Sprawdź nas też tutaj

News

Miuosh rezygnuje z koncertów i nie wróci do rapowania

„Nie mam zamiaru stawać na środku sceny z mikrofonem i wypluwać z siebie tych rzeczy”.

Opublikowany

 

miuosh
fot. Bartłomiej Walczuk

Miuosh ogłosił, że w tym roku zagra swoje ostatnie koncerty, a jesienią planuje symboliczne pożegnanie z rapową drogą.

Raper zamyka koncertowanie pierwszych i drugich pieśni współczesnych, a na jesień będzie się żegnać z rapową-solową karierą. Dlaczego?

– Ja nie mam już w sobie emocji, które pozwalałyby mi w odpowiedni sposób tworzyć utwory. Jest u mnie za spokojnie za dobrze w życiu, żeby o tym pisać, a nawet jeśli bym o tym pisał, to i tak musiałbym grać czasem te stare utwory. Jak stoję na scenie i ten stary utwór ma ze mnie wylecieć, to ja muszę trochę poczuć to, co wtedy czułem, jak go pisałem, żeby to było autentyczne dla odbiorcy, bo w rapie o to chodzi – mówi w rozmowie z Plejadą.

Rapować już nie będzie

Pada też deklaracja, która zamyka temat powrotu do rapu.

– Rapować już nie będę. Nie mam zamiaru stawać na froncie na środku sceny z mikrofonem i wypluwać z siebie tych rzeczy. Może czasem sporadycznie, ale rapowej płyty już raczej nigdy nie nagram. Raczej, na pewno. Jestem bardzo zdolnym mężczyzną i będę to chciał dalej pokazywać wszystkim ludziom w tym kraju – mówi, podkreślając, że ma dookoła bardzo zdolnych ludzi m.in. dzięki programowi Must be the Music.

Nie zniknie z branży

Miuosh zostanie w grze, ale z tyłu sceny.

– Od 2020 r. więcej piszę muzyki i tekstów dla innych wykonawców, albo współpracuję z innymi wykonawcami nad muzyką i tekstami. Ostatnio bardzo dużo produkuję. Nie piszę zwrotek rapowych.

Zwieńczeniem jego odejścia od rapu mają być trzy mini-albumy wydane miesiąc po miesiącu + mini trasa albo jeden duży koncert.

 

News

Justyczna Steczkowska o Tribbsie: „Geniusz”

Duet zapowiada wspólny singiel i koncert.

Opublikowany

 

Przez

steczkowska tribbs
fot. materiały prasowe

To jedna z tych zapowiedzi, które nie tylko przyciągają uwagę: one ją po prostu przejmują. W sieci pojawiła się zajawka nowego utworu „Za wielką górą”, zapowiadającego współpracę Justyny Steczkowskiej i Tribbsa. Już w ciągu pierwszych 24 godzin fragment numeru wygenerował ponad milion odsłuchań na platformach społecznościowych, a Justyna Steczkowska nazywa Tribbsa „geniuszem”.

Viral, który wciągnął wszystkich

Zajawka momentalnie rozeszła się po sieci – od TikToka po Instagram i Facebook. Komentarze? W przeważającej większości entuzjastyczne, wręcz euforyczne. Fani nie mają wątpliwości: chcą więcej – i to natychmiast.

Pod zapowiedzią roi się od wpisów w stylu:

  • „Kiedy premiera całości?!”
  • „To będzie hit roku!”
  • „Nie mogę przestać tego słuchać!”

„Nie mogę się doczekać” – Steczkowska zachwycona

Justyna Steczkowska aktywnie włączyła się w dyskusję w sieci. W jednym z komentarzy napisała, że „nie może się doczekać wspólnego koncertu”, a Tribbsa określiła wprost jako „geniusza”. To jasno sugeruje, że to dopiero początek czegoś większego. Choć ujawniony fragment jest krótki, już teraz daje mocny sygnał, czego możemy się spodziewać. Utwór zapowiada się jako hipnotyzujące połączenie eterycznego, inspirowanego tradycją wokalu Justyny Steczkowskiej – opartego na charakterystycznej, wysokiej emisji głosu – z pulsującą, elektroniczną produkcją Tribbsa, osadzoną w klimacie lekko psychodelicznego psytrance’u.

Co dalej?

Wszystko wskazuje na to, że: premiera pełnej wersji singla „Za wielką górą” to tylko kwestia czasu a na horyzoncie pojawia się także wspólny koncert Steczkowskiej i Tribbsa.

Czytaj dalej

News

50 Cent śmieje się z Gucci Mane’a, który miał złożyć zeznania na policji

Guwop przeżywa ciężkie chwile, bo opinia publiczna ma go za kapusia.

Opublikowany

 

50 cent gucci mane

Sprawa Pooh Shiesty nabiera tempa, a 50 Cent publicznie śmieje się z Gucci Mane’a, który według relacji FBI, miał złożyć zeznania na swojego rywala.

Sprawa Pooh Shiesty to obecnie jeden z najgorętszych tematów na amerykańskiej scenie. Raper został zatrzymany pod zarzutem porwania i napadu z bronią na Gucci Mane’a. Do całej sytuacji dorzucił swoje trzy grosze 50 Cent, który w viralowym filmiku nagranym z Uncle Murdą rzucił krótkie:

– „Mogło być gorzej, mógłbyś być Guccim”. Murda podbił temat – „Uwolnić Pooh Shiesty, cholera”.

To nie pierwszy raz, kiedy środowisko patrzy krzywo na rolę Gucciego w tej historii. Wcześniej artyści tacy jak RXKNephew i RXKZeroTheGod otwarcie wyrazili rozczarowanie w numerze “Dear Gucci”, dając jasno do zrozumienia, że ich zdaniem coś tu nie gra.

Według ustaleń służb, sytuacja miała miejsce 10 stycznia 2026 roku w Dallas. Prokuratura twierdzi, że Shiesta wraz z grupą osób miał przejąć studio muzyczne i zmusić Gucciego do anulowania kontraktu z 1017 Records. Guwop miał później złożyć zeznania na policji, „sprzedając” napastnika służbom.

Czytaj dalej

News

Dawid Obserwator szantażuje Bajorsona? „Wypi****m cię z Bailando”

„Powiedział, że może zbanować utwór”.

Opublikowany

 

bajorson dawid obserwator

Bajorson poinformował, że jest szantażowany przez Dawida Obserwatora, który ciągle ma domagać się od niego pieniędzy za utwór „Bailando”. Kryminogenny postanowił wyrzucić go z kawałka i usunąć pozostałe dwa jego numery, które dobrze zarabiały.

Bajorson wymyślił „Bailando”

Niespodziewany statement Bajorsona w sprawie jego największego hitu „Bailando”, który w zeszłym roku wymyślił podczas jednej transmisji na żywo. Dziś klip ma 40 mln wyświetleń na Youtube.

Raper zaprosił do współpracy Dawida Tango i DJ Killera, z którymi umówił się, że jak mu dadzą ślady do bitu, dam im połowę (50/50). – Oczywiście przybite, z chłopakami elegancko. Zachowali się i wywiązali się super. Trochę mniej zachował się Dawid Obserwator – mówi Bajor.

Umowa z Dawidem Obserwatorem

Bajorson nie podpisał żadnej umowy z Dawidem Obserwatorem, który pojawił się w kawałku gościnnie. Wszystko zostało dogadane na gębę.

– Został poinformowany o tym, że to jest feat., po drugie, że ładujemy 100 tys. zł w klip i jak numer nie pójdzie, to oczywiście Dawidek nie będzie musiał zwracać pieniędzy. Jak numer pójdzie, to prywatnie też mu coś podklepię. Piątka przybita, Dawidek szczęśliwy – wspomina warunki umowy autor kawałka.

Bajorson: „Dawid Obserwator, dość twoich szantaży”

Singiel okazał się wielkim sukcesem i hitem lata. – Wtedy Dawidek powiedział, że chce z tego 10%. Pomimo tego, że się na to nie umawialiśmy, powiedziałem ch*j, masz te 10%. Z Dawidkiem cały czas był piękny kontakt, nawet do wczoraj. A dzisiaj rano wstaję i się dowiaduję, że Dawidek zadzwonił do dystrybucji, że według jego obliczeń chce jeszcze 70 tys. zł, bo jak nie, to może zbanować utwór, bo nie mamy umowy, mój błąd. Chłopa znam tyle lat, to myślałem, że będzie w porządku.

„Bailando” zostanie wycofane

W związku z rzekomym szantażem Dawida Obserwatora, Bajorson postanowił zdjąć na chwilę numer „Bailando”.

– Postanowiłem, że pieniądze są ważne, ale nie za wszelką cenę. Dawid wypi***lam cię z kawałka „Bailando”. Już zgłosiłem do cyfry o wycofanie singla. Wycofuję twoje dwa pozostałe single, które ci dobrze zarabiały. Tyle – zadeklarował.

Bajorson podkreślił, że numer znowu się pojawi, ale ze zwrotką kogoś innego. Jeszcze nie wie kogo, a propozycje można mu wysyłać na Instagramie.

Polecamy też lekturę: Bajorson alfonsem raperów-przegrywów.

Czytaj dalej

News

Bedoes 2115 wypuści dzisiaj diss. „Za całą krzywdę, którą wyrządziłeś”

Prawdziwy diss czy trolling lub promocja czegoś innego?

Opublikowany

 

Przez

bedoes

Bedoes 2115 zapowiadający diss to coś nowego i od razu zapala się w głowie czerwona lampka, o co tu może chodzić?

Dosłownie przed chwilą Młody Borek ogłosił na Instastories:

– Wjeżdżam w ciebie za całą krzywdę, którą wyrządziłeś. Dziś o 00:00 diss na kanale 2115 – napisał.

Statement Borysa wydaje się być grubymi nićmi szyty, bo gdyby naprawdę chciał kogoś zdissować, to by to po prostu zrobił, bez takich zapowiedzi. W tym przypadku śmierdzi dissem, ale na nikogo konkretnego i jest to raczej część jakiejś grubszej akcji (diss na raka?). Czy to będzie naprawdę diss, czy może coś zupełnie innego, przekonamy się za parę godzin.

Czytaj dalej

News

Zabójstwo Foolio – ruszył proces, a czterech oskarżonych czeka nawet kara śmierci

Raper został zastrzelony, jak świętował 26. urodziny.

Opublikowany

 

foolio

Po niemal dwóch latach od śmierci Foolio sprawa w końcu trafia na salę sądową. Czterech oskarżonych stoi pod ścianą – grozi im nawet kara śmierci.

Sprawa zabójstwa rapera z Jacksonville wchodzi w kluczową fazę. W środę, 8 kwietnia, w sądzie w Tampie ruszył proces wyboru przysięgłych. Każdy kandydat jest dokładnie przepytywany, szczególnie pod kątem stosunku do kary śmierci. Jeśli ktoś nie dopuszcza takiej opcji – odpada.

foolio ruszył proces kara śmierci
Stop klatka z filmu, na którym widać jak napastnicy oddają strzały w kierunku rapera

Czterech oskarżonych i walka o życie

Na ławie oskarżonych siedzą Sean Gathright, Rashad Murphy, Davion Murphy i Isaiah Chance. Wszyscy zostali oskarżeni o morderstwo pierwszego stopnia i każdy z nich może zapłacić za to najwyższą cenę.

Proces będzie wspólny dla całej czwórki, choć ich prawnicy próbowali to zablokować. Argument? Niektóre dowody – jak konkretne zeznania czy rzekome powiązania gangowe – mogą wpłynąć na ocenę przysięgłych i zaburzyć obraz sprawy. Sąd jednak się do tego nie przychylił.

Raper zastrzelony 26. urodziny

Śmierć Foolio w czerwcu 2024 roku wstrząsnęła sceną rapową. Raper został zastrzelony przed hotelem w Tampie, gdzie świętował swoje 26. urodziny.

W tle całej sprawy przewija się też postać Alicii Andrews. Kobieta uniknęła najcięższego zarzutu, czyli morderstwa pierwszego stopnia. Zamiast tego została uznana za winną nieumyślnego spowodowania śmierci, a z zarzutu spisku do zabójstwa została oczyszczona. Kobieta miała przed śmiercią rapera go nękać i śledzić.

Grozi jej maksymalnie 15 lat więzienia, ale wyroku nadal nie usłyszała. Nowa data ogłoszenia wyroku wciąż nie jest znana.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: