoka pozycja utworu na liście Top 50 Spotify w Polsce. Oprócz tego uwagę przykuwa lista gości, na której znajdują się czołowe ksywki polskiego rapu – Kuban, Kukon, Kinny Zimmer i Louis Villain, a także wokalista Vito Bambino.

Płyta jest dostępna w salonach sieci Empik i wszystkich serwisach streamingowych. Za dystrybucję odpowiada Sony Music Entertainment Poland.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Nowy klub Pona na Chmielnej to niewypał?

„Liczę na szybki i bolesny upadek”.

Opublikowany

 

pono z papierosem
Fot. Magdalena Karp

To nie jest pierwszy raz, kiedy Pono próbuje rozkręcać własny lokal imprezowy. Pierwsza taka sytuacja miała miejsce już dość dawno temu. Wtedy przedsięwzięcie skończyło się niepowodzeniem. Jego obecny klub, Chmielna 8, doczekał się pierwszych opinii gości. Niestety, nie są one zbyt entuzjastyczne.

– Powiedz na osiedlu, że wraca hip-hop na Śródmieście. Na dwóch poziomach w samym sercu Warszawy chcemy oddać Wam do współtworzenia klimatyczną 'Rap Kanciapę’ z kozackim soundem, klimatycznym wnętrzem i w gronie przyjaciół – zachęcał w styczniu do przyjścia Pono. Od tego czasu minęło już kilka miesięcy i można pokusić się o spojrzenie na odbiór lokalu wśród słuchaczy. Na pierwszy rzut oka widać, że Chmielna 8 przestała prowadzić aktywność w social mediach, co na pewno nie jest pozytywnym znakiem. Ostatnie posty na Instagramie i Facebooku zostały opublikowane ponad miesiąc temu.

Jeszcze gorzej wyglądają same opinie. Na FB klub Pona doczekał się dwóch i są one druzgocące. Trzeba mocno się postarać, żeby średnia wyniosła 1.00, a tak jest właśnie tam. – Dramat. Obsługa jak na targowisku – czytamy we wpisie z marca 2024.

Podobny feedback ujawniono w trakcie wywiadu Sui u Borysa Kaltermanna. – Dostałem informację, że kiepsko, słabo. W sensie, że wiesz o co chodzi? Jakaś pani Ukrainka na barze, 50 lat. Jakieś kable wystające. (…) Jeżeli masz na barze 3 butelki alkoholu, to kiepsko – ujawniono w trakcie rozmowy na kanale Borysa Kaltermanna.

Opinie o klubie Pono


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Frosti i jego „Dylematy” – nowy projekt rapera

Frosti wydał dzisiaj EP-kę.

Opublikowany

 

Przez

Frosti prezentuje nowy materiał w postaci pięcioutworowej EP.

„Dylematy” to suplement do wydanego w kilka miesięcy wcześniej mixtape’u „One foot out”, na którym Kubuś zdecydowanie nie gryzł się w język. Teraz, w pięciu nowych kawałkach, podsumowuje czas spędzony poza Polską i reakcje na jego ostatnie, pełnowymiarowe wydawnictwo.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Peja odmówił dużych pieniędzy i ujawnił zarobek jednej z płyt

„Warto zachować twarz, zamiast pokrętnie tłumaczyć się z przypałowej fuchy”.

Opublikowany

 

peja bukmacher superbet

Po 24 latach od wydania jednej z płyt Peja ujawnił, ile razem DJ Decksem na niej zarobili. Przy okazji raper zdradził, że otrzymał ostatnio ofertę na duże pieniądze.

Ile Slums Attack zarobił na płycie „I nie zmienia się nic”

24 lata temu Peja i Decks nagrali płytę „I nie zmienia się nic”, którą wydali w Camey Studio.

– Tuż po premierowym koncercie w klubie Blue Note zakończyliśmy współpracę z Camey Studio, ówczesnym wydawcą fonogramu. Za płytę wzięliśmy 20 tys. zł gotówką, a reszta to już historia. Od tego czasu zmieniło się w zasadzie wszystko, może poza jednym – bo choć wartość pieniądza znacznie się zmieniała, to wciąż traktuję dwadzieścia koła jak… dwadzieścia koła – napisał raper.

Peja odmówił dużych pieniędzy

Przy okazji Rychu ujawnił, że odmówił ostatnio dużych pieniędzy. – Zarabianie z muzyki w formie płyt i koncertów to wynik konsekwencji i nierzadko ciężkiej pracy. Spełniajcie marzenia, warto je mieć i realizować. Nie szukajcie dróg na skróty i szybkiej kasy wbrew własnym przekonaniom i zasadom. Warto zachować twarz, zamiast pokrętnie tłumaczyć się z przypałowej fuchy. Akurat dziś odmówiłem dużych pieniędzy, bo choć przyzwoite to za nieprzyzwoite moim zdaniem zajęcie – stwierdził.

Raper nie ujawnił jaką dokładnie ofertę otrzymał. Nie zapominajmy jednak, że raper w ostatnich latach reklamował swoją twarzą wiele różnych podmiotów.

Peja banerem reklamowym: bukmacher, Pyszne.pl i garnitury

Peja nie stroni od reklam, choć taki wizerunek od lat stara się sprzedać słuchaczom. Tylko w ciągu ostatnich czterech lat raper reklamował rumuńskiego bukmachera Superbet, serwis Pyszne.pl, zachwalając wtedy wegańskiego burgera, garnitury firmy Kruk, a także promował galę Gromda. Całkiem sporo jak na tak niewielki okres czasu.

peja burger
Peja reklamujący wegańskiego burgera w 2022 roku


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Natan Marcoń ujawnił, z którym raperem miał walczyć

„Fame go przejął dzień przed podpisaniem kontraktu”.

Opublikowany

 

Przez

natan marcoń

W czerwcu odbędzie się piąta odsłona gali Clout MMA. Natan Marcoń ujawnił na wtorkowym panelu, że miał walczyć na tej gali ze znanym raperem.

Na walkę z Natanem Marconiem miał się zgodzić Kaczor BRS. Kontrowersyjny influencer ujawnił to podczas sprzeczki z Sequento podczas wczorajszego panelu. – Na początku miałem walczyć z Lizakiem (…) Później miał być Kaczor, ale Fame przejął go dzień przed podpisaniem kontraktu – powiedział.

Kaczor BRS faktycznie został wypożyczony z Prime’u na jedną walkę do Fame’u. Ze słów Marconia wynika, że federacja Boxdela i Goli ubiegła Clout MMA, który też chciał zakontraktować rapera.

Przypomnijmy, że Kaczor BRS ostatecznie nie zawalczył na Fame 21 ponieważ lekarze nie dopuścili go do pojedynku ze względu na słabe parametry zdrowotne. Więcej o tym pisaliśmy tu: To dlatego Kaczor BRS nie został dopuszczony do walki


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Utwór Kendricka Lamara najlepszym rapowym kawałkiem ery streamingu

Kawałek odsłuchano 686 mln razy.

Opublikowany

 

Przez

Spotify zaprezentowało listę 100 piosenek, które zdominowały erę streamingu. Zestawienie otwiera „Alright” Kendricka Lamara z 2015 r.

Od chwili premiery kawałek odtworzono na platformie ponad 686 mln razy. Wyprodukowanemu przez Pharrella i Sounwave’a utworowi towarzyszy klip, który obejrzano na YouTubie 173 mln razy. „Alright” to singiel, który Billboard określił mianem „piosenki definiującej poprzednią dekadę”.

Chuck D z Public Enemy określił przed laty rap mianem „CNN z getta”. Artyści posługiwali się tym gatunkiem, by dokumentować swoje trudności i sprzeciwiać się opresyjnym systemom. W połowie minionej dekady hip-hop stał się jednak przede wszystkim formą eskapizmu. Nieosądzone zabójstwa Erica Garnera, Michaela Browna i Tamira Rice’a przez w policję w ciągu zaledwie kilku miesięcy 2014 r., zagroziły czarnoskórej społeczności. Skutki tych traumatycznych wydarzeń zostały jednak niemal całkowicie przemilczane przez raperów.

„To Pimp A Butterfly” Kendricka Lamara było jednym z niewielu albumów, na którym pojawiły się wówczas odniesienia do napięć społecznych. Czwartym singlem promującym krążek było właśnie „Alright”, które było czytelnym komentarzem społecznym do tamtych wydarzeń. Kendrick nawiązywał w tekście do brutalności policji i pogwałcenia praw obywatelskich. Piosenka stała się nieoficjalnym hymnem protestujących na ulicach amerykańskich miast. W 2020 r. po śmierci George’a Floyda obserwowaliśmy wysyp protest songów, ale K-dot interweniował już pół dekady wcześniej.

Wydane w marcu 2015 r. „To Pimp A Butterfly” odegrało niebagatelną rolę w dodaniu otuchy czarnoskórej społeczności. Album przyniósł Kendrickowi trzy statuetki Grammy – za najlepszą rapową płytę roku, a także najlepszą rapową piosenkę roku i najlepsze wykonanie. W obu przypadkach doceniono go naturalnie za „Alright”.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2024.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: