News
Młoda artystka miała w nazwie „Shady” – Eminem natychmiast reaguje
Raper pilnuje swoich marek jak oka w głowie.
Eminem sprzeciwił się próbie zarejestrowania znaku „The Real Squid Shady”, ale sprawa zakończyła się szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. Sydney Anderson wycofała wniosek, więc obóz Shady nie musiał ciągnąć tematu przed urzędem patentowym.
„The Real Squid Shady” pod ostrzałem
Marshall Mathers od lat pilnuje swojej marki jak oka w głowie. Każde nawiązanie do „Shady” czy „Slim Shady” jest przez jego prawników dokładnie sprawdzane.
Tym razem chodziło o Sydney Anderson, początkującą artystkę, która próbowała zastrzec nazwę „The Real Squid Shady”. Używała jej w mediach społecznościowych i planowała wykorzystywać przy projektach muzycznych – m.in. przy nagraniach i publikacjach.
Według doniesień medialnych obóz Eminema złożył oficjalny sprzeciw w United States Patent and Trademark Office. Argument był prosty – taka nazwa może wprowadzać odbiorców w błąd i budować skojarzenie z zarejestrowanymi markami „Shady” oraz „Slim Shady”. W grze była też kwestia potencjalnego osłabienia brandu, który przez lata urósł do rangi globalnego symbolu.
Sprawa zakończona, zanim się zaczęła
Zanim jednak temat rozkręcił się na dobre, Anderson wycofała wniosek. W rozmowie z mediami miała stwierdzić, że nie otrzymała żadnego powiadomienia o sprzeciwie „od jego prawników ani nawet od niego samego”. Dodała też: „I w ogóle już tego nie kontynuuję”.
Shady to marka, nie tylko ksywka
Alter ego Slim Shady pojawiło się na początku kariery rapera z Detroit. Po chłodnym przyjęciu projektu „Infinite” z 1996 roku Mathers wykreował mroczniejszą, bardziej bezczelną wersję siebie. To właśnie ta persona pozwoliła mu wejść na zupełnie inny level.
W 1997 roku „The Slim Shady EP” oficjalnie wprowadziło tę postać do gry, co stało się jednym z najmocniejszych brandów w historii rapu. Dziś „Shady” to nie tylko pseudonim – to znak towarowy z ogromną wartością rynkową.
To nie jedyny front
Choć temat „The Real Squid Shady” zamknął się szybko, Eminem nadal ma inne sprawy. W przeszłości pozywał m.in. australijską markę plażową „Swim Shady”, argumentując podobnie – chodziło o ryzyko pomyłki i żerowanie na rozpoznawalności jego nazwy.
Na tym nie koniec. Obóz Mathersa podejmował też działania prawne wobec Meta w związku z rzekomym nieautoryzowanym wykorzystaniem chronionych materiałów.
News
„Gdyby nie Gural, byłby nikim” – Kaczor odpowiada na złośliwe komentarze
Raper ujawnia również szczegóły nowej płyty.
Kaczor nie zamierza udawać, że negatywne komentarze nie istnieją. Raper wrzucił do sieci serię obraźliwych wpisów, z którymi spotyka się na co dzień, a przy okazji przekazał fanom, na jakim etapie są prace nad jego nowym albumem.
Kaczor pokazał, co wypisują internauci
Poznański raper pracuje obecnie nad krążkiem „Przebudzenie”, ale zamiast promować wyłącznie nową muzykę, postanowił pokazać ciemniejszą stronę obecności w sieci. Na swoim profilu udostępnił fragment komentarzy, jakie regularnie pojawiają się pod jego postami.
- „na ryju osiemdziesięciolatek od sterydów”
- „zszedł z niego towar”
- „wysuszony w ch*j”
- „na pewno teść i peptydy”
- „to ten co napi*rdala baby w parku!”
- „odwrócił się od Peji, dno”
- „nikt go nie słucha szuka atencji”
- „gdyby nie Gural był by nikim”
- „beznadziejny raper”
Raper: „To mnie napędza do działania”
Kaczor przyznał, że podobne wpisy stanowią jedynie niewielką część wszystkich reakcji. Jak podkreślił, większość komentarzy jest pozytywna, a internetowy hejt traktuje bardziej jako dodatkową motywację niż problem.
– Taki skrawek opinii, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością i giną wśród pozytywnych komentarzy. Ale są i będą to normalne, ludzie gdzies muszą wyrzucić wkurw na codzienność, która często jest nie łatwa. Mnie to często napędza do dzialania. Właśnie zamykam dopinam najnowszy album, „Przebudzenie”, trenuje podopiecznych w nowym klubie, forma jest niezła a na każdym z tych pól wiem, że będzie tylko lepiej. Dla mniej lub bardziej przychylnych mi ludzi, zahaczając o megalomanię zacytuję wers, który mi musiała jakiś czas temu przypomnieć żona… „Nigdy nie przejmuj się tym co ktoś o Tobie gada” Pozdro kocice i kocury – napisał.
Premiera płyty „Przebudzenie”
Przy okazji wpisu Kaczor ujawnił również datę premiery nowego wydawnictwa. Album „Przebudzenie” trafi do słuchaczy 23 października 2026 roku, natomiast start przedsprzedaży zaplanowano na początek września.
Na koniec raper dorzucił jeszcze humorystyczny dopisek: „P.S. wiem wiem gacie ch*jowe…”

News
Peja wrócił na Jeżyce razem z synem. Uczcił 29-lecie „Zwykłej codzienności”
Minęły już blisko trzy dekady od premiery tego rapowego klasyka.
Peja nie zapomniał o ważnej dacie w swojej historii. W 29. rocznicę premiery kultowego albumu „Zwykła codzienność” raper wrócił na Jeżyce i zabrał na spacer swojego syna.
„Piwko na prześwicie, toczy się jeżyckie życie” – rapował Peja w numerze „Kolejny stracony dzień”. Reprezentant Slums Attack opublikował wspólne zdjęcie z synem. Fotografia została zrobiona na Jeżycach – osiedlu, które jest nierozerwalnie związane z jego historią.
– 29 lat temu nakładem RRX wyszedł album ZWYKŁA CODZIENNOŚĆ. Z tej okazji wjechał dziś po jeżyckich rejonach spacer z młodzieżą – napisał Rychu.
„Zwykła codzienność” to drugi studyjny album Slums Attack, który ukazał się 7 lipca 1997 roku nakładem R.R.X. Dla wielu słuchaczy do dziś pozostaje jedną z najważniejszych pozycji w historii polskiego hip-hopu.
To właśnie z tego wydawnictwa pochodzi numer „Czas przemija”, który znalazł się na liście 120 najważniejszych polskich utworów hip-hopowych według serwisu T-Mobile Music. Mimo upływu niemal trzech dekad album wciąż jest regularnie wspominany przez fanów i uznawany za klasykę rodzimej sceny.
News
Kaz Bałagane zaskoczony. Znana firma sięgnęła po jego kultowy mem
„Był mateuszek w nosek walony?”
Kultowy tekst Kaza Bałagane wrócił do gry. Sięgnęła po niego znana aplikacja Lisek.app, a sam raper nie kryje zaskoczenia.
W rapowym środowisku od kilkunastu lat funkcjonuje powiedzonko: „Co tam, jak tam? Był Mateuszek w nosek walony?…”. Teraz postanowiła wykorzystać je marka Lisek.app, oferująca ekspresowe dostawy zakupów nawet w 15 minut.

Firma wrzuciła do sieci grafikę z przerobionym hasłem, nawiązującym do kultowego tekstu Kaza Bałagane. „Co tam, jak tam? był już lisek do norki zamawiany?”
Cała akcja jest elementem kreatywnego marketingu w social mediach. Na wpis zareagował również sam Kaz Bałagane. Raper ograniczył się do krótkiego komentarza: „Nie wierzę…”

News
Skolim z historyczny rekordem na Youtube. Raperzy nie mają do niego podjazdu
Kto z rapowego środowiska jest najbliżej nowego rekordu?
Skolim zapisał się w historii polskiego YouTube. Jego megahit „Wyglądasz idealnie” został najczęściej oglądanym polskim teledyskiem na platformie, wyprzedzając wieloletniego lidera.
Skolim przebił Sławomira
Piosenka „Wyglądasz idealnie” osiągnęła już 269 milionów wyświetleń, dzięki czemu przejęła pierwsze miejsce w zestawieniu najpopularniejszych polskich klipów na YouTube. Tym samym Skolim wyprzedził Sławomira i jego „Miłość w Zakopanem”, która przez lata utrzymywała pozycję lidera.
Skolim już dawno wyszedł poza środowisko disco polo, trafiając do znacznie szerszego grona odbiorców, nagrywając m.in. z raperami. Nieprzypadkowo zyskał przydomek Króla Latino, a liczby tylko potwierdzają jego pozycję.
Raperzy daleko w tyle
Polscy raperzy nawet nie mają podjazdu do wyniku Skolima. W kolejce usatwili się m.in. Daj To Głośniej – „Mama ostrzegała” – 236 mln wyświetleń, Ronnie Ferrari – „Ona by tak chciała” – 235 mln wyświetleń, a takze Akcent – „Przez twe oczy zielone” – 218 mln wyświetleń.
Dopiero po nich pojawiają się pierwsze rapowe ksywki. Najbliżej wyniku Skolima jest Tymek.
- Tymek – „Język ciała” – 202 mln wyświetleń
- Kizo – „Disney” – 195 mln wyświetleń
- Grubson – „Na szczycie” – 178 mln wyświetleń
News
Rick Ross mówi, że zarobił na nowej płycie przed jej wydaniem. „Branża się zmieniła”
Fani mu nie wierzą.
Rick Ross przekonuje, że nie musi stresować się wynikami sprzedaży „Set In Stone”. Według rapera pieniądze za projekt trafiły na jego konto jeszcze przed oficjalną premierą płyty.
Rozay nie przejmuje się sprzedażą
Już 17 lipca do słuchaczy trafi nowy album Ricka Rossa zatytułowany „Set In Stone”. Dla rapera będzie to ważny sprawdzian, bo w ostatnich latach wokół jego osoby nie brakowało dyskusji. Sporo emocji wywołało jego zaangażowanie w konflikt Drake’a z Kendrickiem Lamarem, a później internet szeroko komentował nagrania z jego zwykłego lotu rejsowego. Część fanów uznała wtedy, że jego wizerunek milionera nie do końca pokrywa się z rzeczywistością.
Mimo tego Rozay sprawia wrażenie człowieka, który nie zamierza przejmować się opiniami ani przewidywaniami dotyczącymi pierwszego tygodnia sprzedaży.
Rick Ross: „Pieniądze dostałem przed premierą”
Na Instagramie raper opowiedział o tym, jak z jego perspektywy wygląda dziś muzyczny biznes. Jak twierdzi, finansowo jest już zabezpieczony i wynik albumu nie ma wpływu na jego wynagrodzenie.
– Zapłacono mi jeszcze zanim album trafił do sprzedaży. Branża się zmieniła. Sprzedaję płyty od 20 lat. Wiecie, czym się zajmuję. Rozay dostał swoje. Modlę się, żebyście też byli opłacani jeszcze przed premierą albumu, bo to właśnie jego stworzenie jest całą pracą.
Rick Ross speaks out ahead of his upcoming album "Set In Stone," claiming that he's already been paid before it even drops 👀
"I'm already paid before the album come out… The industry has changed."
"I've sold records, n***a, for the last 20 years. You know what I do. Not just… pic.twitter.com/Vpo06ZRxaJ— HotNewHipHop (@HotNewHipHop) July 6, 2026
Fani tego nie kupują
Pod wpisami dominuje sceptycyzm. Wielu użytkowników uznało, że Rick Ross próbuje przygotować fanów na słabszy wynik sprzedażowy.
Jeden z komentujących napisał: – Próbuje się zabezpieczyć, bo zaraz zaliczy klapę i będzie wyglądał jak idiota.
Inny dodał: – Najśmieszniejsze jest to, że nikt by się z niego nie śmiał, gdyby przez ostatnie dwa lata zachowywał się normalnie.
Pojawił się również komentarz: – Gość próbuje wyprzedzić narrację o tym, jak niską sprzedaż zaraz osiągnie.
„Set In Stone” przed trudnym sprawdzianem
Cała branża mierzy się dziś z problemem coraz trudniejszego zdobywania wysokich wyników sprzedaży w pierwszym tygodniu. Ogromna liczba premier i walka o uwagę słuchaczy sprawiają, że nawet uznani artyści nie mają łatwego zadania.
Czy „Set In Stone” zaskoczy wynikami, okaże się już kilka dni po premierze. Sam Rick Ross daje jednak do zrozumienia, że dla niego najważniejszy etap tego projektu zakończył się jeszcze przed jego oficjalnym wydaniem.
-
News4 dni temuWymowny gest Sokoła na Openerze. Do kogo był skierowany?
-
News3 dni temuSłuchacze podkręcają Tedego, żeby zdissował Sokoła
-
teledysk4 dni temuJaś Kapela z comedy-dissem na Szpital Południowy. Stanowski wniebowzięty
-
News2 dni temuPodano kwotę, za jaką Popek sprzedał swoje konto na Instagramie
-
News4 dni temuEminem przegrał spór o znak towarowy. Sąd odebrał ochronę marce rapera
-
News2 dni temuFu stanął w obronie Sokoła. „Obrywa cała ekipa. To lincz”
-
News2 dni temuSyn Młynarza wbił serię szpil Sokołowi
-
News1 dzień temuKęKę znika ze sceny. Raper ogłosił minimum roczną przerwę od koncertów